Autor Wątek: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie  (Przeczytany 119242 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline FORESTER1973

  • Opinii: (107)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 4838
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #40 dnia: 19-03-2013, 17:50:16 »
Jest w tym trochę racji bo wełna nawet mokra izoluje a syntetyk nie.
Myślę jednak ,że z siekierami będzie jednak odwrotnie.Odchodzą ludzie którzy potrafią fachowo oprawić siekierę,wyciosać stylisko bo nie myślę tu o przemysłowych trzonkach toczonych maszynowo.
Będąc w Bukowinie Tatrzańskiej szukałem w okolicy kowala bo chciałem kupić kutą ciupagę dla posiadania oryginału użytkowego niestety nie znalazłem  :cry:

Offline moods

  • Opinii: (60)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 818
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #41 dnia: 19-03-2013, 18:02:36 »
Myślę, że natura przetrwa chwilę obecnego plastikowego załamania.
W tym wypadku wg mnie nie przetrwa.
Jedyna przewaga konstukcyjna w siekierze tradycyjnej to możliwość wymiany styliska po wcześniejszym złamaniu. Jednak co to za przewaga gdy o złamaniu styliska w Fiskarsie czytałem tylko w internecie, a na żywo nie słyszałem jeszcze nigdy.

Offline kgrzesiek

  • Opinii: (345)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3813
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #42 dnia: 19-03-2013, 18:35:29 »
Jest w tym trochę racji bo wełna nawet mokra izoluje a syntetyk nie.
Myślę jednak ,że z siekierami będzie jednak odwrotnie.Odchodzą ludzie którzy potrafią fachowo oprawić siekierę,wyciosać stylisko bo nie myślę tu o przemysłowych trzonkach toczonych maszynowo.
Będąc w Bukowinie Tatrzańskiej szukałem w okolicy kowala bo chciałem kupić kutą ciupagę dla posiadania oryginału użytkowego niestety nie znalazłem  :cry:
Przecież na forum tacy kowale są. Po co Bukowina?
W tym wypadku wg mnie nie przetrwa.
Jedyna przewaga konstukcyjna w siekierze tradycyjnej to możliwość wymiany styliska po wcześniejszym złamaniu. Jednak co to za przewaga gdy o złamaniu styliska w Fiskarsie czytałem tylko w internecie, a na żywo nie słyszałem jeszcze nigdy.
Dla mnie klimat. Stal i drewno. Plastik jest taki zwykły.
Dla porównania Vicek Soldier. Ten klimat. To samo mam z siekierą. Kropka.
Abstrakcja, ale na wojnie możecie ponownie oprawić plastikowego Fiskarsa? A stalową głowice w drewnie kilka razy. O to mi chodzi. Użytkowa do bólu. Ładna. Klimatyczna.

Offline Granado

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (22)
  • **
  • Wiadomości: 741
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #43 dnia: 19-03-2013, 19:13:29 »
Fiskars jest dla mnie niezbędnym narzędziem - ogrzewam dom kominkiem. Na pewno w niedalekiej przyszłości kupie - zamówię wyborną siekierę z drewnianym styliskiem. Taką naj,  naj.
Pozdrawiam, Krzysztof

Offline kgrzesiek

  • Opinii: (345)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3813
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #44 dnia: 19-03-2013, 19:24:00 »
Fiskars jest dla mnie niezbędnym narzędziem - ogrzewam dom kominkiem. Na pewno w niedalekiej przyszłości kupie - zamówię wyborną siekierę z drewnianym styliskiem. Taką naj,  naj.
Czuję ironię. Znajomy ogrzewający dom drewnem zrobił sobie łuparkę do drewna. Siekiera jest fajnym uzupełnieniem, taka naturalna, a nie syntetyczna.

Offline FORESTER1973

  • Opinii: (107)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 4838
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #45 dnia: 19-03-2013, 19:50:16 »
Nie mam nic do forumowych kowali.Może nawet zrobili by lepszą , lepiej zahartowaną, lepiej wykonaną ,dopieszczoną ale chodziło mi o pamiątkę z tamtym klimatem. A jednocześnie w pełni użytkowe narzędzie a nie chińską imitację.

Z tą wojną i siekierami to trochę dałeś po zaworach  :P
Myślę,że to zły argument popatrz na współczesne hawki ,których używają jankesi w Iraku lub Afganie: stal i tworzywo , które właściwościami przewyższa drewno o lata świetlne.
Podobnie w broni zastąpiono części drewniane kompozytami i różnego rodzaju tworzywami.Dlaczego było drewno stosowane wcześniej?
Nie przecież ze względów praktycznych,żeby żołnierz wystrugał sobie kolbę lub łoże jak mu się zniszczy ale dlatego ,że drewno było łatwe w obróbce,tanie i byli fachowcy ,którzy potrafili stworzyć cuda.A druga podstawowa sprawa to fakt,że o połowie obecnie stosowanych materiałów nawet im się nie śniło.Z czasem były udoskonalane i odkrywane nowe a ich obróbka stała się doskonalsza i łatwiejsza na skalę przemysłową.
Większość rzeczy naturalnych stanie się towarem deficytowym a rynek niszowy ze względu na cenę.Tworzywa ze względu na koszty i powtarzalność będą bardziej opłacalne ,w wielu przypadkach  trwalsze i o lepszych parametrach technicznych ale ( i tu się z Tobą zgadzam ) będą to masowe produkty bez klimatu.
Masz rację mówiąc o bezduszności plastiku ale wiele osób wybierze trwałość nad względy sentymentalne bo cena dobrze zrobionej i oprawionej siekiery przewyższa na pewno modele Fiskarsa .
Tak jak określiłeś siekiery typu Fiskars jako bezduszne i bez klimatu to tak ja do nich podchodzę- jak do niezbędnego mi narzędzia.Przywożę drewno, biorę i rąbię.Na koniec przecieram oliwą do broni i wieszam w piwnicy jak wiele innych narzędzi i wiem,że jak następny raz po nią sięgnę nie okaże się  w połowie rąbania ,że toporzysko się złamało i trzeba strugać nowe.
Ręcznie wykonanej siekiery tak bym nie traktował i bolała by każda szczerba lub zadzior.
Wielu moich znajomych zrezygnowało z tradycyjnych siekier bo pomimo bezduszności ( i nie piszę tego ironicznie tylko się z tym zgadzam)  Fiskarsów są one trwałe i naprawdę skuteczne.
Jeden znajomy(stary robotnik leśny) był "nadwornym " oprawiaczem siekier.Robił to naprawdę fachowo i z dobrego drewna.Sam chodził po miedzach i wyszukiwał odpowiednie jesiony,których miał zawsze zapas do sezonowania.Kiedyś zostawiłem u niego Fiskarsa 1200 i po tym nadal ludziom mniej majętnym oprawia połamane siekiery a sam używa Fiskarsów, jednego którego sam poprosił,żeby mu kupić, a drugiego  którego dostał od nas odchodząc na emeryturę.

Łuparkę dobra rzecz ale póki mam siłę to wolę siekierę  ;P

« Ostatnia zmiana: 19-03-2013, 19:55:03 wysłana przez FORESTER1973 »

Offline Granado

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (22)
  • **
  • Wiadomości: 741
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #46 dnia: 19-03-2013, 19:54:35 »
Czuję ironię. Znajomy ogrzewający dom drewnem zrobił sobie łuparkę do drewna. Siekiera jest fajnym uzupełnieniem, taka naturalna, a nie syntetyczna.
Absolutnie bez ironii. Wolę siekierę od łuparki. Po pierwsze dostaję drewno już zgrubnie połupane, po drugie machanie siekierką daje zastałym mięśniom niezłego łupnia.
Pozdrawiam, Krzysztof

Offline FORESTER1973

  • Opinii: (107)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 4838
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #47 dnia: 19-03-2013, 19:59:32 »
Absolutnie bez ironii. Wolę siekierę od łuparki. Po pierwsze dostaję drewno już zgrubnie połupane, po drugie machanie siekierką daje zastałym mięśniom niezłego łupnia.

I o to też chodzi, o te litry wylanego potu dla zdrowia oczywiście.

@kgrzesiek!
Skoro piszesz o klimacie to jak mógł wpaść Ci do głowy pomysł zamówienia ciupagi nie u góralskiego kowala ?
To tak trochę jak w tym kabarecie : Zupka chińska wyprodukowana w Radomiu

Offline kgrzesiek

  • Opinii: (345)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3813
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #48 dnia: 19-03-2013, 21:07:09 »
Nie znalazłem obecnie góralskiego kowala. To co sprzedają w górach to chińszczyzna, żenada, podróba.
Ja mimo, że nie od górala mam produkt pełnowartościowy, robiony ręcznie, wyjątkowy, nie powtarzalny, z klimatem.
Nie mogę zaprzeczyć, że nie macie racji odnośnie użytkowości. Nie zamierzam się o to kłócić. Mam inne zdanie, do którego nikogo nie przekonuję.

Offline FORESTER1973

  • Opinii: (107)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 4838
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #49 dnia: 19-03-2013, 21:52:45 »
Nie znalazłem obecnie góralskiego kowala. To co sprzedają w górach to chińszczyzna, żenada, podróba.
Ja mimo, że nie od górala mam produkt pełnowartościowy, robiony ręcznie, wyjątkowy, nie powtarzalny, z klimatem.
Nie mogę zaprzeczyć, że nie macie racji odnośnie użytkowości. Nie zamierzam się o to kłócić. Mam inne zdanie, do którego nikogo nie przekonuję.


Tu nie chodzi o kłótnie czy przekonywanie kogokolwiek.
Z wieloma rzeczami się zgadzam i doskonale rozumiem sentyment do ręcznej roboty i tradycyjnych połączeń naturalnych materiałów.
Dlatego właśnie chciałem sprawić sobie oryginalną ciupagę i szukałem możliwości realizacji marzeń niejako u źródeł ale niestety okazało się to trudniejsze niż mogło by się wydawać.
Fajnie ,że są fascynaci,którzy robią i inni,którzy kupują takie przedmioty,narzędzia. Myślę jednak , że przy obecnym pędzie do oszczędności i ciecia kosztów tego typu produkty nie będą w stanie się przeciwstawić zalewającej nas masówce i obronić przed wszechobecną komercją.

Offline moods

  • Opinii: (60)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 818
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #50 dnia: 20-03-2013, 09:44:04 »
Stal i drewno. Plastik jest taki zwykły.
Dla porównania Vicek Soldier. Ten klimat. To samo mam z siekierą. Kropka.
Abstrakcja, ale na wojnie możecie ponownie oprawić plastikowego Fiskarsa? A stalową głowice w drewnie kilka razy. O to mi chodzi. Użytkowa do bólu. Ładna. Klimatyczna.

Vicek Soldier? Kiepskie porównanie.
Może gdyby siekiera była jednym z Twoich narzędzi dzięki, którym zarabiasz na chleb to byś inaczej do tego podchodził. A tak. Rzeczywiście abstrakcja :)

Offline mr_neox

  • Dydaktyk
  • Moderator
  • Opinii: (192)
  • *
  • Wiadomości: 1894
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #51 dnia: 20-03-2013, 10:45:55 »
Ja też dołożę swoje 3 grosze do tego całego bezdusznego plastiku.


Do tej pory rąbałem/rozłupywałem zwykłymi siekierami z drewnianymi trzonkami - jedne się łamały, inne rozsychały jak cholera i przed robotą trzeba było w wiaderku z wodą pomoczyć trochę. No i w dodatku pomimo niedużej wagi samej głowicy były ogólnie ciężkie.

Mały przełom pojawił się w momencie kiedy fiskarsy zagościły na dobre w naszym kraju w bardzo przystępnej cenie (np. allegro). Okazało się, że siekiera przy tej samej wadze głowicy jest o 1,5kg lżejsza niż odpowiednik z drewnianym styliskiem - co przy rozłupywaniu 15m3 drzewa w dwa dni - jak mam to w zwyczaju robić, odgrywa wielką rolę, ręce mniej bolą bo nie trzeba tyle tego dźwigać nad głowę.

No i nabywając siekierę rozłupującą X25 skończył mi się na dobre problem, jaki występował przy dotychczas używanej przeze mnie juco, że trzeba siekierkę z zaklinowanym pniaczkiem odwracać do góry nóg i poprawiać obuchem o pniaka.


Klimat/dusza przy siekierze? Niekoniecznie ma to ręce i nogi jak mam całe buty trocin, stoję w błocie z mokrymi plecami i jarmoli mi w głowie od pilarki mechanicznej :D
Si vis pacem, para bellum

Offline kgrzesiek

  • Opinii: (345)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3813
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #52 dnia: 20-03-2013, 11:39:12 »
Faktycznie, jeśli musiał bym zarabiać rąbaniem pewnie używałbym Fiskarsa. Chociaż Stihl jako renomowana firma robi chyba nadal drewniane trzonki. Oglądałem zawody drwali w tv.
Macie Panowie rację, ale ja nie cierpię plastiku. Nie mam Fiskarsa, Gripka, ani innego noża z FRN, zytelu czy podobnych tworzyw. Preferuję stal, drewno, ew. G10 i gumę. Cóż zrobić. Tak mam :-) Dzięki za rzeczowe opisy.

Offline Zirkau

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 393
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #53 dnia: 21-03-2013, 08:10:44 »
Dla przykładu podam odcinek z Discovery, który mówił o Vikingach i ich ciuszkach. Ludzie na łodzi, na morzu świetnie czuli się w ubiorze z przed setek lat (wełna, skóry) niż Ci ubrani w Goretexy.

Dobre :D, myslę iż gdyby Wikingowie wiedzieli co to Goretex, spokojnie swoje baranie kożuchy zrzucili. Każdy stara się używać tego, co jest najlepsze. W ich czasach nie było goretexów. Może jakimś Druidom się śniły.

Ja używam takiej i takiej. Przy czym, za żadne skarby nie chciałbym się pozbyć dziadkowej siekiery. Ta co jest, jest za dobra. Tyle lat, trzonki się zmianiły a Ona ciągle się nie wyszczerbiła i spełnia doskonale swoją rolę.
Trzonek jak ciuszek, wartość jest w żeleźcu.

Offline kgrzesiek

  • Opinii: (345)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3813
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #54 dnia: 21-03-2013, 09:21:57 »
Dobre :D, myslę iż gdyby Wikingowie wiedzieli co to Goretex, spokojnie swoje baranie kożuchy zrzucili. Każdy stara się używać tego, co jest najlepsze. W ich czasach nie było goretexów. Może jakimś Druidom się śniły.
Kolego. Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem, że zrobili test. W obecnych czasach. Jedną grupę ubrali tak jak setki lat temu. Drugą grupę w nowoczesną odzież. Obie grupy pływały na łodziach przez ten sam okres czasu w tych samych warunkach.
Wynik. Ci prymitywni czuli się komfortowo, a Ci nowocześni byli spicniali.
Nie twierdzę, że osobiście pomykam w futrze, w gore też nie (zresztą u nas ostatnio są parodie zimy), ale porównanie to przytoczyłem żeby udowodnić, że to co stare nie musi być g.. warte.

Offline Zirkau

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 393
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #55 dnia: 21-03-2013, 10:00:52 »
Kolego. Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem, że zrobili test.

 a gdzie tak napisałeś?

Ciuchy naturalne są ciężkie.
Nowoczensa bielizna termoaktywna, lekka.

Dla mnie stare ciuchy mają inną właściwość której brakuje tym nowoczesnym - pojemność cieplną.

Offline kgrzesiek

  • Opinii: (345)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3813
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #56 dnia: 21-03-2013, 10:46:21 »
[email protected] nie napisałem może w prost, jak za drugim razem, ale nie pisz, że myślałeś, że ja myślałem, że Vikingowie mieli gore :-)
Zgadza się futra są ciężkie, dlatego himalaiści noszą polary, puchy i gore.
Dawni ludzie wydaje mi się byli silniejsi od dzisiejszego społeczeństwa więc chyba ubranie im nie ciążyło.

Anty ot: zaraz nas ktoś "wyrąbie" i to "ostro" z tego wątku, bo tu nie sprzęcie outdorowym :-) ..nie lubię niedomówień, dlatego odpowiadałem tutaj.

Offline rambo

  • Opinii: (42)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1713
  • Płeć: Mężczyzna
  • سكاكين رر
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #57 dnia: 21-03-2013, 11:08:27 »
a o to i moje rębajło
picie to jest życie, a nie zabawa, bo zabawa to kurwy i strawa!

Offline Redux

  • Opinii: (187)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1998
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #58 dnia: 21-03-2013, 11:15:32 »
Ja mam taką jak rambo tylko starszy model ale ostatnim czasy wolę piłkę Fiskarsa  od siekiery.


« Ostatnia zmiana: 21-03-2013, 11:17:13 wysłana przez Redux »

Offline kgrzesiek

  • Opinii: (345)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3813
Odp: OSTRE RĄBANIE- czyli kto czym rąbie
« Odpowiedź #59 dnia: 21-03-2013, 12:05:20 »
Co Panowie powiecie o takim sprzęcie:
http://e-drwal.com/index.php?page=shop.browse&category_id=39&option=com_virtuemart&Itemid=3
Używa ktoś?
Teoretycznie. Muszę przeprowadzić się na przedmieście/wieś, ogrzać dom drewnem. Łuparkę pomijam.
Czy to może być alternatywa dla plastikowych Fiskarsów.
Siekiery fajne wizualnie, naturalne, markowe. Oglądałem na zawodach drwali, ale tamte to mogą być modele "wyczynowe". Nie wiem czy stosują seryjny sprzęt czy jakiś specjalny na okazje zawodów.
Proszę o uwagi. Najbardziej cenne użytkowników.