Autor Wątek: RUIKE F815-J kilka słów  (Przeczytany 1212 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Swirek89

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (36)
  • **
  • Wiadomości: 1781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nóż jest dla ludzi z pełną głową:)
RUIKE F815-J kilka słów
« dnia: 23-12-2017, 14:20:59 »
Napisałem kilaka słów o nożyku Ruike F815, zapraszam do przeczytania.


https://znozemprzezswiat.pl/noz-ruike-hornet-f815-j-orange/

Offline mar_kow

  • Opinii: (43)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 910
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: RUIKE F815-J kilka słów
« Odpowiedź #1 dnia: 23-12-2017, 14:47:13 »
Fajny opis :) Jak go dłużej poużywasz to dopisz wrażenia...

Offline Swirek89

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (36)
  • **
  • Wiadomości: 1781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nóż jest dla ludzi z pełną głową:)
Odp: RUIKE F815-J kilka słów
« Odpowiedź #2 dnia: 15-08-2018, 07:59:25 »
Nożyk jest ciągle u mnie i nie ma łatwego życia... Od jakiś 4 miesięcy używany jest w domu jako jeden z podstawowych narzędzi tnacych. Wala się w kuchni i czesto zostaje na parę godzin brudny w zlewie... Ogólnie przestałem o niego dbać, ma robić robotę i tak jest ;) Jedyne co zauważyłem to wykwity rudej pod okładzinami, wystarczy cif lub myjka aby je usunąć. Zabieram go wszędzie ze sobą i naprawdę jestem zadowolony. Polecam.

Offline ordo

  • Opinii: (108)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5899
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: RUIKE F815-J kilka słów
« Odpowiedź #3 dnia: 31-07-2020, 22:28:27 »
Przypomniało mi się ostatnio, że w sumie to jest forum o nożach, a dawno żadnego nie kupiłem.
Po krótkim rachunku sumienia nabyłem drogą kupna Ruike Hornet F815-B za kwotę 156 złotych polskich na znanym portalu aukcyjnym.
Od tego, którego recenzował @Swirek89 różni się tylko kolorem okładzin - są czarne.
Stal - Sandvik 14C28N - skromnie, ale godnie. Chińskie wykonanie - poprawne, ale i nie szukałem problemów.
Fałszywka jest dla stylu, klinga nie traci dużo na grubości, czubek też nie. Długość w sam raz.
Dobrze leży w niewielkiej dłoni, prosty kształt bez udziwnień, pewny chwyt, trochę się zastanawiam czy nie byłoby lepiej gdyby fałszywka była krótsza, ale to szczegół.
O pochewce wiele nie powiem, bo tylko służy mi za pokrowiec. Ciekawe jest jej mocowanie - płytka na dystansach, na niej pętla na pasek. A pod płytką sprężynujący "języczek", którym można odblokować pętlę i ją obrócić. Blokuje się w 9 położeniach wyznaczonych otworami w pętli - na jednej połowie okręgu 4 otwory, a na drugiej połowie 5.
W improwizowanej kuchni dał radę, szczapki na rozpałkę też zrobił, różne nieudolne zabawy w drewnie też zniósł, ale i nie sprawdzałem czy łatwo np. "zgubić" czubek.
Większych wyzwań raczej nie przewiduję. Teraz będzie leżał w domu jako podręczny nóż do wszystkiego.
Przy poprzednich okazjach do drewna służył Recon Tanto albo zmęczony życiem Companion, a do mięska sięgałem po folder, który i przepłukać dobrze trzeba, i nie pracuje się nim tak wygodnie.
W kategorii: utylitarnie, bez powłoki, nie-Mora - czego chcieć więcej? Dobry stosunek ceny do możliwości oraz masy do możliwości.
Jeśli więcej pracy w drewnie, to wziąłbym jednak Morę (albo dodatkowo), jeśli więcej w kuchni, to kuchenniak bez zębów w plecaku się przyda.
Na BK11, którego kiedyś przelotnie miałem, Izulę czy inny podobny wynalazek bym się nie zamienił - grube to i jeszcze powłoka przeszkadza.
Nie jestem mistrzem pióra, dytyrambu nie będzie, za to łatwo mnie zniechęcić, a Hornet nie idzie na bazarek, czyli to chyba dobry nóż jest ;)