Autor Wątek: Paramillie, czyli od uwielbienia do wk.....wienia  (Przeczytany 1344 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xavras

  • Opinii: (1)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
Paramillie, czyli od uwielbienia do wk.....wienia
« dnia: 12-07-2005, 23:38:23 »
Jak wyżej, mój EDC miał być ideałem, zresztą pod względem ostrza i blokady nim jest, ale dlaczego umieszczono klip w takim miejscu?

Ktokolwiek nosi go na co dzień, piszcie swoją opinię, ja opiszę swoje wrażenia za parę dni, jak ochłonę...

pozdrowienia

Tomek

Offline peterskin

  • Powracający powoli do życia
  • FT Member
  • Opinii: (15)
  • *****
  • Wiadomości: 1341
  • Płeć: Mężczyzna
  • zakręcony ;)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 12-07-2005, 23:53:23 »
Noszę i .. klip jak klip wolałbym żeby był z drugiej strony
Własciwie przy cenie noża około 100$ to już mogli nawiercić dziurki

Moja boleść to czubek JEst tak cienki i ostry ze ciężko do mieć zaostrzonym na szpicu ale zachowując sam szpic ostry jak igła - tylko fabrycznie tak miałem

Offline xavras

  • Opinii: (1)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 13-07-2005, 00:48:54 »
Nie mam nic przeciw kształtowi ostzra, ni czubka.

Maksymalnie kuchenny, czyli maksymalnie użyteczny (po długim namyśle).

Żadnych zastrzeżeń do wytrzymałości czubka, i tak noszę na codzień fixed, więc Paramillie jest dla mnie absolutnie wystarczający w tym zakresie...

dla mnie, problem jest to:

1. dlaczego tip-down, a nie tip-up? czy tak trudno pociągnąć liner 1 cm dalej i nawiercić otwory?

2. dlaczego, jeśli już tip-up, klip jest umieszczony w takim miejscu żeby najlepiej rozrywać spodnie / haratać rękę / uniemożliwić bezproblemowe wyjęcie / otwarcie?

pozdrowienia

Tomek

<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia 13.07.2005r.- 00:51 ]</span>

Offline Akme

  • Backpacker
  • Opinii: (39)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1476
  • Płeć: Mężczyzna
  • Backpacker
    • Akme on Picasa
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 13-07-2005, 09:36:47 »
Coz, mozna sie przyzwyczaic...
Chociaz na poczatku wkurzalo mnie wlasnie to haratanie reki o ostra krawedz tylnej czesci zlozonej klingi. W Military jest to jednak lepiej zorganizowane...
Moze gdyby zokraglic lekko pilnikiem ostra krawedz (tak jak w Mili), mniej by kasala w reke?  
Szwoleżer Crew - KNAK - Łoś Tracker Team

"Nam nad głowami rosną chmury, kłęby, dymy, grzyby, obłoki...
I jeszcze widzimy kontury rzeczy, kolorów boki"

Offline xavras

  • Opinii: (1)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 42
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 23-07-2005, 23:12:04 »
Akme,

masz rację, można się przyzwyczaić.

przyzwyczaiłem się, nie haratam już sobie ręki. Moje ulubione spodnie niestety się nie przyzwyczaiły, więc z rozoraną w dwóch miejscach prawą przednią kieszenią zostały wycofane do rezerwy...

Pozostaje pytanie, czysto hipotetyczne oczywiście.

Jak można szybko i pewnie wyciągnąć i otworzyć paramillie z kieszeni w 'scenariuszu samoobrona'?

Najwidoczniej jest to poza moim zasięgiem / możliwościami...

Jeszcze raz, żeby moje intencje były jasne: paramillie jest bardzo dobrym nożem użytkowym, ale czemu projektant nie zadbał o parę prostych detali, które uczyniłyby go też dobrym folderem MBC?

pozdrowienia

Tomek