Autor Wątek: Yahoo Fusion - Test  (Przeczytany 19380 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szabas

  • Opinii: (107)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sympathy for knives.
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #20 dnia: 12-10-2010, 00:44:27 »
MichaelD, jesteś fachman i tyle.
Tylko Yasiu coś zdupcył krawędź szlifu. ;-)

Zacny kuchenniaczek w najodpowiedniejszych rękach.
Dzięki za lekturę. :kosunia:
Dylu dylu na winylu...

>El Solo Lobo<

Online W. Irving

  • Opinii: (45)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3113
  • Płeć: Mężczyzna
    • Pokażmy, że potrafimy pomagać :)
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #21 dnia: 12-10-2010, 12:27:22 »
CZoł(gi)em  8D

Dzięki MichaelD za profesjonalną recenzję noża.

Pozdrawiam
Tomek
wiem k...a wszystko... jako rzecze kosiarz ;>

(tu http://forum.knives.pl/index.php/topic,156717.msg1501352.html#msg1501352 )

Online W. Irving

  • Opinii: (45)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3113
  • Płeć: Mężczyzna
    • Pokażmy, że potrafimy pomagać :)
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #22 dnia: 22-11-2010, 23:49:28 »
Czoł(gi)em Waszmośćpanom  8D

przepraszam za post pod postem, ale merytorycznie są one rozdzielne, bo ten poprzedni to ocena recki MichaelD, a niniejszy  - no to niby ma być moja recenzja.

Nożyk przkazał mi 15.11.2010 Michał (MichaelD) w sekretnie umówionym uprzednio miejscu, to jest w KFC (wyszło, że obaj tam mamy niedaleko) w centrum Szczecina. Dziwne miejsce trochę (ja nie cierpię "Scheissfoodów"  :rzyga:, a i Michał (jak wynikło z rozmowy) też raczej preferuje kuchnię domową).
Przekazania noża dokonaliśmy na tyle dyskretnie, że ochrona lokalu nie wezwała policji, ani nie wywołaliśmy paniki wśród nielicznych gości.

Ale dość poezji przejdźmy do meritum, albo “adremu”  :shy:

(Będzie bez fotografii, bo ze mnie fotograf niewielki, a myślę że obrazki pokrojonego mięcha, czy warzyw niewiele wniosą – postaram się pisać obrazowo).

Nóż zrobił na mnie przyjemne wrażenie (widziałem fotografie w tym wątku, ale to zupełnie co innego niż “bliskie spotkanie trzeciego stopnia”). Dość ciężki (w porównaniu z używanymi przeze mnie w kuchni) i pięęęęęknie dźwięczący przy “skrobnięciu” w KT. Rękojeść w ciekawym kolorze i do mojej dłoni pasująca całkiem O.K.

Już pierwszego wieczoru zaprzęgnięty został do wszystkich (w miarę możliwości) prac w kuchni. 5 osób w rodzinie i pełne wyżywienie w domu, czyli śniadanie + obiad + kolacja (+ kanapki "do szkoły" dla wszystkich) . Trochę krojenia miał przez ten tydzień.  ;-)

Rodzina dostała krótkie “szkolenie” w kwestii używania/”abusowania” - kroimy wszystko co ma być pokrojone z wyjątiem mrożonek (normalnie też mrożonek “naszymi” nożami nie kroimy, ale ostrożności nigdy za wiele), mięsa “z kością” i staramy się nie upuścić noża czubkiem na podłogę (bo będzie wstyd jak zrobimy “kuku” takiemu fajnemu nożykowi, poza tym trzeba będzie robić ściepę na odkupienie). Udało się i nóż wyszedł cało z tygoniowych zmagań kuchennych. (Deski “główne” mam drewniane – buk oraz takie “śnadaniowe” - z białego tworzywa – kupione w Aldim, więc podłoże do krojenia było chyba O.K.)

Nóż kroił pieczywo, wędliny, jarzyny do kanapek (paprykę, cebulę, ogórki świeże, kiszone i konserwowe), nie obieraliśmy nim ziemniaków (chociaż podbno są mistrzowie co potrafią to takim dużym ostrzem). Szatkował kapustę (pekińską) do surówek. Dzielił pomelo (takie cósie podobne do grapefruitów, ale większe  :special: ).

Od poniedziałku do soboty nie był ostrzony, ani podostrzany (chciałem sprawdzić ile ostrości straci przez 5 dni intensywnego użytkowania w kuchni). W sobotę dostał bojowe zadanie:
4 kg filetów z piersi kurczaka – powstało 12 kotletów + duuuuuuużo “pasków” mięsnych (do wykorzystania na gyros/kebab (drobiowy) w tygodniu), a reszta (takie mniej eleganckie kawałki) na “paszę” dla kota. Nóż dawał radę dzielnie (pomimo niewielkiej straty agresji cięcia) po przetworzeniu 3 kg mięska dokonałem inspekcji KT i stwierdziłem, że ma lekkie “wybłyszczenia” na całej długości (co nie przeszkadzało zbytnio w skutecznym szatkowaniu mięsa), podostrzyłem na białych kamieniach Triangla i z powrotem w mojej dłoni (i duszy oraz oczach)zagościło “szaleństwo”. Potem jeszcze “trochę” jarzyn na “włoszczyznę” + surówkę.
No i dalej “to samo” cięcie, krojenie, cięcie, krojenie....... Szkoda, że ten tydzień tak prędko się skończył.

Podsumowując:
Nóż znakomity do większości zastosowań kuchennych (cienka KT wyklucza raczej krojenie miesa z kością i mrożonek). IMO najlepiej kroi się nim/ szatkuje warzywa i jarzyny; jednakże z powodzeniem można kroić nim mięso, pieczywo i wszystko co trzeba w kuchni kroić. Dawał radę nawet szczególnie twardemu chlebowi (żytni na zakwasie z ziarnami, który pieczemy już od jakiś 3 lat w domu).

Profil ostrza i “szaleńcza” ostrość pozwalają kroić naprawdę baaaardzo precyzyjnie i plasterki wędlin, czy pomidora są tak cienkie, że mają tylko “jedną stronę”, a pieczywo prawie się nie kruszy. Rdzewność metalu nie stanowi jakiegoś poważnego problemu. Nóż nabył kilka lekkich ciemnych plamek po krojeniu papryki (czerwonej) i ogórków kiszonych, ale znikły po umyciu (gąbką do naczyń – nawet ta “nieostra strona” dała radę). Przy zachowaniu minimum “troski” - czyli po każdym krojeniu płuczemy nóż/wycieramy wilgotną ściereczką + suszymy ostrze, nie ma problemu z “rudą jędzą”. Kusiło mnie trochę, żeby poddać ostrze musztardyzacji, ale w końcu to nie mój nóż i dałem spokój.

Może kiedyś sobie taki nóż sprawię do kuchni (jak wygram w totka). Dawno tak przyjemnie się nam nie kroiło :-)

Pozdrawiam
Tomek

P.S.
Dodatkową korzyścią z “passaround” jest to, że w domu przestali na mnie patrzyć jak na poj* (przepraszam świra), który doprowadza noże do “straszliwego” poziomu ostrości :-) Teraz wreszcie domowniecy mieli okazję spróbować pracy naprawdę ostrym nożem.

P.P.S.
Wielkie dzięki dla Michała (MichaelD) za pomysł “passaround” i udostępnienie noża

P.P.P.S.
Na białych kamieniach triangla doprowadziłem go dziś wieczorem do pełnej kondycji (mam nadzieję, że nie zmieniłem kątów ostrza) i jutro wysyłam do "pawłasz" do Wrocławia
wiem k...a wszystko... jako rzecze kosiarz ;>

(tu http://forum.knives.pl/index.php/topic,156717.msg1501352.html#msg1501352 )

Offline kajtek

  • Opinii: (40)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1627
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #23 dnia: 01-12-2010, 18:05:29 »
Odebrałem nóż od  Pawła
Tak na szybko.Paweł podczas przekazywania mi noża pokazał mi wybrzuszenia na ostrzu.Powstały one podczas próby strugania patyka.Ma o tym napisać w swoich wrażeniach.
Ze swojej strony mogę powiedzieć że nóż ma bardzo cieńką krawędź tnącą.Dzięki temu tnie jak szatan.Dzisiaj miał rozgrzewkę pociachałem cebulkę do kiełbaski.Byłem wręcz stremowany tym co robił cebulą.
Ergonomia na bardzo wysokim poziomie.Rękojeść jak dla mnie jest w sam raz.Miałem takie dziwne wrażenie że wolałbym mniejszy nóż.Się zobaczy może po bliższym poznaniu mi przejdzie.
Na razie to tyle.Wrażenia z używania będę dopisywał na bieżąco. 
samotny łowca spławikow

Offline jabberwocky

  • Opinii: (8)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2196
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #24 dnia: 01-12-2010, 18:14:30 »
Erm, ale po co _tym_/_takim_ kuchenniakiem, maszyną do szatkowania strugać patyki?   Wytłumaczcie mi może bo jakoś nie ogarniam...
 Zwłaszcza że od początku wiadomo że MIAŁ MIEĆ BARDZO CIENKĄ KT?
-Is there anything worn under the kilt?
-No, nothing worn, everything in perfect working order!

Offline Kagemusha

  • Moderator
  • Opinii: (132)
  • *
  • Wiadomości: 1961
  • Płeć: Mężczyzna
  • tak, ten maniak od Gamer'ów to ja ;)
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #25 dnia: 01-12-2010, 20:10:51 »
Erm, ale po co _tym_/_takim_ kuchenniakiem, maszyną do szatkowania strugać patyki?   Wytłumaczcie mi może bo jakoś nie ogarniam...
 Zwłaszcza że od początku wiadomo że MIAŁ MIEĆ BARDZO CIENKĄ KT?

+1

nie bardzo widzę co ta próba miała dać, chyba, że chcemy wiedzieć czy ten nóż nadaje się do przyrządzania wykwintnych dań dla korników...
slice of life
Obecne EDC: MT Scarab, Camillus CQB1, LM Surge, Olight i3 EOS, Victorinox Compact

Online W. Irving

  • Opinii: (45)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3113
  • Płeć: Mężczyzna
    • Pokażmy, że potrafimy pomagać :)
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #26 dnia: 02-12-2010, 13:17:05 »
Odebrałem nóż od  Pawła
Tak na szybko.Paweł podczas przekazywania mi noża pokazał mi wybrzuszenia na ostrzu.Powstały one podczas próby strugania patyka.[ciach ...]

oczom k*wa nie wierzę, co tu jest napisane ? Takim nożem patyki strugać ????

no to moge tylko dopisać:
"żałuję, że nie wykorzystałem okazji - szwagier zmieniał linoleum w korytarzu - mozna by spradzić, czy Yahoo Fusion nadaje się do cięcia wykładziny. K*nia taka okazja do testu zmarnowana"  :] :] :]

Pozdrawiam
Tomek

P.S.
kajtek, jak możesz, to wrzuć fotkę tej skatowanej KT
wiem k...a wszystko... jako rzecze kosiarz ;>

(tu http://forum.knives.pl/index.php/topic,156717.msg1501352.html#msg1501352 )

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #27 dnia: 02-12-2010, 15:24:55 »



www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Online W. Irving

  • Opinii: (45)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3113
  • Płeć: Mężczyzna
    • Pokażmy, że potrafimy pomagać :)
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #28 dnia: 02-12-2010, 15:39:07 »
Czoł(gi)em  8D

mogło być gorzej.

Ale nadal nie ogarniam prób strugania patyka tym nożem  ;>

Pozdrowionka
Tomek
wiem k...a wszystko... jako rzecze kosiarz ;>

(tu http://forum.knives.pl/index.php/topic,156717.msg1501352.html#msg1501352 )

Offline pawelsz

  • Opinii: (29)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 602
  • Płeć: Mężczyzna
  • Piekielny Frecior ;P
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #29 dnia: 02-12-2010, 16:17:47 »
Krótki opis akcji:
Nie strugałem patyków, ale miało być lekkie zaostrzenie patyczka do mięcha- no takie cosik co trzyma mięcho pieczone w kupie, po nacięciu patyczka nóż się ześliznął i elegancko wjechał mi w kciuka zatrzymując się na paznokciu (tiaaa sporo juchy poleciało).
Tak wyglądało KT po tym

Potem wstępnie zostało to lekko wygładzone na drewienko- stal jest średnio zahartowana i elastyczna.
I wiem, że jestem już za to opierdolony :(

Hmm, po odebraniu paczki od Tomka i jej rozpakowaniu pierwsze zdziwienie: kurna spory jest, a potem drugie: jaka cienka KT (fucktycznie brzęczy po potrąceniu palcem bardzo miło)
Ostrość- no lustereczko może nie goli idealnie, ale tnie perfekcyjnie.
Rączka- ładna, dobrze leży w ręce ale ... nie zawsze

Cienkość KT daje fenomenalnie właściwości tnące- większość rzeczy płynie wręcz przy cięciu wszelkich spożywczych cudaków, przy cięciu boczku na plastry była odrobina stresu- jednak tam sa chrząstki, ale poszło gładziutko.

Dziwne wrażenie jest, jak po cięciu nóż wcina się troche w deskę do krojenia, no ale ta cienka KT swoje robi.
Cięcie schabiku to juz czysta poezja

Drobne problemy tylko przy cięciu żółtego sera, ale to oczywiste ;) i tak sprawuje się przy tym znacznie lepiej niż inne moje noże.
Pomidorki i inne warzywka płyną poprzez ostrze
Rączka jest wygodna jeśli używałem go do cięcia całą długością, przy precyzyjniejszym cięciu przodem ostrza jest jednak dla mnie ciut za mała (a dużych łap nie mam) i nóż ma tendencję do obracania się w dłoni- gdyby była ciutke szersza byłaby znacznie lepsza stabilizacja ostrza w dłoni, tak czułem się ciut niepewnie (zwłaszcza mój kciuk...)
Kształt ostrza podoba mi się bardzo i jest bardzo praktyczny, jednak wolałbym ciut mniej smukłe KT, takie mocniejsze- nie wiem czy by była aż taka utrata płynności cięcia, ale odporność na różności i pewność działania byłaby znacznie lepsza (dla mnie). Tutaj KT jest tak cienka, że przesuwając ostrze płasko po rancie stołu widać jak ostrze dopasowuje się do niego.
Nie zauważyłem żadnych problemów z rdzewnością-proste przemycie+wytarcie do sucha załatwia problem rudej.
Trzymanie ostrości bardzo dobre- nie czułem potrzeby doostrzania go.
Znając moja rodzinkę nie jest to nóż dla mojej familii-za mało wytrzymały - już widzę podważanie czubkiem zawleczki od puszki itd, brrr

Podsumowując: kształt bardzo udany, tnie jak głupi, rączka ciutkę większa byłaby idealna i może ciut grubsze KT




Offline kajtek

  • Opinii: (40)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1627
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #30 dnia: 03-12-2010, 19:18:31 »
Witam ponownie!
    Poużywałem trochę nożyk.Nic ciężkiego.Dzieci chciały żeby im pokroić mandarynki no to ciach.Nawet pestki nie przeszkadzały.Ogórek wiadomo.Karczek pieczony o sorry kochana mama dała w plasterkach.Kiełbasa w kostkę,miałem mały problem przy rozcinaniu całej kiełbasy na pół.Nóż wchodził do połowy i się klinował.Miałem wrażenie że albo ja za mocno ściskam kiełbasę (ze strachu o palce )albo że kiełbasa przykleja się do ostrza.
      Podczas krojenie miękkich rzeczy miałem wrażenie że nóż wchodzi lekko w deskę do krojenia.Ostrość jest naprawdę niesamowita.
      Co do rdzewności to jak na razie nie zauważyłem żadnych problemów.Po każdy użyciu ciepła woda i szmatka.
     Podsumowując bardzo fajny nożyk.diabelsko ostry ale i delikatny. Przy odrobinie dbałości można zapomnieć o korozji.
Osobiście wolałbym coś trochę mniejszego i mniej delikatnego.Podczas letniego pobytu na hacjendzie u Lubka miałem okazję pomacać Jasiowego santoku.Zakochałem się.
    Dzięki wielkie dla Michała za możliwość używania tego cacka.Pokonałem swoje uprzedzenia do jednostronnego szlifu.Udało mi się też bardziej sprecyzować wymagania co do noża kuchennego.

ps.W sobotę lub niedzielę może coś popichcę i wtedy może coś napiszę.
samotny łowca spławikow

Online yetisize

  • Opinii: (282)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3197
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pozdrawiam Rafal
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #31 dnia: 27-01-2011, 16:42:22 »
Ciąg dalszy pierwszych wrażeń.
Rdza na ostrzu pojawiła się w miejscu gdzie były przeprowadzane próby rdzewności, mniej więcej w ołowie ostrza są takie dwie nałożone na siebie prostokątne plamy, pozostałości po kawałkach ręcznika, i na nich właśnie wylazła ruda.
W sumie nawet nie rdza, ale po przejechaniu opuszkiem po ostrzu było wyraźną chropowatość w tym miejscu czuć, wszelkie problemy zniknęły po paru minutach z gąbką kuchenną i mleczkiem CIF.
Naostrzyłem nóż, bo bardzo poniżej moich standardów ostrości był, przy okazji naprawiłem szczerbę  na ostrzu na tyle, że tnie płynnie papier i nie haczy, choć jeszcze ją widać.
Musze w tym miejscy usprawiedliwić psuja który ją pokrzywił, naprawdę nie trzeba było dużo by ten nóż uszkodzić.
naprawiałem KT...paznokciem  :D
Przejechałem paznokciem po wklęsłej stronie ostrza kilka razy i wróciła do jako takiej normy.
Ostrze ok 5 mm od krawędzi ma grubość żyletki, i jak żyletka się zachowuje - cokolwiek twardszego niż marchewka i nóż zniszczony  :frown:
Myślę że jedno luzowanie kurczaka i trzeba kolejny nóż kupować, uniwersalnym bym go nie nazwał.

Praca
No co tu dużo pisać, świetnie tnie.
Jak na moje przyzwyczajenie jest trochę za długi, mój ulubiony uniwersalny kuchenniak jest o parę centymetrów krótszy.
Zrobiłem jakąś surówkę, sałatkę warzywną, miękkie warzywa kroi jak marzenie.
Jedno co mnie troszkę denerwowało - kiedy kroiłem ogórki, skubane przyklejały się do strony z płaskim szlifem i to mocno.
Za to żadnym nożem dotąd tak cudownie nie kroiło mi się fety.
Zero mazania, oklejania ostrza, idealne równiutkie kawałki.

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #32 dnia: 03-02-2011, 17:44:53 »
Cytat: Kagemusha
Odebrałem nóż w piątek wieczorem z poczty, dzięki uprzejmości paczkonosa, który nie pofatygował się w czwartek z paczką  :mad:
Pierwsze wrażenia estetyczne pozytywne. Szczerba po struganiu patyczka nie haczy już przy krojeniu, ale jest wyczuwalna. Tzn, przesuwając palcem po płazie nad KT wyraźnie czuć w tym miejscu nierówność.
W kuchni na pierwszy ogień poszła marchewka, cięcie w plasterki. Do grubości 0.5 mm da się zejść bez wysiłku. Im grubsze plasterki tym bardziej znosi ostrze na stronę szlifu wklęsłego.
Cięcie pomidorka na kanapki - bezproblemowo i bez niespodzianek,
Krojenie parówek - bez komentarza, tu nawet linijka dała by radę  ;P
Przecinanie na pół woreczka z lekko rozgotowanym ryżem - bez problemu, nie klinuje się w lepkim materiale, plastik woreczka nie stawia żadnego oporu. Po przecięciu 2 woreczków ryżu zostawiłem nieumyty nóż na około 15-20 minut (czyli na czas zjedzenia obiadu). W tym czasie w miejscach gdzie do płazów przykleiły się ziarenka ryżu pojawiła się ruda. Wsio zeszło pod gorącą wodą i ostrzejszą stroną gąbki do naczyń. Tym niemniej zonk, nie spodziewałem się, że ryż zardzewi nóż pokryty już jakby nie było patyną  :?

Przeniosłem w właściwe miejsce
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline Kagemusha

  • Moderator
  • Opinii: (132)
  • *
  • Wiadomości: 1961
  • Płeć: Mężczyzna
  • tak, ten maniak od Gamer'ów to ja ;)
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #33 dnia: 03-02-2011, 18:13:06 »
Hm, dzięki, ale to była (w zamierzeniu) tylko informacja, że mam nóż i że działa ;)
Więcej informacji z używania wrzucę niedługo, znaczy się, jak skończy się moja tura.
slice of life
Obecne EDC: MT Scarab, Camillus CQB1, LM Surge, Olight i3 EOS, Victorinox Compact

Offline Kagemusha

  • Moderator
  • Opinii: (132)
  • *
  • Wiadomości: 1961
  • Płeć: Mężczyzna
  • tak, ten maniak od Gamer'ów to ja ;)
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #34 dnia: 16-02-2011, 23:54:52 »
To tak w ramach pełniejszego przedstawienia wrażeń z używania:
Yahoo Fusion robił za jedynego kuchenniaka przez tydzień. Akurat ta kategoria noży nie jest mi najbliższa, można by powiedzieć, że jeżeli o kuchenniaki chodzi, to jestem laikiem: w kuchni używam victorinoxowych pikutków i tego co akurat leży na wierzchu (od blura po ka-bara USMC), raz wygodniej a raz mniej. I jeżeli o wygodę chodzi, to według mnie Fusion stoi na bardzo wysokim poziomie. Rękojeść zapewnia dobry chwyt. Dla mnie mogła by być nieco bardziej pękata, natomiast dla mojej dziewczyny była całkiem OK, więc powiem "uniwersalna".

Wykończenie noża, dopieszczenie detali również świetne, okładziny spasowane miodnie, żadnych baboli na klindze, tutaj najwyższe noty i sędziowie są pod wrażeniem, Yahoo zbiera owacje na stojąco.

Jako, że nóż przyszedł do mnie już pokryty patyną, uznałem, że taryfy ulgowej nie będzie. Tutaj z góry zaznaczam, że unikam podejścia "nie moje, więc mogę zniszczyć" i w ten sam sposób równolegle do Fusion traktowałem Kameleona od Kruga, z racji podobnego (o ile nie tego samego: nc6 to zdaje się materiał na piły do kamienia a z takiej piły powstał Kameleon) gatunku stali i podobnej patyny.

Tak więc Fusion po pokrojeniu danego żarełka bywał pozostawiany w stanie upaćkanym na czas od kilkunastu minut do dwóch godzin. Kameleon nie kroił, ale również był paćkany tym samym żarełkiem w celach kontrolnych.
I tutaj zdziwienie. Zardzewiaczem numer jeden okazał się zwykły gotowany ryż (gotowany dodajmy w nieosolonej wodzie). Jak pisałem we wrażeniach wstępnych - w czasie potrzebnym na zjedzenie obiadu, czyli góra pół godziny, w miejscach gdzie do ostrza przykleił się ryż z rozcinanego woreczka pojawiła się ruda. Tylko na Fusion, Kameleona w tym czasie nie ruszyła. Zeszło na szczęście wszystko w try-miga potraktowane szorstką stroną gąbki do naczyń i płynem do onych. Natomiast samo przecinanie woreczków - poezja, Fusion płynął przez ryż i woreczki praktycznie sam, lepiej od pikutka w stanie nówka.

Zardzewiaczem numer dwa okazały się pomidorki, choć one bardziej patynowały niż rdzewiły, i Fusion i Kameleona. Z cięciem pomidorków, tak twardych jak i rozmiękłych Fusion nie miał problemów... aż do czasu ukrojenia paru kromek lekko czerstwego chleba. Pieczywo było białe, bez dodatkowych przeszkód a nóż naostrzony do stanu płynnego cięcia kartek i bezproblemowego plasterkowania pomidora. Drutu nie było, sprawdzone. Po ukrojeniu trzech kromek podeschłego chleba Fusion odmówił agresywnego wgryzania się w pomidorka pod własnym ciężarem, trzeba było go docisnąć. Wybłyszczeń na KT nie stwierdzono a parę miźnięć po marmurku do brzytwy przywróciło mu upragnioną agresję cięcia.

Krojenie cebuli - poezja. Ciach ciach ciach i cebulki pokrojona jak się patrzy. Można powiedzieć, że tą pracę Fusion wykonuje praktycznie sam.

Ogórki kiszone - co do krojenia nie miałem zastrzeżeń, trochę kleiły się do płaskiej strony ostrza. I co dziwne, zalewa z ogórków nie ruszyła Fusiona, mimo że kwaśne strasznie. Składam to na karb patyny powstałej przy przygodach z poprzednimi produktami spożywczymi.

Krojenie piersi z kurczaka. Tutaj zaliczyłem lekkie zdziwienie. Jako konkurencję dla Fusiona wybrałem BM Dejavoo. Naostrzone były jednakowo - płynnie cięły kartki, goliły z trudem. Mimo wyraźnej różnicy w długości KT i masie (z korzyścią dla Fusion) - Dejavoo w moim odczuciu sprawiło się lepiej. Co przez to rozumiem? Kroiłem mięso w paski, jeden Fusion'em, drugi Dejavoo i tak na zmianę, wkładając w cięcie minimum siły, tylko tyle, żeby ostrze płynęło przez mięso. Tak Fusion jak i Dejavoo potrzebowały dwóch "przejazdów" żeby odkroić pasek mięsa, przy czym Fusion wymagał mocniejszego dociśnięcia. Tutaj ktoś mądrzejszy musiałby się wypowiedzieć czy to kwestia stali, szlifu czy ki czort.

I na zbliżając się do końca, ostrzeżenie - uwaga na wodę z kranu w Warszawie. Jednego wieczora zostawiłem Fusion przy zlewie, umyty i wysuszony, ale przypadkiem kapnęła na niego kropla (jedna kropelka) wody z kranu i niezauważona została na ostrzu na całą noc. Rano w tym miejscu przywitała mnie piękna ruda kropka, która zeszła bez oporu po potraktowaniu gąbką, ale zostawiła po sobie ciemniejszą plamę na ostrzu.

Czy kupiłbym taki nóż, z tych materiałów, dla siebie?
Jestem rozdarty między urokiem pokrywającej się patyną węglówki (lubię takie klimaty), a podejściem praktycznym. Po prostu często gotując najpierw zjadam to, co przygotowałem, a dopiero po posiłku sprzątam i myję nóż. W związku z tym formie noża mówię zdecydowanie "TAK!", natomiast w kwestii stali cichutko szepnę "a może z n690, czy czegoś takiego?".

Czy poleciłbym taki nóż innej wnożowionej osobie?
Zdecydowanie tak, ale z wyraźnym ostrzeżeniem: "o tą stal trzeba dbać".

Czy poleciłbym taki nóż komuś niewnożowionemu?
Niestety nie. Delikatna KT i konieczność dbania o węglówkę powoduje, że nie wróżyłbym Fusion'owi długiej kariery na przykład w kuchni mojej mamy, która zostawia noże do wyschnięcia, a przechowuje je w szufladzie, w której radośnie mogą obijać się jeden o drugi.

Ogólnie oceniam Fusion'a jako nóż raczej dla "średniozaawansowanego lub bardziej" nożoholika, który doceni węglówkę i ma wpojone odruchy dbania o takie stale. Dla Yahoo brawa za dopieszczenie noża, nie znalazłem nic, do czego można by się doczepić. Bardzo, bardzo czysta robota na naprawdę wysokim poziomie. No i podziękowania dla MichaelD, za zorganizowanie Pass Around i umożliwienie zapoznania się z ciekawym okazem PCK.
slice of life
Obecne EDC: MT Scarab, Camillus CQB1, LM Surge, Olight i3 EOS, Victorinox Compact

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #35 dnia: 24-04-2011, 19:29:11 »
Kolejne spostrzeżenia z użytkowania:
- Przy cięciu twardych i dużych warzyw w plastry np. Seler nóż wyraźnie schodzi w lewo (mimo kontrowania), w przypadku cięcia miękkich produktów jak pieczarki czy szynka problem ten już nie dotyczy ( nożem da się sterować).
- Deska bambusowa jest wyraźnie zbyt twarda; albo to kwestia materiału lub użytych klejów, bo na krawędzi tnącej pojawiły się lekkie zawinięcia, w deskach sosnowych czy bukowych takiego problemu nie zauważyłem.
- Stal NC6 daje sie wyjątkowo łatwo polerować.




« Ostatnia zmiana: 24-04-2011, 21:49:50 wysłana przez MichaelD »
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #36 dnia: 30-07-2011, 21:08:52 »
Krótki filmik z Yahoo Fusion w roli głównej...pełna wersja (z audio) zostanie zamieszczona później.


Po dłuższym używaniu tego noża... muszę przyznać ze jest to jeden z najlepiej tnących noży szefa kuchni/ gyuto jakie miałem okazje używać.
Jak w wielkim byłem błędzie myśląc na początku, że nóż o grubości ostrza 3,5 mm będzie bardziej łupał niż ciął. A to zasługa ultra-cienkiej krawędzi tnącej i jednostronnemu szlifowi z urasuki... do tej pory spotkałem się z dwoma nożami które równie dobrze kroiły co Yahoo Fusion: Suisin Inox Honyaki Gyuto 240mm i Mizuno Tanrenjo Kamagata Usuba 180mm

Panowie, czapki z głów dla Janusza !!!  :)
« Ostatnia zmiana: 30-07-2011, 21:16:13 wysłana przez MichaelD »
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline homer

  • Opinii: (110)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 4311
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #37 dnia: 08-12-2011, 13:08:29 »
Cóż mogę napisać, chyba najszybciej to, że jak się ma dziesięciomiesięczny poślizg w opisie wrażeń to inni zdążyli już wszystko powiedzieć. W telegraficznym skrócie zatem: Nóż jest bardzo starannie wykonany i gdyby nie to, że miałem już wcześniej w łapach kilka rzeczy od Yahoo to byłby on wystarczającą rekomendacją do przyszłych zakupów. Nc6 w kuchni daje radę, po zostawieniu delikatnego tłustego filmu na głowni po każdym użyciu problem rdzy praktycznie nie istnieje. Ten konkretny egzemplarz zahartowany jest dość miękko (a może to tylko wrażenie wynikające z bardzo cienkiej krawędzi ?) dzięki czemu kt raczej się zawija niż kruszy (pomijam ubytki po patyku) - i bardzo dobrze jak dla kuchenniaka. Nóż tnie jak dziki pomimo sporej grubości. Niestety trudno było mi się przyzwyczaić do jednostronnego szlifu. Przy większych gabarytowo produktach głownia zjeżdżała na lewą stronę gdy tylko zapomniałem o kontrowaniu. Klinga z racji swej cienkości przy kt miło brzęczy. Ogólnie to nie wiem czy bym go sobie sprawił, ale to jedynie z racji szlifu, reszta bez zastrzeżeń i bardzo jestem zadowolony że dane mi było owego nożyka poużywać.
« Ostatnia zmiana: 08-12-2011, 13:11:09 wysłana przez homer »

Offline hejtyniety

  • Dixie Stuff
  • Opinii: (90)
  • *
  • Wiadomości: 913
  • Płeć: Mężczyzna
  • Doktor Ojtam Ojtam
    • Mam blog!
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #38 dnia: 18-01-2012, 18:14:59 »
Chory dziś jestem, więc w końcu można nadrobić zaległość. Przepraszam, że tak długo to trwało, ale jakoś nie umiałem się zebrać, zwłaszcza, że większość opisu będzie dublowaniem tego o czym już koledzy pisali.

Zacznę od tego, że nóż przyszedł do mnie z uszkodzeniem KT wynikłym w wyniku prób strugania patyków. Nie wypowiadam się na temat celowości takie działania, w każdym razie nie pojąłem się naprawy tego defektu bo nie chciałem, aby później ktoś miał do mnie pretensje, że mogłem to zrobić inaczej. Na szczęście defekt jedynie w nieznacznym stopniu utrudniał pracę, ale dawał do myślenia podczas zbliżania się do kości czy innych twardszych elementów. Wynikiem tego nóż taktowałem bardzo delikatnie, ale normalnie do kości też używam innego noża.
Aby móc w pełni odebrać moje odczucia dobrze by było, gdybyście wiedzieli jakich noży kuchennych używam na co dzień, a jest ich 4:
- Znany i lubiany zębaty pukutek - głównie do małych warzyw i owoców
- Fiskars Takumi Santoku - do siekania twardych warzyw (ostatnio głównie ostre papryczki i cebula ;P )
- Mora ostrzona na zero - mrożonki, kości i wszystko inne co wymaga użycia dużej siły
- Fiskars Chef ze starej serii Function Form. Bardzo cieniutki i leciutki, z mega wygodną rękojeścią - wszystko pozostałe, czyli mięsa chleby, sery itd.

Ale wróćmy do głównego bohatera. Kiedy do mnie przyszedł nie miałem jeszcze santoku, a cała reszta moich kuchenniaków jest bardzo lekka. Więc pierwsze wrażanie po wyjęciu z pudełka: "kurde, ale on ciężki". Nie zraziło mnie to i postanowiłem, zgodnie z założeniami, używać go normalnie w kuchni a oprócz tego zrobić mu "ścieżkę zdrowia" podczas przygotowywania beefjerky połączonym z gotowaniem chili.

Podczas normalnego używania w kuchnie nie zauważyłem dużych różnic między nim a chef'em. Wszystkie czynności oba noże wykonują bardzo dobrze, zresztą małe też są między nimi różnice. Zasadnicza z nich to fakt, że Yasiowy nożyc ma cięższa rękojeść, dzięki czemu jest stabilniejszy, choć kiedy nie pracuje się na kuchnie i nie trzeba kroić przez 8 godzin dziennie to jest jedyni kwestia przyzwyczajenia. Do zastosowań codziennych trzymanie ostrości ma drugorzędne znaczenie, bo i tak kuchenniaki podostrzam miej więcej raz w tygodniu. Podsumowując jako typowy kuchenny nóż do zastosowań codziennych ma zdecydowanie za duży zapas mocy, którego przynajmniej ja nie potrzebuje. Przed dalszymi testami nóż został ponownie naostrzony na białych prętach z 3A.

"Ścieżka zdrowia" polegała na pokrojeniu w 3mm paski ok 6kg wołowiny oraz przygotowaniu dużego garnika chili. Aby paski wołowiny były równe była ona lekko zmrożona. W tym zadaniu zdecydowane prowadzenie objął Fusion, mimo już wcześnie wymienionej skazy na KT. Szedł przez mięso pewnie i praktycznie bez użycia siły. Nawet przerosty które później wykorzystałem w gulaszu na chili nie robiły na nim żadnego wrażenia. Właśnie to można nazwać genialną agresją cięcia. Duży plus. Ale chili nie składa się z samych przerostów i mięsa, więc jak gulasz już się powoli gotował wziąłem się za warzywa: kilka papryk, cebul, czosnku. Do tego ostatniego nożyk jest trochę za duży, ale to pewnie jest dla nikogo zaskoczenie. Przez resztę składników przechodził bez problemów, więc już po chwili była cała sterta ładnej równej warzywnej kosteczki. Wtedy byłem mega zauroczony, ale teraz do warzyw wybrałbym santoku - linia ostrza pozwala na wygodniejsze pushcuty bez odrywania KT od deski.

Jeszcze słówko o rdzewności - pod tym kontem nie cackałem się z tym nożykiem prawie w ogóle. Po wykonanej pracy myłem i wycierałem suchą szmatką nic więcej. Nie zauważyłem żadnych zmian na patynce która było pokryte ostrze, a należy pamiętać, że podczas przygotowywania chili nóż był ciągle "mokry" przez ok 3h. Rdzewienie kuchenniaków to jakiś urban legend ;P

Podsumowują: Świetny, bardzo precyzyjnie wykonany kawał stali. Do zastosowań domowych ma duży zapas mocy, ale przy dłuższym gotowaniu czuć różnicę. No i jest to produkcja Yasia :alien:
 

Offline rubicon

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 320
Odp: Yahoo Fusion - Test
« Odpowiedź #39 dnia: 28-12-2012, 03:30:32 »
Pierwsze wrażenie : ciężar i solidność.
Kolejne wrażenia:
Pięknie wyprowadzona i utrzymana KT. Naprawione uszkodzenie, praktycznie nie pozostał ślad mogący wpływać na wartość użytkową.
Patyna na ostrzu... szlachetnie i nie nachalnie podkreśla rodzaj stali.
Rękojeść początkowo wydaje się oszpecać ten nóż. Ale po spojrzeniu pod światło, pod innym kątem, widać złożoną strukturę wewnętrzną materiału. Wychodzi jego ukryta uroda, solidność. A asymetryczne kształtowanie rękojeści, szersze po zewnętrznej, daje bardzo pewny chwyt w pracy.
Szlif... urasuki plus jednostronny szlif płaski daje niesamowitą, nieczęstą w tradycyjnych konstrukcjach ostrość.
Precyzja cięcia nie pozostawia zastrzeżeń.
Oparta na uprzejmości Michała i Paprocha możliwość kilkutygodniowego używania noża, dała mi sporą przyjemność i możliwość nieśpiesznego wyrabiania sobie opinii.

O pozytywach napisałem więc teraz negatywy:
Wyłącznie jeden.
Kształt ostrza. Ten nóż zaczynając się od rękojeści dość szerokim ostrzem, równomiernie zwęża się w stronę czubka, prawie bez znaczącej krzywizny.
Daje to efekt jeszcze jednej "fuzji", nie tylko tej zamierzonej prawdopodobnie przez Zleceniodawcę i Twórcę, mieszanki "Zachodu" ze "Wschodem".
Kształt ostrza a co za tym idzie funkcji, to coś pośredniego miedzy precyzją czubka w honesuki a długością standardowego gyuto.

Ale jak wiele projektów łączących/ może przypadkowo/  dwie idee, ogranicza to bez odpowiedniego treningu i długiego używania, także obie funkcjonalności. Nie jest to do końca uniwersalny gyuto, ani precyzyjny honesuki.
Dlatego polecając idee zawarte w tym customie, osobiście zamówił bym u Janusza... dwa oparte na tym projekcie noże :).

Poza tym, pełna rekomendacja.