Autor Wątek: Szkoleniowcy i szkoleniówki - co dobre a co kit  (Przeczytany 10756 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
Szkoleniowcy i szkoleniówki - co dobre a co kit
« dnia: 07-09-2005, 13:33:27 »
Zainspirowany mega offtopową dyskusją w [link=http://www.knives.pl/forum_viewtopic.php?26.17462.0]galerii[/link] chciałem spytać się (raczej praktyków):

Co sądziecie o różnych instruktorach walki nożem i materiałach szkoleniowych które rozpowszechniają?
Macie jakichś faworytów albo takich, których uważacie za zupełnych oszołomow. Chodzi mi głównie o konfrontację tego co pokazują na kasetach z Waszymi praktycznymi doświadczeniami. Czy są dobrzy instruktorzy? Jeśli tak to którzy? A może wszystko co pokazują to szajs i marketingowa ściema dla naiwnych (nie tylko) Amerykanów, po to żeby zarobić pieniądze? I liczy się tylko szybkość, refleks, siła i doświadczenie, a skomplikowane techniki w sensie skuteczności są sprawą nieistotną?

Nazwisk jest dużo (choćby James Keating, Bram Frank, Marc McYoung, Kelly McCann, Jim Wagner, Dwight McLemore, Chris Caracci, Janich, różni instruktorzy "seal combat training" jak Cucci, Faraone, różni bazujący na filipino - choćby Hartsell, instruktorzy rosyjskich technik jak Vasiliev itp.), a prawie każdy ma tytuły mistrzowskie ;) i grono entuzjastów.

Ja tak myślę że prawda leży po środku, ale może się mylę. Z chęcią zmienię swój pogląd (po to jestem na forum żeby się czegoś dowiedzieć), ale potrzebuję racjonalnych argumentów, a nie tylko powiedzenia że to ściema i że jestem naiwny.

I pytanie dodatkowe, czy ktoś kto się trochę zna mógłby powiedzieć co sądzi o technice "backcuts", rozpowszechnianej przez speców od walki bowie i reklamowanej jako najszybsza najskuteczniejsza i bardzo groźna. Jak jest naprawdę?
<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia  ]</span>
Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more

Offline WAR

  • Szef
  • Opinii: (581)
  • *
  • Wiadomości: 6643
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest proste, po prostu nie jest łatwe
    • WAR's Shop of Knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 07-09-2005, 14:30:10 »
Później napisze coś więcej, teraz tylko co do "backcuts". Technika nie walczy sama. Jesli nie potrafisz się ruszać, nie masz timingu, refleksu, to nie bedzie to skuteczne. I tyle.
There are good atheists and bad atheists. There are good believers and bad believers. A cunt is a cunt and no god has ever changed that.

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 07-09-2005, 14:34:13 »
Cytat: WAR
Później napisze coś więcej, teraz tylko co do "backcuts". Technika nie walczy sama. Jesli nie potrafisz się ruszać, nie masz timingu, refleksu, to nie bedzie to skuteczne. I tyle.


OK ale jeśli masz to wszystko, to rzeczywiście jest taka rewelacyjna? Bo wygląda trochę dziwacznie. Czekam na więcej...
Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more

Offline qkiel

  • defetyszytystyczny rzepa imitator
  • Opinii: (26)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3330
  • Płeć: Mężczyzna
  • awatar "Blue Vampire" by Adam Rakowski
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 07-09-2005, 19:16:34 »
nie wiem jak to wyglada, ale jezeli chodzi o sciemnione pchniecie w brzych i wyjscie prawie wyprostowana reka w glowe (przeciwnik moze miec odruch chowania brzuszka - zamiast odejscia chociazby - i wystawienia bani) to czasem wychodzi
pozatym technika dana moze byc skuteczna na jednego delikwenta, nieskuteczna na drugiego
trzeba sobie poogladac, wybrac to co ci sie wydaje realne przy twojej motoryce do wykonania (ewentualnie ci sie podoba) i posprawdzac w sparingach z osobami szybszymi/wolniejszymi/wiekszymi/mniejszymi itp
zreszta ja tak naprawde gowno wiem o walce na noze, a to przemyslenia luzne, niekoniecznie warte uwagi   :p
"A mądrość zawsze oznacza brak pewności czegokolwiek. Poza tym może, że niczego się nie wie." Jacek Sobota "Głos Boga" str. 132
Wiedza jest jak spirytus, tylko tęgiej głowie sluży.
Czas to Szczescie.

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 07-09-2005, 21:39:45 »
backcuts jest troche ciezko opisac, najlepiej to zobaczyc n filmie. W skrócie polega na tym że kiedy zadajesz pchnięcie nożem, robisz ruch obrotowy ręką wokół własnej osi (łatwiej do sobie wyobrazić kiedy wystawisz rękę z kciukiem do góry, tak jak OK, a potem kiedy ją przekręcisz na dół, tak ja Cezar który decydował o śmierci gladiatora ;)). Kiedy to się robi szybko i łączy z pchnięciem nożem, łokieć wędruje do góry. Wygląda to cokolwiek śmiesznie, ale rzeczywiście nadaje niezłą dynamikę ruchowi, z tym że wtedy tnie się bardziej false edge niż głównym, więc nadają się do tego bowie z naostrzoną górną krawędzią. Ciekaw jestem jaka jest prawda, ale Amerykanie pieja jaka to skuteczna technika, że to jeden z najszybszych ruchów jakie może wykonać człowiek itp. Oczywiście to tylko technika, ale chętnie poznałbym opinię na jej temat, bo wygląda trochę jak bajer na klientów, ale mogę się mylić.

Ale to tylko poboczny wątek mojego tematu
Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more

Offline peterskin

  • Powracający powoli do życia
  • FT Member
  • Opinii: (15)
  • *****
  • Wiadomości: 1341
  • Płeć: Mężczyzna
  • zakręcony ;)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 07-09-2005, 22:15:13 »
Wszystko świetnie, szybkie pchnięcia i mamy delikwenta z głowy......
Oczywiście nie do końca Wykonując pchnięcie wykonujesz ruch do przodu i jeśli nie trafisz, przeciwnk się uchyli, odskoczy (TO O TOBIE QKIEL) to już kicha

Robi się to na co zwraca uwagę Kriss - potrzeba czasu na cofnięcie się, zmianę kierunku ruchu a to już może być za późno bo przeciwnik już kontruje

No i na pchnięcie trzeba skrócić dystans do minimum a co wtedy robi broń przeciwnika...

Swietnie że backcuts ale chyba nie do końca  &|

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 07-09-2005, 22:41:37 »
no może to nie jest do końca pchnięcie, bardziej szybke cięcie z wymachem. Ciężko to opisać, dlatego wolałem żeby jego skuteczność komentowali ci którzy wiedzą jak wygląda.
<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia 07.09.2005r.- 22:41 ]</span>
Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more

Offline peterskin

  • Powracający powoli do życia
  • FT Member
  • Opinii: (15)
  • *****
  • Wiadomości: 1341
  • Płeć: Mężczyzna
  • zakręcony ;)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 08-09-2005, 00:17:01 »
To tylko uwaga Bardzo luźna zresztą

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 08-09-2005, 09:05:49 »
i dzięki za nią - bo na pewno wiesz to lepiej od ode mnie, chciałem tylko sprostować to co niedokładnie napisałem wcześniej.
Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more

Offline dzey

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 537
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 08-09-2005, 10:35:35 »
chodzi ci o pozorowane pchniecie (na glowe) z szybkim, krotkim cieciem na gardlo?
bo nie za bardzo zalapalem w czym tam jest potrzebny obrot dloni i calej reki?
vae victis.. [biada zwyciezonym]
KFF - "Knives For Fun"
DAGA

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 08-09-2005, 11:39:02 »
Cytat: dzey
chodzi ci o pozorowane pchniecie (na glowe) z szybkim, krotkim cieciem na gardlo?
bo nie za bardzo zalapalem w czym tam jest potrzebny obrot dloni i calej reki?


nie - backcut to jeden płynny ruch,  nie kontra albo zwód. Ciecie górną częścią klingi (swedge) w momencie kiedy nóż kończy obracać się wokół własnej osi z góry na dół. Ciekawe gdyby popróbować tego w sparingach, jakie by były efekty.
<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia 08.09.2005r.- 11:39 ]</span>
Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more

Offline peterskin

  • Powracający powoli do życia
  • FT Member
  • Opinii: (15)
  • *****
  • Wiadomości: 1341
  • Płeć: Mężczyzna
  • zakręcony ;)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 08-09-2005, 17:11:42 »
Dzey, obgadamy backcut w sobotę
Wydaje mi sie że rzeczywiście to daje szybszy ruch niż normalne pchnięcie

ciekawe dlaczego.......
  &|

Offline cleanrat

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 44
(Bez tematu)
« Odpowiedź #12 dnia: 09-09-2005, 15:19:30 »
Wracając do początku dyskusji  :)

 Zajebiście wygląda część tych szkoleniówek (całości nie widziałem ale z jednym to nawet ćwiczyłem- Marc McYoung, ) tylko, tylko...że

 Część z nich opiera się na żle uczonych w moim rozumieniu MA. (uczonych statycznie i potem tak ćwiczonych z ruchami ataku charakterystycznym dla danego stylu i z modyfikacjami pod motorykę prowadzącego.

Vunak wydaje się byc ponadstylowy w nożu, tylko - jak sie dokładnie przyjrzeć to, to czego naucza w części technicznej b. mało przekłada się na nagrane z nim sparingi

Wasiliewa szybko wyrzuciłem.  Marc McYoung ma zjebiste podstawy co psychologii walki na noze i deeskalacji konfliktu, techniki mniej mnie przekonują.

 Uważam, że sposób walki nozem jest zależny od motoryki i psyche. (są na świecie rosomaki i myszy którym sie wydaje że są odważne  :D ) Oraz od podstaw systemu który się stosuje. Bokser który uczy się walki nożem będzie inaczej generował ruchy niż zapasnik.

 
Głęboko wierze w proste i krótkie akcje poparte zajebistą motoryką(plus inne cechy)


Peterskin, Dzey popatrzcie za tym backcut-em, jak takie sławne to może wartościowe  :)
Złota rybka to ściema

K F F

Offline peterskin

  • Powracający powoli do życia
  • FT Member
  • Opinii: (15)
  • *****
  • Wiadomości: 1341
  • Płeć: Mężczyzna
  • zakręcony ;)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 09-09-2005, 15:25:15 »
Właściwie, mam zerowe pojęcie o szkoleniówkach (takich pokazowych) bo nic jeszcze nie widziałem a bardzo bym chciał.

Macie cosik co można przekopiować? W razie potrzeby opłaciłbym koszty płyt i przesyłki
Kupowanie na Allegro pirackich kopii to nie moja ideologia

Offline cleanrat

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 44
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 09-09-2005, 22:18:52 »
Już chyba wiem   :)

  backcut to blok nożem na przedramieniu atakującego gostka, który  pcha na brzuch.

Mój angielski jest daleki od dopuszczalnego  :( .      

Tyle zrozumiałem z tekstu i foty.

Nie ufam tej technice - choć wyraźnych powodów ku temu nie mam. Jutro ją sprawdzimy na Polach M.   :p
Złota rybka to ściema

K F F

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
(Bez tematu)
« Odpowiedź #15 dnia: 19-09-2005, 13:58:40 »
No dobra

mijają dwa tygodnie i właściwie tylko od Cleanrata (dzięki) dowiedziałem się czegoś konkretnego. Nikt inny nie napisał nic konkretnego. Dlaczego? Przecież jak wynika z innych wątków, praktyków jest całkiem sporo i to zazwyczaj takich którzy się chętnie dzielą swoją wiedzą. Liczyłem na jakieś konkretne opinie, że np. ten instruktor jest be bo na swojej kasecie pokazuja taka i taka technike ktora jest bez sensu.

Dlaczego nikt nic nie pisze? Widzę dwie możliwości - albo się Wam nie chce, w związku czym czuję się olany, a szkoda bo naprawdę chciałem się czegoś dowiedzieć.
Albo prawie nikt nie widział tych szkoleniówek. Jeśli tak jest to się trochę dziwię, bo niezależnie od dyscypliny sportu/walki chyba warto oglądać wszystko co się nawinie w danym temacie, chociażby po to żeby wyrobić sobie jakąś opinię. Wiem że takie kasety/dvd nie leżą w empiku, ale umówmy się, dla chcącego nic trudnego, co pokazuje nawet mój przykład.

Przynajmniej mi się tak wydaje że czasem warto obejrzeć te kasety. Porównując do moich ulubionych samochodów. Ćwiczyć nie oglądając szkoleniówek to trochę jakby brać samochód na plac i uczyć się jeździć, ale nigdy nie być na rajdzie/wyścigu i nie oglądać relacji z w.w. Bo co oni mogą wiedzieć Ci rajdowcy. Liczy się tylko refleks. Oczywiście to nie ma bezpośredniego przełożenia na dowolną dyscyplinę, ale myślałem że jakieś jednak jest i uznałem to za wystarczający argument, za tym że najlepiej łączyć teorię z praktyką.
Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more

Offline KrzysT

  • weirdo
  • Opinii: (14)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 643
  • Płeć: Mężczyzna
  • weirdo
(Bez tematu)
« Odpowiedź #16 dnia: 19-09-2005, 15:57:19 »
Cytuj
Jeśli tak jest to się trochę dziwię, bo niezależnie od dyscypliny sportu/walki chyba warto oglądać wszystko co się nawinie w danym temacie, chociażby po to żeby wyrobić sobie jakąś opinię.


Przesada Lukaszki, znaczna przesada. W pewnym momencie człowiek ma tych filmików potąd i po prostu się... nie chce :)
No, chyba, że trafia się coś, co cię szczególnie interesuje.
A, żeby nie było, że się nie podziele spostrzeżeniami - widziałem (w całości) Cadenę de Mano i Cucciego (nawet pozyczyc/dac mogę, jakby ktoś chciał, bo chyba oba jeszcze w domu leżą). Cadena to totalna rzeźba, milion flow drills, jako rozwijanie koordynacji moze i ciekawe, jako real %-6
Cucci - fajnie pokazane podstawowe machanie nożem i numeracja linii ataku i to w zasadzie... wszystko. Jak dochodzi do  cwiczeń w parach, to to już jest taka nieco prostsza Cadena :) Znaczy niby ma by łatwo, prosto i intuicyjnie, a za chwilę pokazane jest milion przejśc z trapingiem, guntingiem i innymi cudami ;)
Keating mi się jakoś nie otwierał, coś było z płytą nie tak i jedyne co zobaczyłem, to siekanie jakiegoś mięsiwa wiszącego na sznurku. Ktoś powinien był mi powiedziec, że to kaseta kucharska jest :) Choc ja inaczej kroję karkówkę ;)

K.

Offline Ignus

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 106
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #17 dnia: 19-09-2005, 17:24:46 »
No dobra, przyznaje sie, nie chcialo mi sie napisac.

Nie mam zdania na temat szkoleniowek, bo rzeczywiscie ich nie ogladam. To moje prywatne zboczenie. Interesuje sie walka nozem i szermierka dosc szeroko i wcale nie "sportowo". Jestem za stary i za gruby, zeby sobie poradzic w sparringu z 20 letnimi mlokosami szybszymi od sraczki.
Ale szkoleniowek nie ogladam.
Ja po prostu wole uczyc sie od ludzi i dla tego szukam takich, ktorzy maja cos do powiedzenia i pokazania. Nie musze sie z nimi zgadzac, czasem mam z tego niezly ubaw (pewien "mistrz" tanto-jutsu - niech spoczywa w pokoju) ale zawsze doceniam czlowieka, ktory cos wie i moze pokazac.

Ze nie da sie do wszystkich dotrzec... racja, ale mozna probowac.

Wole wypic piwo z Richardem Bustillo, Danielem Rutano czy Uve Schwarzem niz obejzec kasete z jakims Keatingiem, czy ja mu tam...
Nie zebym z nim tez nie chcial wypic...   :)

To moje zdanie i moje zboczenie. Moze po prostu juz za stary jestem zeby sie z telewizora czegos nauczyc   :)

Tym? - zapytał (...), Nie - ten jest na ludzi...
DAGA - Requiescat In Pace...
Uslyszane od Alicji: "Noz to tez bron a od rakiety balistycznej rozni sie glownie zasiegiem"

Offline WAR

  • Szef
  • Opinii: (581)
  • *
  • Wiadomości: 6643
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest proste, po prostu nie jest łatwe
    • WAR's Shop of Knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #18 dnia: 20-09-2005, 11:59:45 »
No, muszę się uderzyć w piersi; zawiniłem.
Zacznijmy od szkoleniówek. Trochę się tego naoglądałem, to fakt. Czy coś się nauczyłem ? Jako pierwszy przykład podam tu szkoleniówkę Kelly Wordena, z gościnnym udziałem Keatinga. Ponad trzy godziny materiału, drille, kombinacje, marsowa mina Wordena, Keating wygląda jak Terminator ze swoją beznamiętną twarzą. I co ? Materiału do wykorzystania może 15 min. Na dodatek, żeby wyłuskać ten materiał, trzeba mieć pewne przygotowanie. I to nie jest jakieś chwalenie się, tak po prostu jest. Wrócmy jednak do szkoleniówki. Poświęcamy te kilka godzin na przeanalizowanie jej, nastepnie "na sucho" sprawdzamy, czy to co nam sie wydaje przydatne, naprawde takim jest. potem usiłujemy złapać jakiegoś sparrigpartnera i wyjasnic mu, czego od niego chcemy. A po wielokrotnym przećwiczeniu danej sekwencji dochodzimy w końcu do jakichś wniosków.
Dygresja:
W czasie, gdy miałem 20 lat i byłem zawodnikiem w szermiere, mój trener nie był wiele starszy ode mnie obecnie. Technicznie górował nade mną w każdym punkcie, niestety, byłem szybszy. Ta dysproporcja jest jeszcze większa przy walce nożem. Dlatego można siedzieć do usranej śmierci przy szkoleniówkach, po czym przychodzi taki Shaft i majac w dupie moją technike wsadza mi nóż w klatę.
koniec dygresji.
Wracamy więc do szkoleniówek. Wiekszość zajęć jakie prowadziłem, zacynałem od tego, że walka nożem jest zbyt szybka i nieprzewidywalna na to, aby mówic o "technikach", "kombinacjach" i tego typu rzeczach nieodmiennie przypisywanych jakiemuś stylowi. A większośc szkoleniówek za główny cel ma własnie promocję stylu. Stąd największy udział stylów filipińskich (filipińskopodobnych ?) przełożonych na walkę nożem. Na jednym skraju mamy więc przytaczaną już przez Krzysia Cadenę (której wielbicielem był niezapomniany dzikki) do Cucciego który uprościł co się dało, ubrał to w militarne ciuszki i sprzedaje jako Navy SEAL Knife Fighting. Co nie zmienia faktu, że nadal tam za duzo kompletnie nieużytecznych technik i drillsów. Po drodze mijamy Vunaka i kilku jego uczniów, takich jak Ron Balicki np. którzy mniej więcej robią to samo, czyli śliczne drills na treningach i młócka podczas sparringu.
Osobnym przypadkiem jest Vasiliev, to, co pokazuje na szkoleniówkach to takie czary mary, ze aż glowa boli. I w zasadzie wyrzuciłbym tę szkoleniówkę gdyby nie to, ze dzięki Syrinowi poćwiczyłem z przedstawicielem RMA, okazało się, ze te czary mary po odrzuceniu pewnej komercyjnej otoczki (przecież Vasiliev też się sprzedaje jako instruktor, ne ? ) są skuteczne i brutalne. Po oglądnięciu więc jeszcze pare razy tej szkoleniówki, znalazłem na niej kilka naprawde uzytecznych tricków.
I tak możnaby wymieniać ...
Przechodzimy zatem do "backcut". Mówię od rzu, widziałem to jedynie na rysunkach i kazdy rysunek przedstawiał cos innego. Tak więc nie wiem, co to w końcu jest ten "backcut". Może kiedyś ktos mi pokaże ...
I tu zaczyna się kwestia skuteczności, lukaszki się pyta, "czy to fajne jest ?" a ja mu odpowiem, "ćwicz, ćwicz a i tak nie bedziesz wiedział".
Bo jest np taki prościutki ruch, którego demonstracja, to są dosłownie sekundy. Ale bede opisywał go tutaj co najmniej przez kilka minut, po czym zapewne doczekam się 2-3 interpretacji.
Obrona przed pchnięciem na wysokosci mostka:
Przeciwnik zadaje proste pchniecie w nasz mostek, lewym przedramieniem zbijamy jego ręke do wewnątrz, jednoszesnie zadając prawą ręką pchnięcie na szyje po lekkim łuku.
Proste, nie ? Dwoje ćwiczących bierze zatem atrapy i idzie to ćwiczyć. Raz, dwa, trzy, naumieli się i są szczęśliwi. otem sparring i dupa, nie wychodzi. Jaki wniosek ? Do dupy to jest, a nie fajny mix.
Zapomnieli tylko o takichszczegółach jak poruszanie się, timing, atrybuty własne i przeciwnika.
Dygresja:
Na takim jednym zlocie dwóch dziwaków napierdalało się kilka godzin, każdy mógł dołączyć i sprawdzić, co działa, co nie. I nauczyć się czegoś.
Dziwacy bardzo szczęśliwi poszli się potem razem napić.
Koniec dygresji.
Tak więc lukaszki, jesli nie znajdziesz kogoś, kto nauczy Cię jak się poruszać, nie wyjasni Ci pojęcia atrybutów i nie będzie sprawował nad Tobą opieki, abys za dużo nie kombinował, to nic Ci nie przyjdzie z obejrzenia kilkudziesięciu godzin materiału.
There are good atheists and bad atheists. There are good believers and bad believers. A cunt is a cunt and no god has ever changed that.

Offline cleanrat

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 44
(Bez tematu)
« Odpowiedź #19 dnia: 23-09-2005, 12:36:57 »
Swięte słowa War,
popieram w prawie całej rozciągłości (szczególnie wysnuwanie wniosków i przedstawienie ich przystępnej wersji, kiedyś sie nauczę).

  Wydaje mi się jednak, że można mówić o technikach w walce nożem. Uważam, że wcale nieźle wychodzi mi to w sparingu. Zarówno w ataku jak i obronie. Są to oczywiście bardzo proste techniki (no w  kombinacje pow. 2 ruchów  raczej nie wierze w moim wykonaniu). Rzeczywiście nie wywodzą się z żadnego stylu nożowego (owszem, z szermierki    ;) )
Masz rację dużo intuicji i czucia ruchu,  ale na bazie reakcji oponenta - zrobić wypracowaną technikę. Zreszta wiesz to z szermierki.

 Lukaszki:
ludzie sie nie odzywają bo nazwa nic im może nie mówić. Jeśli backcut jest tym o czym napisałem wcześniej, to robimy to od "zawsze" jako logiczna obrona przed pchnięciem na brzuch. A nazwa jest stylowa. Podobnie jak  "sprężynka" będąca moją bazą w poruszaniu , nic nie powie Vunakowi   :p  ani Tobie

Jeszcze jedno. Staraj się może oglądać szkoleniówki krytycznie. Szukać np. błędnych założeń stylowych (Np atak nie jest zwykłym pchnięciem tylko jakimś specyficznym dla przedstawianej szkoły noża) obrona przed dziwnym ruchem za pomocą innego dziwnego ruchu (zamiast zmiany odległości lub kąta) jest też ... dziwna  :p .

 Generalnie uważam, że jesli jakaś szkoleniówka ma proste i krótkie techniki, to już jest warta przyjrzeniu się. Również weź pod uwagę motorykę nauczającego. Z moim cielskiem nie mogę przemieszczać się jak Vunak.... mimo, że bardzo bym chciał..
Złota rybka to ściema

K F F