Autor Wątek: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)  (Przeczytany 307 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline adiblue

  • Opinii: (322)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1630
  • Płeć: Mężczyzna
W dniu urodzin otrzymałem od brata Voucher do barber shopu, gliwickiego Lucjan's.
Pakiet Vip.
Łysy, bez brody. Pierwsza myśl. Po co mi fryzjer? I przecież golę się sam.
Druga myśl, a co mi tam. Pójdę z ciekawości.
Odpaliłem stronę barber shopu.
Pierwszy szok.
Ile tam osób pracuje.
Zaczynam wybierać oczami. O, ten kolo wygląda profi. Albo nie, tamta Pani, tak, zdecydowanie Ona!
Wtedy zacząłem czytać podpisy pod zdjęciami.
Fryzjer, stylista, mistrz brzytwy, kosmetyczka..., wróć, mistrz brzytwy! To jest to!
Poza tym jeszcze opalanie zbędnego owłosienia, zabiegi kosmetyczne i depilacja trudno dostępnych miejsc woskiem.
Czemu nie.
Zapisałem się więc do Kamila.
Wybrałem datę i godzinę spośród dostępnych wolnych terminów.
Otrzymałem potwierdzenie na maila. Można wybrać opcję, mail, sms, albo oba media.
Wpisałem w kalendarz.
Dzień przed terminem barber shop wysłał przypomnienie. Zarządzanie klientem mają pierwsza klasa.
Jest. To dzisiaj. Trzeba jechać. I tak mnie naszło. Wezmę młodego paparazzi. Podzielę się z kolegami wrażeniami.
Pierwsze wrażenie, wow, ile stanowisk. Jest klimat. Od wejścia wita mnie pracownik zapraszając do środka. Zaproponowano kawę/herbatę/wodę.
Zgoda na robienie zdjęć jest :)
Siadam w fotelu. Krótki wywiad odnośnie tego co robimy, ewentualnych wrażliwych miejsc.
Powiem tak. Po przeczytaniu recenzji z mistrzostw (w końcu to najlepsi z najlepszych) spodziewałem się troszkę rzeźni. Ałun, pies łapiący moje odcięte ucho, takie tam.
Sam przed 2 tygodnie goliłem dziadka na łożu śmierci. Umiem golić. Samego siebie oczywiście. Znam wszystkie trudne zakręty, miejsca "miny". Goląc dziadka nabrałem jednak pokory co do swoich umiejętności.
Wolałem nie dogolić niż skaleczyć. Golenie na PN odważyłem się zrobić dopiero za 5 razem. A i tak z efektów byłem średnio zadowolony. Tu czy tam mogło by być lepiej.
Ale o Kamilu miało być.
Na początek podgolenie maszynką.
Potem preshave plus gorący ręcznik. Ale nie za gorący. Wszystko mega przyjemnie i komfortowo.
Potem ręcznie wyrabiana piana.
Golenie szawetką. Wygrywają kwestie praktyczne.
Golenie na jedno przejście. Potem delikatne mycie wilgotnym ręcznikiem, woda kolońska i balsam.
Czas na golenie twarzy. Ponownie preshave i ręcznik. Ponownie piana, szawetka. Znakomita komunikacja, atencja. Zdarzyło się, że się zagadałem i  poruszyłem głową. Kamil był czujny i cofnął szawetkę bez zwracania mi uwagi nie przerywając konwersacji i ponowił golenie po chwili gdy przestałem się wiercić. Dla mnie pierwsza klasa. Po goleniu ponownie mycie, woda kolońska, balsam.
Golenie ponownie na jedno przejście.
Ocena golenia bardzo dobra. PN to zdecydowanie nie jest. Sam golę się dokładniej, tyle, że na minimum dwa przejścia.
Sam często osiągam taki efekt, gdy jestem przegolony i używam łagodniejszej maszynki nawet po trzech przejściach. Jak do tego przypomnę sobie raz jeszcze, że Kamil widział mnie pierwszy raz...szacun.

No i tu moglibyśmy zakończyć, gdyby to nie był pakiet VIP.
Dalej była polerka głowy lotionem.
Następnie maseczka z alg   :D
Na deser opalanie uszu i depilacja woskiem nosa.

Powiem tak. Kiedy kobieta wraca od kosmetyczki i narzeka jak to musiała cierpieć, że wosk, że suszarki, że czekanie...łże jak pies!
Ja chcę jeszcze raz!    8D 8D 8D


















































A tu autor zdjeć, mój syn Filip :)



« Ostatnia zmiana: 24-04-2019, 21:12:51 wysłana przez adiblue »
bo hobby nie może być protezą życia, ale jego idealnym dopełnieniem!

Offline moogoom

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 200
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mobilis in Mobili - Ruchome w Ruchomym. [J. Verne]
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #1 dnia: 24-04-2019, 20:24:56 »
No kurde....
I dziwić się, ze faceci zaczynają z torebkami po ulicach chodzić....
 :rotfl:

P.S. To nic nie miało być do Ciebie. Żadnych aluzji i zero osobistych wycieczek.
Żeby była jasność: Powyższe miało być tylko ogólną uwagą...

A na fotki też chętnie popatrzę. Zresztą jak cała reszta.
Dawaj je tu zatem bratku, bo opis tej wycieczki był bardzo ciekawy..... :-)
Pozdrawiam:
                       Moogoom

Offline CICHY_S

  • knifemaker
  • Opinii: (13)
  • *
  • Wiadomości: 2453
  • Płeć: Mężczyzna
    • Moje noże
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #2 dnia: 24-04-2019, 20:27:31 »
Poznaliśmy Lucjana na targach, jego barberów też.
Mistrzostwo Świata, zazdroszczę. A tak dla ciekawości ile taka przyjemność?

Offline moogoom

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 200
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mobilis in Mobili - Ruchome w Ruchomym. [J. Verne]
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #3 dnia: 24-04-2019, 20:36:12 »
No... foty pierwsza klasa.
Fajnie wszystko udokumentowane. :-)

Nie wiem tylko czy bym przeżył, to coś czarne na oczach.
Chociaż z fotek jasno i czytelnie wiadomo, że po zabiegu dalej widzisz... :-)

A z tym nosem to co? Faktycznie przytrzymał Ci kinol i szarpnął za te dwa waciki zakończone smołą ?
Mnie by na bank odcięło. Łzy po dupie by się lały, a alergia by mnie wykończyła w pół godziny....   :cry:

Medal powinieneś otrzymać. Za odwagę. Mnie by na tyle nie było. :-)
Pozdrawiam:
                       Moogoom

Offline Lewy

  • Szef działu
  • Opinii: (1)
  • *
  • Wiadomości: 639
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #4 dnia: 24-04-2019, 20:36:17 »
Łzy w oczach były po depilacji nosa?

Offline adiblue

  • Opinii: (322)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1630
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #5 dnia: 24-04-2019, 21:00:24 »
Poznaliśmy Lucjana na targach, jego barberów też.
Mistrzostwo Świata, zazdroszczę. A tak dla ciekawości ile taka przyjemność?

To był VIP Serwis, godzina wedle uznania za 100pln.
Jest jeszcze królewskie golenie czyli bez maseczki i wosku/ognia za 60pln i zwykłe golenie za 30pln.








No... foty pierwsza klasa.
Fajnie wszystko udokumentowane. :-)

Nie wiem tylko czy bym przeżył, to coś czarne na oczach.
Chociaż z fotek jasno i czytelnie wiadomo, że po zabiegu dalej widzisz... :-)

A z tym nosem to co? Faktycznie przytrzymał Ci kinol i szarpnął za te dwa waciki zakończone smołą ?
Mnie by na bank odcięło. Łzy po dupie by się lały, a alergia by mnie wykończyła w pół godziny....   :cry:

Medal powinieneś otrzymać. Za odwagę. Mnie by na tyle nie było. :-)
też był strach, ale już po pierwszych zabiegach ustąpił miejsca relaksowi.
Jakość zdjęć zmasakrował mi tapatalk.



Łzy w oczach były po depilacji nosa?
nic nie poczułem :D
bo hobby nie może być protezą życia, ale jego idealnym dopełnieniem!

Offline CICHY_S

  • knifemaker
  • Opinii: (13)
  • *
  • Wiadomości: 2453
  • Płeć: Mężczyzna
    • Moje noże
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #6 dnia: 24-04-2019, 21:11:47 »
To był VIP Serwis, godzina wedle uznania za 100pln.
Jest jeszcze królewskie golenie czyli bez maseczki i wosku/ognia za 60pln i zwykłe golenie za 30pln
Eee to nie ma tragedii ;)

Offline johan80

  • Opinii: (27)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 415
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #7 dnia: 24-04-2019, 21:43:29 »
Z całym szacunkiem do Autora.   Edyta : no przepraszam,  musiałem.  :)
« Ostatnia zmiana: 25-04-2019, 08:33:24 wysłana przez johan80 »

Offline CICHY_S

  • knifemaker
  • Opinii: (13)
  • *
  • Wiadomości: 2453
  • Płeć: Mężczyzna
    • Moje noże
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #8 dnia: 24-04-2019, 21:46:18 »
Fajny klimat u nich tu jeden z barberów nakręcił filmik.
Zajoł trzecie miejsce na MP.

Offline Ajron

  • Suma wszystkich błędów
  • Opinii: (108)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3300
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszyscy jesteśmy piratami
    • Auto Pomoc Dzik
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #9 dnia: 24-04-2019, 23:19:13 »
Ostatnie zdjęcie cudne.

Patrzę, no twarz znajoma jakaś ale skojarzyłem dopiero po ogoleniu  :rotfl:.
"Złomiarz umysłów"

Transport maszyn, dźwig HDS do 10 ton, pomoc drogowa Zachodniopomorskie
 
http://autopomoc-dzik.pl/

Offline moogoom

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 200
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mobilis in Mobili - Ruchome w Ruchomym. [J. Verne]
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #10 dnia: 24-04-2019, 23:33:04 »
No to chyba już nie ostatnie, bo ta galeria żyje....
Zmiany są. Widziałem już kilka.

Foty może nie są z lustrzanki, ale co trzeba jest widoczne. ;-)
Młody się spisał na medal ! :-)
Pozdrawiam:
                       Moogoom

Offline adiblue

  • Opinii: (322)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1630
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Z wizytą u Lucjana czyli jak konsumowałem urodzinowy prezent :)
« Odpowiedź #11 dnia: 25-04-2019, 12:25:53 »
Część zdjęć mi tapatalk ocenzurował jako "adult photo" :D
Musiałem je inaczej wykadrować i dodać później.
A zdjęcie syna w metadanych miało obrót 90st,  który tapatalk zignorował więc to zdjęcie również musiałem podmienić. Potem jeszcze układanie w kolejności chronologicznej.
Ale już nie będę grzebał
bo hobby nie może być protezą życia, ale jego idealnym dopełnieniem!