Autor Wątek: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)  (Przeczytany 1118 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline NorbertK

  • Opinii: (2)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • podroze po Azji
Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« dnia: 06-01-2018, 15:17:02 »
Cześć

Jako, że nie samymi nożami człowiek żyje a nasze forum wydaje się pod tym względem wyjątkowe bo wszelkie możliwe tematy już tu widziałem poruszane, to tak egoistycznie z potrzeby serca będę was próbował edukować i zabawiać w temacie stworzonek, które mi są z jakiegoś powodu niezmiernie bliskie, a większości ludzi wydają się przeszkadzać ...BARDZO!!!


Zacznę łagodnie - żmija zygzakowata.

Chyba najpiękniejszy nasz wąż. Wbrew temu co różne mądre książki pisały jak byłem dzieckiem, można ją spotkać w całej Polsce, chociaż to oczywiście nie znaczy, że w każdej wsi. Nie mniej jednak, jeśli ktoś żmije chciał by zobaczyć w naturze, nie musi jechać w Bieszczady.

Wypełza toto z zimowisk już w marcu, a czasem zdarza się, że w środku zimy podczas odwilży jakiś osobnik wypełznie się poopalać. Jak się wie, gdzie takie zimowiska mniej więcej są, to wczesną wiosną można znaleźć w odpowiednim miejscu całe wręcz kłębowiska zygzakowatych smoków bo zimują one gremialnie :P Po kilku dniach od wyjścia z hibernacji węże rozpełzają się po okolicy szukając partnerów a później terenów łowieckich. I to jest właśnie ten moment, kiedy żmije często trafiają do ogródków, piwnic, garaży itp.
Po znalezieniu odpowiedniego dla siebie łowiska żmija przechodzi w tryb osiadły i można ją całymi tygodniami podglądać w tym samym miejscu pod warunkiem, że się jej nie płoszy bo jest to jak ja to zwykłem mawiać straszna "piz...a" na tle innych jadowitych węży i niepokojona bardzo szybko się wyprowadzi.

Tu będzie mój osobisty apel: Nie zabijajcie żmii jak wam wlezie do garażu czy ogrodu. W ogrodzie i tak długo nie zostanie i gwarantuję, że nigdy nie wróci bo będzie tak spłoszona, że jej się spotkanie z wami przez resztę lata będzie śniło. Żmiję znalezioną w garażu wystarczy miotłą zamieść do wiaderka i wynieść za ogrodzenie. Tak na prawdę jeśli ktoś ma dość zimnej krwi, to optymalnie było by zostawić garaż otwarty i poczekać aż sama pójdzie, albo ją wymieść delikatnie za próg i tam zostawić, ale domyślam się, ze mało kto mój pogląd podzieli :P Więc jak nie macie nerwów z żelaza, to wynieście ją tak niedaleko, jak tylko wam nerwy pozwolą. Wąż wyniesiony w obce miejsce czuje się jak przysłowiowa "ciotka w Czechach"

Teraz o tym, co wszystkich zawsze bardzo interesuje - a co jak już ukąsi...? no więc jak ukąsi, to najprawdopodobniej nie umrzecie (nikt już od dawna w Polsce nie umarł o ile w ogóle). Wszyscy powtarzają jak mantrę, że możne być groźna dla dzieci i ludzi starszych, ale o ile powszechnie wiadomo, że im większa masa ciała tym mniejsze skutki ogólnoustrojowe ukąszenia (uogólniając) i vice versa to na żadne opracowania statystyczne sugerujące większą szkodliwość dla osób starszych już trafić mi się nie udało, czyli jest to jedna z tych rzeczy, które wszyscy wiedzą, ale nikt nie wie skąd.
Jad takiej żmii skomplikowaną mieszanką jest i każdy składnik jego inaczej oddziałuje, ale najistotniejszym jego aspektem dla nas jest fakt, ze zawarte w nim białka powodują tzw. koagulologię konsumpcyjną (przetłumaczyłem se po swojemu z angielskiego, a co...). Oznacza to mniej więcej tyle, ze przyczepiają się one do płytek krwi i innych elementów tejże odpowiedzialnych za krzepliwość i tworzą miliony maleńkich skrzepów co w efekcie sprawia, ze we krwi czynników tych zaczyna brakować i krzepliwość nam spada. W efekcie pojawiają się czasem krwotoki wewnętrzne, a z nimi cała masa innych komplikacji zdrowotnych włącznie z szokiem i śmiercią w wyniku np. zatrzymania akcji serca. Jeśli widzieliście kiedyś kogoś pokąsanego to dzień, dwa po ukąszeniu kończyna robi się sina, albo wręcz czarna - to właśnie krew, która przesączyła się do tkanek podskórnych z naczyń włosowatych. To samo można napisać o większości ukąszeń tzw. żmijowatych i główna różnica będzie w intensywności tych obiadów. I tu jest pies pogrzebany, bo nasza żmija w ogromnej większości przypadków powoduje tylko objawy miejscowe i do poważnych komplikacji prawie nie dochodzi (są to zawsze ciekawostki medyczne).

Pierwsza pomoc (ciekawe czy wywołam kontrowersje) :D

1. Zdejmujemy ofierze pierścionki i bransoletki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!  - jakoś mało kto o tym pisze, a zakażenie ran wynikających z późniejszego przecinania takiej ozdoby na spuchniętej kończynie przy upośledzonej krzepliwości krwi może być bardziej niebezpieczne niż samo ukąszenie

2. Jak mamy mineralkę pod ręką albo jak jesteśmy w domu przemywamy kończynę woda, żeby zmyć ewentualne kropelki jadu (można delikatnie chusteczka, jak niema wody a widzimy kropelkę)

3. Wieziemy ofiarę do szpitala

Żadne opaski uciskowe, bandaże, nacinania, odsysania i inne takie. Co do nacinania - patrz punkt o obrączkach, odsysacze zwyczajnie nie działają i szkoda marnować czasu, który można poświęcić na podroż do szpitala. Opaska - tu zawsze ktoś się próbuje kłócić w obronie owej. Napisze wam w uproszczony sposób czemu nie - otóż zakładacie delikwentowi opaskę i zamykacie jad w jednej kończynie (patrz - masa vs efekt działania). Jad przez czas jakiś niszczy sobie co popadnie, a, że w małym organizmie się rozprzestrzenia (jedna kończyna) to niszczy dość skutecznie i może się np. skończyć uszkodzeniami stawów albo ścięgien itp ale to co zniszczył jad nie wyparowuje, tylko nadal jest zamknięte w tejże kończynie. Delikwent dociera do szpitala, tam lekarz stwierdza, ze opaska to średniowiecze i ja przecina... Cały koktajl w jednej chwili trafia do krwiobiegu, mikro skrzepy, zniszczone krwinki, jad itd. Może się nic nie stać, bo żmija zygzakowata zazwyczaj aplikuje mało jadu (wbrew powszechnemu mniemaniu jest on całkiem toksyczny) ale jak mamy pecha to delikwent wpadnie w szok i zaczną mu kolejne organy odmawiać współpracy i gwarantuje wam, ze mało który lekarz będzie się tego spodziewał czyli opaską można w miarę lekkie ukąszenie zamienić w zagrożenie życia a korzyści z opaski są praktycznie żadne w naszych realiach. Ten wyżej opisany scenariusz to nie ja sobie wymyśliłem, to się zdarza w Azji niemalże nagminnie.

Skończyła mi się wena, ja byście mieli jakiekolwiek pytania to walcie ;-)

Gatunki bardziej egzotyczne też będą, już pewnie z mniejszą ilością paplaniny :P

Jak macie fajne zdjęcia węży chętnie zobaczę :D wcale nie chcę, żeby to mój wątek był, wręcz przeciwnie


             
http://herebedragons.cc/


O wężach na YouTube

Offline TDK

  • Opinii: (88)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1369
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pozdrawiam wszystkich :)
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #1 dnia: 06-01-2018, 16:11:56 »
Dzięki za ciekawe informacje i zdjęcia.

Offline eta

  • Opinii: (5)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 134
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #2 dnia: 06-01-2018, 21:55:06 »
Piękne są, zdaża mi się je czasem podziwiać (tak trochę z dala). Tam gdzie kiedyś mieszkałem występowały w trzech odmianach, czarno-białe, rudo-białe i całe czarne. Znałem takie jedno miejsce gdzie wygrzewały się da kamieniach nad rzeką.

Offline NorbertK

  • Opinii: (2)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • podroze po Azji
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #3 dnia: 07-01-2018, 13:14:07 »
Lubią okolice rzek. Lubia też miedze, skraje lasu, generalnie miejsca, gdzie jedno środowisko przechodzi w drugie dając możliwość szybkiego ukrycia. Możesz spokojnie podziwiać z całkiem bliska. Dwie długości ciała węża to znacznie więcej niż potrzebujesz, żeby ci zwierze krzywdy wyrządzić nie chciało. Tylko się na nią nie przewróć :P
http://herebedragons.cc/


O wężach na YouTube

Offline NorbertK

  • Opinii: (2)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • podroze po Azji
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #4 dnia: 18-01-2018, 13:08:51 »
Tak jak obiecalem kolejna porcja mojej radosnej tworczosci. Tym razem moje wieloletnie marzenie i do dzis jeden z moich ulubionych wezy - Daboia Siamensis (po naszemu zmija lancuszkowa a wlasciwie nalezalo by powiedziec wschodnia zmija lancuszkowa)

Spedzilem 5 dni zwiedzajac z rodzina ruiny i 5 nocy zwiedzajac samotnie pola ryzowe, miedze i nieuzytki w Kambodzy. Znalazlem ja ostatniej nocy przed wyjazdem o 2giej nad ranem. Bylem tak padniety, ze sie zastanawialem, czy w ogole probowac ja lapac. Na szczescie waz rozwial moje watpliwosci i zwial w zdziczale poletko ryzu. Ryz siegal mi prawie do pasa, watpliwosci zniknely, powloklem sie do wioski w poszukiwaniu snu :P Rano wstalem o 5tej (tak, spalem 2h) spakowalem plecak i zostawilem go zonie, zeby zaladowala do podrdzewialej taksowki a sam polecialem z aparatem czesac poletko ryzowe w swietle dnia :D W sumie nadziei nie mialem, ale szukalem jej juz ktorys rok z kolei i za to, ze mi zwiala w nocy zbluzgalem sie w myslach najwymyslniej jak umialem a przeciez jak czlowieka dobrze zrugac, to motywacji nabiera i duch bojowy w niego wstepuje...

Niby pstrokaty waz, a prawie na niego wlazlem przeczesujac trawe rekoma z nosem przy ziemi :P To swoja droga tlumaczy, dlaczego w miejscach gdzie wystepuje jest jednym z powazniejszych "kosaczy". W okolicach Siem Reap (nie w calej Kambodzy wystepuje) boja sie go potwornie. Przez te 5 dni stalem sie slawny w calej wiosce, w koncu nie codzien trafia sie durny bialas szukajacy "srokacha"

Milego ogladania ;-)













http://herebedragons.cc/


O wężach na YouTube

Offline tessio

  • Opinii: (6)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 408
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #5 dnia: 18-01-2018, 13:19:18 »
Świetne zdjęcia!

Przedostatnie przykadrowałbym tak, żeby nie była widoczna w ogóle ziemia, ale już nie za bardzo się da z tego ujęcia.

Offline NEPENTHE

  • Opinii: (120)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1331
  • Płeć: Mężczyzna
  • NO GUTS NO GLORY!!!
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #6 dnia: 18-01-2018, 13:56:21 »
Dosyć wysublimowana pasja - hmm... podglądanie węży  ;P Pełne uznanie -osobiście za nimi nie przepadam  :shy:

Offline Ajron

  • Suma wszystkich błędów
  • Opinii: (109)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3312
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszyscy jesteśmy piratami
    • Auto Pomoc Dzik
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #7 dnia: 18-01-2018, 14:08:39 »
Piękne zdjęcia.
"Złomiarz umysłów"

Transport maszyn, dźwig HDS do 10 ton, pomoc drogowa Zachodniopomorskie
 
http://autopomoc-dzik.pl/

Offline NorbertK

  • Opinii: (2)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • podroze po Azji
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #8 dnia: 18-01-2018, 15:00:29 »
Dzieki za mile slowo ;-)

tessio - zgadzam sie, ale nie chciala sie dla mnie ciasniej zwinac a ja moich modeli nie pozuje. Nie nakrywam okraglymi miskami ani nic podobnego. Staram sie robic "in situ" jesli to mozliwe i na zasadzie podazania za wezem tam gdzie on sam chce sie udac. Ponioslem przez to mase frustrujacych porazek ale trudno, takie zycie ;-)

Sent from my MI MAX 2 using Tapatalk

http://herebedragons.cc/


O wężach na YouTube

Offline hendaye

  • Opinii: (32)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1539
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #9 dnia: 18-01-2018, 17:51:43 »
taaak, na zdjęciach proszę bardzo. byle nie było zbyt dużych zbliżeń, jakoś tak nieswojo się czuję.
Zapraszam na wątek Darz Bór! Można poczytać o radości z zabijania i jak zabawna jest agonia, o alkoholu w trakcie polowania, straszenia postronnych bronią i o tym, dlaczego ceremoniał myśliwski jest śmieszniejszy niż pochód Lajkonika

Offline NorbertK

  • Opinii: (2)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • podroze po Azji
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #10 dnia: 05-02-2018, 10:47:29 »
Czesc

Obiecalem, ze bedzie seria, to brne dalej ;-)

Tym razem ulubione weze mojej zony. Weze z rodzaju Ahaetulla (A. Nasuta i A. Prasina)- "zielone olowki" i chyba nie bede wyjasnial dlaczego :P "Zielone" jednak moze byc mylace w tym przypadku, bo a. prasina potrafi byc pomaranczowy, zolty, szary, szary z czerwonym brzuchem itd. Pelno ich wszedzie, nawet w centrach duzych miast, ale jesli sie nie wie jak je znalezc, to nie jest to latwe.


a.nasuta - i chyba juz jasne czemu "nasuta" i czemu "olowek" ;-)







a.prasina




Tutaj slowo komentarza - ten ich cudaczny ksztalt to nie jakis artystyczny kaprys stworcy tylko wynik specjalizacji i milionow lat ewolucji. Otoz poluja one w dzien polegajac glownie na wzroku i dzieki temu, ze nochal jest jaki jest pola widzenia obojga oczu nakladaja sie na siebie (nie takie to czeste wsrod wezy) i pozwalaja wezowi ocenic odleglosc od ofiary na takiej samej zasadzie jak pozwalaja nam na to nasze oczy ;-) Dowod ponizej :D





http://herebedragons.cc/


O wężach na YouTube

Offline mamcar

  • Opinii: (530)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 6029
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #11 dnia: 05-02-2018, 10:51:53 »
Pelno ich wszedzie, nawet w centrach duzych miast
:dodge: ale, że gdzie?

Offline szenkx

  • Opinii: (10)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 4552
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tekst osobisty
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #12 dnia: 05-02-2018, 11:12:46 »
:dodge: ale, że gdzie?

Pewnie tutaj :) Kolega chyba na wycieczce był :)
Cytuj
Występuje na terenie Indii, Sri Lanki, Bangladeszu, Birmy, Tajlandii, Kambodży i Wietnamu.
Jigi są dla pedałów, prawdziwy mejker wali z ręki.

------------------------------------------------------------------
The bird of Hermes is my name eating my wings to make me tame.

Offline NorbertK

  • Opinii: (2)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • podroze po Azji
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #13 dnia: 05-02-2018, 12:09:54 »
W calej Azji Pld-Wsch. Wybaczcie, tak w to wsiaklem, ze zapominam, ze nie kazdy jest tak poj...y i normalni ludzie nie wiedza rzeczy dla mnie oczywistych :P Ostatnie 2 lata np. mieszkalem w Wietnamie (Sajgon) i lapalem je na osiedlu ;-)
http://herebedragons.cc/


O wężach na YouTube

Offline tessio

  • Opinii: (6)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 408
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #14 dnia: 05-02-2018, 14:02:14 »
Zdjęcia petarda!

Offline NorbertK

  • Opinii: (2)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • podroze po Azji
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #15 dnia: 27-11-2018, 02:10:35 »
Dawno mnie tu nie było, ale zdjęć robić nie przestałem :P

Kiedyś zdarzyło nam się z synem uratować kobrę z ulicy więc dzisiaj Naja kaouthia - kobra nepalska (czemu akurat po naszemu nazwali ja nepalska pozostaje dla mnie zagadka...)









Zostałem przy okazji chwalenia się przygoda zapytany jak się ratuje kobrę i napisała mi się taka odpowiedź:

Hmmm... Ostroznie ;-) Najpierw trzeba wybiec przed nadjezdzajace auto zmuszajac je do zmiany pasa. Potem drzemy sie z calych sil do syna:
"Kuba, daj plecak! Szybko, szybko bo to kobra"
(w plecaku zostawilismy haczyk ofiologiczny :P) Potem juz z gorki. Unosimy weza haczykiem, delikatnie lapiemy za ogon, z kieszeni wyciagamy worek i "lagodnym glosem i powolnym ruchem reki namawiamy kobre, zeby weszla do worka. Wynosimy 10m dalej w krzaki, robimy kilka pamiatkowych zdjec i machamy na pozegnanie
http://herebedragons.cc/


O wężach na YouTube

Offline Dexameth

  • Stoik nie z wyboru
  • Opinii: (330)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #16 dnia: 27-11-2018, 08:20:58 »
Hobby trochę niebezpieczne, ale co kto lubi.W miejskiej praktyce u nas trafiaja się bardzo rzadko i są to gatunki niejadowite.Pamiętam węża zbożowego, któremu jeden z nielicznych speców-herpetologów wyciął zrakowaciałą śliniankę.
Hodowca zbyt wcześnie nakarmił gada kurzym jajkiem, rana ponownie się otworzyła.
Powiedziałem uczciwie hodowcy, że muszę zniknąć na 15 min. , żeby doczytać czym te bydlę znieczulić.Hodowca na to, że węże nie mają czucia powierzchownego i żebym szył na żywca.
Faktycznie, spokojnie wytrzymał szycie, a hodowca zagląda do mnie czasem, namawiając na specjalizację z tego zakresu.
Jakoś nie mam na to ochoty :) .

Zawsze jest gdzieś piękny poranek , nawet w dniu naszej śmierci .

Offline pawelpksa

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 260
    • mój blog
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #17 dnia: 27-11-2018, 08:43:41 »
Możesz napisać gdzie i jak przyobserwowac naszego eskulape?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline Dexameth

  • Stoik nie z wyboru
  • Opinii: (330)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #18 dnia: 27-11-2018, 08:46:27 »
Znam dobrze Bieszczady, najlepiej w Dolinie Sanu, trzeba tylko wleźć głęboko w krzaki (kleszcze !).
Zawsze jest gdzieś piękny poranek , nawet w dniu naszej śmierci .

Offline NorbertK

  • Opinii: (2)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • podroze po Azji
Odp: Wąż jaki jest każdy widzi ;-)
« Odpowiedź #19 dnia: 27-11-2018, 11:32:12 »
Tak samo niebezpieczne to moje hobby jak kolarstwo gorskie czy wspinaczka, czy cokolwiek innego poza szachami ;-)

A eskulape to w lecie w pasmie Otrytu w poblizu rzeki. Na stokach nachylonych na wschod albo brzegach rzeki na wschod wystawionych. Najlepiej rano ;-)
http://herebedragons.cc/


O wężach na YouTube