Autor Wątek: Killrathi Knives - opinie  (Przeczytany 15483 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline projekctx

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
Odp: Killrathi Knives - opinie
« Odpowiedź #40 dnia: 26-09-2018, 17:39:52 »
Nie mam  (jeszcze) noza od Killrathi'ego ale chcialem podzielic sie uwagami: otoz jestem typem czlowieka, ktory zanim cokolwiek kupi truje przyslowiowa dupe zadajac setki pytan. Killrathi odpowiedzial na wszystkie moje (zgaduje, ze czasami glupie) pytania. Splacam moich nozowych wierzycieli I lece kupowac do Killrathiego bo oprocz fajnych nozy ma czas I cierpliwosc do upierdliwych gosci jak ja.
Tu się podpisuje obami rencami i nogom jeszcze jednom przynajmniej też.
Od listopada 2017 (teraz jest wrzesień 2018) truję dupę, potem się rozmyślam, potem znowy truję, potem znowu się rozmyślam... ja już dawno kazał bym sobie spie...lać, a tu pełen profesjonalizm i niespotykana elacztyczność w spełnianiu różnych wyłuzdanych (oczywiście tylko nożowych) zachcianek.
Szacun!!!
Ale teraz już czekam cierpliwie na Rosomaczka :-)
Piotrek

Offline projekctx

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
Odp: Killrathi Knives - opinie
« Odpowiedź #41 dnia: 27-09-2018, 10:05:54 »
Drogą wymiany... dawno temu trafił do mnie nóż z 1 strony od "kgrzesiek"

Zapomniałem napisać, a może coś pisałem, ale nie w tym temacie... nie pamiętam.  ;-) Jako że dziś go ostrzyłem to mi się przypomniało.

Nóż jest używany przez moją mamę do "cięższych prac". 100% w kuchni. Stal nabrała solidnej patyny, rudej nie widać. Jest myty czasem wycierany, ale w 90% po prostu myty i odkładany jak inne nierdzewne noże. Moim zdaniem pojawiła się taka fajna patyno-hamono-oksydo warstwa czegoś, po milionach litrach krwi, mięsa i warzyw, że ruda tego nie rusza.

Mama w tygodniu, tak szczerze, przerabia około 30kg mięsa, nie liczę warzyw. Całe główki kapusty, całe świniaki, cielaki, barany, dziczyznę, gęsi, kaczki i co tylko chcecie. Lubi ten nóż bo jest grubszy od reszty kuchenniaków i nie boi się, że się wykrzywi.

Zdjęć nie będę wrzucał, bo jak go używam to zawsze mam całe upierdolone ręce, a nie będę jak 90% naszych forumowiczów mył rąk i robił zdjęcia przy robocie. Toć to tylko nóż.  :rotfl:

Ostatnio obrobiłem nim 4 całe świńskie łby. Wyrywanie szczęk, wycinanie oczu, uszu i inne fajne rzeczy jakie się robi przy głowie,  :rotfl:

Rękojeść o dziwo drewniana, ale bardzo solidnie się trzyma nic nie puchnie, nie pęka.


EDIT:

Jako, że akurat dzisiaj rezyduję u rodziców to cyknąłem na szybko zdjęcia, jednak jakieś malutkie kropeczki rudej są... no ale to co?  ;P
(Obrazek został usunięty z cytatu.)
(Obrazek został usunięty z cytatu.)
Co tam kropeczki, piękna patynka się zrobiła.

Piotrek

Piotrek

Offline Wojto

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 86
Odp: Killrathi Knives - opinie
« Odpowiedź #42 dnia: 15-10-2018, 20:43:44 »
O ile za pierwszym razem byłem bardzo zadowolony, to teraz jestem trochę rozczarowany.
Zamówiłem klingę "Dzik" z lekko zmienionymi wymiarami i niestety otrzymałem ją z nierównymi szlifami.
Wysłałem wideo, a po chwili otrzymałem odpowiedź, żeby odesłać i zostanie to poprawione - odesłałem ją 16 września i minął miesiąc, a klingi nadal nie mam (a podobno została wysłana tydzień temu?).
To trochę nie fair, gdy widzę jak Kill wstawia nowe klingi czy noże na sprzedaż, a takie jest podejście do reklamacji :/

Video z krzywizną szlifu: https://gfycat.com/TintedOddballIbadanmalimbe

Offline projekctx

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
Odp: Killrathi Knives - opinie
« Odpowiedź #43 dnia: 01-11-2018, 19:37:35 »
Kurcze, długo się wpatrywałem o co chodzi ale rzeczywiście jest różnica pomiędzy stronami.
Inna rzecz to to, że mamy do czynienia z hendmejdem a hendmejd to czasem takie właśnie różnice...
Miło że Kill wziął do poprawy.
Sam czekam na Rosomaka i właśnie z powodu prawdopodobieństwa wystąpienia takich właśnie "niedociągnięć" strasznie długo wahałem się przed decyzją o zamówieniu hendmejda. Ale co tam, będzie jak będzie.

Piotrek

Piotrek

Offline kgrzesiek

  • Opinii: (403)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5457
Odp: Killrathi Knives - opinie
« Odpowiedź #44 dnia: 28-08-2019, 14:09:26 »
Od kilku miesięcy posiadam puukko od Marcina. To już kolejny nóż od Niego więc wiedziałem co dostanę. Bdb oc, ładnie doklejoną i oszlifowaną rękojeść, głownie wykończoną, aż żal używać. No, ale to węglówka i nóż kupiony do używania
Esteta mógłby  się czepić wyjścia szlifu, ale dla mnie to tylko solidne narzędzie do używania, a nie egz gablotkowy. Ponadto w bdb cenie.
Nóż kupiłem bez pochwy, bo mam uniwersalną Jetronówkę i miał być noszony w plecaku. Z czasem zaczęło mnie denerwować nie dopasowanie i zamówiłem nową pod wymiar. Widać u Kogo. Na dodatek korespondencyjnie bez wysyłania noża. Pasuje idealnie
Wydumałem sobie, że nóż będzie służył jako terenowy kuchenniak. Dużo tutaj się nie zgadza, ale nie miało być łatwo i jak już mam czas na robienie ogniska czy pieczonek to się nie spieszę. Nóż ze wszystkim radził sobie wyśmienicie. Mógłby być dłuższy i lżejszy, ale chciałem mały, solidny. Poniżej 20cm. Na dodatek można pobawić się nim w drewnie bez obawy o uszkodzenie.
Stal nie ostrzy się szybko jak proszki, ale za to odwdzięcza się ostrością przez dość długo. Okładziny nie złapały szpar pomimo mycia w płynach i morzu Głownia kilka razy myta takim druciakiem jak już nałapała za dużo przebarwień. Teraz jest delikatna patynka. Całość wygląda na nie wiele używaną, a trochę pocięła, pokroiła, kilka razy był ostrzony.
Nie ma noży do wszystkiego, ale posługując się nim z rozwagą, bez pośpiechu można naprawdę wiele.
Ja jestem zadowolony






Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
« Ostatnia zmiana: 28-08-2019, 14:11:52 wysłana przez kgrzesiek »

Offline eld3k

  • Opinii: (23)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 371
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Killrathi Knives - opinie
« Odpowiedź #45 dnia: 04-06-2020, 15:18:36 »
I po raz kolejny - chcesz komentowac noze to prosze bardzo. Jesli chcesz komentowac mnie osobiscie to albo zapraszam na priv albo zalraszam wypierdalac.

Tutaj chyba będzie lepszy temat, nie będę musiał wypierdalać. Wybacz, że nie napisałem od razu tutaj, ale przeoczyłem wcześniej.

Cytuj
Powiem tak.
Rocznie realizuje ok. 800 zamowien indywidualnych plus zamowienia hurtowe.
Bywa ze cos idzie nie tak. Staram sie utrzymywac kontakt z nabywcami, kazde opoznione zamowienie bylo co najmniej z 'przepraszam' a czesto z materialna gratyfikacja.
Wiem, staram się zrozumieć, grzecznie czekałem prawie pół roku. Kontakt niestety był od pewnego momentu słaby i bez żadnego info typu "mam duże zlecenie za które się utrzymam" tylko totalna cisza i olewka, próbowałem Ciebie łapać nawet na FB .

Cytuj
Nie zawsze bl bywa tez niemilo. - zdarzaly sie juz i grozby wpierdolu i skarg na policje (nomen omen ostatnio... miesiac przed terminem!) I inne dziwne tekty. Gdy robi sie niemilo wowczas bez slowa zwracam kase i nie chce miec wiecej z danym czlowiekiem do czynienia.
W którym momencie robi się niemiło? Gdy klient "nachalnie" doprasza się o info kiedy będzie wykonana robota, NIE, nie straszy, nie grozi, nie krzyczy i nie pogania, tylko dopytuje kiedy. Czy może jak kwestionuje Twoją prawdomówność prosząc o ponowne przesłanie rzekomo wysłanego emaila? Wtedy jest niemiło ?
Cytuj
Fajnie myslec ze to tylko maker jest chujem a ws/yscy klienci to miod malina. Tak nie jest.
Jezeli klient chce zre/ygnowac to moze /robic to w kazdej chwili, niezaleznie czy jest opoznienje czy nie.
[\quote]
Czy gdzieś twierdziłem że tak jest? Może w tym czasie w którym czekałem to ja okazałem się chujem, albo Cie poganiałem, albo wymyślałem kolejne zmiany czy inne problemy? Czy chciałem zrezygnować z tego noża? Nie bo zależało mi na kuchenniaku i skoro już "był gotowy" to chciałem DOPŁACIĆ do zaliczki którą wpłaciłem na samym początku żebyś Ty BYŁ PEWNY ZE JA WEZMĘ TEN NÓŻ BO GO PRZECIEŻ ZROBISZ. Sam zdecydowałeś, że oddajesz zaliczkę i sprawa zakończona, bez żadnego sorry ani nic, moją winą było zakwestionowanie Twojej prawdomówności i solidności. Kilka dni po całej akcji i PW od Ciebie że pokażesz zrobiony nóż, który przecież był gotowy i tylko miał być wysłany pokazałeś zupełnie inną kosę niż się umawialiśmy.
Cytuj
Jesli chcesz komentowac mnie osobiscie to albo zapraszam na priv
Jak chcesz rozmawiać na PW o sobie skoro nawet nie odpisałeś wtedy jak Ci napisałem że to nie ten nóż ;)
Cytuj
Jak mam do czynienia z czlowiekiem normalnym to rozchodzimy sie jak ludzie z kultura.
Wg. Ciebie z kultura jak ludzie to jest stwierdzenie że "w takim razie oddaje zaliczke" i potraktowanie klienta jak natręta bez żadnego słowa sorry ?

Powiedz może co mam mówić ludziom którzy chcą kupić nóż bo kilku Ciebie poleciłem, żeby nie skończyli z "zapraszam wypierdalać". Poziom obsługi pokazuje się wtedy jak rozwiązuje się sytuacje w których wystąpiły problemy, u Ciebie to niestety kuleje i to bardzo.

Przez tą akcję straciłem 300 złotych bo nie kupiłem na giełdzie innego noża, ponieważ u Ciebie miałem "zaliczony" fajny nóż. Później musiałem go kupić dużo drożej.

« Ostatnia zmiana: 04-06-2020, 15:20:16 wysłana przez eld3k »

Offline kubujak

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Killrathi Knives - opinie
« Odpowiedź #46 dnia: 18-09-2020, 11:42:27 »
Ja niestety muszę napisać niezbyt pozytywną opinię co do kontaktu.

W czerwcu tego roku napisałem na maila CustomBlades.eu w sprawie noża Lynx (https://customblades.eu/?365,lynx), a dokładniej zrobienia go z innej stali. Chciałem D2, w odpowiedzi zaproponowano mi N690. No i spoko, zgodziłem się, jednak poprosiłem o wykonanie większej ilości otworów w blanku w rękojeści, żeby nóż odciążyć. Niestety tu kontakt się urwał. Na stronie wisiało info, że są opóźnienia przez problemy zdrowotne mejkera - spoko, rozumiem, nigdzie mi się nie spieszy, więc poczekałem. Jakiś tydzień temu napisałem znowu, wysłałem ponownie mój chałupniczy rysunek (wykonany w paincie - nie jestem grafikiem komputerowym) z ponownym pytaniem i nadal cisza. Rozumiem, że dużo zamówień, pewnie jeszcze więcej mejli, że truję dupę, że pan Marcin może nie być zainteresowany wykonaniem, ale byłbym wdzięczny za odpowiedź. Chociażby coś w stylu "proszę napisać za miesiąc, bo teraz mam inne sprawy na głowie" albo po prostu "nie, ten pomysł jest bez sensu, nie mam zamiaru tego robić". Przepraszam, ale jednak musiałem to napisać.