Autor Wątek: Lewy - renowacje brzytew  (Przeczytany 6892 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lewy

  • Szef działu
  • Opinii: (1)
  • *
  • Wiadomości: 660
Odp: Lewy - renowacje brzytew
« Odpowiedź #340 dnia: 06-10-2019, 17:08:47 »
To taka moja renowacja wstydu. Czas od rozpoczęcia niestety zacząłem już odmierzać kalendarzem :/

Okładki są oryginalne. Logo nieco odświeżone. Nowy klin oraz piny i podkładki.
Wzór na ostrzu odtworzony laserowo.
Niestety nie wszystkie wżery można było usunąć. Dość głęboko się zagnieździly. Szczególnie na szyjce i ogonie.









Offline waldekski

  • Opinii: (10)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 706
  • Płeć: Mężczyzna
  • Każdy początek, to tylko ciąg dalszy...
Odp: Lewy - renowacje brzytew
« Odpowiedź #341 dnia: 07-10-2019, 07:51:41 »
Krótko..WOW.. :slini:

Offline pawelpksa

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 266
    • mój blog
Odp: Lewy - renowacje brzytew
« Odpowiedź #342 dnia: 07-10-2019, 08:59:14 »
Czy odświeżałeś także logo na okładkach?
Filarmonika to dobra brzytwa. Nic nie przeszkadzają pozostałości wżerów na ogonie.
Mam taką jedną. Też wymaga odtworzenia logo laserem.

PS
Ale wracając do nitowania. Czy udało Ci się kiedyś odzyskać i ponownie użyć podkładki oryginalne? Ma to sens, czy całkowicie nie? Ja w tej chwili jedną taką roznitowałem z zamiarem ponownego użycia oryginałów. Czy się uda, nie wiem.

Offline przemo1978

  • Mówiła mi ,życie może być szorstkie ,a pośpiech najostrzejszą z brzytw...
  • Opinii: (1)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lewy - renowacje brzytew
« Odpowiedź #343 dnia: 07-10-2019, 10:04:14 »
Miszcz ;-)

Offline Lewy

  • Szef działu
  • Opinii: (1)
  • *
  • Wiadomości: 660
Odp: Lewy - renowacje brzytew
« Odpowiedź #344 dnia: 07-10-2019, 13:22:01 »
Ale słodko się zrobiło  :slini:

Tak, logo i napis na okładzinach były poprawione. Normalnie jest to termodruk. Metaliczna folia wtapiana stemplem.

O ile jakość samego blanka jest naprawdę na dobrym poziomie, o tyle cała reszta dość kiepska. Okładki prosto z wtryskarki. Nawet klin nie był wklejony tylko trzymał się na specjalnych wypustkach.
Nity i podkładki to już niska liga. Oczywiście z jednej strony gwóźdź a z drugiej niechlujnie rozklepany nit. Niestety już tak chciałem skończyć tą renowację, że nie porobiłem zdjęć. Zostały mi tylko te gwoździe z demontażu.
W moich oczach Filarmonica dużo straciła. To bardziej mit ze zdjęć niż faktycznie super jakość. Z bólem serca podobnie uważam o Wade & Butcher.

Co do podkładek z odzysku. Mam ich kilkadziesiąt. Z reguły nie nadają się do ponownego użytku. Najczęściej są to cienkie wytłoczki z blachy plus wewnętrzna, wypełniająca podkładka wykonana często z rdzewiejącej stali. Raz czy dwa użyłem takich podkładek w sytuacji, gdy roznitowywałem brzytwę tylko przy pivocie i dobierałem podkładki identyczne jak pozostałe przy klinie. Nie za bardzo jednak lubię takie nitowanie.
Z tego co pamiętam, to SK1 była tak nitowana.

Offline pawelpksa

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 266
    • mój blog
Odp: Lewy - renowacje brzytew
« Odpowiedź #345 dnia: 07-10-2019, 16:01:27 »
Nie zrażaj się do Filarmoniki. To jest super brzytwa. O tym było już pisane na tym forum jak to od generacji zależy jakość. Pierwsza generacja nie ma nawet tych wytłoczek na okładkach. A nitowanie na nich wydaje mi się na bardzo dobrym poziomie. A potem weszły takie "jarzeniowe" okładki seledynowe i turkusowe jakby z Bollywood.