Autor Wątek: Nóż ratowniczy Blachkawk Hawkhook. Mały gadżet, duże ambicje  (Przeczytany 442 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jakobym

  • Opinii: (30)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 942
  • Płeć: Mężczyzna
Rynek narzędzi ratunkowych jest dosyć rozbudowany. Dostępne są mniej lub bardziej wyspecjalizowane narzędzia ratownicze w różnych kształtach, kolorach i konfiguracjach. Dziś przyjrzymy się jednemu z takich wynalazków.



Opisywanym przeze mnie narzędziem jest Blackhawk Hawkhook 15HH11SL, "nóż" dostępny na rynku od ponad dekady. Jak przy większości podobnych narzędzi, głównym założeniem projektowym było ułatwienie wydostania siebie bądź innych osób z rozbitego pojazdu przed przyjazdem Straży Pożarnej z dedykowanym sprzętem. Co go wyróżnia na tle konkurencji to przede wszystkim kompaktowość. Producentem jest firma słynąca z produkcji rozmaitego wyposażenia taktycznego, odzieży, akcesoriów do broni i przejęcia w przeszłości firmy produkującej taktyczne noże: Masters of Defense. Urządzenie zostało uhonorowane w 2008 roku nagrodą w kategorii Safety Product of the Year podczas Shooding Industry Academy of Excellence. Poniżej garść danych technicznych:

Stal głowni: AUS-8A
Długość całkowita: 140mm
Długość ostrza: 51mm (deklarowane przez producenta) - realnie 60mm (9mm ricasso)
Długość po złożeniu: 82mm
Grubość rękojeści: 9mm
Grubość ostrza: 3.1mm
Rękojeść: Stal + Zytel
Waga: 75g



Nóż w ręce sprawia wrażenie solidności - niby tylko 75 gramów, ale przy tak krótkim narzędziu jest to odczuwalna waga. Aby wysunąć głownię należy pchnąć wystający na 3mm z każdej strony kołek, który jest obustronny, cylindryczny, prosty - bez żadnych zdobień. Ze względu na podcięcie w okładzinie osoba praworęczna nie będzie miała problemu z wysunięciem głowni. Komplikacja wystąpi w przypadku otwierania narzędzia lewą ręką. Dojście do kołka jest ograniczone przez klips, jednak po kilku próbach da się klingą swobodnie "strzelać" nawet bez wspomagania nadgarstkiem. Tzw. detent ball stawia optymalny opór - nie blokuje głowni zbyt mocno ani zbyt słabo, nie da się jej wytrząsnąć.



Po rozłożeniu, ukazuje nam się osobliwy kształt "ostrza", w którym zawarto: płaski śrubokręt szeroki na 8mm pełniący jednocześnie funkcję mini-łomu, stożkowy zbijak do szyb, hakowe ostrze do cięcia linek i pasów i ostrze ząbkowane długości 33mm. Na grzbiecie klingi umieszczono otwieracz do kapsli, co niejako daje nam standardowy zestaw funkcji w narzędziu ratowniczym. Na ricasso, blisko osi znajduje się jeszcze zagłębienie, które w zamyśle producenta ma służyć obieraniu izolacji z przewodów. Ładnie to wygląda na papierze - kolejna funkcja. Realnie dołek nie ma żadnego zastosowania, gdyż nie jest w żaden sposób zaostrzony - ot, bezsensowny notch w bezsensownym miejscu. Sama głownia jest wykończona metodą piaskowania. W okolicy ząbków po obu stronach widoczne są ślady polerowania celem usunięcia drutu po fabrycznym ostrzeniu. Na krawędziach widoczne są ślady po wycięciu głowni z arkusza stalowej blachy. Pod kołkiem są wypalone laserowo napisy: z jednej strony nazwa modelu i logo producenta, z drugiej oznaczenie stali głowni i kraju produkcji, Tajwanu. Na grzbiecie, bliżej czubka widoczny jest niewielki ubytek materiału. Zaczep otwieracza do kapsli jest wyszlifowany nierównomiernie, bardziej z lewej strony. Na jego środku widoczne jest pionowa głęboka rysa, która nie wpływa na użytkowość. Głownię od okładzin izolują podkładki teflonowe, po jednej na stronie. Nie występuje luz pionowy ani boczny.



Końcówka wkrętakowa działa, bez problemu można też podważyć np. wieko puszki z farbą. Jednak ze względu na fakt, iż jest to narzędzie składane z wynikającymi z tego ograniczeniami, zalecam rozważne korzystanie z tej funkcji - do poważniejszych zadań lepiej wybrać dedykowane narzędzie. Połączenie ostrza ząbkowanego z hakowym dobrze radzi sobie z cięciem linek i taśm parcianych. Ząbki zaczynają, a hak kończy robotę. Użyta do produkcji japońska stal AUS-8A jest powszechnie stosowana w nożownictwie (m.in. przez firmy: Ka-Bar, Kizlyar, Ontario, do niedawna Cold Steel) ze względu na stosunkowo dobre właściwości tnące, wysoką nierdzewność i łatwość ostrzenia. Konstrukcja narzędzia ogranicza w znacznym stopniu możliwość zranienia osoby, której udzielamy pomocy. Nie miałem jeszcze okazji przetestować zbijaka do szyb i mam nadzieję, że nieprędko do tego dojdzie. Zastanawia mnie jego efektywność ze względu na umieszczenie i niską wagę całego narzędzia.

Konstrukcja narzędzia jest otwarta, opiera się na trzech śrubach - oś skręcana śrubą w rozmiarze T8 i dwie tuleje, w tym jedna służąca za stop-pin, o który opiera się rozłożone „ostrze”, skręcane śrubkami T6. Zastosowana blokada to popularny frame-lock (listek blokujący głownię w pozycji otwartej jest częścią stalowej okładziny). Listek zapada na całą swą szerokość za każdym razem, niezależnie z jaką siłą wysuniemy głownię. Trzyma pewnie, nie przesuwa się przy naciskaniu głowni z różnych kierunków. Z racji krótkiej rękojeści i stosunkowo długiego klipsa, nie występuje problem zaciskania palców na listku blokady, co utrudniałoby otwieranie głowni.



Szkielet wykonano ze stali nierdzewnej 420J, Z jednej strony jest 3-milimetrowa fakturowana okładka z Zytelu czyli nylonu wzmacnianego włóknem szklanym, od spodu dodatkowo wzmocniona stalowym, nieodchudzonym linerem. Po drugiej stronie mamy 2-milimetrową stalową okładkę z blokadą. Blokujący listek oraz okładka powyżej mają po jednym, wzdłużnym nacięciu, które w znikomy sposób odchudzają konstrukcję, ale współgrają z otworami w klipsie. Stalowa okładka jest piaskowana i podobnie jak w przypadku głowni, na krawędziach widoczne są ślady po wycinaniu.

Sam klips jest sztywny, trzyma pewnie. Jest dobrze wyprofilowany i nie ma problemu z zaczepieniem noża o grubą krawędź kieszeni jeansów czy porządny skórzany pas. Klips długości ok. 45mm, szerokości 11mm pomalowany jest czarną farbą. W miejscu trzyma go śruba osi oraz dwie śrubki w rozmiarze T6. Niestety nie ma możliwości jego przełożenia - skazani jesteśmy na ułożenie tip-down dla osób praworęcznych.



Nacięcia na grzbiecie oraz spodzie rękojeści spełniają swoją rolę i stabilizują narzędzie nawet w mokrej dłoni, a jednocześnie są tak wyprofilowane, że nie wywołują wrażenia dyskomfortu. Mając na uwadze krótką rękojeść, do otworu na końcu rękojeści, przy grzbiecie przywiązałem pętlę, którą można przełożyć przez palce przedłużając chwyt.

Narzędzie w mojej ocenie dedykowane jest przede wszystkim funkcjonariuszom służb mundurowych którzy docenią mały rozmiar i uniwersalność narzędzia oraz cywilom chcącym być przygotowanym na każdą ewentualność. Może się ono także znaleźć miejsce w kieszeni bądź na kamizelce ratownika.  Może przydać się nie tylko w sytuacjach zagrożenia. Zalety tego urządzenia dostrzegą też pracownicy magazynów i pakowacze. Narzędzie świetnie radzi sobie z otwieraniem kartonów, cięciem taśm klejących, parcianych czy plastikowych, jednocześnie dając pewność, iż towar wewnątrz opakowania pozostanie nienaruszony.


widoczne ubytki w materiale głowni
Przewiduj.

Offline crywar

  • Opinii: (88)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nóż ratowniczy Blachkawk Hawkhook. Mały gadżet, duże ambicje
« Odpowiedź #1 dnia: 27-04-2019, 20:33:40 »
Ciekawy nożyk. Dzięki za opis :)

Offline Krzysztofon

  • Opinii: (239)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2504
Odp: Nóż ratowniczy Blachkawk Hawkhook. Mały gadżet, duże ambicje
« Odpowiedź #2 dnia: 27-04-2019, 23:42:31 »
@jakobym - też dzięki, fajna recka, ostatnio takich jakby mniej.
Widać że łom jest naprawdę mini, pewnie po to żeby nie nadwyrężać składanej konstrukcji. Czy ząbkowane ostrze nie jest za krótkie? No i otwieracz do butelek po zamknięciu nieźle udaje wave - próbowałeś ;) ?

Offline jakobym

  • Opinii: (30)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 942
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nóż ratowniczy Blachkawk Hawkhook. Mały gadżet, duże ambicje
« Odpowiedź #3 dnia: 28-04-2019, 09:55:09 »
@Krzysztofon. Jest krótkie, ale że względu na hak starcza (pod warunkiem wykonywania cięć typu pull cut). Bałem się, że ząbki mogą być zbyt głęboko wyszlifowane i w efekcie nieefektywne, myliłem się. Dają nieźle radę ale spyderedge to nie jest.

Co do wave, to nacięcie jest niestety zbyt daleko od osi obrotu, by działać dobrze.
Przewiduj.

Offline piomic

  • Opinii: (17)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 570
Odp: Nóż ratowniczy Blachkawk Hawkhook. Mały gadżet, duże ambicje
« Odpowiedź #4 dnia: 29-04-2019, 22:41:21 »
Co do wave, to nacięcie jest niestety zbyt daleko od osi obrotu, by działać dobrze.
Przede wszystkim klips jest na złym końcu, tip down i wave? To nie ma prawa działać bez względu na odległość od osi.

Offline arekm001

  • Opinii: (15)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 682
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nóż ratowniczy Blachkawk Hawkhook. Mały gadżet, duże ambicje
« Odpowiedź #5 dnia: 01-05-2019, 20:54:30 »
Ciekawy gadzet jak i recka. Jednak zbyt specjalistyczny jak dla mnie ;) dzieki za napisanie tekstu, zgadzam sie z przedmowca ze brakuje takich ostatnio u nas :)

Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka

Noże są fajne!