Autor Wątek: Konus mój kochany!  (Przeczytany 6629 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jumbo

  • NTN
  • Opinii: (86)
  • *
  • Wiadomości: 9083
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN
Konus mój kochany!
« dnia: 28-09-2005, 23:38:06 »
No to wreszcie spokojnie mogę dać recenzję tegoż noża!!

W chwili obecnej jest to jeden z tych noży, co dzielnie stoją u mnie na podstawce i brane do pracy są nieczęsto. A to z racji, iż wielką wagę przywiązuję do faktu, iż otrzymałem ten nóż od człowieka, który bezinteresownie go dla mnie zrobił, co więcej, człowieka którego warsztat jest dla mnie przykładem doskonałej pracy knifemakera. Seiken ma w rękach ten niesamowity dar, który pozwala mu zamienić kawałek stali w piękne dzieło, które poza wizualnymi właściowościami estetycznymi, jest jak najbardziej użytkową formą noża.

Nóż wykonany został ze stali ATS 34. Dla mnie była to nowość całkowita, gdyż jeszcze stali takowej w moich rękach nie miałem. Szlif wklęsły, czyli masakrycznie dobry do cięcia. Budowa noża to typowy full tang, a grubość stali to 4 mm. Szlif wyprowadzony starannie, a krawędź tnąca wzorowo wyprowadzona.

Okładziny to piękne pustynne G10, które ma ciekawą barwę jakby kości, odbiegając mocno od bieli, a stawając bliżej koloru kawy z dużą domieszką mleka. Czarne przekładki i piny mozaikowe uzupełniają estetykę noża. Na samych okładzinach Seiken wykonał klasyczny toxic, czyli nieregularne żłobienia, które nadają rękojeści unikalny charakter, a dodatkowo wspaniale polepszają przyczepność noża do dłoni. Piny zostały również potraktowane toksyczną ideą, także idealnie komponują się z całą rękojeścią.
W tylnej części rękojeści jakże lubiany otworek na lineczkę, a w nim śliczny chwościk z paracordu zielonego i czarnego, zapleciony w kosteczkę, a dodatkowo ozdobionego małą czaszką, która złośliwie łypie na tego, co stoi po drugiej stronie ostrza.

Pochwa kolorystycznie dobrana do rękojeści, czyli w klasyczne pustynne barwy. Kydex został uformowany tak, iż cała pochwa jest bardzo cienka, doskonale spasowana, czyli dobrze trzymająca nóż. Nie ma tutaj miejsca na jakieś luzy. Kydex nitowany pięcioma nitami, co pozwala nosić pochwę na tekloku, belt lopie, czy też po prostu na szyi. Nosząc nóż na szyi, docenia się płaskość całej konstrukcji pochwy.

Nóż przyszedł do mnie w błyskawicznym tempie, a ja jeszcze szybciej odpakowałem paczuszkę. Niestety mój Ojciec był szybszy i przechwycił nóż i zaczął oglądać. Cóż, mój Tata jako stary myśliwy i wojak, naoglądał się sporo noży i wiele modeli nie robi na nim wrażenia. Ojciec obejrzał ostrze, potem przymierzył rękę do rekojeści i stwierdził, że jak na seryjną produkcję, to wyjątkowo wygodny nóż. Zdziwił się ostro, jak mu powiedziałem, że trzyma w ręku jedyny egzemplarz w tym stylu. Mój Ojciec to esteta i często wkurzał mnie komentując moje niedoróbki w nożach, ale do Konusa się nie miał o co przyczepić. Widać było, iż po prostu nóż mu leży w reku i tylko ostre wydarcie mojej paszczy pozwoliło mi odzyskać nóż. Nóż wreszcie trafił w moje łapy. No cóż, moje obawy, czy podcięcia na palce będą wygodne rozwiały się w mig. Nóż leży w ręku doskonale, a palce mocno i pewnie układają się na rękojeści. Leży w dłoni doskonale, a toxic zapewnia pewny chwyt nawet przy mokrej, tłustej, śliskiej, obślizłej, brudnej dłoni.

No cóż, nie ukrywam, iż najchętniej bym ten nóż zalaminował w bloku z plexi i przykleił do ściany, by cieszył moje oko codziennie. Wiem, mam porąbane podejście, ale ja do noży robionych ręcznie mam podejście inne, niż do zwykłych noży fabrycznych. Traktuje je jak dzieła sztuki, rzeźby i ze zgrozą myślę czasami, że mogłoby się coś zniszczyć, uszkodzić. Biorę na szczęście silne środki, które odbiegają mnie od takich pomysłów, więc będą odurzonym prochami, zacząłem nożyk używać.

Nóż na dzieńdobry nie był tak ostry, by golił me zacne owłosienie, ale to dobrze. Nie podchodze do ostrza w ten sposób, że ma golic, bo raz, że golę się rzadko, a dwa, że golę się maszynkami. Ostrze ma ciąć, a ostrość jaka była po wyjęciu noża z paczki doskonale się do tego nadawała. Kusiło mnie by pociąć kopertę w jakiej przyszedł, ale cóż... to mój fetysz, więc kopertę w stanie nienaruszonym schowałem do szuflady, czego dowodem jest poniższe zdjęcie.

Kartki papieru w locie przecinane, pocięta paczka po papierosach, pocięty okładka jakiejś gazety kolorowej (ale mnie Żona zjechała), pocięty sznurek jakiś i inne takowe drobiazgi, bo jako iż cięło się miło, to przestać było ciężko. Potem wizyta w kuchni i jedziemy z robieniem jedzonka. Bułka, smarowanie, kiełbasa, pomidorek, na to musztarda sarepska nakładana nożem i mam gotową bułę do wcinania. Mało!! No to jadę z kiełbasą dalej, aż zamieniłem pęto w plasterki, żółty ser sobie porzeźbiłem z radością, a wciskając Żonie kit, że robię sałatkę, wymęczyłem resztę pomidorów, kiszonego ogóra i dwie cebule. Hmm, zero rewelacji w sumie. Ani się nie złamał, ani nie stępił, ani nie pokrył rdzawym nalotem, a i rękojeść nie pękła. Ergonomia bardzo dobra, chociaż lekko nadcięty palec lewej ręki wyrwał z piersi małe qrfa mać. Prace kuchenne zaliczone spokojnie, chociaż dla tego nożyka to lekka kpina, by używać w kuchni.
Przyszedł łikend i rodzina chce jechać na działkę. No to teklok na pochwę, pochwa na pasek, pasek w spodnie, spodnie na dupę (gacie już miałem założone) i jazda. Na działce jak zwykle loozik pełen, radość z wygrzewania się i obrzydliwe prace polowe. Kilka chwastów do wycięcia, jakieś gałązki na jabłoni do obcięcia i kilka śmieci do pocięcia. Kawałek starej wykładziny, żeby mozna było nogi wytrzeć wchodząc do domku cięło się miło, a wklęsły szlif nie blokował się w gumowanej konstrukcji. Potem tak żeby Żona nie widziała, pociąłem sobie kilka Bogu ducha winnych jabłek, co jeszcze nie dojrzały do końca, ale ciąć się dało. A wieczorem... no grill kochani to podstawa działki!! Zdrowe jedzenie okraszone piwskiem, jest podstawą mówienia o dobrobycie i radości życia, nawet jak się jest bezrobotnym. A że na grilla kilka rzeczy, więc cięcie boczku, kiełbasy i piersi kuraka. Na desce przybyło kilka śladów, a ja zadowolony jak małpa w kąpieli co chwilę coś sobie znajduję, by ostrze w tym zatopić. Piewrsza kiełbasa poszła, więc i puszka piwa poszła. No to nóż i tniemy puszkę. Zero problemu, no i zero radości, bo to za szybko było. I tak zwykły działkowy dzień dobiegł końca. Na drugi dzień, wreszcie pojawiło się zadanie godne nożyka. Otóż sąsiad zza płota rozbierał kawałek starej szklarni, a że wiem iż mam najlepsze narzędzie do tego (Shrapnel) to przyszedł go pożyczyć. Zdziwił się jak miast czarnego ostrza dałem mu inne do ręki, nakazując by baczył, by nie uszkodził W sumie to on miał do wydłubania trochę resztek szkła z ram i rozłożenie drewnianej kratownicy co się na niej winogrona pną. Po jakimś czasie sąsiad oddał nóż, a ja prawie ze łzami w oczach zobaczyłem, że na powierzchni ostrza są rysy... No cóż, trza było nie pożyczać. :(

Jak już nóż dostał kilka rysków, to jakoś bardziej ochoczo przystąpiłem do działań, więc sam rozlożyłem skrzynkę po jabłkach na czynniki pierwsze, co dało mi radochę o tyle, iż odrywanie deseczek od siebie nie było aż tak proste. No i potem nóż zaczął pracować jak zwykły nóż, czyli żarcie, pierdoły itp. Jak wróciłem do domu z działeczki, to kąpiel nożyka, potem oględziny ostrza. Wykruszeń żadnych, rysy powierzchowne. Czyli ulga wielka. Ostrość już nie ta co na początku, ale na szczęście mam triangla. Brązowe pręty, białe pręty, kilka minut śmiesznego ruchu góra dół (zawsze mi się to dziwnie kojarzy) i nóż wrócił do stanu ostrości takiego jak lubię.
Po jakimś czasie zrobiłem sobie podstawkę z plexi i na codzień nóż leży sobie na monitorku w otoczeniu kilku customowych przyjaciół. Gdy jest okazja na wyjście, a wiem, że nóż taki się przyda, a i prace nie będą za mordercze, wówczas biorę go sobie elegancko i razem idziemy podziałać.

Co tu można jeszcze rzec. Nóż był ze mną na pamiętnych nadwiślańskich urodzinach Świata Noży i miał okazję leżeć obok innych konusów. Wszystkie były śliczne, ale mój... no nie no Panie i Panowie, to inna klasa. Szyk, styl i niepowtarzalny urok.

Podsumowując... to po prostu nóż śliczny i niepowtarzalny. Pełny uroku, powabu, a przy tym wszystkim, jak najbardziej użytkowy. Perełka w kolekcji.
Ilekroć patrzę na niego siedząc przed monitorem, to słyszę dziwną mantrę... CHCĘ WIĘCEJ, CHCĘ WIĘCEJ, chcę więcej... :)

Seiken... dziękuję!!!
























Thanks to ImageShack for Free Image Hosting
[ Redagowany dnia  ]
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
Zdjęcia z gór

Offline bagnet

  • Opinii: (224)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3238
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak feniks z popiołu
    • Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta Autoryzowany dystrybutor AustriAlpin, producenta klamer Cobra. Pasy, szelki, uprzęże, lonże i akcesoria na indywidualne zamówienie.
...
« Odpowiedź #1 dnia: 28-09-2005, 23:49:05 »
...
« Ostatnia zmiana: 11-09-2008, 08:46:05 wysłana przez bagnet »
Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta


Przez moje ręce przeszło 147 fixedy, 132 foldery, 11 tooli, 19 siekierek, trochę scyzoryków.
Moje opinie są subiektywne, ale oparte na doświadczeniu, a nie na wymyślaniu.

Offline Seiken

  • knifemaker
  • Opinii: (8)
  • *
  • Wiadomości: 979
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 28-09-2005, 23:57:44 »
No  fajnie chyba sobie kupie konusa.
Aha ,
konus Jumbo  to niejako zarodnik  wszystkich innych , poczatkowa byl to blank od ktorych byly robione wszystkie noze  , na koniec  sam poszedl pod szlifierke i pojechal do Poznania

Offline Jumbo

  • NTN
  • Opinii: (86)
  • *
  • Wiadomości: 9083
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 29-09-2005, 00:00:44 »
Seiken, spodobał się opisik? Bo jak nie, to ja jeszcze raz zrobię!

Dla tego noża, to ja i kilka razy zrobię!

No i liczę, że jak już przełamałem barierę w kwestii opisów Konusa, to inni wezmę przykład!!
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
Zdjęcia z gór

Offline Seiken

  • knifemaker
  • Opinii: (8)
  • *
  • Wiadomości: 979
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 29-09-2005, 00:04:35 »
Pewnie ze sie podobal , dodatkowa to  w koncu wiem jak on sie spisuje  , bo sam zbyt duzo nimi nie poracowalem

Offline Jumbo

  • NTN
  • Opinii: (86)
  • *
  • Wiadomości: 9083
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 29-09-2005, 00:08:34 »
Cytat: Seiken
Pewnie ze sie podobal , dodatkowa to  w koncu wiem jak on sie spisuje  , bo sam zbyt duzo nimi nie poracowalem


No to się cieszę bardzo!!
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
Zdjęcia z gór

Offline super

  • Opinii: (79)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3517
  • szczęśliwy tato
    • Survivaltech
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 29-09-2005, 00:34:02 »
bajera...i nożyk (w którym jestem zakochany) i opis......długa trzeba było czekać  ;)
szkolenia survivalowe www.survivaltech.pl
szycie ekwipunku custom www.supertac.pl

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 29-09-2005, 07:14:15 »
Cytat: bagnet
Też będę miał, ciekaw jestem czy poznacie czyjego. Mam nadzieję, że uznacie to jako pozytywny gest.

OK. teraz będę czytał co Jumbo napisał.

PS - pierwsza seria z jakiej była stali?

 
440c ,kriogenicznie odpuszczana - jeśli mnie pamięć nie myli .



PS- Jumbo ,fajny text jeno przydługi i monitor prąd zżera ,przyślę Ci rachunek  :p

Offline peterskin

  • Powracający powoli do życia
  • FT Member
  • Opinii: (15)
  • *****
  • Wiadomości: 1341
  • Płeć: Mężczyzna
  • zakręcony ;)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 29-09-2005, 08:26:23 »
 GDZIE SĄ FOTY??

Offline RaF

  • Opinii: (31)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 316
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 29-09-2005, 08:27:40 »
FOTY FOTY FOTY Please!!!!!
______________________________________________
"Kto uważa ludzi za stado i ciągle przed nim ucieka, ten musi liczyć się z tym, że to stado dogoni go i weźmie na rogi" /Nietzsche/

A niech mnie chuje biorą na rogi, ja ich pierdole! .™ :>

Offline Kubek

  • knifemaker
  • Opinii: (69)
  • *
  • Wiadomości: 3448
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nożownik, dla niemców knifemaker
    • www.kubekknives.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 29-09-2005, 08:35:39 »
Znaczy, nie tylko ja oślepłem. Myślałem, że to po wczorejszym ochlaju same czerwone iksiki widzę.
Tekst za to miodny i nożyk zacny. Gdyby nie to całe zamieszanie z tym nożem....
Mam i doceniam konusa, szkoda że nie jestem już tak dumny z jego posiadania jak na początku.
Seiken, bez obrazy, wykonanie pierwsza klasa i nóż jest super. Chodzi mi o nie zdrową atmosferę, która się zrobiła.

Offline WAR

  • Szef
  • Opinii: (581)
  • *
  • Wiadomości: 6643
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest proste, po prostu nie jest łatwe
    • WAR's Shop of Knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 29-09-2005, 09:20:30 »
Kubek, liczy się tylko praca Seikena i Twoje odczucia. Cała reszta jest poza tym.
A jak poużywam, to ja się dołącze z recenzją innego noża Seikena, Macanudo :)
There are good atheists and bad atheists. There are good believers and bad believers. A cunt is a cunt and no god has ever changed that.

Offline bagnet

  • Opinii: (224)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3238
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak feniks z popiołu
    • Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta Autoryzowany dystrybutor AustriAlpin, producenta klamer Cobra. Pasy, szelki, uprzęże, lonże i akcesoria na indywidualne zamówienie.
...
« Odpowiedź #12 dnia: 29-09-2005, 09:51:41 »
...
« Ostatnia zmiana: 11-09-2008, 08:46:14 wysłana przez bagnet »
Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta


Przez moje ręce przeszło 147 fixedy, 132 foldery, 11 tooli, 19 siekierek, trochę scyzoryków.
Moje opinie są subiektywne, ale oparte na doświadczeniu, a nie na wymyślaniu.

Offline Jumbo

  • NTN
  • Opinii: (86)
  • *
  • Wiadomości: 9083
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 29-09-2005, 10:08:17 »
Fotek na razie brak, bo mój dostawca netu ma jakieś jaja z serwerami.  
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
Zdjęcia z gór

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (96)
  • *
  • Wiadomości: 14772
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 29-09-2005, 10:35:26 »
ja chce fotki ~:( jeszcze ich nie widzialem :(
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline Jumbo

  • NTN
  • Opinii: (86)
  • *
  • Wiadomości: 9083
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN
(Bez tematu)
« Odpowiedź #15 dnia: 29-09-2005, 11:40:49 »
Fotki są już na imageshacku, także powinny być widoczne.
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
Zdjęcia z gór

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
(Bez tematu)
« Odpowiedź #16 dnia: 29-09-2005, 12:19:08 »
Widzę i chlipię . Nie denerwuj się Jumbo ,ale w drewnie Konusom najbardziej do twarzy . Ten toxic jakoś go sterylizuje .  Choć z drugiej strony bardzo wyróżnia .   8)

Offline KrzysT

  • weirdo
  • Opinii: (14)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 643
  • Płeć: Mężczyzna
  • weirdo
(Bez tematu)
« Odpowiedź #17 dnia: 29-09-2005, 12:23:42 »
Są widoczne. Super recenzja - a przez te zdjecia już nie wiem, który z Konusów bardziej mi się podoba - Twój czy Wyszowy   ~:(


Offline Kubek

  • knifemaker
  • Opinii: (69)
  • *
  • Wiadomości: 3448
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nożownik, dla niemców knifemaker
    • www.kubekknives.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #18 dnia: 29-09-2005, 12:29:10 »
Jak to który??!! Trzeci nóż od lewej na ostatnim zdjęciu!!! Mój!!!

Offline kmicic

  • offtopowy skrytożerca
  • Opinii: (9)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1899
  • Płeć: Mężczyzna
  • stupido ergo sum
(Bez tematu)
« Odpowiedź #19 dnia: 29-09-2005, 12:35:33 »
musze kangoo przyznać racje, dla mnie tez konusy z drewnem rządzą.
a ktory najladniejszy to naprawde trudno wybrac   :p  , Kubek, jestes w czolówce, ale drugi od lewej chyba mi jeszcze bardziej pasi.
Uwolnić NOŻE [Hakas]

variatio delectat