Autor Wątek: Maczeta - ostrzenie  (Przeczytany 1797 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline erynnis

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Kobieta
Maczeta - ostrzenie
« dnia: 29-04-2019, 13:14:08 »
Szanowni,

jeśli to zła sekcja tematyczna, proszę o wskazówki lub przeniesienie wątku :)

trafiłam  na Forum z powodu pewnych noży, ale forum ma mnóstwo arcyciekawych sekcji , więc podpytam przy okazji o moje własne żelastwa. Zerknijcie na maczetę mojego Ojca.
Maczetę Tatulo kupił w tzw GS-ie w glębokich latach 80tych, w Polsce.  Na ostrzu ma napis Made in Ghana (oraz rysunek (punca) smoka i jakis zatary napis) a na rękojeści niezbyt piękną naklejkę z napisem 1928 FWM STOJADŁA.  Naklejka jest oryginalna, od momentu kupna przez Ojca nie zerwana. Domyślam się, że produkowano je w Polsce na eksport do Ghany w ramach jakiejś bratniej współpracy? a może odwrotnie. tata używał tego do przerąbywania gałęzi.

 Maczeta leżała lata całe i pojawiła się rdza. Leżała jakiś czas w pracowni Ojca w piwnicy, więc pewnie dlatego. Ojciec ją ostrzył, ale chyba nie bardzo skutecznie, bo tępa jakaś. A może po prostu ostrzej się nie da?

Moje pytanie: czy wiecie, gdzie w Warszawie można by ją naostrzyć fachowo? Ktoś umie? Bardzo bym się ucieszyła, gdyby udało się ją doprowadzić do pięknego stanu. Bardzo ją lubię i wiążą się z nią barwne wspomnienia dotyczące mojego niezwykłego Ojca (artysty malarza i rzezbiarza).

na Forum znalazlam taki stary watek o takich maczetach i widzę, ze rożne są tu opowieści o ich pochodzeniu (przewrócony wagon...) Ale Ojciec kupił ją w normalnym PRLowskim GS-ie, więc chyba trafiły też na legalny rynek polski za czasów PRL.
https://forum.knives.pl/index.php?topic=67171.0

maczeta_1 by Olga Aglais Urticae, on Flickr

maczeta_2 by Olga Aglais Urticae, on Flickr

maczeta_3 by Olga Aglais Urticae, on Flickr




Offline mtths

  • Opinii: (8)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1394
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niestety nóż to nie język i tępi się od używania.
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #1 dnia: 29-04-2019, 16:05:22 »
Przyjemna pamiątka
Zobacz wpis o FWM Stojadła
http://www.navaja.pl/roznosci/90-punce-i-sygnatury-polskich-tworcow-i-producentow-noy.html

Ostrzenie - Jak większy nóż. Znajdziesz na forum mnóstwo info. Na pewno nie dawać byle komu (złota psuj rączka - co rozhartuje szlifierką). Warto się nauczyć samemo ostrzyć - zacznij na jakimś kuchenniaku którego nie żal.
Pozdrawiam mtths
Svord Peasant Knife Fanboy
Ja jak nie wiem co wziąć to biorę svorda.
moja skromna kolekcja

Online lobuz1

  • Opinii: (60)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1490
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #2 dnia: 29-04-2019, 16:43:14 »
Szanowni,

jeśli to zła sekcja tematyczna, proszę o wskazówki lub przeniesienie wątku :)

trafiłam  na Forum z powodu pewnych noży, ale forum ma mnóstwo arcyciekawych sekcji , więc podpytam przy okazji o moje własne żelastwa. Zerknijcie na maczetę mojego Ojca.
Maczetę Tatulo kupił w tzw GS-ie w glębokich latach 80tych, w Polsce.  Na ostrzu ma napis Made in Ghana (oraz rysunek (punca) smoka i jakis zatary napis) a na rękojeści niezbyt piękną naklejkę z napisem 1928 FWM STOJADŁA.  Naklejka jest oryginalna, od momentu kupna przez Ojca nie zerwana. Domyślam się, że produkowano je w Polsce na eksport do Ghany w ramach jakiejś bratniej współpracy? a może odwrotnie. tata używał tego do przerąbywania gałęzi.

 Maczeta leżała lata całe i pojawiła się rdza. Leżała jakiś czas w pracowni Ojca w piwnicy, więc pewnie dlatego. Ojciec ją ostrzył, ale chyba nie bardzo skutecznie, bo tępa jakaś. A może po prostu ostrzej się nie da?

Moje pytanie: czy wiecie, gdzie w Warszawie można by ją naostrzyć fachowo? Ktoś umie? Bardzo bym się ucieszyła, gdyby udało się ją doprowadzić do pięknego stanu. Bardzo ją lubię i wiążą się z nią barwne wspomnienia dotyczące mojego niezwykłego Ojca (artysty malarza i rzezbiarza).

na Forum znalazlam taki stary watek o takich maczetach i widzę, ze rożne są tu opowieści o ich pochodzeniu (przewrócony wagon...) Ale Ojciec kupił ją w normalnym PRLowskim GS-ie, więc chyba trafiły też na legalny rynek polski za czasów PRL.
https://forum.knives.pl/index.php?topic=67171.0

maczeta_1 by Olga Aglais Urticae, on Flickr

maczeta_2 by Olga Aglais Urticae, on Flickr

maczeta_3 by Olga Aglais Urticae, on Flickr

Tutaj zrobią to zapewnie jak należy:
https://ostrenoze.pl/uslugi

Rekojeść trzeba odrdzewić tak aby nie ucierpiała rękojeść.
« Ostatnia zmiana: 29-04-2019, 16:56:26 wysłana przez lobuz1 »
Nie ostrzę noży po alkoholu

Sprzedam:
Kershaw,Ganzo
Kazak Junior

Offline erynnis

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Kobieta
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #3 dnia: 29-04-2019, 17:12:17 »
Pięknie dziękuję za odpowiedzi i za namiary. Ten serwis na Pereca sprawdzony?

Online lobuz1

  • Opinii: (60)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1490
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #4 dnia: 29-04-2019, 17:31:44 »
Pięknie dziękuję za odpowiedzi i za namiary. Ten serwis na Pereca sprawdzony?

Poradzą sobie z tym. Znani są na forum. Przed wizytą na Pereca powinnaś odrdzewić maczetę. @dragosani kiedyś pisałeś o dobrej metodzie tylko nie mogę znaleźć. Poradź koleżance tak aby nie zdejmowała rękojeści.
« Ostatnia zmiana: 29-04-2019, 17:34:33 wysłana przez lobuz1 »
Nie ostrzę noży po alkoholu

Sprzedam:
Kershaw,Ganzo
Kazak Junior

Offline dragosani

  • Opinii: (152)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1858
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #5 dnia: 29-04-2019, 18:28:46 »
Poradzą sobie z tym. Znani są na forum. Przed wizytą na Pereca powinnaś odrdzewić maczetę. @dragosani kiedyś pisałeś o dobrej metodzie tylko nie mogę znaleźć. Poradź koleżance tak aby nie zdejmowała rękojeści.

to już będzie 3ci raz ale co tam ;)

Zrób roztwór kwasku cytrynowego z wodą. używam do tego kwasku cytrynowego kupionego na allegro za jakieś 50-55zł za 5kg, daję szczodrze kilka łyżek na przeważnie 2 litry wody.

masz maczetę, tak?

obetnij butelkę po jakimś napoju plastikową, włóż maczetę, zalej wodą z kwaskiem i ciesz się widokiem zdychającej w oczach rdzy.
wyjmij maczetę jak już rdzy nie będzie widać - ja zostawiam różnie - 20min - godzina. wymyj mydłem (zasada) maczetę coby przerwać proces (kwas), wytrzyj, wysusz i poszuraj szczotką drucianą - powinno być już na tym etapie pozamiatane - zostaną ewentualne wżery po rdzy ale rdzy nie będzie ale jesli nadal jednak coś zostanie to zanurz znów i powtórz cały proces.

jakby maczeta była jednak dłuższa niż butelka to może kup sobie w hydraulicznym kawałek rury z pcv (tej szarej) powinno Ci wyjść grosze za metr, dokup zaślepkę (też grosze) i użyj jej jako pojemnika.

jeśli nie chcesz kupować kwasu cytrynowego technicznego za całe 50 zł to za cenę wysyłki (10.50zł paczkomat) wyślę Ci słoik bo i tak mam nadmiar, kwaskiem możesz potem też zniszczyć kamień w czajniku (podgrzewany odparowuje kamień w oczach).

jak zalejesz przypadkiem drewnianą rękojeść - nic się strasznego nie powinno stać tyle że kwasek zje to co wtarto w rękojeść i ją trochę wybieli - potem trzebaby od nowa zakonserwować olejem lnianym naprzykład.

ed: tą rękojeść bym przeszlifował p. ściernym zaczynając od 80 schodząc gradacjami do 1000 - będzie bardzo przyjemnie w ręce leżeć potem, chyba że chcesz zachować surowy prlowski klimat to nie.
« Ostatnia zmiana: 29-04-2019, 18:33:04 wysłana przez dragosani »
Bazarek
Wenger Ranger, Champ, Leatherman Juice KF4, Juice XE6, Surge, Zik 1943: https://forum.knives.pl/index.php?topic=185162.0
pas taktyczny Tasmanian Tiger, Lornetka BPC5 8x30: https://forum.knives.pl/index.php?topic=191185.0

Offline erynnis

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Kobieta
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #6 dnia: 29-04-2019, 20:58:01 »
to już będzie 3ci raz ale co tam ;)

Zrób roztwór kwasku cytrynowego z wodą. używam do tego kwasku cytrynowego kupionego na allegro za jakieś 50-55zł za 5kg, daję szczodrze kilka łyżek na przeważnie 2 litry wody.

masz maczetę, tak?

obetnij butelkę po jakimś napoju plastikową, włóż maczetę, zalej wodą z kwaskiem i ciesz się widokiem zdychającej w oczach rdzy.
wyjmij maczetę jak już rdzy nie będzie widać - ja zostawiam różnie - 20min - godzina. wymyj mydłem (zasada) maczetę coby przerwać proces (kwas), wytrzyj, wysusz i poszuraj szczotką drucianą - powinno być już na tym etapie pozamiatane - zostaną ewentualne wżery po rdzy ale rdzy nie będzie ale jesli nadal jednak coś zostanie to zanurz znów i powtórz cały proces.

jakby maczeta była jednak dłuższa niż butelka to może kup sobie w hydraulicznym kawałek rury z pcv (tej szarej) powinno Ci wyjść grosze za metr, dokup zaślepkę (też grosze) i użyj jej jako pojemnika.

jeśli nie chcesz kupować kwasu cytrynowego technicznego za całe 50 zł to za cenę wysyłki (10.50zł paczkomat) wyślę Ci słoik bo i tak mam nadmiar, kwaskiem możesz potem też zniszczyć kamień w czajniku (podgrzewany odparowuje kamień w oczach).

jak zalejesz przypadkiem drewnianą rękojeść - nic się strasznego nie powinno stać tyle że kwasek zje to co wtarto w rękojeść i ją trochę wybieli - potem trzebaby od nowa zakonserwować olejem lnianym naprzykład.

ed: tą rękojeść bym przeszlifował p. ściernym zaczynając od 80 schodząc gradacjami do 1000 - będzie bardzo przyjemnie w ręce leżeć potem, chyba że chcesz zachować surowy prlowski klimat to nie.

dziękuję bardzo bardzo za tak cudowną instrukcję|! PRLowski klimat rękojeści pragnę zachować, zatem rękojeść pozostanie nietkniętą ! a słoik bardzo chcę! Zapisuję się na słoik kwasku!

Offline Krzysztofon

  • Opinii: (244)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2611
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #7 dnia: 29-04-2019, 21:39:22 »
No to jak chcesz zachować klimat to będziesz miała piękną pamiątkę, ale rąbać nią przecież nie będziesz ;).
Teraz kup Morę, diamentową ostrzałkę z Lidla, maczetę kukri od Cold Steel, Rata 1 z Bazarku na Forum i możesz zaczynać ... :D. No nie, chyba się rozpędziłem, ale masz "zestaw obowiązkowy" rad na początek zabawy z nożolubstwem ;).
 

Offline erynnis

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Kobieta
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #8 dnia: 29-04-2019, 21:55:13 »
No to jak chcesz zachować klimat to będziesz miała piękną pamiątkę, ale rąbać nią przecież nie będziesz ;).
Teraz kup Morę, diamentową ostrzałkę z Lidla, maczetę kukri od Cold Steel, Rata 1 z Bazarku na Forum i możesz zaczynać ... :D. No nie, chyba się rozpędziłem, ale masz "zestaw obowiązkowy" rad na początek zabawy z nożolubstwem ;).
 

ooo sprawdziłam, podoba mi się ta maczeta kukri. Ładny kształt.

Co do rąbania, to do ogródka wystarcza mi prawdę mówiąc niewinna piła fiskarsa i siekierka. Ale mogę sobie wyobrazić wyrąbywanie sobie ścieżki w gąszczu za pomocą takiej maczety, w nieprzebytym gąszczu, tam gdzie jeno dziki zwierz przemyka. Do tego chyba one są?

Offline smutna_niespodzianka

  • Podlaska Grupa Knives
  • Opinii: (41)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1786
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #9 dnia: 29-04-2019, 22:21:51 »
Do tego chyba one są?
W oryginale miała hakowate zakończenie i była przeznaczona do trzciny cukrowej cięcia (na plantacjach), w Twoim egzemplarzu widać że szczyt (szpic/koniec) był przerabiamy.
edit:
tu masz przykładowe foto:
https://www.google.com/search?q=maczeta+made+in+ghana&tbm=isch&source=univ&client=firefox-b-d&sa=X&ved=2ahUKEwiyhqn_kPbhAhWGyqYKHTcGCrEQsAR6BAgJEAE&biw=1280&bih=566#imgrc=7uIPt7aQ_e2rKM:
« Ostatnia zmiana: 29-04-2019, 22:25:48 wysłana przez smutna_niespodzianka »

Offline piomic

  • Opinii: (17)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 632
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #10 dnia: 29-04-2019, 22:35:09 »
maczetę kukri od Cold Steel
Moja żona się jej boi, zwłaszcza od kiedy zobaczyła jak po naostrzeniu kilkoma ciachami z woleja opierdzieliłem forsycje przy domu do wymaganej wysokości.

Offline erynnis

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Kobieta
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #11 dnia: 29-04-2019, 22:39:56 »
W oryginale miała hakowate zakończenie i była przeznaczona do trzciny cukrowej cięcia (na plantacjach), w Twoim egzemplarzu widać że szczyt (szpic/koniec) był przerabiamy.
edit:
tu masz przykładowe foto:
https://www.google.com/search?q=maczeta+made+in+ghana&tbm=isch&source=univ&client=firefox-b-d&sa=X&ved=2ahUKEwiyhqn_kPbhAhWGyqYKHTcGCrEQsAR6BAgJEAE&biw=1280&bih=566#imgrc=7uIPt7aQ_e2rKM:

a to ciekawe, bo tata ją kupił za PRL w GS-ie i nie przerabiał sam. Kupił jaka jest. Trzcina cukrowa brzmi mniej romantycznie niż ten gąszcz nieprzebyty, ale może być.

Moja żona się jej boi, zwłaszcza od kiedy zobaczyła jak po naostrzeniu kilkoma ciachami z woleja opierdzieliłem forsycje przy domu do wymaganej wysokości.

Dobrze wiedzieć! ja używam tak bardzo prozaicznego sekatorka w tym celu....

Offline smutna_niespodzianka

  • Podlaska Grupa Knives
  • Opinii: (41)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1786
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #12 dnia: 29-04-2019, 22:48:40 »
Moja żona się jej boi, zwłaszcza od kiedy zobaczyła jak po naostrzeniu kilkoma ciachami z woleja opierdzieliłem forsycje przy domu do wymaganej wysokości.
moja kobita była nią zachwycona i woziła w samochodzie - do czasu aż coś dłużej porąbała bez rękawiczek (faktura i sztywność rękojeści daje się we znaki przy intensywnej pracy), teraz wozi 3 w jednym (tnie, kopie i fruwa do celu) czyli cold steel special forces shovel (a i drewno przyjemniejsze w dotyku niż owa kratka).
a to ciekawe, bo tata ją kupił za PRL w GS-ie i nie przerabiał sam. Kupił jaka jest. Trzcina cukrowa brzmi mniej romantycznie niż ten gąszcz nieprzebyty, ale może być.
może być tak że na potrzeby krajowego rynku uległa lekkiej modyfikacji przed dostarczeniem do GS-ów, w owym czasie podobne narzędzia były przeznaczone do pracy przy burakach cukrowych. A i gdyby skupić się na słowie trzcina (pomijając "cukrowa") to nadal romantycznie brzmi ( o ile komary nie zagłuszają :rotfl:)

Online lobuz1

  • Opinii: (60)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1490
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #13 dnia: 29-04-2019, 22:50:01 »
Można znaleźć podobne w necie.

Nie ostrzę noży po alkoholu

Sprzedam:
Kershaw,Ganzo
Kazak Junior

Offline dragosani

  • Opinii: (152)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1858
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #14 dnia: 29-04-2019, 22:55:57 »
takie Polskie.. Tanto..  :D
Bazarek
Wenger Ranger, Champ, Leatherman Juice KF4, Juice XE6, Surge, Zik 1943: https://forum.knives.pl/index.php?topic=185162.0
pas taktyczny Tasmanian Tiger, Lornetka BPC5 8x30: https://forum.knives.pl/index.php?topic=191185.0

Offline kooniu

  • Whipmaster
  • Moderator
  • Opinii: (11)
  • *
  • Wiadomości: 3572
  • Płeć: Mężczyzna
    • kooniowe baty
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #15 dnia: 29-04-2019, 23:04:12 »
te maczety miały różne wielkości, zakończenia, punce i strudziny , znam przynajmniej 3 rodzaje
" border="0

robię drogo ale za to bardzo chujowo ;)
Cytat: bataki
.... Nie ma noży idealnych bo gdyby były to ktoś by już je robił. I tyle. ...

Offline mateodon

  • Opinii: (12)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 167
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #16 dnia: 29-07-2019, 18:27:44 »
to już będzie 3ci raz ale co tam ;)

Zrób roztwór kwasku cytrynowego z wodą. używam do tego kwasku cytrynowego kupionego na allegro za jakieś 50-55zł za 5kg, daję szczodrze kilka łyżek na przeważnie 2 litry wody.

masz maczetę, tak?

obetnij butelkę po jakimś napoju plastikową, włóż maczetę, zalej wodą z kwaskiem i ciesz się widokiem zdychającej w oczach rdzy.
wyjmij maczetę jak już rdzy nie będzie widać - ja zostawiam różnie - 20min - godzina. wymyj mydłem (zasada) maczetę coby przerwać proces (kwas), wytrzyj, wysusz i poszuraj szczotką drucianą - powinno być już na tym etapie pozamiatane - zostaną ewentualne wżery po rdzy ale rdzy nie będzie ale jesli nadal jednak coś zostanie to zanurz znów i powtórz cały proces.

jakby maczeta była jednak dłuższa niż butelka to może kup sobie w hydraulicznym kawałek rury z pcv (tej szarej) powinno Ci wyjść grosze za metr, dokup zaślepkę (też grosze) i użyj jej jako pojemnika.

jeśli nie chcesz kupować kwasu cytrynowego technicznego za całe 50 zł to za cenę wysyłki (10.50zł paczkomat) wyślę Ci słoik bo i tak mam nadmiar, kwaskiem możesz potem też zniszczyć kamień w czajniku (podgrzewany odparowuje kamień w oczach).
Sory, za odkop, ale dostałem bardzo zapuszczonego gerlach wz 98(nieszczescia chodzą parami bo jednego już miałem:) i tak zapytam czy mogę go w takiej kąpieli zanurzyć całego czy to tworzywo na rękojeści ten kwas zniszczy?? Nie jest to drogi nóż no, ale dostałem to tak dla sentymentu bym go odrestaurował. Z góry dzięki.

Offline smutna_niespodzianka

  • Podlaska Grupa Knives
  • Opinii: (41)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1786
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #17 dnia: 29-07-2019, 18:36:46 »
Sory, za odkop, ale dostałem bardzo zapuszczonego gerlach wz 98(nieszczescia chodzą parami bo jednego już miałem:) i tak zapytam czy mogę go w takiej kąpieli zanurzyć całego czy to tworzywo na rękojeści ten kwas zniszczy?? Nie jest to drogi nóż no, ale dostałem to tak dla sentymentu bym go odrestaurował. Z góry dzięki.
kwas może tworzywo uszkodzić (a miało być one z założenia kwaso i tłuszczo odporne???), wklej zdjęcie noża (nie koniecznie tu) a koledzy @Kubitron i @dragosani Ci pomogą/doradzą jak ich w poście oznaczysz

Offline dragosani

  • Opinii: (152)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1858
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #18 dnia: 29-07-2019, 20:55:30 »
To już prędzej ktoś wyedukowany i po mądrych szkołach powinien to osądzić, taki Melon na ten przykład.
Ja to bym potestowac dając parę kropel kwasku na okładzinie i trzymał rękę na pulsie.
Dawno temu, bardzo dawno jak byłem głupszy niż teraz włożyłem do takiej kąpieli Stary scyzoryk, przeżarty był rdza że hej, okładziny szlag trafił (okazalo się że rogowe były), w scyzoryku strzeliła sprężyna (pewnie ja rdza w kupie trzymała), tak że ten, no nigdy go już nie poskładałem  :rotfl:
Bazarek
Wenger Ranger, Champ, Leatherman Juice KF4, Juice XE6, Surge, Zik 1943: https://forum.knives.pl/index.php?topic=185162.0
pas taktyczny Tasmanian Tiger, Lornetka BPC5 8x30: https://forum.knives.pl/index.php?topic=191185.0

Offline Kubitron

  • Opinii: (141)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2900
  • Płeć: Mężczyzna
  • scyzoryki <3
Odp: Maczeta - ostrzenie
« Odpowiedź #19 dnia: 29-07-2019, 22:49:08 »
Możesz zrobić próbkę, ale nie wiesz też co się stanie w środku rękojeści jak ten kwas tam wleci i zostanie...
Ja wolę w sposób mechaniczny pozbywać się rdzy i brudu.

Bez fotek to sobie możemy powróżyć.
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Serwis Noża - ostrzenie noży, naprawa/renowacje scyzoryków.
Serwis Noża na FB
Serwis Noża na Instagramie