Autor Wątek: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test  (Przeczytany 16627 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« dnia: 21-09-2011, 22:20:43 »
Ten wątek został stworzony na potrzeby wymiany zdań i opinii o nożu JCK Gekko Gyuto 240mm  przez użytkowników Pass Around , szczegóły akcji  http://www.knives.pl/forum/index.php/topic,117018.0.html
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline yetisize

  • Opinii: (279)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3189
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pozdrawiam Rafał
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #1 dnia: 05-10-2011, 18:04:54 »
OK. może trochę nieskładnie, ale na gorąco, żeby o obowiązku nie zapomnieć.

Pierwsze wrażenie:


To jest ładny nóż. Bardzo ładny, Zawsze lubiłem damasty, ten jest bardzo przyjemny w odbiorze.
W ręce robi świetne wrażenie. Odpowiednio duży, waga w sam raz, rękojeść ze sklejki całkiem przyjemna.
Zgrzyt - niewykończone ostrze, nie jest to jakiś duży babol, gdyby nóż był mój w parę minut zlikwidował bym problem za pomocą pilnika.

Co najgorsze nie jest to tylko szczegół wizualny, krawędź jest ostra i dość boleśnie drapie palec gdy trzymamy dłoń blisko ostrza.
Długość 24 cm uważam za optymalną, nie robię w kuchni nic, co wymagałoby dłuższej krawędzi tnącej.

Praca
Bigosik, czyli krojenie kapusty, cebulki, kiełbasy, mięcha, i co się nawinęło.
Nie mam nic do zarzucenia. Dzięki długiej rękojeści procuje się bardzo wygodnie, noża nie ostrzyłem, nie był to miecz świetlny, ale ze wszystkimi produktami poradził sobie świetnie.
Problem był jedynie z dość mocno poprzerastanym boczkiem, brakowało mu nieco agresji, plastry się lekko rozjeżdżały.
Rękojeść zapewnia pewny chwyt mimo zaświnienia rąk tłuszczem z boczku, nie odniosłem wrażenia ślizgania się.
Karkóweczka - surowe mięso poddawało się z lekkim oporem, ale ponownie to wynik tego że noża nie ostrzyłem.


Utrzymanie.
Tu niespodzianka.
Nóż po pracy umyłem, wytarłem papierowym ręcznikiem i zaniosłem do pokoju aby schować do pudełka.
Na drugi dzień niespodzianka.
Nie przyłożyłem się chyba do mycia, przy krawędzi pozostało nieco brudu, i na nim wykwity rudej
Najciekawsze ze ostatnią krojoną rzeczą był wędzony boczek, czyli na ostrzu zostało nieco teoretycznie konserwującego tłuszczyku




Na szczęście całość po lekkim przetarciu gąbką zeszła nie pozostawiając śladu.

Ogólne wrażenie:
Kiedyś będzie mój!!!


Sprzedam:

Noże
Klamoty

Offline mr_soze

  • Opinii: (8)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 83
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #2 dnia: 14-10-2011, 02:38:40 »
Estetyka
Nóż wygląda naprawdę ciekawie. Według mnie czarna rękojeść (pakkawood) wygląda – subiektywne wrażenie – o wiele lepiej niż jej odpowiednik z mahoniu.
Ostrze: zastanawiam się po co te „ślady po młotku”, bo jak dla mnie nie są estetycznym dodatkiem. Część dolna „damasceńska” jest bardzo reprezentacyjna.

Ergonomia
Zawsze uważałem, że nóż szefa kuchni jest dla mnie za duży, a wystarczające jest dla mnie ostrze 210 mm. I tu miłe rozczarowanie. Nóż świetnie leży w dłoni, jest wyważony, a 240 mm daje większy zakres robót kuchennych niż dwieściedziesiątka.

Ostrość
Nóż dotarł do mnie o ostrości „użytkowej” – tzn. nie było pracy, której by nie wykonał z łatwością, jednakże… w porównaniu z nowym, którego oglądałem ostatnio (zamówiłem go na prezent, więc nie użytkowałem) duża różnica – nowy przy goleniu ściąga skórę.

Użytkowanie
Ponieważ nóż nie należał do mnie, zaangażowanie noża było delikatne i ograniczone (w dodatku dbałem o niego jak o żaden domowy kuchenniak – po każdej pracy był myty, wycierany i „zabezpieczany”):
Mięso: wielka łatwość krojenia i ściągania tłuszczu „jednym cięciem” (polędwica i kurczak)
Cukinia: krojenie dużej cukinii w plastry – tu przydała się długość ostrza
Cebula: łatwo i bez wzruszeń
Chleb – zarówno świeży jak i dwudniowiec – kroi bezokruszkowo, więc uznałem, że będąc w posiadaniu gekko nóż do chleba jest zbędny.
Przez te parę dni użytkowania nie zauważyłem zmniejszenia ostrości.

Podsumowanie
Plusy:
- ergonomia (jest dobrze wyważony i wygodnie leży w ręce)
- wygląd zewnętrzny – szczególnie damasceńska „część” ostrza,
- ostrość niespotykana wśród moich kuchenniaków,
Minusy:
- „ślady młotka” na ostrzu,
- niedoróbki zauważone przez Yetisize,
Nie sprawdzono:
- jak długo nóż trzyma ostrość,
- łatwości ostrzenia.

Offline wat93

  • knifemaker
  • Opinii: (50)
  • *
  • Wiadomości: 1126
  • Płeć: Mężczyzna
    • WK Knives
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #3 dnia: 02-11-2011, 19:10:24 »
no i ja... też muszę opisać nóż z obowiązku ale chyba sam mam chęć napisania o nim kilku słów. podejrzewam że na regulaminowych 100 się nie skończy :P ale do rzeczy...

jak już pisałem w temacie noża... pierwsze wrażenie. "Kur..a! ale on ostry!" rzeczywiście taki był przez jakiś czas. aż go nie wziąłem w obroty. moje lewe przedramię zostało ogolone do ostatniego kłaczka. było kompletnie łyse :P jak zacząłem się golić to nie było końca. później standardowo bawiłem się kartkami. nie wiem ile ich pociąłem... w każdym razie  nie mało. przyszedł czas na wzięcie się na jedzonko. (w końcu do tego został stworzony). więc kroił chyba wszystko. najpierw moją ukochaną cebulę ( może i jestem dziwny ale jak mam dobry nóż to uwielbiam kroić cebulę  :alien: ) więc tym nożem uwielbiam kroić cebulę. poszło lekko, łatwo i przyjemnie ;) następnie jedziemy ze świeżym chlebem. kurde! pokroił go w takie cienkie plasterki że aż się nie chce wierzyć. normalnie przezroczyste były prawie :P miały gdzieś z 5mm a nawet mniej. muszę powiedzieć że mnie zaskoczył i to dość poważnie. nie myślałem że poradzi sobie tak dobrze. narobił pare obiadów i innych takich. nakroił się dość dużo. nawet coś jak żywienie zbiorowe :P teraz na te nieszczęsne święta...

ojciec. właśnie nie wspomniałem. ojciec nie chciał mi go oddać jak tylko wziął w łapy. stwierdził że on takiego chce i że jest zajebisty. nawet sam nie musiałem się nim chwalić tylko on  mnie wyręczył :D czegoś takiego to jeszcze nie było :D

wracając do "żywienia zbiorowego" rodzinka miała nam się zwalić na chatę po tych wszystkich ceregielach na cmentarzu. no i trzeba było ich jakoś ugościć. więc w przeddzień całej "imprezy" zaczęły się przygotowania. nóż poćwiartował chyba ze dwa kurczaki, schabowe, warzywa, owoce i w ogóle wszystko co było w domu. nie było się do czego przyczepić. ani razu nie zastrajkował. dawał sobie radę ze wszystkim czego się ojciec chwycił. (tak nie oddał mi go :P ) w sumie to... on powinien pisać jak się sprawuje nóż bo miał z nim do czynienia dużo dłużej niż ja. a i nawet raz się pociął  :frown: ale to chyba za karę że skonfiskował mi nóż :p

teraz napiszę coś o ostrzeniu dziada. stwierdziłem że jest niemiłosiernie twardy. dlaczego? bo żeby naostrzyć trzeba się nim naprawdę długo namachać. nie ostrzyłem go na sharpa bo nie zdążyłem. ma naprawdę dobrą ostrość roboczą. ale ktokolwiek miał go przede mną to musiał się długo namachać żeby go tak wyostrzyć. moja marmurka jest też przykrótkawa na taki nóż.

a właśnie. i znów wtrącenie. przecież ten nóż jest za długi. dla mnie mógłby mieć spokojnie z 5cm mniej. takim nożem można zrobić krzywdę nie tylko sobie ale i ludziom dookoła. raz prawie mi się zdarzyło... :dodge:

podsumowując. jak mówiłem nóż jak dla mnie za długi. przyzwyczaiłem się do krótszych ale myślę że to po prostu kwestia gustu. Cholernie ergonomiczny kształt te japońce wymyślili. Gyuto ma jak dla mnie niesamowicie ergonomiczny kształt do cięcia i siekania. Muszę wypróbować jakieś santoku bo wydaje mi się że jest jeszcze lepsze ale to się okażę w praniu :P dzięki za udział w PA. co prawda wysyłka kosztowała strasznie dużo ale naprawdę było warto. teraz czas na Yasiowe Fusion :D już czeka na mnie w kuchni. do napisania za tydzień ;)

edit: no i muszę Wam się do czegoś przyznać. a wstyd mi jak cholera...  :cry: nie zrobiłem żadnego zdjęcia. żadnego. ani pół. głupi ja! głupi! poprawię się przy Yahoo. wybaczycie?  :cry:
« Ostatnia zmiana: 02-11-2011, 19:12:31 wysłana przez wat93 »
Zapraszam!
http://www.wkknives.cba.pl/
https://www.facebook.com/WK.Knives
Cytat: Franek Majcher
Sam uważam ,że najlepszy nóż to ten którego jeszcze nie zrobiłem więc zawsze jest co poprawiać

Offline sawim

  • Pauper Comiliton
  • Szef działu
  • Opinii: (94)
  • *
  • Wiadomości: 3063
  • Non nobis, non nobis ...
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #4 dnia: 03-11-2011, 15:38:42 »
... ktokolwiek miał go przede mną to musiał się długo namachać żeby go tak wyostrzyć.

A skąd. Z 10 minut ma [email protected]łpex`ie, z czego więcej czasu niż samo ostrzenie zajęło mi oklejanie ostrza. No, i później parę minut na pasku z pastą polerską :)
"Cofnij do tyłu..."

Offline wat93

  • knifemaker
  • Opinii: (50)
  • *
  • Wiadomości: 1126
  • Płeć: Mężczyzna
    • WK Knives
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #5 dnia: 04-11-2011, 22:03:21 »
niestety właśnie nie mam paska z pastą... ;/ ale czuję że czas sobie sprawić :P ja jechałem tylko na marmurce...
Zapraszam!
http://www.wkknives.cba.pl/
https://www.facebook.com/WK.Knives
Cytat: Franek Majcher
Sam uważam ,że najlepszy nóż to ten którego jeszcze nie zrobiłem więc zawsze jest co poprawiać

Offline gie

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (7)
  • **
  • Wiadomości: 302
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #6 dnia: 20-01-2012, 20:44:34 »
Sory za opóźnienie, fotki dorzuce w poniedziałek, zostały na kompie w fabryce.

Niestety z powodów ode mnie niezależnych musiałem skrócic czas testowania.

Ostrość

Nóż przyszedł, co tu dużo mówić, tępawy. Ograniczyłem się (po pierwsze nóż nie jest mój, po drugie moje kamyki są za małe do kuchenniaków) tylko do podostrzenia na kamieniu 1k/3k, pręcie ceramicznym a na koniec pasta na skórze. Trudność ostrzenia w porównaniu ze slitbarem jest jak dla mnie bardzo podobna. Co do trzymania ostrości - nie miałem niestety czasu na długie testy.

Ergonomia

Krótko (i subiektywnie) - fatalna. Po pierwsze, wyprofilowana rękojeść jest niewygodna. Być może jest to kwestia przyzwyczajenia, jednak wolę prosty kształt. Po drugie, wyważenie. Punkt równowagi jest gdzieś 2cm od końca rękojeści i ostrze niewygodnie ciąży. Preferuję wyważenie neutralne, tzn kiedy równowaga jest mniej więcej na końcu rękojeści, wtedy mam go nad palcem środkowym. Niestety Gekko ma ten punkt po prostu zbyt wysunięty, trzeba złapać ostrze dość daleko żeby sie do niego zbliżyć, co prowadzi nas do problemu nr 3, czyli brody. Broda jest skośna i wygląda jakby ją przesunięto w stronę czubka ale bez zbytniego skracania krawędzi tnącej - jest pod skosem. W chwycie z kciukiem i palcem wskazującym na grzbiecie można przy odrobinie nieuwagi zrobić sobie krzywdę.

Jeśli chodzi o długość - dla takiego amatora jak ja jednak 24cm ostrza to jednak za dużo.

Uroda

Na plus trzeba przyznać że wzorek damastu na płazach jest ładny, dużo przyjemniejszy dla oka niż ten ze slitbara. Na minus - młotkowanie psuje mi ten efekt.

Podsumowanie

Nie zapałałem do niego żarem prawdziwej miłości :) Gdyby go wyważyć, wymienić rękojeść na prostą i wywalić młotkowanie to byłby świetnym, ale jednak zupełnie innym nożem. Gdybym miał wybierać - pozostałbym przy slitbarze.

Dziękuję właścicielowi za udostępnienie noża, tym bardziej że kiedyś przeszło mi przez myśl żeby właśnie taki zakupić – jednak pozostanę przy granicy 200 PLN za nóż kuchenny.


Przy ocenie testowanego noża jako punkt odniesienia używałem 21cm noża damascus IKEA Slitbar

http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90131068/

Offline CichyZbychu

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #7 dnia: 12-06-2015, 22:46:51 »
Kotlet! Witam na forum.

Zakupilem ten noz i pomoc do trzymania kata, noz byl niesamowicie ostry, pomidor kroilem jak na youtube bez trzymania ;)
Mam go od roku, po pol roku sie stepil. Zakupilem trzymacz kata. Zalozylem na noz i ostrzylem, jednak cos sie zmienilo. Noz trzyma teraz ostrosc miesiac, a nie pol roku jak w oryginale i krawedz tnaca ma z 3mm, a miala 1mm jak go dostalem. Wnioskuje, ze byl naostrzony na 40*, a teraz zrobilem 30*. Wedle teorii powinien byc wiec ostrzejszy, ale krocej te ostrosc trzymac, no niestety, krocej trzyma, ale ostrzejszy nie jest. Mysle nad powrotem do 40* tylko musialbym spilowac 2mm ostrza i nie wiem czym ten kat mialbym utrzymac bo trzymacz kata, ktory zakupilem jest na 30*. Ostatnie zdanie ma sens jedynie jesli dobrze wywnioskowalem i sam sobie odpowiedzialem na moj problem.

Mam kamien 1000/4000 z JCK i teraz nie wiem co zrobic.

To jak to jest?
« Ostatnia zmiana: 12-06-2015, 23:07:01 wysłana przez CichyZbychu »

Offline sawim

  • Pauper Comiliton
  • Szef działu
  • Opinii: (94)
  • *
  • Wiadomości: 3063
  • Non nobis, non nobis ...
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #8 dnia: 13-06-2015, 00:42:21 »

... To jak to jest?

Normalnie. Musisz się nauczyć ostrzyć  :D
"Cofnij do tyłu..."

Offline CichyZbychu

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: JCK Gekko Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #9 dnia: 13-06-2015, 08:17:18 »
Dobra, a jak ktos jest lewy i sie nie nauczy? Gdzies czytalem ze sa drogie urzadzenia, ale mozna nimi ostrzyc, poczytalem troche o tym Gekko i chcialbym zrobic ponownie jak w oryginale 18 i 12 na strone. Napewno recznie nie dojde do takiej wprawy  :dodge:

Co sądzicie o tym:
http://www.mediajet.pl/pl/p/Ostrzalka-Taidea-4001000-T0918C/1188

Bądź o tym:
https://www.militaria.pl/lansky/ostrzalka_lansky_turn_box_(lcs5d)_p5166.xml

i tym:
http://www.military.pl/var/www/military/html/prod/military.pl/97m/lansky-ostrzalka-delux-turn-box-ceramic-rod_3693t
« Ostatnia zmiana: 13-06-2015, 13:46:04 wysłana przez CichyZbychu »