Autor Wątek: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II  (Przeczytany 8149 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline lciesielski

  • Opinii: (10)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« dnia: 04-10-2013, 14:04:40 »
W poprzednim zbiorczym wątku poświęconym Sheffield zaprezentowałem kilka modeli noży z tego okręgu. Znaleźli się tam Joseph Rodgers, Artur Wright i Taylors Eye Witness. Tym razem postanowiłem opisać jednego z wymienionych producentów. Ponieważ w mojej kolekcji dominują wyroby ostatniego z nich, to właśnie Taylors Eye Witness stało się tematem poniższego artykułu. Mam nadzieję, że znajdziecie w nim ciekawe informacje i zapraszam do lektury.

KRÓTKI RYS HISTORYCZNY

Początki firmy sięgają wczesnych lat XIX w. Był to czas niewyobrażalnych podbojów, kolonizowania świata przez Wielką Brytanię, walki o dziedzictwo i bogactwa Półwyspu Indyjskiego i Indochińskiego. Lata 1802-1818 były okresem gromadzenia olbrzymich fortun, budowania przemysłowych imperiów i panowania nad całą środkową część półwyspu. Jednocześnie w Anglii i Szkocji zaszły zmiany na olbrzymią skalę. Ekonomia oparta wcześniej na rolnictwie i drobnym rzemiośle przeistoczyła się w ogromne, zmechanizowane manufaktury. Produkcja fabryczna zaczęła rozrastać się na dużą skalę. Najliczniejszą grupę rolniczo-rzemieślniczą zastąpiły rzesze robotników fabrycznych. Zmienił się styl życia i potrzeby. Coraz częściej nóż kieszonkowy - niedostępny wcześniej dla masowego odbiorcy ze względu na cenę - stawał się ważnym elementem codziennego wyposażenia. Kluczowym aspektem było rozpoczęcie produkcji na szeroką skalę, którą umożliwila mechanizacja fabryk. Zastosowanie maszyn pozwoliło znacznie obniżyć koszty związane z wytwarzaniem produktów jak np. noże kieszonkowe. Ponadto dzięki częściowej automatyzacji procesu produkcji fabryki wreszcie zwiększyły zakres produkcji i powtarzalność wyrobów. Tworzono więcej i szybciej. Należy pamiętać, że pod rządami królowej Wiktorii Wielka Brytania stała się największym światowym imperium, a co za tym idzie ludzie żyli dostatniej niż dotychczas. Wzrastał popyt i podaż niemalże wszystkiego.

Historia Sheffield zaczyna się jednak znacznie wcześniej. Już około 1760 (1660?) r. produkowano tam noże wyposażone w sprężynę, co było wynalazkiej innowacyjnym na tamte czasy. Przez dziesięciolecia rzemieślnicy doskonalili swoje umiejętności, przekazywali je z pokolenia na pokolenie. Dzięki temu w XIX w. miasto zyskało miano nożowniczego centrum. Około 1820 r. rozpoczął produkcję John Taylor. Był to początek firmy, która do dziś tworzy niepowtarzalne noże. Rok po objęciu tronu przez królową Wiktorię (1837 r.) znak firmowy - otwarte oko - został oficjalnie zarejestrowany. Prawdopodobnie inspiracją dla logo firmy był fragment utworu "Henry IV" W. Szekspira: "Ludzkie oko nie widziało (...)" - "No eye hath seen such (...)" - [Akt IV, scena II]. John Taylor tworzył swoje wyroby przez prawie 35 lat. Po jego śmierci w 1854 r. firmę odziedziczyła córka, której mąż także pochodził z rodziny zajmującej się produkcją noży - Needham. W 1876 r. przez połączenie trzech firm powstała Needham, Veal & Tyzack. W tamtym czasie zatrudnionych było jedynie 30 osób, jednak dzięki sprawnemu zarządzaniu w przeciągu dwudziestu lat liczba ta wzrosła do kilkuset.

Po I wojnie światowej nastąpił jednak spadek popytu na wysokiej jakości noże ze stali węglowej spowodowany głównie wynalezieniem stali nierdzewnej oraz wyścigiem po patenty dla jej różnych odmian. Firmie Needham, Veal & Tyzack nie tylko udało się przetrwać ten trudny okres a nawet rozbudować. W 1965 nastąpiło kolejne przeobrażenie firmy, którego efektem jest znana współcześnie marka Taylors Eye Witness.

Przez 190 lat swojego istnienia wyroby tej firmy cieszyły niejednego nabywcę. Wielu spośród zatrudnionych rzemieślników spędziło większość swojego życia tworząc nie tylko noże al też część historii rzemiosła metalurgicznego. Mijały dekady, zmieniały się technologie, upływał czas lecz jedno pozostało niezmienne - zamiłowanie, pasja do tworzenia noży. Taylors Eye Witness jest firmą o silnych korzeniach i bogatej tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

TYPY, LINIE PRODUKCYJNE

Współcześnie w ofercie firmy znajdziemy kilka linii produkcyjnych. Oczywiście najbardziej pożądane przez kolekcjonerów są wyroby w wersji Premium (Premier). Każdy z noży wykończony jest z pieczołowitą starannością. Ponadto - co bardzo ważne - firma w odniesieniu do produktów z półki Premium nie popadła w masową produkcję. Każdy nóż od początki do końca wykonany jest przez jednego rzemieślnika. Świadczy o tym także dołączona do wyrobu karta gwarancyjna z odpowiednią klauzulą. Właściwie nie można powiedzieć niczego złego na temat Taylors Eye Witness. Wyrażając całkowicie subiektywne odczucia mam do wyrobów tej firmy tylko jedno (niezbyt istotne) zastrzeżenie, o którym napisze w dalszej części tekstu. Wracając jednak do tematu. Generalnie w przypadku noży Premium dominują trzy typy (resztę stanowią ich wariacje). Pierwszy i zdecydowanie najbardziej popularny oraz z racji miejsca produkcji (Sheffield) stanowi nóż Barlow. Zapewne każdy już wie, że to właśnie z tego miasta pochodzą jego pierwsze egzemplarze eksportowane później na rynek amerykański. Drugi rodzaj to tradycyjne jedno- lub dwuostrzowe slipjointy. Znajdziemy tam ostrze główne - lambfoot, pruner (różne modyfikacje), spearpoint lub clip point - oraz małe ostrze. Co jednak charakteryzuje wersję Premium i odróżnia ją od pozostałych? Przedewszystkim są to detale wykończenia oraz materiał, z którego wykonano rękojeść. Tylko ta seria posiada wypolerowane na lustro strza oraz sprężyny (w pozostałych zostawiono je matowe) i także tylko tu możemy rozkoszować oczy widokiem wspaniałej pracy artystycznej zdobiącej górną część sprężyny. Pomimo że serie bardziej budżetowe wykonane są równie starannie, to w odniesieniu do wyrobów Premium wykończenie osiąga niekiedy pułap perfekcji. Okładki natomiast wykonane są z rozmaitych materiałów ale o tym za chwilę. Na koniec cena. Niestety muszę przyznać, że zdecydowanie nie jest niska. Za tej klasy wyrób firmy Taylors Eye Witness zapłacimy od 75 GBP w górę. Cena ta jest prawdopodobnie kombinacją wartości materiałów wykorzystanych jako okładziny oraz czasu pracy niezbędnego do wykończenia całości.

Drugą serię czy też linię stanowią noże bardziej budżetowe i raczej nie kolekcjonerskie. Wariacje w odniesieniu do typów, rodzajów ostrzy i ich zestawień są dokładnie takie same jak ich droższych odpowiedników. Okładziny wykonane są z drewna (które wygląda bardzo klasycznie i estetycznie), czarnego tworzywa imitującego poroże lub pomarańczowego gładkiego tworzywa (seria Town and Country). Ponadto jak już wspomniałem ostrza i sprężyny nie są polerowane a matowe. Z detali jakie zauważyłem dodam też sposób znakowania. Insygnia firmy są tu graweroswane laserowo na ostrzu (w modelu Barlow są wybijane na bolsterach). Jeśli chodzi o poziom wykończenia to na pierwszy rzut oka można zauważyć, że przeznaczeniem tych noży jest codzienna praca. Są to bowiem typowe narzędzia użytkowe. Zdarzają się małe niedociągnięcia np. pomiędzy bolsterami a okładzinami lub prześwit pomiędzy sprężynami. Zdecydowanie można to jednak zakwalifikować do detali pozostających w przypadku noży roboczych nieistotnymi. Inaczej wygląda jednak sprawa z wykonaniem jako całością. Bo o ile wykończenie nie ociera się nawet o perfekcję, to jakość tych noży jest zachwycająca. Osobiście używam takiego jako EDC od dłuższego czasu i to właśnie on zainspirował mnie do napisania tego tekstu. Mała dygresja od autora: lubię noże, także te kolekcjonerskie, ale po latach doświadczeń nabrałem przekonania, że nóż to przede wszystkim narzędzie. Bez względu na materiał okładzin i rzemieślniczo-artystyczne szczegóły jego zadaniem pozostaje cięcie i nic więcej. Kierując się tą zasadą noszę w kieszeni, używam codziennie i chwalę sobie wysokiej jakości wyrób budżetowy z drewnianymi okładkami opisywanej firmy. Koniec dygresji. Na koniec akapitu ciekawostka. Zbierając materiały do tego tekstu skontaktowałem się z p. Alastairem Fisherem (dyrektorem zarządzającym). Po wymianie kilku listów (bardzo miły i pomocny człowiek) zapytałem o nóż, który miał tego dnia przy sobie w pracy. W odpowiedzi przesłał mi nie tylko model (Taylors Eye nr 985) ale też zdjęcie, które zamieszczam poniżej. Sugerując się zużyciem ostrzy można śmiało powiedzieć, że jest to narzędzie użytkowe.



[pic. Nóż Alastaira Fishera]

STAL

Nie ukrywam, że stal (kluczowa sprawa w przypadku noży) była głównym tematem mojej korespondencji z p. Fisherem. Taylors Eye (będę tak pisał dla uproszczenia) używa stali nierdzewnej 420HC (zarówno w serii Premium jak i budżetowej). Jest to taka sama stal pod względem składu chemicznego jak wykorzystywana przez firmy Buck, Leatherman oraz niektóre modele Great Eastern Cutlery (przykładów możnaby wskazać znacznie więcej). Jej skład to 0.45% węgla i 0.12-0.14% chromu. Bardzo dużo czytałem o tej stali zarówno dobrych jak i mniej pochlebnych opinii. Podobno jest to jedna z najmniej rdzewnych stali w tej klasie cenowej. Z własnego doświadczenia wiem, że dobrze trzyma ostrość. Oczywiście mogłoby być lepiej, jednak dla potrzeb codziennego użytkowania zdecydowanie wystarczy. Zastanowiła mnie natomiast inna rzecz. Otóż zapytałem o twardość w skali Rockwella do jakiej ostrza są hartowane i muszę przyznać, że się zdziwiłem. P. Fisher podał wartość 53.55 HRC. Wiem natomiast, że 420HC można zahartować nawet do 59 HRC. Moje kolejne pytanie brzmiało więc: Dlaczego tylko 53.55, dlaczego nie więcej? Odpowiedź, którą przeczytałe chwilę później i nad którą myślałem przez kolejne godziny ostatecznie mnie usatysfakcjonowała. Jak pewnie część z Was się domyśla chodzi o zminimalizowanie wrażliwości ostrza na uszkodzenia np. złamanie, pęknięcie. Ich noże mają być przede wszystkim użytkowe. Walory estetyczne w przypadku droższej serii są wyłącznie kolekcjonerskim dodatkiem. Pomimo zdziwienia, które towarzyszyło mi kiedy dowiedziałem się o preferowanej przez Taylors Eye twardości stali, tak naprawdę nigdy nie doświadczyłem na własnym przykładzie jakiegokolwiek uszczerbku na funkcjonalności któregokolwiek noża. Osobiście uważam, że podniesienie tej wartości prawdopodobnie wydłużyłoby czas trzymania ostrości. Mogłoby się jednak okazać, że otrzymany w ten sposób stosunek ostrości do wytrzymałości byłby grą nie wartą świeczki.

MATERIAŁY NA RĘKOJEŚCI


Seria budżetowa daje do wyboru jedynie drewno lub tworzywo (w różnych wariantach kolorystycznych). Jeśli jednak spojrzymy na serię Premium znajdziemy tak kilka naprawdę interesujących propozycji. Pomijając oprawę drewnianą w swoim zbiorze posiadam noże wykończone elementami z rogu barana (mają piękny jasny odcień, który w świetle przypomina bursztyn) oraz bawoła (okładki czarne jak smoła, w tym przypadku bez białych smug). Ale w sprzedaży dostępne są też: naturalne poroże, perła, drzewo żelazne, amboyna burr oraz włókno węglowe. W tej kwestii postanowiłem nie wyrażać własnego zdania na temat materiałów na okładziny. Uważam, że jest to zależne wyłącznie od indywidualnych upodobań. Pamiętajmy, że tak naprawdę jest to element dekoracyjny i nie będzie on miał wpływu na funkcjonalność noża. Ale z drugiej strony czasem miło zawiesić oko na pięknie wykonanym produkcie mieniącym się w porannym słońcu. Wybór pozostawiam Wam.

JAKOŚĆ, WRAŻENIA, PODSUMOWANIE

[Tu są osobiste uwagi, można nie czytać  :winky: ] Co do jakości nie mam zastrzeżeń. F&F na wysokim poziomie jak opisałem wcześniej. Moje wrażenia natomiast są takie: posiadam trzy noże Taylors Eye Witness i z każdego jestem bardzo zadowolony. Żaden nie posiada niedoróbek (poza drobnymi detalami w przypadku tańszego egzemplarza ale to wydaje się być oczywiste). Funkcjonalność pozostaje nie do podważenia. Muszę jednak powiedzieć, że choć kilka razy planowałem używanie któregoś modelu z serii Premium, zawsze kończyło się to już na początku. Dlaczego? Odpowiedź Was nie zaskoczy - ich wygląd (nie mylić z delikatnością). Zwyczajnie robiło mi się żal na samą myśl, że miałbym katować coś tak ładnego codziennymi czynnościami (a używam noża codziennie i bardzo często). Podsumowując - jeżeli szukacie dobrego noża składanego, takiego na resztę życia, którego w dodatku będziecie mogli przekazać wnukom to z czystym sumieniem polecam wyroby tej firmy. Są świetnej jakości, funkcjonalne i wyglądają bardzo klasycznie. Mój obecny EDC możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu. Każdego dnia stawiam mu nowe wyzwania a on nadal wygląda świetnie i trzyma klasę  :winky:

GALERIA


















* Tekst nie jest sponsorowany. Autor nigdy nie pracował i nie pracuje dla opisywanej firmy. To tak pro forma  :D
** Specjalne podziękowania dla p. Alastaira Fishera za udzielone informacje oraz zdjęcie.

------------------- NOWE INFORMACJE --------------------

Od jakiegoś czasu bardzo mnie męczyła sprawa hartowania i twardości noży TEW. Przegladając dzisiaj pewne bardzo popularne forum nożowe (http://www.britishblades.com) natknąłem się na wpisy p. Russella White'a (najfmejker w TEW). Postanowiłem napisać do niego i dopytać jak to dokładnie jest z tym HRC. Okazało się ku mojemu zdziwieniu, że podał on zupełnie inne informacje niż p. Alastair Fisher. Cytat:

Cytuj
hi Lucas, the spring is 46-48 and the blade 56-58 Russell

Hmm... pomyślałem... ciekawe czy podana twardość jest identyczna we wszytskich liniach produkcyjnych (tych tańszych i premium). Zadałem pytanie i otrzymałem odpowiedź:

Cytuj
The blades are the same on both pattetns.

Kamień spadł mi z serca a ciekawość została wreszcie zaspokojona  :D
« Ostatnia zmiana: 14-12-2013, 18:50:35 wysłana przez lciesielski »

Offline ptr

  • Opinii: (507)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3359
  • .
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #1 dnia: 04-10-2013, 14:19:06 »
Kawał dobrej roboty. Fajnie się czytało o tych pięknych scyzorykach. :)
.

Offline niuniek

  • Opinii: (32)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 123
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #2 dnia: 04-10-2013, 14:53:57 »
Dzięki za kawałek Historii :-)
Jedna poprawka, cyt: "Jej (stali) skład to 45% węgiela i 12-14% chromu"
45% :question:
pewnie literówka :-)
pozdrawiam
c
chodze z mili i dobrze mi z tym :-)

Offline Sybir

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (111)
  • **
  • Wiadomości: 4647
  • Płeć: Mężczyzna
  • Cepeliarz i konserwa, Tata Prosiaczka
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #3 dnia: 04-10-2013, 15:18:22 »
Rewelacja - po Hiszpanii, Francji i Włoszech mamy ruszony kolejny region nożowy, kluczowy dla rozwoju całego zjawiska. Gratuluję, oby więcej tekstów o takiej tematyce!

Jedna uwaga merytoryczna: 
Cytuj
Już około 1660 r. produkowano tam noże wyposażone w sprężynę, co było wynalazkiej innowacyjnym na tamte czasy.

Jesteś pewien, że nie chodziło o 1760 r.? Przyjmuje się, że noże ze sprężyną płaską robi się dopiero od czasów Beniamina Huntsmana i wynalezienia stali tyglowej (ok 1740). To była prawdziwa rewolucja, a dzięki eksportowi tej stali do Francji (rodzimy przemysł nie był zainteresowany) francuskie rzemiosło nożownicze przeżyło dynamiczny rozkwit, czemu zawdzięczamy m.in. Thiers.
« Ostatnia zmiana: 04-10-2013, 15:19:56 wysłana przez Sybir »

Offline ptr

  • Opinii: (507)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3359
  • .
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #4 dnia: 04-10-2013, 15:47:29 »
A do Hiszpanii kiedy eksportowali? ;-P

Mają w Sheffield scyzoryki z korkociągiem? :)
.

Offline lciesielski

  • Opinii: (10)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #5 dnia: 04-10-2013, 16:13:01 »
Dziekuję za każde miłe słowo. Postaram się w przyszłości napisać coś jeszcze o brytyjskich nożach  :winky:

niuniek
: Brawa za czujność. Chochlik się wkradł ale już go pogoniłem  :D

Sybir: Dałeś mi do myślenia. Sugerowałem się historią slip jointów z Wikipedii i być może znalazł się tam błąd.

Cytuj
The first spring-back knives were developed around 1660 in England.
Źródło: Moore, Simon, Penknives and Other Folding Knives, Buckinghamshire UK: Shire Publications Ltd. (2006), ISBN 978-0-85263-966-5, p. 7

Chętnie poszukam więcej danych na ten temat i dziękuję za informacje  :jezor:

ptr: Z tego co wiem to współcześnie nie robią noży z korkociągiem (chyba że jakiś korkociąg z dodatkowym malutkim ostrzem).

Offline Fauxpas

  • Opinii: (89)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 948
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #6 dnia: 04-10-2013, 17:03:09 »
Dzięki za opisanie firmy. Moje klimaty, bardzo lubię tego typu  noże.

dodam tylko jeszcze link do strony: http://taylors-eye-witness.co.uk/
warto zajrzeć, można zobaczyć inne typy noży wytwarzane w tej firmie jak również znaleźć filmy pokazujące jak są robione.

Offline Sybir

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (111)
  • **
  • Wiadomości: 4647
  • Płeć: Mężczyzna
  • Cepeliarz i konserwa, Tata Prosiaczka
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #7 dnia: 04-10-2013, 17:43:38 »

Sybir: Dałeś mi do myślenia. Sugerowałem się historią slip jointów z Wikipedii i być może znalazł się tam błąd.

Chętnie poszukam więcej danych na ten temat i dziękuję za informacje  :jezor:

Levine w "Scyzorykach" podaje Huntsmana i 1742. O ile pamiętam Camille Page w "La coutellerie, depuis l'origine jusqu'à nos jours" także.

Offline lciesielski

  • Opinii: (10)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #8 dnia: 04-10-2013, 17:54:04 »
Cytuj
Levine w "Scyzorykach" podaje Huntsmana i 1742. O ile pamiętam Camille Page w "La coutellerie, depuis l'origine jusqu'à nos jours" także.

Myślę, że masz rację. Tam chyba powinno być 1760 i tak też zmieniłem  :grin:

Offline niuniek

  • Opinii: (32)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 123
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #9 dnia: 04-10-2013, 18:02:16 »
Sorki za czepialstwo:-(
Nie ma stali o zawartości węgla 45%
A w ogóle ogrom pracy budzi szacunek :)
pozdrawiam
c
chodze z mili i dobrze mi z tym :-)

Offline ag111ga

  • Opinii: (2)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1388
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #10 dnia: 04-10-2013, 18:02:43 »
A ja mam taka starawa broszurke:



ktora powiada tak:



Edytka
Zapomnialem dopisac - dobra robota  :kosunia:
« Ostatnia zmiana: 04-10-2013, 18:07:21 wysłana przez ag111ga »

Offline lciesielski

  • Opinii: (10)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #11 dnia: 04-10-2013, 18:23:19 »
niuniek: To jest fragment oryginalnego maila przysłanego mi przez p. Alastaira:

Cytuj
The material we use for our Pocket Knives is 420H .45% Carbon. 12/14% Chrome. Hardness 53.55Rockwell C.

 :D

ag111ga: No ta broszurka mnie zaskoczyła. Teraz już nie wiem czy był to 1660 czy 1760  :dodge: Jednak 100 lat robi różnicę. Tymczasowo zapisałem dwie daty. Jak uda się rozwikłać zagadkę to poprawię na tę właściwą.

Offline mamcar

  • Opinii: (517)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5945
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #12 dnia: 04-10-2013, 18:29:18 »
.45% = 0.45% :)

Offline niuniek

  • Opinii: (32)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 123
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #13 dnia: 04-10-2013, 18:30:19 »
 :)
.45%C = 0.45%C
Ot taki sposób zapisu :)
Ale to oczywiście drobnostka :)
Kolega Mamcar był szybszy :)


ed. też litrówka
chodze z mili i dobrze mi z tym :-)

Offline ag111ga

  • Opinii: (2)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1388
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #14 dnia: 04-10-2013, 18:32:12 »
Prawda, jak zwykle, lezy po srodku  :D
Pomimo "wynalezienia", w okolicach 1660 (pierwsze manufaktury w Sh.., oblicza sie na okolo 1650), popularnosc zdobyly, okolo 1700, kiedy manufaktury ruszyly pelna para i ceny spadly, na tyle, ze zwykli ludzie tez mogli sobie na nie pozwolic.

Offline lciesielski

  • Opinii: (10)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #15 dnia: 04-10-2013, 18:37:28 »
Poprawiłem ten zapis procentowy dla przejrzystości  :jezor:

Offline Sybir

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (111)
  • **
  • Wiadomości: 4647
  • Płeć: Mężczyzna
  • Cepeliarz i konserwa, Tata Prosiaczka
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #16 dnia: 04-10-2013, 21:46:02 »
Prawda, jak zwykle, lezy po srodku  :D
Pomimo "wynalezienia", w okolicach 1660 (pierwsze manufaktury w Sh.., oblicza sie na okolo 1650), popularnosc zdobyly, okolo 1700, kiedy manufaktury ruszyly pelna para i ceny spadly, na tyle, ze zwykli ludzie tez mogli sobie na nie pozwolic.


Trzeba by pogrzebać w źródłach a nie opracowaniach. Może jakiś muzealnik mógłby rozstrzygnąć.

Offline junasz

  • Opinii: (54)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 8335
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #17 dnia: 04-10-2013, 22:06:28 »
A ja po prostu podziękuję i autorowi i "poprawiaczom" za kolejny kawałek nożowej wiedzy.
Tępi ludzie są jak tępe noże. Specjalnej krzywdy nie zrobią, ale jak wqrwiają...

KONKURSY !!!

Offline ptr

  • Opinii: (507)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3359
  • .
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #18 dnia: 06-10-2013, 23:10:52 »
Lciesielski: dzięki Tobie zamówiłem sobie scyzoryk Barlow Wright&Son! 8) :D

I przypomniałem sobie, że miałem kiedyś fajny scyzoryk z Sheffield, stareńki, którego onegdaj wycyganił Mario ;-P Gdzieś wrzucał fotki...

O, mam!:
http://forum.knives.pl/index.php/topic,150519.msg1369637.html#msg1369637
.

Offline lciesielski

  • Opinii: (10)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Taylors Eye Witness - Sheffield, Akt II
« Odpowiedź #19 dnia: 06-10-2013, 23:16:42 »
Podoba mi się ten nóż, który podlinkowałeś. To jedna z tych rzeczy, która potrafi przeżyć swojego właściciela  :winky: Mam nadzieję, że będziesz zadowolony z zakupu i oczywiście czekam na jakieś fotki. Ja niestety nie mam żadnego Barlowa (z wyjątkiem GEC #15 Boys ale to USA więc nie na temat). Kto wie, może tym razem to Twój zakup zainspiruje mnie  :D