Autor Wątek: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test  (Przeczytany 5574 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« dnia: 27-04-2013, 19:15:40 »
Ten wątek został stworzony na potrzeby wymiany zdań i opinii o nożu Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm przez użytkowników Pass Around , szczegóły akcji : http://forum.knives.pl/index.php/topic,149001.0.html
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline gdi

  • Opinii: (220)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1736
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.santagiustina.com
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #1 dnia: 27-04-2013, 19:35:08 »
Przesyłka dotarła wczoraj, otworzyłem ją dzisiaj.
I..
Nóż jak noż, ogólnie fajny, ale z tak zjebaną KT i grubachnym szlifem nie widziałem noża kuchennego dawno - a to przecież japończyk  :kopara:
Mój vicek fibrox to przy tym kurouczim miecz świetlny.
Nie wiem czy taki przyszedł od japońców, czy może Jacek doskonalił na nim sztukę ostrzenia, ale nie dziwię się, że ten nóż nie chce ciąć.
Nie będę ingerował w kondycję tego noża, bo mi brak chęci, a szlifowania będzie sporo  :/
Może, któryś z kolegów się podejmie reanimacji.
W poniedziałek ślę go dalej.
Welcome to Texas. Now Go Home.

Offline gie

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (7)
  • **
  • Wiadomości: 302
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #2 dnia: 02-05-2013, 18:23:26 »
A to nie jest przypadkiem ten nożyk któremu się ostrze wykruszało i Sawim mu nieco zwiększył kąt?

Offline gdi

  • Opinii: (220)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1736
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.santagiustina.com
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #3 dnia: 02-05-2013, 18:28:15 »
Nie wiem czy ten sam, natomiast nóż wygląda jakby go pilnikiem na oko ostrzono trochę z jednej i mniej z drugiej strony.
Welcome to Texas. Now Go Home.

Offline sawim

  • Pauper Comiliton
  • Szef działu
  • Opinii: (94)
  • *
  • Wiadomości: 3064
  • Non nobis, non nobis ...
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #4 dnia: 02-05-2013, 22:32:21 »
A to nie jest przypadkiem ten nożyk któremu się ostrze wykruszało i Sawim mu nieco zwiększył kąt?

Pewnie, że ten sam, i nie wiem jaki jest sens wysyłania złomu na PA, ale ok -  KT dostał 15/30 stopni, bo nic innego się nie trzymało bez rozsypywania, zresztą, nawet i to 30 stopni posypało się podobno przy próbie użycia, w każdym razie polerowanie wytrzymało:



"Cofnij do tyłu..."

Offline Ramrege

  • Opinii: (18)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 599
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #5 dnia: 02-05-2013, 22:54:47 »
...nie wiem jaki jest sens wysyłania złomu na PA...
+1

Offline shdart

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 237
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #6 dnia: 08-05-2013, 01:32:19 »
Poniżej recenzja - żeby się nie powtarzać.
« Ostatnia zmiana: 14-05-2013, 01:54:18 wysłana przez shdart »

Offline shdart

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 237
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #7 dnia: 14-05-2013, 01:50:23 »
Uwaga - będzie obszernie

Nóż dotarł do mnie w stanie opłakanym. Stan był tak fatalny, że jedynie mój studencki nóż, ostrzony na ostrzałce, takiej krążkowej, wyglądał niewiele gorzej.
Ale o tym nieco niżej, teraz opinia w zadanych w teście obszarach.
Zdjęcia i filmy na końcu tekstu. Filmy polecam w 1080px - np. widać szczegóły KT.

Długość ostrza: 229 mm (od linii brody)
długość całkowita: 383 mm
waga: 203 g
grubość głowni: 3 mm  (przy rękojeści)
wysokość głowni: 46 mm

Konstrukcja:
  • rękojeść w kształcie łzy - dla mnie bardzo wygodna, i fajnie, że taka długa, lubię takie
  • kolor rękojeści jednak mi się nie podoba
  • głownia - bardzo ładna stal, po prostu ładna
  • kształt głowni - naprawdę OK, poza czubkiem, bo chyba jednak lubię bardziej ostry "dzióbek"
  • grubość jest nieco przytłaczająca przy pierwszym kontakcie; nie dość, że wysoki, to jeszcze gruby i masz wrażenie, że trzymasz w ręku jakiś tasak. Po kilku chwilach jednak można się z tym oswoić, i jest spoko.
Wyważenie:
Nie podoba mi się. Środek ciężkości jest bardzo daleko na klindze. Kiedy środek ciężkości jest na łączeniu rękojeści i głowni, wtedy przy "pinch grip" nóż jest neutralny, nie wkładam siły w jego poziomowanie, a każdy wysiłek w którąkolwiek ze stron skutkuje natychmiastową reakcją noża. W tym przypadku, wiele siły muszę wkładać w to, by podnosić nóż. Do tego jakoś tak samoczynnie mój chwyt schodzi wgłąb klingi.
Nóż jest cięższy od Hattori o zaledwie 12 g, a odnoszę wrażenie, jakby był dwa razy cięższy.
Rękojeść powinna być cięższa, nawet kosztem wagi całkowitej noża.


Ostrzenie:
Zdaje się że tu do czynienia mamy z Blue Steel
To bardzo twarda stal, naprawdę trudno się ją ostrzy. Przynajmniej w porównaniu do VG-10.
Aby pokazać jak trudno wystarczyć powinno porównanie ile trzeba włożyć pracy, w wygładzenie krawędzi po kamieniu 1k. Wygładzanie na kamieniu 4k.
VG-10 - wystarczy 10-15 cykli (pociągnięć tam i z powrotem) i jest idealnie.
Dla BlueSteel to lekko 30+

Trzymanie ostrości:
Moim skromnym zdaniem, jest dobrze, zwłaszcza w zestawieniu z moim Hattori HD-7 z VG-10.
Po naostrzeniu, nóż golił jeszcze po 4 dniach używania w domowych warunkach (czyli czasem ogórek i pomidor, czasem jakaś bułka czy chleb, trochę cebulki czy obiad dla dwóch osób - generalnie raczej lajcik). Hattori trzyma "golenie" nieco krócej.
Ostatniego dnia zrobiłem stir fry obiadek, i sporo się siekało (marchew, por, pieczarka, cebulka, i mięsko w bardzo cienkie paski).
Nóż wciąż goli - choć z trudem, nie tak jak zaraz po naostrzeniu, ale jednak daje radę.

Sama ostrość:
Mam wrażenie, że mimo, że goli, to jakby agresywność cięcia tej stali jest mniejsza niż osiągam w Hattori HD-7.
To może być tylko wrażenie, spowodowane tym, że w przypadku Yoshihiro mamy do czynienia z o wiele grubszą i cięższą głownią.
Niemniej mam wrażenie, że nieco trudniej przechodzi przez żywność, zwłaszcza tą twardszą (jak twardy ziemniak czy marchew)


Na koniec trochę o samym nożu i jego obróbce:

Usiadłem do niego - 3,5h zabawy. Na nowo zrobiona krawędź, cała, obydwie jej części. Ta szeroka, która nie wiem jak się nazywa, i KT właściwa, która tnie.
Nie wiem czy tak miało być, ale podczas ostrzenia zauważyłem, że ta szeroka, ostrzona krawędź, była ostrzona wklęśle, bo podczas wyrównywania kamień nie docierał do centralnych obszarów tej krawędzi. Więc wyrównałem - może to i źle, nie wiem. Wiem za to, że o wiele gładziej udało się zrobić te części noża.

Nie wiem co działo się z tym nożem zanim dotarł do mnie (albo nawet zanim dotarł do kolegi Jacka), ale oryginalny szlif można zobaczyć np. na stronie http://www.echefknife.com/black-finish-kuro-uchi-gyuto-chef-knife-8.25-210mm.html
lub na filmie: http://www.youtube.com/watch?v=j7agsF1fjP0
To co do mnie dotarło to to nie było to samo co na filmie - zdecydowanie nie.

Naostrzyłem go tak, jak ostrzę swoje noże. Nie wiem jaki kąt, bo nie potrafię tego zmierzyć. Kąt jest taki, żeby było dobrze.
Udało się naostrzyć do poziomu, kiedy goli włosy na przedramieniu. Wystarczy.
Nie ma również problemu z pomidorkami, nawet dawało się siekać twardszego pomidora w plasterki.

Po czterech dniach używania nie ma ani jednego wykruszenia na KT. Mimo, że nawet (wiem, że nie powinienem) odkrawałem ogony w dóch rybach (przekrawając ości i kręgosłup). Do dzis krawędź jest w miarę ostra i daje rade roboczo.

I teraz najciekawsze - dlaczego nóż sie kruszył, nie dawał się trwale naostrzyć poprzednikom?
Na pewno nie wiem, ale podejrzewam, że właśnie dlatego, że jest z BlueSteel. Dlatego, że to twarda i trudna w obróbce stal.
Na tyle jest to trudna stal, że drut utrzymuje się baaardzo długo. Ciężko go zdjąć. Korek nie rusza drutu. I zdaje się jedynym wyjściem na zdjęcie drutu jest cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz - cierpliwość.
Potrzeba długiego gładzenia na 1k, z coraz mniejszą siłą, ale wiele cykli na stronę, aż w końcu drut zanika.
I o ile w VG-10 wystarczy, że zrobię powiedzmy 6-8 ostrzeń raz z jednej, raz drugiej strony, zmniejszając ilość cykli i zmniejszając nacisk - to tutaj wydaje mi się, że ten nóż potrzebował co najmniej 20 ostrzeń, przy o wiele większej liczbie cykli.


I jeszcze takie dziwne spostrzeżenie - ten nóż inaczej brzmi. Może głupie to co piszę, ale mam wrażenie, że dźwięk jaki wydaje ta stal, jest jakiś inny, niż większość noży, które miałem w ręku.


[#1 zdjęcie] Porównanie KT, przed ostrzeniem, po ostrzeniu i przed wysłaniem



[#2 zdjęcie] Porównanie z Hattori HD-7 (21cm)



[#3 zdjęcie] Wyważenie noża



[#4 zdjęcie] Się kroiło nieco (głównie szatkowanie)



[#5 film] Po pierwszym ostrzeniu po wyprowadzeniu nowej KT. To jeszcze nie ideał, ale goli i spokojnie daje radę pomidoru :)



[#6 film] KT po czterech dniach używania.



[#7 film] Golenie po czterech dniach używania.



[#8 film] Nawet po ostatnim siekaniu w miarę daje rade z pomidorem.





[#9 film] KT zaraz po naostrzeniu, bezpośrednio przed zapakowaniem i odesłaniem do kolejnego uczestnika PA.
« Ostatnia zmiana: 15-05-2013, 14:24:51 wysłana przez shdart »

Offline PiotrB.

  • Szef działu
  • Opinii: (2)
  • *
  • Wiadomości: 2477
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #8 dnia: 14-05-2013, 18:13:12 »
Przyznam sie, bardzo ladna recka.
Jedynie pytanie mam odnosnie techniki krojenia/siekania. Kroisz w ten sposob, ze, opierasz czubek o deske a potem kolyskowo?
To bedzie chyba, nastepne moje nowe hobby

Offline Ramrege

  • Opinii: (18)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 599
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #9 dnia: 14-05-2013, 19:55:56 »
Gratuluje cierpliwości bo faktycznie myślałem, że to bubel jest.

Offline gadzeciarz

  • Opinii: (34)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2540
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #10 dnia: 14-05-2013, 20:42:34 »
"Człowiek uczy się całe życie" -a twój wkład pracy w to aby ten nóż otrzymał szansę jest ogromny-dziękuję!
« Ostatnia zmiana: 14-05-2013, 20:48:35 wysłana przez gadzeciarz »
"wiec żyj na huśtawce życia,żyj!!! Bo tylko raz dany nam czas"

Offline shdart

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 237
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #11 dnia: 15-05-2013, 03:17:36 »
Jedynie pytanie mam odnosnie techniki krojenia/siekania. Kroisz w ten sposob, ze, opierasz czubek o deske a potem kolyskowo?

Różnie, w zależności od tego co  kroję. Drobne rzeczy, które potrzebuję poszatkować w cieniutkie plasterki - raczej szatkuję metodą siekania, czyli z bardzo niewielkim przesunięciem, podnosząc całą krawędź równolegle do deski. Jeśli natomiast jest coś miękkiego (co przy nacisku się zgniata) lub coś dużego (kiedy trzeba uważniej kroić), lub twardego, to zazwyczaj jest kołyska.
Jeszcze inaczej bywa kiedy jest coś naprawę większego (np. cała duża cebula w plastry) - wtedy też trzeba oderwać nóż, bo przy kołysce nóż nie wraca, bo czubek wbija się w deskę :)

A w przykładowych rzeczach z testu:
- siekanie: por, pieczarka
- kołyska: zielona cebulka, marchew w a'la julienne

Poza tym staram się używać takiej techniki, żeby sobie ułatwić życie, i nie zawsze to jest siekanie albo kołyska. Mięso długimi pociągnięciami do siebie (zwłaszcza w cienkie plasterki), pomidor - ruch eliptyczny.

Offline bathonuk

  • Opinii: (1)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1046
  • Płeć: Mężczyzna
    • Wa Bocho - Japanese knife sharpening and handle replacement service.
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #12 dnia: 07-06-2013, 18:49:41 »
shdart piekna recka i kupa dobrej roboty. Powinienes sie wiecej chlopie udzielac:D

Offline sawim

  • Pauper Comiliton
  • Szef działu
  • Opinii: (94)
  • *
  • Wiadomości: 3064
  • Non nobis, non nobis ...
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #13 dnia: 04-11-2013, 09:35:28 »

Mały udate: nóż przemierzywszy kawał świata znów jest u mnie, i... I nic się nie zmieniło w kwestii powykruszanej KT - jaka była, taka i została pomimo usilnych wysiłków i zabiegów wielu osób. Usunięcie powłoki kurouchi spowodowało jedynie to, że obecnie nóż rdzewieje w oczach od dotyku palcem. Reasumując - w tym nożu da się zrobić KT, ale jakakolwiek by ona nie była zaraz się wykruszy, zaś kozik ten jest jednak BUBLEM.
"Cofnij do tyłu..."

Offline gadzeciarz

  • Opinii: (34)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2540
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #14 dnia: 04-11-2013, 16:47:58 »
Mały udate: nóż przemierzywszy kawał świata znów jest u mnie, i... I nic się nie zmieniło w kwestii powykruszanej KT - jaka była, taka i została pomimo usilnych wysiłków i zabiegów wielu osób. Usunięcie powłoki kurouchi spowodowało jedynie to, że obecnie nóż rdzewieje w oczach od dotyku palcem. Reasumując - w tym nożu da się zrobić KT, ale jakakolwiek by ona nie była zaraz się wykruszy, zaś kozik ten jest jednak BUBLEM.


Ja ze swojej strony chciał bym podziękować kolegom którzy wzięli udział w testowaniu tego noża.
Szczególne podziękowania dla kolegi " Rubicon"  za poświęcony czas oraz wkład pracy w poprawę wizerunku tego noża.
Podjęta została walka z tym kawałkiem metalu za moją zgodą ,a efekt był na tyle zadowalający że przez chwilę była nadzieja iż coś z tego noża jeszcze będzie.
Kolega " Rubicon"  przerobił to pseudo" kuro uchi" w piękny nóż gyuto.
Żal mi tylko jego wysiłku ponieważ tak jak kolega " Sawim " napisał -KT jest po prostu masakryczna! Zapach noża bardzo intensywny podczas użytkowania.
Pozostanie tylko piękny nóż do powieszenia na ścianie jako ciekawostka :winky:


A tak nóż prezentował się na około dwa miesiące przed ostatecznym zakończeniem nad mim pracy.









« Ostatnia zmiana: 07-11-2013, 16:36:45 wysłana przez gadzeciarz »
"wiec żyj na huśtawce życia,żyj!!! Bo tylko raz dany nam czas"

Offline PiotrB.

  • Szef działu
  • Opinii: (2)
  • *
  • Wiadomości: 2477
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yoshihiro Kuro-uchi Wa-Gyuto 240mm - Test
« Odpowiedź #15 dnia: 09-11-2013, 02:19:51 »
No coz, rzecz gustu, dla mnie wyglada na taki, " brudny" noz, na zwykly noz. Dla mnie, to byla glupota zdjecie kurouchi, bo to nie bylo tylko dekoracja, ale praktyczna warstwa ochronna, ale kazdemu wola wlasna...........
« Ostatnia zmiana: 09-11-2013, 02:21:27 wysłana przez PiotrB. »
To bedzie chyba, nastepne moje nowe hobby