Autor Wątek: moja kolekcja  (Przeczytany 80451 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kokosz

  • Opinii: (2)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 229
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #600 dnia: 13-04-2018, 23:36:39 »
Szczerze mówiąc, wybierając to zdjęcie sugerowałem się bardziej urodą noża i egzotyką fotografii. Kto to teraz wie, kim mogła być ta kobieta? Jest młoda, ładna, bogato ubrana i egzotyczna. Zdjęcie- prawdopodobnie z początku XX w. - jest stylizowane. Możliwe, że (angielski?) fotograf zażyczył sobie kukri w rękach - dla efektu (?). Może należał do męża, może to pamiątka rodzinna? W każdym razie - ładne ;)

Wydaje mi się, że dziewucha jest z ludu Kirate, może Limbu. Odpowiada charakterystyka biżuterii.

Co do interpretacji kukrasa z jej łapach to takie coś znalazłem:

"The second set of symbols is derived from Kirate Shamanism.  Rather than seeing the Kukri as a representation of social or political reality, they instead view them as a microcosmic representation of a larger cosmic reality.  There is real richness here, and it is reflected in a variety of folk traditions regarding the protective powers of kukris.  In this symbolic system the kukri is viewed as being an indigenous invention, and its meaning finds full expression in certain elements of Nepalese society."

https://chinesemartialstudies.com/2013/04/29/mythology-of-the-kukri-sign-and-symbol/

Czyli "microcosmic representation of a larger cosmic reality" dają "protective powers" i jest git:)

Ciekawe w tym tekście jest też to jak kukri zbudowało swoją legendę. Otóż jak wynika z tekstu gdzieś w 1. poł. VIIIw. hinduistyczny Guru Gorakhnath, mistrz sztuk walki, po długiej medytacji powierzył księciu Bappa Rawal swój zaczarowany miecz (kukri) oraz misję do Afganistanu w celu walki z islamem.
Warto wspomnieć, że kultura helleńsko-buddyjska, która wyrosła na bazie greckich osadników i miast założonych w Afganistanie przez Aleksandra Wlk. w IVw. p.n.e., praktycznie do V w. n.e. miała się całkiem dobrze. W armii Aleksandra wielu żołnierzy używało kopis - miecza łudząco podobnego do iberyjskiej falcaty. Dłuższe były ulubioną bronią kawalerii, krótsze były noszone przez piechotę, w tym również perską.

 "Interestingly enough even the Persian foot soldiers were often depicted in Greek art carrying forward curved swords resembling the kopis."  źródło - wiki

Persowie również się mocno udzielali w regionie...

Dziwne, żeby się do czasów najazdu islamu nie dochowały w jakiejś formie.
Wygląda mi na to, że kukri Goraknatha, z trójzębem Shivy, to była po prostu przeróbka starej klingi kopisa. Misja księcia Bappy powstrzymała muzułmańskich najeźdźców, a magiczny miecz zyskał sławę w płn.zach. Indiach  i Nepalu.
« Ostatnia zmiana: 15-04-2018, 22:17:15 wysłana przez kokosz »

Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #601 dnia: 15-04-2018, 17:16:31 »
Kokosz  no po prostu zatkałeś wszystkich :dodge: :D :D :D

Za "trochę" wrzucę kolejny poradnik "jak kupować białą broń w Azerbejdżanie (z fotkami) a w dziale muzeum - fotki muzeum historii A. w Baku ;)

Offline kokosz

  • Opinii: (2)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 229
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #602 dnia: 15-04-2018, 22:56:30 »
Już się cieszymy na Twoje fotki :D Wątek i muzeum robią piorunujące wrażenie.  :slini:
Marzenie mieć takie perełki w kolekcji.

Broń przyboczna i jej magiczne aspekty to jest to co tygrysy lubią najbardziej. :D :D :D
« Ostatnia zmiana: 16-04-2018, 23:29:28 wysłana przez kokosz »

Offline kokosz

  • Opinii: (2)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 229
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #603 dnia: 17-04-2018, 22:18:23 »
Tymczasem w Pakistanie takie coś - jakby forma miecza przejściowa pomiędzy kopisem a kukri:

 http://gujranwala.saintclassified.pk/sword-frame-wood-borders-vary-may-be-beautiful-everything-else-ad-135715


Taka forma z płn Indii
 http://www.swordsantiqueweapons.com/s1911_full.html

"Personally, out of the many hundreds I have handled, I rate this example as the finest Kukri I have handled to date."
http://www.swordsantiqueweapons.com/s1643_full.html
« Ostatnia zmiana: 17-04-2018, 23:14:14 wysłana przez kokosz »

Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #604 dnia: 21-04-2018, 11:45:10 »
Gdyby ktoś wybierał się do Azerbejdżanu i miał ochotę poszperać w poszukiwaniu białej broni, mogę podzielić się swoimi doświadczeniami:
Azerbejdżan to ciekawy kraj muzułmański, w którym publiczna agitacja religijna (rownież w mediach) jest zabroniona i karalna. Największym i najważniejszym miastem jest oczywiście Baku, w którym mieszka blisko połowa mieszkańców kraju. Miasto piękne, bogate i zadbane (ropa), niezwykle czyste. Jeżeli na zakupy to tylko do Baku. Azerbejdżan nie jest też - delikatnie mówiąc - państwem przesadnie demokratycznym. Jak to zwykle w takich państwach bywa, dostęp do broni (również białej) jest ograniczony i kontrolowany. Z nożem - co do zasady - nie powinno się spacerować. W poszukiwaniu zabytkowej broni białej najlepiej udać się do starego "Wewnętrznego" miasta - wpisane na listę UNESCO.  Tam znajdziecie mnóstwo sklepików i kramików z tzw. "rękodziełem" i "antykwariatem". Trudno przejść koło nich obojętnie, bo naganiacze nie próżnują. Jeżeli chodzi o antyki - zazwyczaj jest to stary chłam po dawnym ZSRR, w "europejskich" cenach. Białej broni na widoku - z małymi wyjątkami - raczej tam nie znajdziemy. Stare egzemplarze chowane są na zapleczu, dla "wyjątkowych" klientów. Warto o nie zapytać. Wskazana jest znajomość j. rosyjskiego.
Najwięcej jest tam broni kaukaskiej, głównie z sąsiadującego Dagestanu (Kubaczi). Jest też trochę broni indoperskiej (Iran leży tuż za miedzą).
Przerażający (przynajmniej dla mnie) jest stan przechowywania broni - sprzedawcy są ignorantami w zakresie podstaw konserwacji stali. Wiele widzianych przeze mnie egzemplarzy już niedługo skoroduje nieodwracalnie.
Poniżej parę zdjęć co ładniejszych wybranych egzemplarzy :)


Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #605 dnia: 21-04-2018, 11:51:16 »


Stara Quadara - właściciel twierdził, że azerska.






Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #606 dnia: 21-04-2018, 11:55:20 »





i trochę indyjskiej Cepelii dla turystów.

Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #607 dnia: 21-04-2018, 20:52:51 »
Liczyłem, że ktoś z ciekawości zapyta - co sobie wypatrzyłem i przywiozłem ?

Ponieważ nikt nie pyta - "najgorsze" pozostawiłem na koniec.
W mojej ocenie Azerbejdżan ma pewne problemy ze swoją historyczną tożsamością. Z tej przyczyny ma bardzo zaostrzone przepisy dotyczące tzw. "przedmiotów zabytkowych". Za zabytek uważane są przedmioty wyprodukowane przed 1960 r. (!!!) Na stronach dotyczących przepisów celnych wyczytałem, że przy wywozie zabytku za granicę "należy okazać rachunki oraz specjalne certyfikaty wydawane przez Ministerstwo Kultury a w ich uzyskaniu pomocy udzielają dobre sklepy z takimi przedmiotami"". Tyle w teorii. W praktyce niemożliwym jest uzyskanie takiego zezwolenia na przedmioty pochodzące z XIX i wcześniejszych wieków.
Sprzedawcy - gdy pytałem ich o ewentualną pomoc w uzyskaniu takiego zezwolenia - wzruszali ramionami i z góry uprzedzali, że nie ma szans uzyskać go na białą broń historyczną.
Poza tym chyba rozpaskudzili ich Rosjanie - ceny są bardzo wysokie - adekwatne z rosyjskim rynkiem kolekcjonerskim.
Ponieważ dla przeciętnego Polaka dostępna jest jedynie droga lotnicza (czyli skrupulatna kontrola) - praktycznie nie ma szans na wywiezienie czegokolwiek. Granica lądowa z FR, to już inna sprawa.
I to by było na tyle.... :frown:

Offline Krzysztofon

  • Opinii: (215)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2074
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #608 dnia: 21-04-2018, 21:16:48 »
No cóż, wyglądało to na początek relacji. Czekałem na ciąg dalszy, daleko wylądowałeś to pewnie nie na weekend ;)

Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #609 dnia: 25-04-2018, 10:15:46 »






Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #610 dnia: 25-04-2018, 10:21:59 »





Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #611 dnia: 25-04-2018, 10:23:53 »
Flyssa/Flissa khybelów

 XIX wiek – krwawy okres podbojów kolonialnych. W 1830 r. m. Algier zostaje podbite przez Francję, która do 1847 r. kontynuuje podbój Algierii. Przyłączenie nowej kolonii miało swój wpływ na rozwój francuskiej armii. Ponieważ kolonizatorom nigdy nie malało zapotrzebowanie na „mięso armatnie”, w 1831 r. francuzi utworzyli pierwszy oddział zebrany z miejscowych muzułmańskich Berberów, żyjących na północy Algieru. Oddział nazwany został „Zuaje”(Zajanowie), ponieważ pierwszymi jego żołnierzami byli członkowie plemienia Zuaja (Zaja). W odróżnieniu od francuzów Berberowie nie nosili europejskich mundurów, preferując własną, narodową odzież, która stała się niejako wizytówką oddziału (np. charakterystyczne czerwone czapki z kutasikiem i czerwone szarawary). Berberowie dość szybko zdobyli sławę świetnych strzelców i jeźdźców. Wojna o Algier odbiła się też na regulaminowym uzbrojeniu francuskiej armii. W 1842 r. na uzbrojenie przyjęto bagnet, który (wg. ekspertów) został zaprojektowany na wzór berberyjskiego miecza plemienia Khybelów/Kabylów – „flisy”/’flyssy”. Bagnet typu 1842 o długości ok. 60 cm, potocznie nazywany „jataganowym” pojawił się m.in. podczas wojny krymskiej. Można go było również wykorzystywać w roli krótkiej szabli. Wg. historyków jego prototypem była właśnie algierska flissa a nie turecki jatagan. Przy tym o samej flissie i jej pochodzeniu niewiele wiadomo. Pierwszy zapis o narodowym mieczu Kabylów pojawił się na początku XIX w., kiedy flissy zostały podarowane królowi Hiszpanii Ferdynandowi VII (1808 – 1833). Wcześniejszych zapisów w źródłach arabskich - brak.

Flissę – w zależności od jej długości – można zaliczyć do szabel/mieczy lub noży/kindżałów. Flissa charakteryzuje się cienkim jednosiecznym ostrzem z prostą rękojeścią, bez jelca.  Istnieją egzemplarze o długości ponad 1 metra, jak również zminiaturyzowane wersje poniżej 40 cm. Niektóre egzemplarze posiadają charakterystycznie wygięte ostrza, podobne do jataganów lub greckich kopis. Bywają też egzemplarze, których głownia zwęża się dość płynnie ku sztychowi. Same flissy, ich głownie, rękojeści i drewniane pochwy były zazwyczaj bogato dekorowane. Widnieją na nich wzory geometryczne (zygzaki, pioruny), jak też ozdoby zoomorficzne. Charakterystyczne jest dekorowanie broni wizerunkami zwierzęcych oczu. Związane jest to najprawdopodobniej z powszechną wiarą
w państwach muzułmańskich w siłę „złego oka”. Muzułmanie (w tym mieszkańcy Północnej Afryki) wierzą, że zawistna osoba patrząc na drugiego człowieka lub jego majątek może sprowadzić klatwę/nieszczęście. Zamieszczanie wizerunków wielkich oczu/oka, np. na rękojeści broni może „odbić” klątwę (podobnie jak wieszanie medalionów z tzw. „okiem proroka” – kto był w Turcji ten wie o co chodzi). Głownie fliss były grawerowane i wypełniane kolorowymi metalami (zazwyczaj mosiądzem), rękojeści obijane blachą z kolorowych metali. Charakterystyczną cechą jest kształt zakończenia rękojeści. Spotkałem się z opinią, że ma on przedstawiać łeb wielbłąda (podobny), czasami nawet z pyskiem i oczami.

Można jeszcze dodać, że wśród ekspertów istnieje pogląd, że narody Północnej Afryki w konstrukcjach swojej białej broni często wykorzystywały głownie europejskie (przywożone lub zdobyczne), flissa natomiast ma być w całości wyrobem czysto algierskim.

Mój egzemplarz:
Powiem szczerze, że długo zbierałem się do kupna Flissy. Ponieważ co jakiś czas pojawiają się one i na polskim rynku, a cena nie jest zbyt wygórowana, wiele lat czekałem na egzemplarz, który mnie urzeknie. Znalazłem go we Francji (niejako „u źródeł”).
Krótki sztylet: długość w pochwie – 42 cm, bez pochwy – 39,5 cm, głownia – 27,8 cm, szerokość głowni do – 2,5 cm. Głownia jest z dobrej stali, mocniejsza niż się to wydaje. Grzbiet głowni jest szeroki – do 7 mm, co przy wąskiej klindze daje prawie trójkątny przekrój. Sztych ostry, lekko uniesiony. Rękojeść zoomorficzna (bardzo wyraźna głowa wielbłąda) pokryta mosiądzem i częściowo stalą/żelazem. Rzemieślnik natrudził się przy zdobieniach - szczegóły na zdjęciach. Pochwa drewniana, misternie rzeźbiona, 4 metalowe okucia. Całość świetnie spasowana w pochwie.
Wiek – może XIX, może początek XX? Kto wie?
Miałem kilka Fliss w ręku, ale ta najbardziej mi się podoba :P. Jest dość starannie wykonana – co nie zawsze jest normą. Wiele z oglądanych miało kiepskie głownie. Ta kojarzy mi się z indoperskim Karudem – idealna broń do zadawania głębokich sztychów (tylko rękojeść wąska).

Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #612 dnia: 25-04-2018, 10:26:57 »



Offline KarKar

  • Opinii: (10)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 146
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #613 dnia: 25-04-2018, 11:53:58 »
Twoj egzemplarz byl.od poczatku w tak dobrym stanie czy byl odnawiany?

P.s. jak zwykle dzieki za ciekawy material!

Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #614 dnia: 25-04-2018, 14:22:59 »
Szukałem egzemplarza w bardzo dobrym stanie. Oczywiście wymagał delikatnego czyszczenia - szczególnie głownia. Ale raczej nie wygląda na wyrób dla turystów

Offline noxos

  • Opinii: (3)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7146
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #615 dnia: 25-04-2018, 18:04:36 »
U Ciebie zawsze można nacieszyć oko i się czegoś nowego dowiedzieć! :)

Offline lawenda1975

  • Opinii: (7)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Kobieta
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #616 dnia: 03-05-2018, 19:47:52 »
Twój wątek nie przestaje mnie zachwycać. :)
Co Ty tak z tym nożem wszędzie chodzisz?
Przecież i tak Cie nie zgwałcą!

Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #617 dnia: 20-07-2018, 08:51:01 »




Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #618 dnia: 20-07-2018, 08:55:20 »




Offline jelopano

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moja kolekcja
« Odpowiedź #619 dnia: 20-07-2018, 09:01:08 »