Autor Wątek: Noże custom do 150 zł  (Przeczytany 573 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.


Offline kostek.ok

  • Opinii: (62)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2026
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #1 dnia: 12-01-2021, 23:59:31 »
Noże z linków dla mnie są nie za ciekawe .
Do 150zł, to bym kupił klingę full tang od Killrathiego z 80crV2 i sam oprawił, lub zlecił oprawienie rękojeści .
https://customblades.eu/?fulltang,21
« Ostatnia zmiana: 13-01-2021, 00:46:13 wysłana przez kostek.ok »

Offline cosinus

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #2 dnia: 13-01-2021, 02:11:58 »
Chłopaki się uczą. Typowa dla tego segmentu HF50, chyba dość często z odzysku.
Połowa z nich, jakbyś zapytał "kto hartował i skąd wiadomo, że tyle HRC" odpwie: "hartowałem sam wg poradnika na 58HRC"

Nie twierdzę, że czasem nie trafi się perełka (jak na ten segment), ale kupić na odległość bym się nie odważył.

Musi być ręczny, czy produkcyjniak też?

Offline Swirek89

  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (37)
  • **
  • Wiadomości: 1934
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nóż jest dla ludzi z pełną głową:)
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #3 dnia: 13-01-2021, 03:01:26 »
Po mojemu lepiej dołożyć 100zl do budżetu i szukać coś od @killrathi

Offline Hajer

  • Opinii: (18)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1077
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fanatyzm jest przekleństwem narodów...
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #4 dnia: 13-01-2021, 05:59:49 »
Z wszystkich 4 linków  tylko pierwszy mogłby być ciekawy ale kwestia prawidłowego OC jest niepewna. Osobiście bym dołożył kilka zł i kupił coś  od Killrathiego.
Nie musi być to gotowy nóz, ma sporo gotowych głowni  w ofercie i jeśli sam sobie oprawisz to w tych 150zl masz świetny nóz. A jeśli będziesz potrzebował jakiejś pomocy to całkiem możliwe że w twojej okolicy jest któryś z forumowych twórców i pewnie chętnie pomoże i doradzi
Może jestem pierdolnięty, że wciąż wierzę w TYLUzWAS
Pewnie pójdzie mi to w pięty
Może bardziej

Online Miłoszbrech

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #5 dnia: 13-01-2021, 09:12:16 »
Chłopaki się uczą. Typowa dla tego segmentu HF50, chyba dość często z odzysku.
Połowa z nich, jakbyś zapytał "kto hartował i skąd wiadomo, że tyle HRC" odpwie: "hartowałem sam wg poradnika na 58HRC"

Nie twierdzę, że czasem nie trafi się perełka (jak na ten segment), ale kupić na odległość bym się nie odważył.

Musi być ręczny, czy produkcyjniak też?

Obojętnie  :P

Offline cosinus

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #6 dnia: 13-01-2021, 09:26:17 »
Obojętnie  :P

W tym budżecie wszystkie nowsze Mory za wyjątkiem Garberga, stówkę wyżej zaczynają się noże, które mają jakiś wygląd.
Tu jest rozmowa:
https://forum.knives.pl/index.php/topic,81673.msg2737843.html#msg2737843


Offline Masmudi

  • Opinii: (3)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 381
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mięsolubny nożolub, piwosz i fajczarz
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #7 dnia: 13-01-2021, 11:28:36 »
Nie da się tak tanio oprawić noża, jeśli ktoś nie jest do tego przygotowany. Jak to będzie pierwsza oprawa, wyjdzie (oprócz klingi z przesyłką) do 100-150 zł (zależnie ile będzie przesyłek)
Brzeszczot albo kątówkę to chyba sporo osób ma gdzieś zalegające albo pożyczyć można za czteropak od kumpla. Okładki można tanio ogarnąć: ścinki ze stolarni, epoksyd koło 10 pln, materiał na pin: pręt mosiężny z casto albo leroya za parę zyla. Papier ścierny: koło 10-12 pln.
I pijak! Bo każdy pijak to złodziej!

Offline rbb

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #8 dnia: 15-01-2021, 17:02:40 »
Nie da się tak tanio oprawić noża, jeśli ktoś nie jest do tego przygotowany. Jak to będzie pierwsza oprawa, wyjdzie (oprócz klingi z przesyłką) do 100-150 zł (zależnie ile będzie przesyłek)


Bzdura!
W każdym zakładzie gdzie obrabia się drewno kawałki odpowiednie na okładki czy rękojeść są śmieciami i dostaniesz je za darmo, ew za browara.
Drewna egzotycznego najlepiej szukać w zakładach robiących parkiety, ekskluzywne meble, u szkutników.
Oczywiście interesuje cię tylko liściaste. Ja tam zapobiegliwie chomikuję różne kawałki gdy ktoś ścina drzewa brzozy, owocowe, dęby... Dostaję 1-2 kawałki ok 30 cm za darmo, nawet jak oferuję zapłatę. Wybieram takie pokręcone z sękami. Sezonują się...
 G10, Micarta to epoksyd. Odpowiednio, jedno to tkaniny szklane, drugie naturalne jako zbrojenie.
1 kg epoksydu w hurcie to 40-60 zł/kg. Kawałek na rękojeść , powiedzmy 3x3x12cm to 110 cm3 w tym 60% to żywica czyli ok. 100 gram liczone z utwardzaczem!.
Jak poprosisz w zakładzie gdzie używa się? epoksydów to te 100 gram, to koszt ok. 5 zł. Prawdopodobnie dostaniesz tyle za darmo, albo za piwo.
Tak jak resztki szkła czyli odpady tkaniny szklanej. Zabarwić możesz dowolnym barwnikiem z marketu, nawet wodnym, choć lepsze są te do tkanin w proszku.
Dwa kawałki desek, trochę folii, 2 ściski i masz G10, Micartę. Możliwe że dostaniesz gotowe odpady w formacie ścinków o grubości kilku milimetrów które sobie epoksydem posklejasz w jeden grubszy. Pewnie za piwo Ci to sami posklejają.
Mosiądz do kupienia w markecie. U ślusarza też możesz popytać. Może za piwo coś tam znajdzie.
Czy drewno czy G10, Micarta trzeba to oszlifować. Przyzwoita szlifierka to ok. 200 zł ale możesz komuś kto ma szlifierkę dać 20 zł i sobie wstępnie obrobić. Albo nawet wypożyczyć w wypożyczalni narzędzi, są takie! Koszt zbliżony. Bo wykańcza się i tak ręcznie.


Witam szanownych forumowiczów, mam pytanie, które z tych noży są według  was najlepsze, ewentualnie jakie możecie polecić w tym przedziale cenowym do 150 zł.



Do 150 zł?
Aktulanie to Hultafors GK za ok 40 zł, bywa że OK1 za tyle jest. Rok temu wyrwałem 2 szt po tyle, kupiłbym więcej ale postanowiłem innym też dać szansę się obłowić. Normalna cena OK1 to ok 80 zł.
Za 70, 80 zł jest Pendleton Lite Hunter i Mora 2000. Pierwszy lepszy na EDC i myśliwski, drugi bardziej outdoorowy.
Jak koniecznie musi być ręcznie robiony to jakiś gotowy blank za 100-120 zł.
Za 30, 50 zł wykonasz rękojeść.
Za 30 zł w sklepie myśliwskim kupisz pochwę z syntetyku z wkładką tworzywową, za 50 zł pochwę ze skóry.
W budżecie się nie zmieścisz.
Ale będziesz miał pewny nóż.

Możesz też z Mory2000 wydłubać blank, sporo oszczędzisz i będzie od razu będzie tymczasowa pochwa. W 150 zł zmieścisz się spokojnie.

Mam jeden ręcznie robiony. Był jednak droższy niż ter 150 zł. Nie mam czasu go przetestować. Mogę zgadywać ile ma HRC. Zresztą tak zrobiłem. Karty Tarota odpowiedziały iż ma 56. Mam do nich większe zaufanie niż do sprzedającego. Sam zresztą dość swobodnie to określa jako coś pomiędzy 52 a 59 ;)
« Ostatnia zmiana: 15-01-2021, 17:29:37 wysłana przez rbb »

Offline cosinus

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #9 dnia: 15-01-2021, 18:42:23 »

Bzdura! Ja tam zapobiegliwie chomikuję różne kawałki gdy ktoś ścina drzewa brzozy, owocowe, dęby... Dostaję 1-2 kawałki ok 30 cm za darmo, nawet jak oferuję zapłatę. Wybieram takie pokręcone z sękami. Sezonują się...

Czyli zamieniasz pieniądz na czas ... (własna mikarta, łażenie z piwami po lokalnych rzemieślinikach)

Offline rbb

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #10 dnia: 15-01-2021, 20:16:21 »
Czyli zamieniasz pieniądz na czas ... (własna mikarta, łażenie z piwami po lokalnych rzemieślinikach)

Absolutnie nie!
Stać mnie na zakup za 50 zł kawałka na rękojeść. I daję ludziom zarobić. Niech się? rynek kręci. Kupuję czasem po kilka choć potrzebuję akurat tylko jeden.
Piszę z doświadczenia bo wiem jakie drewno do pieca czy jakie laminaty do kontenera wyrzucałem. Jak akurat będę gdzieś gdzie mają to jako odpad to zapewne poproszę o troszkę. Ale by specjalnie jechać?
Potrafię zrobić swoje G10 czy Micartę ale przy detalicznej ilości potrzebnych materiałów wygodniej jest kupić.
Doskonale znam epoksydy i owszem jak będę potrzebował nietypowego wzoru, koloru, struktury to zrobię? sobie sam bo wiem jak co uzyskać.
Drewno co się sezonuje to po prostu zabierane przy okazji. Sąsiad likwidował sad, brał drewno owocowe na opał. Miał tego kilka przyczep. Schyliłem się? zapytałem mogę? A bierz ile chcesz....
Ktoś wycinał brzozę bo przeszkadzała. itp.
O nic specjalnie nie zabiegam bo szkoda na to czasu. O tak przy okazji zrobię zapas. To i tak  po latach dopiero jest najlepsze. Gdy odpowiedni wyschnie, wysezonuje się.

Offline cosinus

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #11 dnia: 15-01-2021, 20:32:51 »
Absolutnie nie!
Stać mnie na zakup za 50 zł kawałka na rękojeść. I daję ludziom zarobić. Niech się? rynek kręci. Kupuję czasem po kilka choć potrzebuję akurat tylko jeden.

Ja Cię rozumiem, tymniemniej nie jest to rada dla kogoś, kto chce posiąść swój pierwszy (a moze jedyny) nóż.

BTW Jestem zdania, że bez przejscia przez ręce większej ilosci noży, produkcyjniaków i produktów z manufaktur JEST ZA WCZEŚNIE na własny projekt noża (nawet jeśli tylko rękojeść do gotowej klingi).
Nie ma się intuicji. Wiem po sobie.

Offline rbb

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #12 dnia: Dzisiaj o 08:39:26 »
Ja Cię rozumiem, tymniemniej nie jest to rada dla kogoś, kto chce posiąść swój pierwszy (a moze jedyny) nóż.

BTW Jestem zdania, że bez przejscia przez ręce większej ilosci noży, produkcyjniaków i produktów z manufaktur JEST ZA WCZEŚNIE na własny projekt noża (nawet jeśli tylko rękojeść do gotowej klingi).
Nie ma się intuicji. Wiem po sobie.

Czy to naprawdę takie ważne?
Mój ojciec w młodości żył dość biednie. Po wojnie na wsi normą było, iż dzieciaki biegały boso. Buty nosiło się w ręce i wkładało przed wejściem do kościoła lub szkoły. Zaraz po wyjściu zdejmowało. Dokarmiali się kłusując z rodzeństwem w lesie czy łapiąc ryby. Co złapali trzeba było sprawić. Posługiwali się zwykłymi nożami z kuchni. Dzięki tej okropnej komunie co jednak miała swe zalety bo bystrym dawała szansę edukacji, wyedukował się. Chciał mi przekazać swą wiedzę to od małego uczył jak stawiać wnyki. Chodząc w wolnym czasie po lesie i usuwając je. Jako były wytrawny kłusownik, bez problemu je znajdował. Uczył rozpoznawać tropy zwierząt i znał każdą, naprawdę każdą roślinę. W końcu skończył studia w tym kierunku. Od znajomych myśliwych dostawał czasem, nawet często, jakąś zwierzynę i pokazywał mi jak sobie z tym poradzić. Nóż? Taki jaki był akurat w kuchni, pod ręką. Zająca, czy bażanta 25 cm nożem szefa kuchni, albo dzika, sarnę nożem stołowym, coś jak pikutek bez ząbków, z zaokrąglonym czubkiem? No problem dla niego. Po latach zorientowałem się, że instruktorzy survivalu mają o tych sprawach zazwyczaj teoretyczne pojęcie.
Zabrać nóż do lasu? Brak pochwy? 8x owinąć gazetą i do kieszeni albo za pas… Moje zainteresowanie nożami to jakaś bzdurna fanaberia. Jeden nóż OK. Dobrze mieć. Nawet fajnie. Ale po co komu drugi? Więcej noży? Zgroza. Ostatnią rzeczą na jaką by zwrócił uwagę to wygoda i estetyka rękojeści. Dla niego nóż to nóż, przede wszystkim musi być ostry. Ostry i tani ;)
Sądzę, iż ludzie co kiedyś żyli w lesie mieli podobne jak on, pragmatyczne podejście do kwestii noża. Nóż którym posługujesz się codziennie, choćby był niewygodny w końcu staje się przedłużeniem twojej dłoni.
Mało cenił siekierę. A od małego jego obowiązkiem z rodzeństwem było pozyskiwanie opału na zimę. Zimę w górach, Bieszczadach, dodam. Wychował się w rodzinie dobrego kowala. Więc o dobrą siekierę nie musiał się martwić. Uważał, iż do pozyskania opału i innych prac lepsza jest piła. Dobrze naostrzona, z odpowiednio rozgiętymi zębami. Duża piła oczywiście. Wykona pracę wielokrotnie szybciej i lżej niż siekiera. Doświadczenie więc miał spore. Jak wykonali swoją dzienną normę dostarczenia drewna z lasu dopiero mogli się z rodzeństwem bawić, dostawali czas wolny. Zawsze kombinowali by jak najmniej się namęczyć i zrobić to szybko.
Poznałem też kilka osób z pokolenia mojego ojca, też wychowanych na biednych wsiach w innych regionach kraju. Też bardzo zwracali uwagę na piłę i jej jakość. Siekiera, nóż? Mogą być przeciętne.
Z tego co wiem, wówczas, nawet później bo końca lat 80-tych w Polsce o dobrą ręczną piłę było bardzo trudno. Profesjonaliści np. cieśle zamawiali je u sprawdzonych rzemieślników. Dobra piła zawsze była droga i trudno dostępna. Nie tylko w Polsce. Pewnie stąd siekiera, topór są popularniejsze.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 08:46:33 wysłana przez rbb »

Offline cosinus

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #13 dnia: Dzisiaj o 11:20:48 »
Czy to naprawdę takie ważne?

Super piszesz, czyta się to z przyjemnością

ps. jest na forum świeża opowieść: las, tropienie, ojciec i syn

https://forum.knives.pl/index.php/topic,77909.msg2738354.html#msg2738354
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 12:08:47 wysłana przez cosinus »

Offline Bushpanter

  • Jebać biedę !
  • Opinii: (129)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1522
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noże custom do 150 zł
« Odpowiedź #14 dnia: Dzisiaj o 12:07:17 »
Super piszesz, czyta się to z przyjemnością
100% racji.
Wciąga i skłania do przemyśleń :kosunia: