Autor Wątek: Kershaw Echelon - Pararecenzja czyli od sporo sucharów i przynudzania...  (Przeczytany 14524 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ednyfed

  • Opinii: (7)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2101
  • Płeć: Mężczyzna
POCZĄTEK przynudzania.

Kershaw jest jedną z tych firm, która potrafi zaoferować klientowi dobrej jakości produkt w przystępnej cenie. Dzięki temu marka ta dorobiła się sporej rzeszy fanów. Ci z kolei dzielą się na tych, którzy przyjmują każdy nowy produkt w sposób bezkrytyczny oraz na tych, którym marzy się od czasu do czasu coś, co zrywa z dotychczasowym szablonem. Niestety 3/4 noży firmy Kershaw można łatwo opisać używając do tego 3 słów-kluczy: czerń, flipper, wspomaganie. Taka monotonia (by nie rzec nuda) nie odbija się oczywiście negatywnie na użytkowości tych noży. Na szczęście, od czasu do czasu także i Kershaw potrafi wsłuchać się w głos ludu i wprowadzić na rynek coś, co wyróżnia się w sposób zdecydowany od dotychczasowej linii produktów.
Ostatnimi czasy, firma zrealizowała trzy udane amerykańskie projekty. Dwa spośród nich – Piston i Knockout – wpisują się idealnie w dotychczasowy styl produktów Kershawa. W przypadku ostatniego, rzec można, iż daleko padło jabłko od jabłoni. Nie jest on podobny do niczego, do czego wcześniej firma nas przyzwyczaiła, a jego kosmiczny wygląd sprawia, iż nachodzi nas pytanie – czy to coś będzie wygodne w użytkowaniu?
Oto kosmiczny przedstawiciel familii Kershawa – model 1880 – Echelon.



Rozmiarówka (rzeczywista, nieco różniąca się od podawanej przez producenta i sklepy):

Długość głowni – 8 cm.
Długość krawędzi tnącej – 7,6 cm.
Stal –  Sandvik 14C28N
Długość rękojeści – 10,2 cm.
Długość całkowita (otwarty) – 18,2 cm.
Rękojeść – mydlane G10
Blokada – Inset Liner lock
Waga – 82 gr.

Pierwsze wrażenia po otwarciu standardowego, oflagowanego pudełeczka można sprowadzić do następujących stwierdzeń: - ale pokręcona głownia; - ta kanciasta rękojeść na pewno będzie niewygodna dla dłoni. Natomiast po ujęciu w dłoń: - ależ on lekki; - skurczybyk jest płaski, więc nieźle będzie leżał w kieszeni; - ta kanciasta rękojeść jest całkiem wygodna.
Jak to chyba najczęściej bywa, nazwa ‘echelon’ jest zapewne efektem długotrwałej burzy mózgów, prowadzonej przez marketingowców firmy w lokalnym barze po godzinach pracy. Ciężko przypuszczać by, któryś z nich w modelu 1880 dojrzał kształt lotniczej formacji wojskowej. Biorąc jednak pod uwagę nieco ‘ptasi’ kształt głowni, można przyjąć powietrzny rodowód nazwy :).
Sam nóż wygląda na mocno inspirowany projektami Jensa Anso. Brak informacji o autorze designu wskazuje jednak, iż jest nim jakiś anonimowy pracownik firmy. Niemniej w pozycji rozłożonej Echelon przedstawia całkiem ciekawy widok, a głownia, na swój fantazyjny sposób komponuje się z rękojeścią.



Głownia:
Mamy tutaj do czynienia z wielce zmodyfikowanym kształtem typu drop-point, ładną satyną  , fałszywką i mocno udziwnionym, ale funkcjonalnym, dużym kołkiem. Głownia, przypominająca ptasi dziób została wyposażona w głęboki szlif wklęsły. Dodając do tego niewiarygodnie cienką KT okazuje się, że mamy do czynienia z prawdziwą żyletką. Wszystko to sprawia, iż wszelkie czynności polegające na cięciu i otwieraniu (np. paczek, korespondencji) nie nastręczają żadnych problemów. Rzeczona głownia została opatrzona sporym, dwustronnym (przelotowym!) kołkiem, który służy do otwierania noża. Bez dwóch zdań – kołek jest bardzo wygodny, ale i tak tym co wzbudza uwagę jest sposób ego zabudowania. Otaczające go otwory i żłobienie komponują się w rodzaj dysku (stąd może te kosmiczne skojarzenia). Ta dziwna konstrukcja spełnia jedną ważną rolę – zmniejsza wagę całego noża. Fani serka topionego mogą mieć obawy co do zapewniania czystości rzeczonej konstrukcji. I fani Ci zapewne mają rację ;). Sam kształt głowni skłania raczej do myślenia o Echelonie jako narzędziu tnącym, aniżeli łopatce do masła.
Należy jeszcze dodać, że rampa pod kciuk pozbawiona jest wszelkich podcięć. Biorąc pod uwagę ogólne przeznaczenie noża i wygodny chwyt, nie stanowi to jednak szczególnej niedogodności.



Rękojeść:



Na pierwszy rzut oka – kanciasta i wydaje się, że niezbyt wygodna. Po ujęciu w dłoń, można stwierdzić, że aż tak źle nie jest. Nieco ponad 10 cm rękojeści nie sprawi, iż będzie leżeć wygodnie w każdym chwycie. Niemniej, podobnie jak w przypadku Zinga, zapewnia stabilne oparcie dla dłoni w chwycie podstawowym.



Na rękojeść składają się dwie płytki mydlanego G10, skręcone trzema tulejami (przelotowa konstrukcja). Są półprzezroczyste, dzięki czemu można naocznie przekonać się jak pracuje sprężynka speedsafe. W celu odciążenia noża zrezygnowano ze stalowych linersów. Nie odbija się to na wytrzymałości noża, w kontekście czynności, do których jest przeznaczony (charakterystyczne dla lekkiego noża typu EDC). Cechą specyficzną rękojeści Echelona jest dwutonowe wykończenie tworzywa. Wzorek składa się z części, w których  G10 jest gładko wypolerowane, oraz tych, które posiadają lekko chropowatą fakturę. W jakimś stopniu poprawia to pewność chwytu, ale IMO ma to głównie znaczenie wizualne ;). Brak linerów sprawia, że rękojeść jest wyjątkowo płaska (ok. 10 mm. grubości). Dzięki temu nóż leży wyjątkowo dobrze w kieszeni nawet lepiej dopasowanych spodni.



Jedyny zgrzyt w moim egzemplarzu dotyczył wykończenia G10, a konkretnie części wypolerowanej. Otóż w dwóch miejscach widoczne były białe odpryski. Trzeba jednak przyznać, iż w dotyku powierzchnia ta była gładka i nic się nie sypało. Zapewne więc trafił mi się egzemplarz z poniedziałkowej zmiany ;). No chyba, że wynika to z chęci nadążenia za rynkowym popytem na ten konkretny model i kompromisach w obrębie QC (w wolnej sprzedaży ciężko go nabyć – dostawa rozchodzi się średnio w ciągu dwóch dni).



Blokada:
  
 Tzw. Inset Liner Lockiem Kershaw chce upiec dwie pieczenie na jednym rożnie. Blokada ma trzymać mocno, a waga noża ma być obniżona dzięki zrezygnowaniu z pełnych linersów. I w granicach zdrowego rozsądku, takie rozwiązanie się sprawdza (biorąc oczywiście poprawkę na fakt, iż jest to nóż do lekkich zadań). Listek blokady (wbudowany w wewnętrzną część rękojeści i ciągnący się na 2/3 jej długości) jest wystarczająco gruby by wzbudzić zaufanie. Co ważne (i będące na szczęście normą w nożach Kershawa) blokada zapada pewnie na samym początku. Nie ma mowy o żadnych ruchach w poziomie czy w pionie. :)
Mechanizm otwierania to opisany już wcześniej kołek + speedsafe. Trzeba przyznać, że jak na takiego kurdupla, nożyk dostał całkiem mocną sprężynę. Bardzo lekka rękojeść skutkuje całkiem pokaźnym kopniakiem podczas odpalenia. Należy to mieć na uwadze. Tak samo zresztą jak i fakt, iż 10 cm. rękojeści wymusza nieco inne (niż przy pełnych 12cm. rękojeściach) ułożenie dłoni podczas otwierania. Po kilku próbach można skutecznie opanować tę sztukę i zapewnić, iż Echelon nie będzie pełnił funkcji pokojowej rzutki.



Klips.
Po prostu ideał. Ani za duży, ani za mały. Nieudziwniony. Skręcony na dwie śrubki. Trzymający się dobrze kieszeni spodni i co ważne, pozbawiony tendencji do jej prucia. Czarny (pierwsze otarcia pojawiły się dopiero po bliższym zetknięciu delikwenta z betonem). A nade wszystko dyskretny i czteropozycyjny. Nożyk po prostu znika w kieszeni, a wyjęcie go nie nastręcza żadnych problemów.

Vita Echelon Activa:
Konstrukcja, waga, rozmiary i kształt ostrza w pewien sposób zawężają pole aktywności Echelona. Nóż przeznaczony jest do prostych i na ogół lekkich zadań typowych dla miejskiego EDC. Z racji cieniutkiej KT świetnie sprawdza się we wszystkich działaniach wymagających cięcia – otwieranie korespondencji, paczek, odcinanie metek, docinanie sznurówek itp. itd. To ok. 80% wszystkich zadań, którym musiał u mnie stawić czoła. Wywiązywał się z nich lepiej niż dobrze. Sześć stopni mrozu i zwiększające się zapotrzebowanie na zimową tkankę tłuszczową, sprawiło, iż pojawiła się okazja na przetestowanie Echelona w dziewiczo-kuchennych warunkach. Obieranie i krojenie ziemniaków na placki – zadanie tylko dla najmocniejszych nożowych twardzieli. Zaskoczenia nie było – obieraczką można by było ogarnąć to wszystko zdecydowanie szybciej ;). Niemniej krótka głownia, mała waga i otwarta rękojeść sprawiły że obierało się całkiem wygodnie. Zaskoczenie przyszło na etapie krojenia ziemniaków – myślałem, że przy tym szlifie, w końcowej fazie przechodzenia ostrza przez warzywo, dojdzie do jego rozłupywania. Tak się jednak nie stało. Jednym słowem miła niespodzianka.



Podsumowanie:
Niebagatelny, kosmiczny design, mała waga, płaskość i dyskretny klips czynią Echelona ciekawym kandydatem na kompana codziennych miejskich zmagań. U mnie wozi się w kieszeni na zmianę z większym braciszkiem - Knockout'em. Można rzec, że rodzeństwo wzajemnie się uzupełnia - solidny acz nieco nudny Knockout oraz fantazyjny Echelon. ;)
Otwarcie go przy osobach postronnych raczej nie powinno nam sprowadzić na głowę gromów i innych strażników porządku publicznego ;P. Zainteresowanie otoczenia, a może nawet i uśmiech – gwarantowane.



KONIEC przynudzania.

Edit: Kilka zdjęć porównawczych.











« Ostatnia zmiana: 09-11-2012, 14:20:52 wysłana przez ednyfed »

Offline XkondorX

  • już bez iksów
  • Opinii: (181)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3312
  • Płeć: Mężczyzna
  • To mały krok dla człowieka, dla karła normalny.
    • meine
Dzięki, przez Ciebie jeszcze bardziej go pragnę... :/

Z tego co gdzieś wyczytałem, to projekt pochodzi z Litwy (?).

The true rebels always walk alone anyway.

Offline ednyfed

  • Opinii: (7)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2101
  • Płeć: Mężczyzna
Z Litwy? Nie mam pojęcia. Ale na głowni nie ma żadnych info odnośnie autora designu. Z kolei na bladeforums Thomas określił to jako 'in-house design'. :). Ale kto wie, może się zainspirowali jakimś customem.

Offline Rybulek

  • Opinii: (191)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1140
  • Płeć: Mężczyzna
podoba mi się :)

szkoda że ma czarne śrubki i klips

Offline moods

  • Opinii: (60)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 818
  • Płeć: Mężczyzna
A mi się nie do końca podoba to mydlane G10.
Poza tym nożyk łaaadny (od dawna zerkam na niego :D )

Offline mamcar

  • Opinii: (530)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 6028
  • Płeć: Mężczyzna
Dzięki za opis.

Taki trochę wharncliffe :) Podoba się.
« Ostatnia zmiana: 09-12-2015, 12:06:08 wysłana przez mamcar »

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Bardzo dziękuję za reckę  :-*
Jeden z niewielu "nowych" noży, które chciałbym mieć.

Pozwolisz że dorzucę wypociny do działowego spisu  ;>
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline sloth

  • Opinii: (64)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 450
  • Płeć: Mężczyzna
  • we shall know no fear
Fajnie iż ktoś dobrał się wreszcie do tego nożyka. Jeden z orginalniejszych projektów Kershawa ostatnio. Ososbiście zastanowiłbym się nad wywaleniem kołka i otwieraniem noża poprzez ten pseudo otwór.

Offline ednyfed

  • Opinii: (7)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2101
  • Płeć: Mężczyzna
Rybulek - faktycznie klips bez farby byłby bardziej elegancki, ale z drugiej strony czerń przy ciemnych spodniach nie rzuca się tak w oczy ;).

moods - wyniki sprzedaży za wielką wodą i szklana kula mówią mi, że za rok będzie Echelon z pomarańczowym G10 i s30v (oby!).

mamcar - myślę, że to coś w połowie drogi między drop-point i wharncliffe. Niewiele brakuje, ale kt nie znajduje się jednak na linii prostej.

amper - obiecuję się nie pogniewać z tego powodu ;).

sloth - myślę, że to by mogło się sprawdzić, ale tylko wtedy gdybyśmy usunęli przy tym sprężynkę speedsafe. Ze sprężynką trzeba troszkę na kołek naprzeć by nóż odpalił. Bez kołka zabrakłoby realnego oparcia dla kciuka.

Zapomniałem zrobić fotki porównwawcze z Zingiem i Knockoutem. Ale to przy okazji. ;)

Offline kermit78

  • Opinii: (27)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 519
  • Płeć: Mężczyzna
Dzięki za opis i zdjęcia. Nóż ciekawy ale bardziej przemawiają do mnie starsze modele od KAI (może się już wypaliłem i chuć na nowości już nie ta :>). Jak na EDC - bardzo fajny IMO ale chyba i tak nie kupię...
ΜΟΛΩΝ ΛΑΒΕ!

Offline sloth

  • Opinii: (64)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 450
  • Płeć: Mężczyzna
  • we shall know no fear
sloth - myślę, że to by mogło się sprawdzić, ale tylko wtedy gdybyśmy usunęli przy tym sprężynkę speedsafe. Ze sprężynką trzeba troszkę na kołek naprzeć by nóż odpalił. Bez kołka zabrakłoby realnego oparcia dla kciuka

I to byłby dobry plan. Speed Safe jest idealny w połączeniu z flipperem czego tutaj nie ma.

Offline qraq

  • Opinii: (8)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 512
  • Płeć: Mężczyzna
widzi mi się ten nożyk  :grin:
Dobrze, że ma ten wielki kołek tak daleko wysunięty - przynajmniej ma wadę, która sprawia, że jeszcze nie kupiłem :P

Offline bobo

  • Opinii: (10)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1121
  • Płeć: Mężczyzna
  • niestabilny
Podoba mi się  :) Chociaż przydałoby się nawet symboliczne karbowanie pod kciuk.

Ps. Zdjęcie z grzybami bardzo fajne, jest klimat  :shades:
- no i co?
- no i nic.
- a teraz co ?!

Offline ednyfed

  • Opinii: (7)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2101
  • Płeć: Mężczyzna
Dodałem kilka zdjęć, na których Echelon pozuje w towarzystwie Knockouta i Zinga.

Czemu z Zingiem? Echelon i Zing mimo identycznej wagi różnią się jednak wielkością. Pozbycie się linersów, w nożyku do lekkich zastosowań to chyba strzał w dziesiątkę ;).

Czemu z Knockoutem? Producent w obu przypadkach określa długość głowni na 3.25 cala. Co jak widać mija się z prawdą ;P.

Offline sloth

  • Opinii: (64)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 450
  • Płeć: Mężczyzna
  • we shall know no fear
Dodałem kilka zdjęć, na których Echelon pozuje w towarzystwie Knockouta i Zinga.

Czemu z Zingiem? Echelon i Zing mimo identycznej wagi różnią się jednak wielkością. Pozbycie się linersów, w nożyku do lekkich zastosowań to chyba strzał w dziesiątkę ;).

Czemu z Knockoutem? Producent w obu przypadkach określa długość głowni na 3.25 cala. Co jak widać mija się z prawdą ;P.

Tyle, iż na zdjęciach układałeś równo noże, w związku z tym jako iż Echelon ma krótszą rękojeść to naturalnie iż będzie krótszy, Jeżeli ułożysz je tak ażeby leżały długością kling to wtedy dopiero zobaczymy.

Offline ednyfed

  • Opinii: (7)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2101
  • Płeć: Mężczyzna
sloth, ok, na pierwszym zdjęciu porównawczym początek krawędzi Knockouta jest przesunięty do przodu o max. 2 milimetry w stosunku do początku krawędzi tnącej Echelona. Tymczasem na zdjęciu widać, że czubek Knockouta jest przesunięty do przodu o minimum 5 mm. Oczywiście dokładne porównanie dałoby precyzyjnie ukazaną różnicę w wielkości głowni. Niemniej już z tego zdjęcia wynika, że Echelon nie oba noże nie mogą mieć deklarowanej długości głowni - 3.25 cala. Większość sklepów, podaje za producentem błędne dane. Choć w niektórych przypadkach sklepy same dokonują pomiarów i wprowadzają własne dane (np. gpknives podaje dł. głowni - 3,06 cala).

Chodzi tylko o to by nie wprowadzać potencjalnych klientów w błąd (niektórzy przyjmują np. iż granica użytkowości to minimum 8 cm długości głowni). By nie było płaczu, że z informacji sklepu/producenta wynikało co innego ;)

Offline Rebelyant

  • Opinii: (26)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Mężczyzna
No ręce opadają...  :dodge: Chciałbym kupować Spyderco, a tu ciągle wyskakują jakieś Kershawy, które muszę mieć. Na szczęście na ebaju nie znalazłem (jeszcze) więc jest szansa że ochłonę. Podoba mi się aż za bardzo - jakiego rzędu kwoty mam szykować?
Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu lub Hitlera dąży do 1.
- Prawo Mike'a Godwina (Prawo Perdono, reductio ad Hitlerum i argumentum ad Hitlerum)

Offline ednyfed

  • Opinii: (7)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2101
  • Płeć: Mężczyzna
Najłatwiej będzie chyba kupić albo za pośrednictwem forumowych sprowadzaczy albo stąd: http://www.forlessthanever.com/product.php?ASIN=B007S3MP0U .
Cena z linku powyżej moim zdaniem dobra. U polskich dystrybutorów (jeśli się w ogóle pojawi) będzie kosztował coś koło 300 zł. ;)

Offline sloth

  • Opinii: (64)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 450
  • Płeć: Mężczyzna
  • we shall know no fear
Zaciekawiony tematem sprawdziłem właśnie kilka zaprzyjaźnionych źródeł i wszędzie "out of stock". Więc najpierw proponuje upewniać się co do rzeczywistego stanu towaru.

Offline osobliwy nick

  • Wzorowy użytkownik knives.pl
  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 336
  • Płeć: Mężczyzna
  • Never go anywhere without a knife
Cytuj
W celu odciążenia noża zrezygnowano ze stalowych linersów.

I w tym momencie recenzji nóż przestał mi się podobać :( Nie kupię noża z plastikowymi linersami, ani z linersami z G10. Swoją drogą panowie z Kershawa muszą mieć czasami naprawdę niezłe trip'y, że tworzą takie dziwactwa. Ale może to właśnie świadczy o marce? Bez eksperymentów nie byłoby innowacji. Powiem więcej - jaki nudny byłby świat, gdyby produkowano tylko noże tak tendencyjne jak Benchmadey w stylu 710.
Każdy mężczyzna powinien znaleźć sobie w życiu porządny nóż i piękną kobietę. W kolejności jak wymienione. W przeciwnym razie czym obroni kobietę przed atakiem np. wilka? Potem może umrzeć.