Autor Wątek: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test  (Przeczytany 24219 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bemben

  • Opinii: (5)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 458
  • Płeć: Mężczyzna
  • niegroźny ekstrawertyczny introwertyk
Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« dnia: 09-06-2011, 00:23:18 »
Michael D: Ten wątek został stworzony na potrzeby wymiany zdań i opinii o nożu Victorinox Fibrox 5.2003.25 przez użytkowników Pass Around ( i nie tylko) .... szczegóły akcji Pass Around http://www.knives.pl/forum/index.php/topic,107415.0.html

Generalnie na szybko, nóż jest wyrwany z rąk do rąk, pracuje ciężko. Wygodny, szczególnie przez rączkę zgiętą ku górze. Szefa decyzją zakupimy fibroxy do kuchni. Szef kuchni zakochany.
« Ostatnia zmiana: 09-06-2011, 11:55:05 wysłana przez MichaelD »
[...]PLEASE ACCEPT MY RESIGNATION. I DON'T WANT TO BELONG TO ANY CLUB THAT WILL ACCEPT ME AS A MEMBER.[...]
Grucho Marx "Groucho and Me"

EDC: dobrze wyostrzona Brzytwa Ockhama

Offline bemben

  • Opinii: (5)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 458
  • Płeć: Mężczyzna
  • niegroźny ekstrawertyczny introwertyk
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #1 dnia: 21-06-2011, 15:05:54 »
/cały czas czekam aż podeślą mi fotki, więc wrzucam bez fotków/

Dotarł do mnie w poniedziałek wieczorem, opakowany w karton i folię bąbelkową, karton pociałem, a folię użyłem do zapakowanie kieliszków
Micheal dzięki:) wyszła perfekcyjna randka:)
Ale nie o tym, a o nożu mam pisać.

Nóż zapakowany w BladeSafe, wrzuciłem do plecaka i pojechałem do pracy, restauracji, czy poligonu ciężkiej zbrodni przeciwko nożom. Nie zawsze jest czas na szacunek, czasami trzeba szybko coś przekroić, czasami noże lądują na zmywaku pomiędzy garnkami i patelniami. Biedny Vicek momentalnie przestał być obiektem kultu, stał się zwykłym narzędziem, od jak łyżka czy
chochla... Biedactwo, dostanie w tyłek pomyślałem

Punktem odniesienia były najpopularniejsze noże gastronomiczne marki StalGast, noże szefa o praktycznie tym samym rozmiarze. Gruba KT, polipropylenowa rączka, ale tanie około 25pln/sztuka.

Pierwsze zalotne spojrzenie
Nasz Vicek, prezentuje się  jak gentlemen przy klasie robotniczej, elegancki półmat Fibroxu, polerowana klinga, z dyskretnym
nadrukiem, jest ładny.
Rączka (do *uja wentylatora ;-) ) lekko zadarta w górę w porównaniu ze StalGastem. Dobrze wypełnia dłoń, nie ślizga się.


"To jest gówno, to jest nóż"
Mazur, szef kuchni z 10 letnim stażem, bierze nóż do ręki, standardowy test pomidorek, papryka, cebulka, ogórek. Pomidorek poplasterkowany, bez problemowo, wiadomo, czas na siekanie dodatków do Gazpacho, najpierw ogórek w drobną kosteczkę, zero wyzwania, potem papryka. I tu pierwszy test. Najpierw skórką w górę potem skórką w dół, dla niektórych noży skórką w dół jest trudniej, potrafią jej nie przeciąć ze względu na złą krzywiznę ostrza, wynik nikogo nie zaskakuje, Vicek triumfuje. Krojenie cebulki, podobnie, szybkie nacinanie ze względu na grubość klingi nie powoduje rozjeżdżania się cebuli, sieka się wygodnie. Znacznie wygodniej niż StalGastem, lekkie zadarcie rękojeści na oko 5stopni, a ręka męczy się o wiele mniej. Polerowanie też robi swoje, Vicek przyjemnie ślizga się po palcach, nie ma dużego oporu w produktach.

Krojenie rzeczy upierdliwych
Tatar, to,  co jest najlepsze ze słodyczy, tylko te dodatki posiekać. Grzybki z octu są najgorsze, ślizgie, uciekają z pod noża... I tu pełne zaskoczenie Vicek wgryza się w kapelusze bez najmniejszego problemu, poplasterkowane można siekać wygodnie, nie ma żadnego problemu z uciekaniem z pod KT. Słoik grzybów posiekany w rekordowym czasie.


Policzki wołowe, cudowne mięso, delikatne kruche, będące wyzwaniem dla noża. Kruche mięso  i pasma kolagenu. Masz kiepski nóż, trafisz na kolagen, mięso się rozpadnie, lub tniesz paroma pociągnięciami i brzydko
to wygląda. Vicek daje radę, pięknie tnie
i mięso i kolagen, aczkolwiek parę dodatkowych centymetrów by nie zaszkodziło. Co ważne nie klinuje się, a policzek się do niego
nie klei za bardzo. Po skrojeniu 9kg wniosek, dodatkowe 10cm ostrza, i mogłoby być węższe, ale Victorinox ma taki nóż w
ofercie, nazywa się Nóż do krojenia plastrów, tak więc nasz Vicek Szef jako nóż uniwersalny spisał się
dobrze. Ergonomia wysoka, nadgarstek nie boli, fibrox nie ślizga się pomimo dużej warstwy rosołu i tłuszczu.


Świeży chleb razowy, materiał spoisty, lubi wypadać ze skórki, niestety Vicek dostaje drobny minus, niewprawna ręka kelnerki powoduje zbyt duży nacisk na chrupiącą skórkę i zmiażdżenie miąższu. Drugie podejście bardziej udane, skibki ukrojone. Jednak pikutek rulez.

I na koniec, z okazji kuchni żydowskiej, miałem okazje testować krojenie suszonych owoców w ilościach hurtowo-masowych.
Szczerze mówiąc nie wiem czego się spodziewałem, daktyle, figi lepią się do wszystkiego. Jednak polerka na nożu pomaga, nie jest źle, ale szału także nie ma.

Trzymanie ostrości
Nóż dotarł do mnie w stanie golącym, po pierwszym dniu stracił tą jakże fajną umiejętność. Pod koniec 3 dnia pracy jego ostrość nadal jest robocza, spokojnie daje się kroić wszystko, acz powoli prosi się o ostrzenie. Patrząc na ilość przetwarzanego nim
jedzenia wynik bardzo dobry. Pierwsze ostrzenie 20 stopni na stronę... nie no, to już inny nóż, nie kroi się tak wygodnie, ale że
tabaka na kuchni nie zmieniam. Następnego dnia rano, na spokojnie przeprofilowałem na jakieś 10-12 stopni i radość powróciła. Ważna uwaga, ta stal lubi polerowanie! Przy zakończeniu na diamentach 600 był ostry jeden dzień, po polerowaniu ostrość trzyma jakieś 2-3dni

Wnioski:
Jak już pisałem StalGasty idą na półkę, do restauracji kupujemy fibroxy, niech to będzie najlepsza opinia.

Jeżeli ktoś ma jakieś pytania, proszę śmiało:)
[...]PLEASE ACCEPT MY RESIGNATION. I DON'T WANT TO BELONG TO ANY CLUB THAT WILL ACCEPT ME AS A MEMBER.[...]
Grucho Marx "Groucho and Me"

EDC: dobrze wyostrzona Brzytwa Ockhama

Offline PiotrB.

  • Szef działu
  • Opinii: (2)
  • *
  • Wiadomości: 2477
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #2 dnia: 21-06-2011, 15:42:32 »
Polecam dla testu restauracji kupic z drewniana raczka 25cm, bedziecie zadowoleni bardziej. To co napisales wyzej, to potwierdza to, co pisalem wczesniej o nozach Vicka. ;)
To bedzie chyba, nastepne moje nowe hobby

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #3 dnia: 21-06-2011, 22:17:05 »
Bardzo fajnie się czytało. Dziękuje.

Drobna sugestia. Może warto oprócz Fibroxów dodatkowo zakupić do kuchni kawałek drewienka (250mm  x 50-70 mm) z naklejoną skórą + kupić do tego pastę po polerowania Automax + nauczyć chłopaków jak polerować/ ostrzyć.  Koszt takiego zestawu to max 20 PLN, a 5 - 6 pociągnięć (30-60 sekund) a nóż znów będzie ostry.
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline miguel

  • Opinii: (59)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1738
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #4 dnia: 18-07-2011, 22:19:15 »
Jako że Vicek właśnie mnie opuścił, słów kilka o wrażeniach z tygodniowej zabawy.

Jakość wykonania, estetyka

Właściwie bez zarzutu, ale i bez zachwytów – ot solidny kawałek stali w solidnym kawałku plastiku. W tym konkretnym egzemplarzu głownia jest lekko zgięta – patrząc od strony grzbietu znosi ją na prawo. Trzeba się przyjrzeć żeby to zauważyć i nie ma żadnego wpływu na pracę, ale warto odnotować. Nie wiem czy było tak fabrycznie, czy się nabawił w trakcie używania. Taki do mnie przyjechał, prostować nie próbowałem :)

Bladesafe

Patent niby fajny, z jednym ale: mianowicie głownia w środku lata po prostu, ma luz, przez co przy bardziej intensywnym transporcie kt obija się o plastik. Niby w środku są takie gumki, które (jak zgaduję) mają trzymać głownię w jednej pozycji, ale nie działają.

Rękojeść - ergonomia

Jak dla mnie wzorowa. Fibroxowa rękojeść jest duża, fajnie wyprofilowana i pewnie siedzi w łapie niezależnie od tego czy jest sucha czy mokra. Lekkie podniesienie względem linii ostrza jest świetnym patentem, bardzo wygodnie dzięki temu się nożem pracuje. Cóż więcej? W tym samym czasie testowałem Santoku Fiskarsa – jego gumowata rękojeść była przyjemniejsza w dotyku niż vickowa, ale mokra bardziej podatna na ślizganie. Ogólnie – nie ma się do czego przyczepić. Fibrox jest OK.

Głownia

Typowo szefowa. Dokładnych pomiarów nie robiłem, ale głownia jest cienka, chyba 2 mm? Świetnie sprawdza się w każdym zadaniu, po prostu duża uniwersalna maszyna, która równie dobrze radzi sobie z pieczywem, mięsem jak i warzywami, kanapkę posmarować też się da. Jednak żeby nie było tak różowo. Po pierwsze -  wielkość. Do „jednoosobowej” małej kuchni te 25 cm i ta szerokość to jest zdecydowanie overkill. Domyślam się, że przy przerobie większej ilości paszy taki olbrzym się sprawdza, ale na moje samotnicze potrzeby spokojnie wystarczyłoby coś do 20 cm max i nieco węższe. Po drugie – siekanie/cięcie warzyw. Vicek miał to nieszczęście, że trafił do mnie razem z wspomnianym santoku, które w tej konkurencji po prostu go zmiażdżyło. No ale, to jest narzędzie w tym wyspecjalizowane i o tym w innym wątku :)

Stal, ostrzenie, trzymanie ostrości

Tu się odniosę do stwierdzenia bembena, że stal ta lubi polerowanie. Jeśli chodzi o trzymanie ostrości, zapewne tak, ale jeśli chodzi o agresje cięcia – zdecydowanie nie To jednak jest nierdzewka i tu trzeba wybierać. Krawędź tnąca po wygładzeniu po prostu jest „ospała”, a wykończona bardziej zgrubnie, wgryza się we wszystko chętnie i bezproblemowo.   Rozumiem, że w zastosowaniu profesjonalnym, trzymanie ostrości jest ważniejsze, ale przy takim domowym amatorskim cięciu kt pociągnięta żółtym lidlem (400) spokojnie wytrzymała tydzień normalnego używania, bez stępienia, a agresja była zadowalająca.
Nożyk ostrzy się bardzo przyjemnie, szybko i bezproblemowo – choć trzeba zaznaczyć, że u mnie właściwie wszystko sprowadziło się do testowego wygładzenia kt na prętach lanskiego i powrotnego przesmyrania na wspomnianym lidlu. Żadnego wielkiego ostrzenia nie było.

Podsumowanie

Duża, uniwersalna maszyna, która z pewnością świetnie sprawdzi się w każdym kuchennym zadaniu. Bardzo wygodny w użyciu nóż, o świetnym profilu. Wielkość imo zdecydowanie za duża do codziennego użytku, ale to kwestia potrzeb i oczekiwań – Victorinox ma w ofercie również mniejsze modele szefów.

I na zakończenie jedna uwaga – ten nóż ma zerowy cool factor. Jest nudny, nie ma w nim nic, co wywoływałoby uśmiech przy wzięciu w łapę, albo podczas pracy. Ot, narzędzie. Tylko tyle i aż tyle. Jeśli dla kogoś liczy się sam tool factor – imo świetny wybór. A jeżeli oczekuje się czegoś więcej – trzeba szukać dalej. Ja szukam :)

Przepraszam za jakość zdjęć, czysto poglądowe są

« Ostatnia zmiana: 18-07-2011, 22:50:00 wysłana przez miguel »
Michał

Moje prace na Instagramie: www.instagram.com/michaldms/

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #5 dnia: 19-07-2011, 07:40:58 »
Skuteczność BladeSafe zależy głownie od grubości ostrza, oryginalnie przeznaczony był na Hiromoto AS i Kikuichi TKC, tam ostrze jest grubsze wiec wszystko ładnie trzymało. Dałem go do Pass Around by bardziej zapoznać was z takim typem protektora na nóż....
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline miguel

  • Opinii: (59)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1738
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #6 dnia: 19-07-2011, 08:24:56 »
Skuteczność BladeSafe zależy głownie od grubości ostrza, oryginalnie przeznaczony był na Hiromoto AS i Kikuichi TKC, tam ostrze jest grubsze wiec wszystko ładnie trzymało. Dałem go do Pass Around by bardziej zapoznać was z takim typem protektora na nóż....

A, nie wiedziałem, myślałem że to Vickowe rozwiązanie do tego noża... jak tak to OK. Jak pisałem, sam patent bardzo ciekawy i wart uwagi kogoś, kto często nóż przenosi, albo nie ma warunków do bezpiecznego przechowywania. Tak zabezpieczony nóż można wrzucić nawet do skrzynki z narzędziami, o szufladzie z innymi sztućcami nie wspominając, głownia jest bezpieczna. Z kolei w torbie/plecaku bezpieczne jest wszystko wokół, o przypadkowym otwarciu nie ma mowy. No i myślę że np gdyby mały dzieciak próbował rozpracować system otwierania tego, albo by się znudził, albo ktoś zdążyłby zareagować.

Teraz na czas transportu dodatkowo dopchałem tam trochę gazet żeby unieruchomić głownię i osłonić kt. 

I tak przy okazji, bo brakło tego w poprzednim poście. Michał, dzięki serdeczne za udostępnienie całego zestawu do testów, naprawdę cenna inicjatywa :)
Michał

Moje prace na Instagramie: www.instagram.com/michaldms/

Offline HavoC

  • Opinii: (19)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 306
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #7 dnia: 31-07-2011, 16:36:17 »
Miałem nóż zaraz po koledze bemben ale z powodu wyjazdów swoje wrażenia zamieszczam dopiero teraz.

Na pierwszy rzut oka zarówno BladeSafe jak i nóż bardzo solidnie wykonane, bez zbędnych odstających plastikowych elementów czy fabrycznych bubli. Tak jak piszący wyżej zauważyłem, że w BladeSafe troszkę latał nóż ale to wina gumek bliżej czubka, które po dociśnięciu palcem ładnie trzymały klingę w miejscu.

Nóż trafił do mnie w świetnej formie, z ostrzem golącym włosy w związku z czym po kilku dniach pracy wymagał jedynie podostrzenia do pierwotnego stanu. Przywrócenie ostrości wymagało dosłownie chwili na kamieniu KING 1000 i przejechaniu po ceramice. Podejrzewam, że równie łatwo jest go naostrzyć co podostrzyć.

Głownia, jak to szef kuchni spisywała się bardzo dobrze przy stawianych jej zadaniach jak siekanie ziół, krojenie warzyw czy mięsa. O dziwo mimo niemałych wymiarów bardzo wygodnie operowało się nożem na deskach do krojenia. Podczas siekania masła na kruche ciasto dosyć mocno dociskałem krawędź do drewnianej deski i miałem dziwne wrażenie jakby sama krawędź się zawijała czy nawet wykruszała lecz po sprawdzeniu jej paznokciem i na pomidorku tuż po robocie okazało się, że jest w nienaruszonym stanie. Możliwe że użyta stal jest dosyć sprężysta i odporna na odkształcenia/zawijanie kt. Trzymanie ostrości na poziomie trochę gorszym niż VG-10.

Rączka dobrze leży w mojej średniej wielkości dłoni. Nie jest ani zbyt pękata anie zbyt cienka. Poprzez położenie pod lekkim kątem do głowni chwyt jest mniej męczący podczas dłuższej pracy nożem. Rączkę sprawdzałem suchą, mokrą, upaćkaną oliwą oraz masłem i za każdym razem chwyt był wystarczająco pewny żeby bez obawy ciąć jakieś składniki. Jest to pewnie zaleta lekkiej faktury na rękojeści. Dla porównania miałem rączki z plasticzane-gładkie oraz drewniane-gładkie i obie wypadały tak samo dobrze na sucho i mokro ale po spotkaniu z tłuszczami komfort pracy spadał.

Ogólnie bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten nóż zarówno od strony wykonania jak i użytkowania. Świetny stosunek   jakość - cena. Dzięki Michał!!

There are only two sports in this world... Hunting & Fishing - everything else is just a game.

Offline logan

  • FT Member
  • Opinii: (85)
  • *****
  • Wiadomości: 1086
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #8 dnia: 17-10-2011, 20:57:11 »
Przepraszam za opóźnienie....

Nóż  dotarł do mnie bezpośrednio do pracy, wzbudzając nie małe zainteresowanie z uwagi na swój niemały gabaryt, pomijam fakt iż dla wielu z moich współpracowników był to pierwszy kontakt z nożem innym niż zestawy z marketów 100 sztuk za 20zł i skwitowali że co taki drogi i że mają lepsze.

 Cóż niech żyją w błogiej niewiedzy i nadal kroją wieczkiem od puszki, puszki rzecz jasna otwartej uprzednio jednym z magicznych marketowych noży.

Pierwsze co rzuca się w oczy to naturalnie holster, do bólu prosty, ale niezwykle pomysłowy – dla mnie był to pierwszy kontakt z tego typu zabezpieczeniem kuchenniaka, rączka Fibrox robi pozytywne wrażenie w żaden sposób nie odbiega od tego który do tej pory miałem w mniejszych braciach naszego Victorinoxa. No i tu pojawia się  cecha której nie zdradzał na zdjęciach rozmiar... pierwszy kontakt był nie małym szokiem, jak na moje kuchenne standardy to Vic był ogromny co zrodziło moje pewne obawy co do pracy w mojej kuchni.

Dzień w robicie wziął i przeleciał nastał wieczór testów, pieczywo[bułki] nie stawiło żadnego oporu co nie było żadnym zaskoczenie, kiełbasa i ogórek poddały się bez walki, większym wyzwaniem okazała się domowa szynka, taka zwyczajna wyprodukowana w 99% z mięsa i bez wody, brzydka z tłuszczykiem ale za to o smaku szynki, a nie Exxx i wody. Bałem się czy z ewidentnie kruchym materiałem VIC da radę, dwa pierwsze plasterki to klęska noża, ale niezrażony przeszedłem do pomidora i okazało się, że potrzeba interwencji TriAngla, kilka pociągnięć na białych prętach i pomidor zakończył swoja karierę na patelni, a krucha szynka zamieniła się w piękny i równy plasterek.

Co dało się zaobserwować to z pewnością to, że pozornie pokraczna rękojeść jest niezwykle wygodna, prawie nie męczy ręki i nawet przy śliskiej dłoni nóż nie wybiera się nigdzie indziej niż tam gdzie z grubsza planowałem, a ostrość z uwagi na cienką KT musi być regularnie ostrzony. Oliwki, z uwagi na swój rozmiar, nie są dedykowane do tego noża podobnie jak małe cebulki, ale ich krojenie przezemnie to raczej osobista fanaberia niż konieczność.

Kolejne produkty to świeży kurczak, ziemniaki i marchewka, po ponownym podostrzeniu i polerce – jak sugerowali moi poprzednicy – na prętach ultrafine nóż stał się narzędziem kulinarnego mordu J pierś z kurczaka ledwo dotknięta KT momentalnie ustąpiła miejsca reszcie klingi i rozpadła się na dwie części, marchewka pomimo swojej twardości została ładnie posiekana na plasterki, a z reguły klejące się ziemniaki ustąpiły pod delikatnym naciskiem ostrza.

Reasumując moje doświadczenia, VIC jest świetnym nożem – w tej kategorii cenowej – ergonomia na wysokim poziomie, trzymanie ostrości na roboczym poziomie bardzo uczciwe, krojenie normalnych produktów – bez wspomnianych oliwek – przychodzi miło lekko i przyjemnie. Z uwag to z pewnością rozmiar jeżeli ktoś ma równie „ustawną” kuchnie jak ja to musi się trochę nagimnastykować żeby znaleźć miejsce do krojenia, jeżeli nie jest się zawodowym kucharzem to proponuje rozważyć rozmiar mniejszy przez co nóż stanie się najbardziej uniwersalnym nożem w domowej kuchni.
Los sprzyja gotowości umysłu.......

Offline Beer

  • Opinii: (13)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
  • Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam...
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #9 dnia: 24-01-2013, 00:40:29 »
Dzisiejszy opis sponsoruje ciężka prokrastynacja. Mam jednak nadzieję że te parę zdań się przyda komukolwiek.

Po drobnych perypetiach nóż wreszcie dotarł: pierwsze wrażenie – ale wielki! Posiadam w domu nóż szefa Solingen, ale jest kilka centymetrów krótszy. Z drugiej strony jest sporo cięższy, grubszy i jak pokazało już pierwsze danie, dużo gorzej się nim pracuje.



Drugie wrażenie: jest zaskakująco lekki i wygodny jak na swoją wielkość. Łapkę mam 9,5/20, a nóż leży w niej idealnie, nawet ktoś z nieco większą dłonią nie miałby kłopotów. W tym momencie zaczęła mnie zżerać ciekawość, jak się sprawuje w pracy.
Na pierwszy ogień poszedł tatar.



 Konserwatystów przepraszam za użycie gotowca – nie czuję się na siłach żeby samodzielnie siekać mięso i pokazywać rezultat publicznie, dobrej maszynki do mielenia nie posiadam, a użyty półprodukt został już przeze mnie przetestowany i uznany za zdatny. Ponadto kiedy sam robię tatara, nie używam jajka. Zdaję sobie sprawę że to już podpada pod bluźnierstwo, ale tak lubię po prostu.

Całkiem smaczne, sprawdzone już wcześniej.
Składnikiem koniecznym tego dania jest cebulka:





Kolejnym condicio sine qua non befsztyka tatarskiego są korniszony. Na czas ich siekania nóż przekazałem mamie, która jest dużo lepszym praktykiem kulinarnym.



Po korniszonach przyszła pora na grzybki, zbierane własnoręcznie minionej jesieni.



Niestety trochę się zagapiłem i wsypałem grzybki zanim zrobiłem fotkę.
W dalszej kolejności kapary:



Po posiekaniu spróbowałem jak smakują, i stwierdziłem że jednak nie trafią do mojego dania. Rozważałem jeszcze sardynki i oliwki, ale byłem już zbyt głodny, więc dałem sobie spokój wrzuciłem wszystko do miski, dodałem kaszubskiej musztardy i maggi i dokładnie wyrobiłem.

Wyszło to tak:




Konserwatystów przepraszam za brak jajka i za piwo zamiast czystej.  Ja po prostu wolę tak ;)
Moja pierwsza refleksja po pracy nożem: hmmm… tak dobrego kuchenniaka jeszcze nie miałem. W zasadzie nie mam do czego porównywać, bo wszystkie moje noże podobnej wielkości i przeznaczenia „nie mają startu” do tego.

Druga część testu to prosta sałatka, kapusta pekińska, ogórek i papryka. Siekanie kapusty poszło znakimicie, ogórki dało się przy pewnej dozie cierpliwości da się pokroić na bardzo cienkie plasterki. Najgorzej papryka – drobna kosteczka była sporym wyzwaniem. No ale to nóż nie do tego, więc czego się spodziewać?

Ogólna refleksja co do tego noża: rewelacyjny kuchenniak!
« Ostatnia zmiana: 24-01-2013, 00:46:04 wysłana przez Beer »

Offline shdart

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 237
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #10 dnia: 24-01-2013, 11:23:30 »
Czy można prosić o taki sam test za 3-4 tygodnie bez ostrzenia (wydaje się, że zbyt intensywnie noża nie używasz, dlatego taki okres). Jestem ciekaw, czy wciąż będziesz tak zadowolony, czy nóż choć trochę będzie zbliżony ostrością do tej fabrycznej?
Chodzi mi o to, żeby dowiedzieć się jak będzie się sprawował, po kilku tygodniach używania go w sposób domowy (czyli śniadanie, obiad, kolacja dla 2-4 osób).

Offline PiotrB.

  • Szef działu
  • Opinii: (2)
  • *
  • Wiadomości: 2477
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #11 dnia: 24-01-2013, 11:28:51 »
Beer, jesli cokolwiek kroi sie na desce, to warto podlozyc pod deska kawalek sciereczki zmoczonej i wycisnietej, wtedy deska nie bedzie "jezdzic" po stole. Widac to, jak mama 'meczy" sie, bo deska jezdzi. I jeszcze jedna uwaga, nie zgarniamy z deski krawedzia tnaca, tylko tepa strona, czyli grzbietem noza. Wtedy bedzie dluzej ostry.
« Ostatnia zmiana: 24-01-2013, 11:37:11 wysłana przez PiotrB. »
To bedzie chyba, nastepne moje nowe hobby

Offline Beer

  • Opinii: (13)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
  • Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam...
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #12 dnia: 24-01-2013, 12:23:06 »
Czy można prosić o taki sam test za 3-4 tygodnie bez ostrzenia (wydaje się, że zbyt intensywnie noża nie używasz, dlatego taki okres). Jestem ciekaw, czy wciąż będziesz tak zadowolony, czy nóż choć trochę będzie zbliżony ostrością do tej fabrycznej?
Chodzi mi o to, żeby dowiedzieć się jak będzie się sprawował, po kilku tygodniach używania go w sposób domowy (czyli śniadanie, obiad, kolacja dla 2-4 osób).

Niestety, nóż miałem przez tydzień i to jeszcze półtora roku temu (jeśli nie więcej)

Beer, jesli cokolwiek kroi sie na desce, to warto podlozyc pod deska kawalek sciereczki zmoczonej i wycisnietej, wtedy deska nie bedzie "jezdzic" po stole. Widac to, jak mama 'meczy" sie, bo deska jezdzi. I jeszcze jedna uwaga, nie zgarniamy z deski krawedzia tnaca, tylko tepa strona, czyli grzbietem noza. Wtedy bedzie dluzej ostry.

Dziękuję za rady, zaczniemy stosować :)

Offline romanik99

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Victorinox Fibrox 5.2003.25 - Test
« Odpowiedź #13 dnia: 25-09-2016, 15:15:12 »
Witam
Jako ze nie znalazlem odpowiedniego tematu postanowilem odswiezyc ten.

Po przeczytaniu forum postanowilem ze zakupie noze victorinox z rekojescia fibrox (seria 5.2003.x). Jako ze nie jestem pasjonatem dlugich nozy postanowilem zakupic wersje 12 i 15 cm. Ma ktos te noze? Szczegolnie interesuje mnie ten 12cm. Jak go sie uzytkuje. Czy tak krotkie ostrze wspolgra z rekojescia fibrox. Noze maja sluzyc do domowego amatorskiego uzytku.
« Ostatnia zmiana: 25-09-2016, 15:16:55 wysłana przez romanik99 »