Autor Wątek: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)  (Przeczytany 11674 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« dnia: 24-09-2012, 23:59:36 »
Powitoł
     W pierwszych słowach chciałem przeprosić za dłuższy czas czekania na reckę niż obiecałem. Nie lubię przewalać terminu, ale wolałem żeby ktoś był wk...ny na długi okres oczekiwania niż na marny efekt mojej pracy. Wielki i obślizły :-* dla cię Marku  :shy:  :shades:

     W drugich słowach pozwolicie że napiszę kilka haseł zapewniających topikowi kilka tysięcy odwiedzin i szeroki odzew: dupa, cycki, papież, sebenza, prezerwatywy, menopauza, off top, seks, wyjebolit, sex, seks z owcą, schabowy, czas pożegnać się z forum, ty ciulu, Natalia Siwiec i możemy lecieć z koksem :)




     Zacząć należy od tego, że patrząc na nowy nóż odbieram go podobnie jak na kobiety ;) Uciekając od wizerunku "męskiej szowinistycznej świni" mogę się podpisać pod stwierdzeniem, że najważniejsze jest wnętrze kobiety ]:-> jej inteligencja, humor i inne takie. Cóż z tego, skoro w dosyć ważnych (ponoć) dla późniejszego nastawienia do kobiety nastu-dziesięciu pierwszych sekundach widzę głownie twarz, cycki i tyłek...
     Podobnie miałem z Viperem Keeperem - dwie kiepskie fotki z wystawy... a serce zabiło mocniej :) Wystarczająco długie ostrze, nie zwydziwiana rękojeść, D2, mikarta w dwóch kolorach - miła odskocznia od wszędobylskiego czarnego G10 (później Mars mi powiedział, że jest też wersja w drewnie i klingą ze stali N690) i ogólny wizerunek robola-zawadiaki. Tak jak lubię :)
     Nie bez znaczenia był też szlif - pełny płaski - którego od jakiegoś czasu chcę i pożądam (jest co prawda firma która specjalizuje się w pełnych płaskich, ale albo kiepsko operuje mi się nożem - para/mili, albo w porządku ale kiepsko leży mi w ręce - rocklobster, albo stal nie dla mnie - tenecious, albo jest on po prostu paskudny - za dużo modeli żeby wymienić :) ).
     Lekkim zgrzytem na obrazie Vipera były dwa jelce - dolny mający grać rolę flipera, górny wavea - nie lubię ani jednego ani drugiego sposobu otwierania. Dodatkowo burzą według mnie ładną linię noża. A czy sprawdzają się czy nie? O tym za chwil kilka :D
     Całość to projekt Fabrizio Silvestrelli wyprodukowany przez Tecnocut Italy.

     Kiepsko u mnie ostatnio z nowymi zabawkami i pewnie tylko śliniłbym się do fotek noża. Aż tu w sukurs przyszedł Mars i coltelli.pl - jedyny bodaj dostawca tej włoszczyzny na naszym rynku :) Ofiarował w nieodpłatne używanie tytułowego Vipera Keepera w zamian za jego możliwie pełną reckę.
     Wersji jest sześć: ostrze D2 stonewash i mikartą zieloną lub czarną, ostrze D2 z powłoką PVD i mikartą zieloną lub czarną, oraz satynowane ostrze z N690 w dwóch rodzajach drewna: według mnie wygląda cudnie; prawdziwy gent folding fighter. Świetny film z tym ostatnim skręcił Stefan Schmalhaus:


Polecam profil. Fajne gadane i ciekawe noże.

     Wszystkie wersje do znalezienia na www.viper.it (radzę zajrzeć bo vernante, venator czy coltello da costata są po prostu boskie).
     Po krótkich uzgodnieniach przybył do mnie VK w zielonej mikarcie i z czernionym ostrzem z D2 - mój, MÓJ, TYLKO MÓJ.... na umówione ca. 6 tygodni._DZIĘ_KU_JĘ_ :D



Pierwsze macanko
     Żonka niestety pozbawiła mnie dreszczyku jaki towarzyszy otwieraniu przesyłki z nową zabawką (myślała, że to jej fanty i dosłownie rozniosła kopertę) niemniej: spory banan na gębie. Jest dobrze, w porywach do bardzo dobrze. Pierwszy test to oczywiście włoski na ręku: ogolone do zera. Nie wiem jakie są standardy „skery szarp” czy „szarp as fak” niemniej nabrałem do noża respektu :)





Fajnie siedzi w ręku, ostrze otwiera się płynnie, pełny płaski i czubek w szpilkę zapowiadają sporo zabawy :) Yeah Bunny :D





Drugie macanko
Trudno jest mi znaleźć coś w wykonaniu czego mógłbym się przyczepić:
- wyjście szlifu ładnie zrobione, szlify położone równo, fałszywka rozpoczyna się i zbiega prawie idealnie (prawie, bo ideałów w przyrodzie nie ma :) ):



- krawędź tnąca (KT) wykonana bardzo ładnie nie zwichrowana na boki i równa praaaaaawie na całej długości (ciutek, ale naprawdę ciutek ucieka na jedną stronę przy czubku). Duża odmiana po totalnie spieprzonej KT Kershawa 7K i jedynie trochę spieprzonej w dwóch Benchmade 913. Ostrość bardzo dobra:



- zamknięte ostrze siedzi w rękojeści centralnie:



- konstrukcja otwarta, oparta na piwocie, jednej tulejce na środku i tylnym spacerze:



- liner - stalowy, niezbyt gruby bo ok. 1mm, ale trzyma dobrze; zapada na początku ostrza z przyjemnym klikiem; zamknięte ostrze trzyma pewnie (ważne, bo nóż jest tylko tip up):



- linery z nierdzewnej AISI 301 - ładnie zarobione na okrągło z powierzchnią satynowaną - też spora odmiana po maszynowym i niezbyt urodziwym wykończeniu w BM913 i CQC7. Płazy linerów polerowane – próbowałem pokazać to na fotce ale widać głównie farfocle z kieszeni :)



- mikarta - obrobiona na grubo (tak ma być) i równo z linerami - siedzi dobrze w reku i.. podoba mi się ;) Na minus - tu i ówdzie farfocle po obwodzie mikarcianych okładzin w miejscu styku z linerami;
- śruby ładnie i równo wpuszczone w mikartę (a nie dla każdej "drogiej" firmy jest to standard). Mniejsze trzymają tylko okładki, wiec pod nimi są dodatkowe spinające konstrukcję noża na widocznej tulejce i tylnym spacerze. Fajnie by było gdyby śruba osi ostrza też opierała się o stal linerów a nie gniazdo w mikarcie. Ale to zdaje się tylko moje zboczenie bo z kim o takim rozwiązaniu rozmawiam to nie widzi problemu ;)
- nie posiada dziurki na linkę – trza kombinować z klipsem;
- pokrycie - czarne PVD - bez zastrzeżeń, poza tym, że widać na nim odciski ;) Wybaczcie jeśli na zdjęciach nie jest dopucowane;
- wszystko skręcone do kupy, śruba osi obrotu ostrza dobrze wyregulowana.

Nóż prezentuje się kozacko i tyle. Otwarty, zamknięty, pół otwarty, łatewer :)






Na płazach z jednej strony: co, od kogo, skąd, z czego i jak:

z drugiej logo nożoroba i (?) nie wiem... Ordo pewnie znajdzie co to za znaczek ;)


     Nóż nie posiada ułatwiaczy ostrzenia-chwytu/wkurwiaczy/zabieraczy KT typu notch/choil - osobiście dodaję za to punkty, a ostrze jest ładnie upakowane w rękojeści.


     Rękojeść - skrojona pod moją rękę (w najszerszym miejscu 9cm i 19cm od nasady dłoni do końca fakulca) i to zarówno jeśli chodzi o długość jak i podebrania w linerach/okładzinach:







     Jako bonus nóż bardzo przyjemnie wypełnia rękę dzięki zaokrąglonym na całej bocznej powierzchni okładzinom. Brakuje mi tego w prostych okładkach strykera i CQC7:

      
       


Dane suwmiarkowo - linijkowe:
- długość: ostrza – 96mm, KT - 98, całego – 210mm.
- grubość: ostrza ~~3,4mm, rękojeści ~~15mm ;
Waga (producenta) – 120g, na granicy tego co chciałbym nosić (120g - mój osobisty limit wygody).
Torx nr 10 na osi ostrza i nr 6 śrub trzymających okładki


Blokada
     Jak wspomniałem na początku linerlock (LL) jest stalowy i niezbyt gruby (ok. 1mm) ale za to szeroki. Przyznam, że od dawna nie miałem do czynienia ze stalowym LL i bardzo byłem go ciekaw. Nie ma odczucia "klejenia" się do ostrza jak przy tytanie, ale jest sztywny, nie sprężynuje i nie ślizga się przy tym po tangu jak to zdarza się LLom w moich BM913 (mniej) i CQC7 (bardziej). Używałem Keepera co prawda krótko ale nie zauważyłem, żeby LL zapadł głębiej więc w fabryce spasowano go dobrze (tytanowy LL w CQC7 w ciągu dwóch-trzech tygodni poleciał straaasznie), a kulka w listku blokady trzymała zamknięte ostrze tak samo pewnie:


Porównanie z tytanowym listkiem 913stki:


     Problemów nastręczać może natomiast zwalnianie blokady: ząbki listka (tak jak cały liner) sfazowane są na okrągło i są na równi z obrysem obydwu okładzin. Dopiero liner ma lekkie wcięcie więc palcem trzeba się wbić między mikartę a listek blokady. Palce mam robotnicze i kilka razy kciuk mi się po blokadzie omsknął (szczególnie przy spoconych rękach). W cienkich powerstretchowych rękawiczkach kanfora miałem jeszcze większy problem. Przydałoby się podcięcie lewej okładziny na równo z linerem. Taka modyfikacja nie powinna nastręczyć problemu średnio sprytnej małpie bo producent bardzo ułatwił zadanie:



Nie powinno ono powodować niekontrolowanego zwalniania blokady a polepszyłoby jej obsługę. Obustronne zaokrąglenie kantów ząbków listka blokady też nie ułatwia sprawy - powinny być z jednej strony ostre.

     Bałem się tego "lichego" linera. Na szczęście okazało się, że całkiem bezpodstawnie. Jest co prawda cienki jak na taktyczne standardy ale w odróżnieniu do np. serii FPR extremy ratio dobrze zrobiony. Firma odwaliła kawał dobrej roboty dobierając materiał, kształt (dosyć szeroki)  i obróbkę cieplną (jeśli takowa była) listka. Blokada po prostu działa. Nadal lubię tytan, ale wydaje mi się on coraz to mniej zajebisty ;) No i musi go być sporo :)


Klips
     Jednopozycyjny tip-up, dyskretny i jako klips bo drut matowy, i nóż na nim uwieszony siedzi głęboko – zagadnięte osoby nawet widząc tył rękojeści od góry myślały że to jakiś długopis :)  Nie uwiera w rękę przy pracy nawet przy mocniejszym ściśnięciu rękojeści. Wizualnie mi się podoba.





     Użytkowo... kurna, nie wiem co napisać :) Nóż nigdy nie opuścił kieszeni w niekontrolowany sposób, natomiast to wysunął się na centymetr, to na półtora. Drut nie trzyma tak dobrze jak stara lita blaszka BMki w mojej 913 (której i tak zdarzyło się "wypaść" z kieszeni; traumatyczne przeżycie na inna opowieść). Dopiero po dobrych dwóch tygodniach przestałem sięgać ręką do kieszeni żeby sprawdzić czy nóż nadal w niej siedzi :) Spokoju ducha jednak nigdy nie zaznałem... Może to coś w mojej głowie ;)



Wyjmowanie/otwieranie – tu czasem jedno równa się drugiemu ;)



Film skręciłem gdzieś w środku mojej zabawy z viperem stąd jeszcze lekka niezdarność w posługiwaniu się nim (wybrzuszenie z przodu spodni to telefon ;) ).

Wave
     Mimo, że jak pisałem, lubię noże z charakterkiem to nie jestem za bardzo taktyczny. Nie ćwiczę się w szybkim dobywaniu i otwieraniu noża, i dokonywaniu biomorficznych cięć metafizycznego przeciwnika. Na filmiku otwieram z wypierdem, żeby było widać i słychać ;) Po nabyciu wprawy można to robić o wiele dyskretniej. Można też jak widać bez problemu znaleźć taki sposób dobywania noża, że wave nie haczy kieszeni a nóż po wyjęciu pozostaje zamknięty. Przydatny, nie przydatny, każdy sam oceni. Przyznam niechętnie, że otwarcie od czasu do czasu z wavea daje mi radochę :)

Fliper
Nie mogę nic więcej powiedzieć poza tym, że fliper DZIAŁA :) Działał od samego początku, należało tylko lekko pomóc ruchem nadgarstka. Po dotarciu się współpracujących części można było polegać na samym fliperze.

Dwie krytyczne uwagi:
Primo – przy luźniejszych szmacianych spodniach miewałem problemy z dobrym zahaczeniem waveam o krawędź kieszeni. Czasem klinga pozostawała zamknięta, to lekko uchylona gdy ząbek spadł z kieszeni w trakcie otwierania.
Secundo – zdarzało mi się przy tych luźnych spodniach, że nóż haczył i fliperem i wavem jednocześnie. Kilka razy nóż wyślizgnął mi się przy tym z ręki i albo zawisł smętnie na kieszeni, albo spadał na ziemię.
Obie rzeczy mogą brać się z mojego braku dostatecznego wytrenowania w obsługiwaniu wavea niemniej warto o nich wspomnieć. Może też być tak, że jednoczesne zastosowanie wavea i flipera (w dodatku bardzo podobnych kształtem) to nienajlepszy pomysł :) Ze sztywniejszymi spodniami (dżins, bojówki z grubszego materiału) współpracuje się bardzo dobrze.
     Trzeba uważnie grzebać w kieszeni w której mamy wpięty nóż - łatwo porysować sobie rękę wystającym wavem/fliperem. Trzymania telefonu w tej samej kieszeni też raczej nie widzę ;)
     Nóż nie ma kołka, nie ma dziury, a klingi nad rękojeścią jest na tyle mało, że nie zahaczysz o nią palcem (chyba że o wavea ale przesuwanie za jego pomocą klingi wokół rękojeści jest uciążliwe) więc pozostają powyższe metody. Gdyby nóż był mój i miał u mnie zostać, to na szlifierę poszedłby pewnie wave. Flipera używam po prostu częściej i zabezpieczyłbym się przed „krytycznymi uwagami” :)


Cięcie, rżnięcie: nasze ulubione zajęcie :)
     Nóż nie podskoczy co prawda opinelowi ;) ale tnie o wiele lepiej niż to co mam w domu i używam jako EDC. Emerson CQC7 przy nim zdycha, BM 913 i stara miniPika też sporo gorzej, custom Kroko na równi ale ten znowu odpada z innych powodów..
     Szlif płaski robi swoje - przez standardowe wiktuały które spożywam w robocie  (chleby, bułki, pomidory, papryka, ogórki) nóż przechodzi płynnie. Mięsko na grilu też się nim dobrze obrabia. Ogólnie jako pozakuchenny kuchenniak plasuje się w wyższych stanach średnich ;) Do pełni szczęścia brakuje mojej KT (10st/stronę na zero + minimalne złamanie na 20st/stronę) choć i fabrycznej zarzucić nic nie mogę.


     Żeby przetestować nóż postawiłem przed nim następujące zadanie: okorować dębową krokatkę. Niby nic, niby pierdoła, ale wyschnięta na wiór kora to ciekawy zawodnik: nieregularny materiał więc tnie się ze "skokami", dosyć twardy wiec zobaczymy jak z trzymaniem ostrości (dosyć powiedzieć, że ostrze w dużym wengerze dla pełnego komfortu pracy czasem wymagało w trakcie takiej roboty podostrzenia). Dodatkowo nieregularny kształt obrabianego kawałka drewna, konieczność wybrania kory z zakamarków rozwidlenia, oraz różna jej grubość (a chciałem zdjąć ją tak, żeby została cienka warstwa, która pozostawiona tu i ówdzie doda procy charakteru), wszystko to wymaga zastosowania różnych chwytów podczas korowania, użycia całej długości ostrza i pozwoli ocenić jaką kontrolę nad KT zapewnia rękojeść.
Jadymy :) Obrabiany kawałek:



     Przyzna, że po fotkach najbardziej obawiałem się wavea i flipera, a raczej ich wpływu (ujemnego) na komfort pracy. I miłe rozczarowanie :) Bez nich pewnie byłoby lepiej, ale nie stanowią zbytniego utrudnienia. Ułożone są w takim miejscu, że nie uniemożliwiają dosunięcia chwytu do początku KT - bardzo pomocne przy konieczności przyłożenia dużej siły:



     Ostrze trochę za szerokie do takiej roboty, ale nie do takiej roboty został ten nóż stworzony. Jako EDC pełny płaski sprawdza się bardzo dobrze:

      

     Górny jelec potrafi jednak czasem zaboleć ;) Można jak pisałem znaleźć chwyt w którym nie będzie wadził, niemniej nie lubię sytuacji w której konstrukcja narzędzia zmusza do dodatkowego myślenia nad robotą :) Jeśli komuś to nie przeszkadza: "będzie pan zadowolony." Jedyne co, gdyby nóż był mój, to zastanowiłbym się nad lekkim sfazowaniem krawędzi flipera/wavea od strony rękojeści bo po kilkukrotnym trafieniu kątem 90st w jedno miejsce robi się ono czerwone. No, chyba że wspomniana szlifiera :)
     Nie było też większego problemu z przełożeniem kciuka ponad wave'a żeby mocniej docisnąć klingę do obrabianego materiału.
     Poza tym nożem operowało mi się bardzo przyjemnie. Lubię gdy ostrze jest w osi rękojeści. Intuicyjnie wiem, gdzie jest krawędź tnąca, gdzie mniej więcej czubek ostrza. No po prostu pasuje mi tak (m.in. z tego powodu nie lubię rata 1).
     Zwykle przerabiam KT w swoich nożach (ca. 10st/stronę złamane delikatnie na 20st) a tutaj bym zostawił jak fabryka dała. Nóż zapewnia dobre wyczucie i ładnie strugał wióry. Moja nieudolna próba:



       Trza uważać na czubek. Człowiek zapomni o myśleniu i po chwili wygląda jak przy robieniu morfologii :)




     Drugi mój standardowy test na obsługę noża to zrobienie mojej ulubionej bomby kalorycznej z czasów kawalerskich – jajecznica z końca tygodnia a’la „co jest” ;) Składniki (w tym wypadku): kurczak, cebula, oliwki i tyle jajek żeby całość tylko skleić… w całość:



     Pełny płaski radzi sobie przyzwoicie choć oczywiście VK nie ma startu do normalnego kuchanniaka: grubość ostrza przy jego wysokości oraz grubsza KT. D2 mimo że straciła początkową ostrość sprawnie radzi sobie ze zwiędłymi oliwkami.
Mięsko - wycinanie tłuszczu, porcjowanie, cięcie w kostki robi się sprawnie i pewnie:




Cebula i ser oporniej niż dedykowanym kuchenniakiem ale problemu większego nie sprawiły:


Voila:


     Test pokazał, że w razie „W” jelec nie przeszkadza na tyle żeby nóż nie mógł posłużyć jako kuchenniak. Powiem więcej: z racji KT podniesionej do góry w długi łagodny łuk na desce kroi się nim nawet wygodniej niż bezjelcowym strykerem. Mikarciana rękojeść siedzi w ręku pewnie nieważne czy sucha, czy ociekająca wodą czy pochlapana olejem. Lubię mikarę :)

     Jeszcze słówko o ostrzu - jeśli komuś potrzebna i szuka, to ostrze dzięki profilowi i fałszywce ma IMO nadprzeciętną przebijalność. Nie podskoczy mu nic co mam, np. taki stryker, czy emerson CQC7 :) Nie testowałem na blachach ani płytach taktycznych, ale w ciasno ułożone obok siebie szitki z trójtektury Viper wchodzi jak w masło. To samo w niezbrojone opony zdaje się od malucha (przepraszam za brak fotek; były, ale się sformatowały). Tu lekko puknięty w sosnę:



     Niektóre ficzery noża opisałem w pierwszej części tekstu. Po robotach opisanych wyżej spróbuję się jeszcze rozprawić z kilkoma ważnymi składowymi Keepera :)


Stal – bo czas chyba o niej coś bliżej powiedzieć
     D2 i nie mam zastrzeżeń co do niej: na moje skromne doświadczenie, zachowuje się tak jak D2 powinna się zachowywać ;) Ostrość trzyma podobnie jak D2 od BM, ostrzy się według mnie łatwiej niż D2 od BM. Wykruszyć/zawinąć mi się nie udało, ale też nie robiłem w niczym twardszym niż ususzony sęk derenia (choć 420tkę bucka udało mi się na takim lekko odwinąć ;) ). Rdzy czy nalotu od samej wody (nie wycierałem po myciu) KT nie łapała, a kontrolowany (w pewnym stopniu… drinków było kilka) test z upapraniem całego noża sokiem pomarańczowym i zostawieniem na kilka godzin nie dał jej się we znaki. Stalowe linery też pozostały czyste przez cały okres pisania recki:



     Nóż po kilku tygodniach EDCowania już nie golił, ale nadal był ostrzejszy od wszystkiego co na swojej drodze spotyka niewnożowiony ;) Dla sprawdzenia KT postanowiłem zamalować ją markerem i naostrzyć na turnboxie. Po kilkanaście pociągnięć na zabrudzonych białych i nóż jest ostry jak na początku recki a równomiernie zbierany marker pokazuje jak dobrze jest zrobiona krawędź:

          

     Ogólnie: jak ktoś zna D2 to powinien wiedzieć, czego się spodziewać. Ja używać lubię, trochę mniej lubię ostrzyć :) Na szczęście „ostrość robocza” jest w pełni użytkowa (a nie że niby ostre a nie tnie jak mam przy chińskich stalach) i utrzymuje się długo.


Powłoka - PVD:

     Nie wydaje mi się, żeby wpływała ujemnie na sposób w jaki ostrze przechodzi przez cięty materiał bo sama z siebie jest co prawda matowa ale gładziutka.
     Nie robiłem wielkich testów, prucia blachy też nie było ale po robocie opisanej w tej recenzji oraz kilku innych mniej ważnych zabiegach mam wrażenie że stała się gładsza i tyle. Nie widać przetarć (nawet na krawędziach) czy odprysków a ze trzy razy zdarzyło mi się puknąć płazem w śrubkę nadkola czy klamkę kominka. Wszelkie smugi i rysy widoczne na fotkach to albo przetarty pot z rąk albo drewno wtarte w powłokę, które da się spokojnie usunąć ostrą stroną myjki, albo niepostrzeżenie… zjeść :) Nie przydarzyły mi się też żadne rdzawe piegi jakie widziałem na powłokach z trzysetek kershawa. Ostatnie fotki przed wysyłką: nóż umyty i przetarty na drogę oleum:

   

     Prognozuję że powłoka będzie się raczej wycierać i rysować w kontakcie z naprawdę twardym materiałem niż odszczypywać/kruszyć. Nie przepadam za powłokami, ta mi jednak nie przeszkadza a czerń pasuje do charakteru noża :) Z pewnością odpada przez nią obowiązek dbania o D2 która to jak wiadomo w pełni nierdzewna nie jest (gruby satyn na strykerze zbierał piegi i przebarwienia jak szalony).
     Ciekaw jestem jak pod tym względem sprawuje się Viper z ostrzem stonewash. Gdyby ktoś/coś to proszę dorzucić info.


Mikarta
     Uwaga natury estetycznej: fotki znakomicie wyciągają wszelkie farfocle, kłaczki, matowe miejsca mikarty. Na żywo wygląda ona zdecydowanie lepiej :)
     Sama mikarta jako tak obrobiony materiał okładzin mi się podoba. Nie wymaga głębokich żłobień które i kieszeniom dają popalić, i ręce przy dłuższym używaniu, a nawet mokrą czy otłuszczoną trzyma ją się pewnie. Nie wiem czy porowatą bądź co bądź powierzchnię trudno doczyścić np. z rybiego śluzu (akurat nie trafiła się cała rybka przez okres testu) ale z masła, oleju, tłuszczu z mięsa, ketchupu, zalewy z oliwek, itp. czyści się ją bez problemu. Ponadto mikarta po chwili pracy, po zapoceniu, otłuszczeniu ciemnieje i wychodzą z niej prawdziwe kolory. Efekt znany każdemu makerowi "pastującemu" swoje rękojeści ;) Trzeba ją natomiast co jakiś czas przemyć bo po czterech dniach upałów i częstego używania (a niezbyt częstego mycia ;) ) lekko było ją czuć :D Pierwszy mój nóż EDC z takim materiałem na rękojeści i jestem z niego bardzo zadowolony.


Akceptowalność społeczna
     Cóż, jeśli leży komuś na wątrobie to niech za ilustrację posłuży moja znajoma z pracy. Obserwując razu pewnego jak rozrywa nożem bułkę podałem jej otwartego pod stołem VK (na widok flikania nie chciałem jej narażać). Znajoma rzuciła okiem, zmarszczyła brwi i nawet ręki nie wyciągnęła. Powiedziała tylko: tego nie chcę. Ten wygląda jak do zabijania ludzi…
     Yeah Bunny ]:-> Nadmienię, że zna mnie od 7lat i widziała do tej pory wszystkie noże jakie posiadałem, łącznie z kabarem heavy bowie 9” którego skwitowała lekkim uśmieszkiem politowania :)
     Nóż ma coś takiego w sobie, że osoby niewnożowione trzymają go trzema palcami i jak najdalej od ostrza :) „Podoba mie się to.” Ludzie nie proszą drugi raz o pożyczenie noża :D


Suma sumarum :D

     Można usłyszeć opinie, że Włosi potrafią zrobić rzeczy ładne, ale niekoniecznie funkcjonalne i niezawodne. Według mnie w tym nożu udało im się połączyć te cechy, przy czym mam świadomość, że "ładny" to pojecie względne ;) Przyjmijmy więc że nóż subiektywnie można uznać za ładny, a mniej subiektywnie funkcjonalny i niezawodny.
     Konfrontując to co nóż oferuje z ceną jaką trzeba za niego wyłożyć u polskiego dystrybutora ten Viper Keeper jest pełnoprawnym graczem na rynku nożowym.
     Ja obywając się nim miałem styczność z kilkoma nowymi dla mnie rzeczami (mikarta i powłoka w EDC, niezbyt gruby stalowy liner, wave i fliper, włoska produkcja). Do micki, linera i flipera się przekonałem i lubię. Powłoka i wave ni mnie grzeją ni chłodzą. Natomiast do włoszczyzny będę podchodził ostrożnie (wspomniane ERy) natomiast z otwarta głową i przy nędzy jaką pokazują ostatnio producenci zza Dużej Kałuży z pewnością coś jeszcze z Włoch do mnie trafi.
Howgh :D

Offline Mikko

  • Opinii: (42)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 15709
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #1 dnia: 25-09-2012, 00:18:55 »
Cytuj
Cóż, jeśli leży komuś na wątrobie to niech za ilustrację posłuży moja znajoma z pracy. Obserwując razu pewnego jak rozrywa nożem bułkę podałem jej otwartego pod stołem VK (na widok flikania nie chciałem jej narażać). Znajoma rzuciła okiem, zmarszczyła brwi i nawet ręki nie wyciągnęła. Powiedziała tylko: tego nie chcę. Ten wygląda jak do zabijania ludzi…
     Yeah Bunny ]:-> Nadmienię, że zna mnie od 7lat i widziała do tej pory wszystkie noże jakie posiadałem, łącznie z kabarem heavy bowie 9” którego skwitowała lekkim uśmieszkiem politowania
     Nóż ma coś takiego w sobie, że osoby niewnożowione trzymają go trzema palcami i jak najdalej od ostrza  „Podoba mie się to.” Ludzie nie proszą drugi raz o pożyczenie noża
:rotfl: Ludzie to jednak są dziwni.

Dzięki za bardzo obszerną recenzje noża i dobre fotki, lepsze od moich. ;P

Wizualnie odrzuca mnie ten flipper/wave/jelec - zamiast tego dysk byłby fajny. Klips też taki se, chociaż przynajmniej jest dyskretny. Gdyby nie wymienone mankamenty to kto wie. Stal bym przebolał. Brakuje mi dobrej, europejskiej produkcji w zbieraninie, która nie wygląda przy tym jak opinel.
« Ostatnia zmiana: 25-09-2012, 00:21:48 wysłana przez Mikko »
*****

Offline Tazz

  • Opinii: (246)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1381
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #2 dnia: 25-09-2012, 00:29:29 »
Dzięki za tekst, fajnie się czytało :) Nożyk coraz bardziej mi się podoba i jak nie lubię drewna na okładzinach folderów, to ta wersja z filmiku jest super. Jedyne co mi nie pasuje wizualnie to klips ale trochę wysiłku i też można by coś przerobić :)
... Kto jest najlepszym szermierzem na świecie?
- Nie mam pojęcia.
- Nigdy nie znałeś takiego?
- Znałem wielu, którzy się za takich uważali.
- Chciałabym wiedzieć... kim tacy szermierze są. I gdzie są.
- Gdzie są, to ja wiem.
- Ha! Więc gdzie?
- Na cmentarzach

Offline ordo

  • Opinii: (113)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 6068
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #3 dnia: 25-09-2012, 00:32:12 »
z drugiej logo nożoroba i (?) nie wiem... Ordo pewnie znajdzie co to za znaczek ;)
(Obrazek został usunięty z cytatu.)

Maniago Quality
http://www.pordenonewithlove.it/en/curiosita/o/43/The-tradition-of-blades/
Teraz mogę czytać dalej :)

EDIT:

Tekst bardzo dobry, lubię jak w reckach są odniesienia do innych noży, test z okorowywaniem bardzo mi się spodobał.
Ogólnie to lubię Cię poczytać :)

Nóż ma elementy, które mi się podobają, ale jakoś w kupie wywołuje u mnie mieszane uczucia...
« Ostatnia zmiana: 25-09-2012, 00:49:01 wysłana przez ordo »

Offline maba

  • Opinii: (649)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 15812
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #4 dnia: 25-09-2012, 00:49:50 »
Takie recenzje przywracają wiarę w to forum! Fantastyczna robota :)

Nóż ładny, nawet bardzo, a do tego oryginalny. No i tyle.. Bo na EDC przez ten jelec i trochę klips, go nie widzę.

Offline Mattia

  • Opinii: (35)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1561
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #5 dnia: 25-09-2012, 06:34:06 »
Witam,
super recenzja, fotki i nóż, którego można pozazdrościć. Co do ewentualnych poprawek to też pozbyłbym się wave.
Tak jak napisał Ordo - znaczek oznacza wykonanie w Maniago zgodnie z systemem jakości producenta.
Pozdrawiam

Offline kojak

  • Krzyżak, Rumburak i fan ACM...
  • Opinii: (228)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 791
  • Płeć: Mężczyzna
  • :)
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #6 dnia: 25-09-2012, 07:00:58 »
Też użytkuję VK i mogę dopisać, że w wersji D2 stonewashed (bez powłoki) nóż "o ku..." szybko łapie przebarwienia - raz zapomniałem przetrzeć po kiełbasce z grilla i złapał kolorki.... Jestem leworęczny i brak mi w nim możliwości przełożenia klipsa na drugą stronę, ale od czego jest tata-frezer. Nóż bardzo łatwo rozkręca się na części pierwsze i b.łatwo można zrobić nacięcia na klips w linerze, analogiczne do tych na drugim.
Mogę potwierdzić, że nóż daje niesamowity fun factor w użytkowaniu - zdecydowałem się na kupno zanim  porcelanowy napisał reckę, wiedziałem, że piszę(nie mogłem się doczekać,żeby go mieć - a recka nawet niepochlebna nie odwiodłaby mnie od tego). Szybkie dobywanie noża z kieszeni z jednoczesnym otwarciem i charakterystycznym klikiem blokady....  :heart:
Mam subiektywne odczucie co do trzymania ostrości: trzyma ciut słabiej od D2 w BM (porównuje do BM Hardtail) ale od VG-10 w starym Voyagerze to niestety wyraźnie.
Za to łatwo się ostrzy.
To na tyle moje trzy grosze.
Pozdr.
 
"...Tylko silnych los obdarza hojnie..." - Kazik

http://forum.knives.pl/index.php/topic,155445.0.html
Zapytaj, a może pomogę...

Offline Dexameth

  • Stoik nie z wyboru
  • Opinii: (338)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5260
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #7 dnia: 25-09-2012, 08:29:59 »
Porcelanowy trzymasz formę  ;)
Zawsze jest gdzieś piękny poranek , nawet w dniu naszej śmierci .

Offline ednyfed

  • Opinii: (7)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2145
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #8 dnia: 25-09-2012, 08:52:37 »
Porządna porcja informacji podana w ciekawej oprawie. Co ważne, zamiast rozpływać się w superlatywach, wymieniłeś realne mocne i słabe punkty noża. Przydatne, dla kogoś kto potencjalnie będzie chciał nóż kupić.

Jak dla mnie - projekt ciekawy, ale z kilkoma wadami nie do przeskoczenia. Flipper tak, górny jelec nie. Gdyby dali do tego tytanowy framelock to być może bym się nad nim poważniej zastanowił.
Ale i tak jest nieźle.
Mam dwa Vipery - jakość najczęściej przerasta tę znaną z produktów zza wielkiej wody.

Dzięki za czytankę. ;)

Offline gerard36856

  • Opinii: (117)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3584
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #9 dnia: 25-09-2012, 08:56:18 »
KOMPLEKSOWY artykul!!!!

troche sie przekonalem do noza  :shy: klips juz by przeszedl. ale nie powloka, no i 2 kutasy do jednak za duzo :P (flipper i wave)
Mój błysk przebije ciemności, moja jasność mroki rozproszy.

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #10 dnia: 25-09-2012, 09:21:50 »
Powitoł
DZięki za przeczytanie i recke recki ;) Pozwala pchać wózek dalej :)

@ordo - no i pięknie. Zedytuje wieczorem i dodam info :)
@Mikko - cóż pan zrobisz ;)
O dysku też myślałem, nawet zaczątek wycięcia jest ;) ale jak sobie pomyslalem że wymaga to rzeźby w D2...
@kojak81 - dzięki, przydatne info :)
@Dex - Senks :) mało piszę bo łatwiej trzymać tą... formę ;)
@endyfed - teraz zostaje mi kupić jakiś nóż z dobrze zrobionym stalowym LL lub FL i przetestować po swojemu. Może mi tytan całkiem wywietrzeje ;)

W tekście przy wzmiance o ER pomyliłem literki. Oczywiście chodzi mi o serię MFx. Zmienię wieczorem.

Offline jetron

  • Lubię Mad Dogi :)
  • Opinii: (879)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 4974
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chcę mieć tylko 3 noże:2 fixy i folder!
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #11 dnia: 25-09-2012, 09:33:57 »
Składany,taktyczny,sztylecik z nierzucającym się w oczy klipsem! Do tego jeszcze  płaski szlif,czego można chcieć więcej?
Wiem czego! Innej stali,bo ta D2 od Vipera rdzewieje błyskawicznie pomimo powłoki (wnioskuję po testowaniu innego modelu-"Davida"),na szczęście jest w ofercie.
Gdyby nie blokada,której nie znoszę, już by gościł w mojej kieszeni ale i tak się łamię  :D

Offline borutaws

  • Opinii: (27)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1296
  • Login głupi, wolę jak się o mnie pisze Maciek.
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #12 dnia: 25-09-2012, 12:50:26 »
dzięki za opis.
Potwierdza on tylko to co podejrzewałem od dawna: że Vipery są warte zainteresowania (aczkolwiek ten model podoba mi się najmniej - z powodu tego górnego jelca).
O dłuższego czasu przyglądam się europejskim producentom nowoczesnych noży i mam z nimi problem.
Albo za drogie (boker, fantoni), albo przerost formy nad treścią (Pohl, ER, Foxy), albo słaba stal (masserin), albo nie można się połapać w ofercie (foxy) itp.
Po wstępnym odsianiu zostały mi właśnie Viper i Lionsteel. I na razie ciągle szukam, bo mają mało fixów EDC, a folderami z oczywistego powodu nie jestem zbyt zainteresowany...  ;)
Tak czy siak, oby tak dalej (Porcelanowy i Viper)  :)
I po wstępnym
Svord - mój składany Graal.

Offline Mokry

  • Opinii: (17)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1208
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://wiekdwudziesty.pl
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #13 dnia: 25-09-2012, 13:50:14 »
Fajne zdjęcia, smacznie wyglądająca jajecznica czyli wszystko czego potrzebuje w dobrej recenzji ;)

Dzięki za kawał dobrej roboty :)

Offline default

  • Opinii: (188)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1007
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #14 dnia: 25-09-2012, 14:49:51 »
siema, trafilem na Twoj tekst szukajac w necie zdjec dupy Natalii Siwiec ... :)

mimo komentarzy o tym co mozna by w tym nozu zmienic, ja bym tu wizualnie/diametralnie nie zmienial nic.
gdzies tam podszlifowac ostra krawedz linera - spoko, dac inna stal - luz. ale chyba tylko tyle.
odejmiemy mu jelec, damy inna stal, inny material rekojesci, jakis tytan+framelock ... i otrzymamy znowu noz podobny do setek innych klepanych w US/CN.
nozyk jest bardzo charakterystyczny, nie do pomylenia z niczym, i zmiany w strone "normalnosci" pewnie by tylko jego charakterowi odjely.

mam go na oku. swoja droga milo ze Mars takie recki umozliwia.
aha, fajnie ze dodales dokladne wymiary (glownie chodzi mi o grubosc rekojesci ktorej mi czesto w reckach brakuje).
fajnie tez ze powloka sie sprawdzila.

dzieki za recke, dobrze sie czytalo.

Offline ptr

  • Opinii: (507)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3365
  • .
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #15 dnia: 25-09-2012, 15:33:13 »
Dziękuję, Porcelanowy! :-*

VK to nóż który edcuję już parę miesięcy (wersja stonewashed z zieloną micką) i w zasadzie resztę folderów (oprócz Para2) mógłbym sprzedać. :)

VK i Para2 to dla mnie najlepsze foldery, jakie edcowałem. I VK chyba odrobinę częściej w kieszeni gości...

Tak, tak: Fanbojom noża klasy maszynki do golenia trudno będzie uwierzyć, ale są inne noże godne uwagi :D

Polecam nóż wszystkim. Ci, którzy narzekają na jelce, niech najpierw wezmą w dłoń.

No i nóż według mnie jest po prostu piękny. Czysta, prosta forma. Klasa.
 :)
.

Offline borutaws

  • Opinii: (27)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1296
  • Login głupi, wolę jak się o mnie pisze Maciek.
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #16 dnia: 25-09-2012, 15:38:27 »

Polecam nóż wszystkim. Ci, którzy narzekają na jelce, niech najpierw wezmą w dłoń.

Dla mnie to kwestia wyglądu, nie komfortu
Svord - mój składany Graal.

Offline ptr

  • Opinii: (507)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3365
  • .
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #17 dnia: 25-09-2012, 15:42:04 »
Dla mnie to kwestia wyglądu, nie komfortu

Powiedział ten, któremu svord się podoba... :D De gustibus...
.

Offline InQuizitor

  • Oj tam, oj tam!!!
  • Opinii: (141)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 11410
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nikt nie spodziewa się Kieleckiej Inkwizycji!!!
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #18 dnia: 25-09-2012, 16:59:21 »
Temat wyczerpany, dziękuję za możliwość poczytania  :kosunia:

Offline banax

  • Opinii: (74)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2424
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Viper Keeper - zadziorna włoska elegancja :)
« Odpowiedź #19 dnia: 25-09-2012, 17:14:43 »
Kawał dobrej, rzetelnej roboty, wyśmienita czytanka, wielkie dzięki.
Macałem nożyk, ale z dużą rezerwą  :), po tym jak Mars wyciągnął go z kieszeni otwierając jednocześnie, robi wrażenie.
Bardzo fajny nóż, choć nie w moim typie.