Autor Wątek: drogie stale w customach. własciwie po co?  (Przeczytany 7866 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline cromcruah

  • knifemaker
  • Opinii: (7)
  • *
  • Wiadomości: 955
  • operator mopa
    • crom knives
drogie stale w customach. własciwie po co?
« dnia: 16-10-2005, 18:56:49 »
coraz czasciej zastanawiam sie dlaczego stosowac drogie stale w nozach tego typu?
mozna zrobic dobry, spełniajacy swoje zadanie nóz z najzwyklejszej stali, np 50HS. niby szybciej łapie rdze niz np D2, moze pozostałe parametry tez sa gorsze ale przeciez to nie narzedzie dla kosmonauty tylko przydatny sprzet do w miare lekkich robót.
dobrze zrobiony nóz z tanszych gatunków stali, moze byc równie dobry jak ten w którym zastosowano hi tech super hiper łozjezu cozastal.

nie pisze tu o nozach robionych fabrycznie, bo w tym przypadku stosowanie takich materiałów wydaje sie uzasadnione. to narzedzia których wartosc jest /powinna byc/ proporcjonalna to uzytych technologii.  

chodzi mi o customy. czy nie lepiej skupic sie na tym aby taki nóz miał pieknie wywazone proporcje, dobrze zrobiona oprawe, niech bedza nawet drogie i ekskluzywane materiały na rekojesc, pochwe, jelec.
ale przedewszystkim taki nóz powinien posiadac cos co nazywa sie dusza przedmiotu. a do tego nie jest wazne ile głownia ma w sobie wanadu a ile chromu.

było cos o łatwiejsym korodowaniu. moze to i lepiej? taki nóz wymaga czułosci i troski, to ile z niego bedziemy mieli zalezy od tego co dla niego zrobimy.
i to jest chyba ta wież która jest miedzy człowiekiem a jego najstarszym narzedziem.

jakos tak kurna mistycznie mi sie zrobiło.

ciekaw jestem waszych opini
_________________________________________________
cromcruah - apostoł
omnia mea mecum porto
http://crom.glt.pl

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (96)
  • *
  • Wiadomości: 14773
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 16-10-2005, 19:00:46 »
podpisuje sie pod tym rencami i nogami ;)
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline Guldan

  • knifemaker
  • Opinii: (16)
  • *
  • Wiadomości: 5873
  • Płeć: Mężczyzna
  • wykwalifikowany pierdolec
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 16-10-2005, 19:04:06 »
Cytat: cromcruah

jakos tak kurna mistycznie mi sie zrobiło.



je, i o to chodzi.

Offline Kubek

  • knifemaker
  • Opinii: (69)
  • *
  • Wiadomości: 3448
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nożownik, dla niemców knifemaker
    • www.kubekknives.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 16-10-2005, 19:22:37 »
Jak to po co??
Po to, by uzasadnić ich kosmiczną cene.
Po to, by ludzie woleli kupić customa niż seryjniaka. Custom, by uzasadnić swoje istnienie, musi być lepszy pod każdym względem od noży seryjnych. Inaczej nikt by customów nie kupował, a makerzy zwinęli by warsztaty.
Pozdrawiam.

Offline bagnet

  • Opinii: (224)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3238
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak feniks z popiołu
    • Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta Autoryzowany dystrybutor AustriAlpin, producenta klamer Cobra. Pasy, szelki, uprzęże, lonże i akcesoria na indywidualne zamówienie.
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 16-10-2005, 19:27:42 »
Z założenia customy to noże najlepsze, najładniejsze, najdoskonalsze. Inaczej by się nie sprzedawały za takie pieniądze (o ile wogóle by się sprzedawały). Crom, to o czym piszesz istnieje jak najbardziej, tylko wszystko zależy od odbiorcy. Innych customów poszukują taktyczni maniacy (przede wszystkim jakość głowni wytrzymałość = super stal), innych customów estetycy kupujący nóż z tzw duszą (choćby seria łowiecka Georga Tichbourna) a innych faktyczni esteci (tu pojawiają się noże ze srebra, platyny, złota).

Rynek sie specalizuje czy tego chcesz czy nie, a customy sprzedają się dlatego że są wyjątkowe, niepowtarzalne, a nie dlatego że są z super stali, że sa ładne, że mają duszę. Wszystkich tych parametrów żaden nóz nie będzie miał, bo to by była recepta na zdominowanie rynku (pomijając aspekt cenowy). To się jeszcze nikomu nie udało.

Natomiast eksperymenty zrobione przez nożorobów na super stalach dają postęp przy nożach produkcyjnych, co jest bardzo korzystne dla klientów mniej zasobnych i nie poszukujących wyjątkowości.

Podsumowując, w customach bardziej chodzi o wyjątkowość, cała reszta zależy od odbiorcy.
Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta


Przez moje ręce przeszło 147 fixedy, 132 foldery, 11 tooli, 19 siekierek, trochę scyzoryków.
Moje opinie są subiektywne, ale oparte na doświadczeniu, a nie na wymyślaniu.

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (96)
  • *
  • Wiadomości: 14773
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 16-10-2005, 19:34:36 »
czasem są przypadki, w których knifemaker wkłada duszę w samą stal - damast, bułat, clay tempering itp
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline Eugene

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 819
  • Użytkownik #500
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 16-10-2005, 19:34:51 »
"...narzedzia których wartosc jest /powinna byc/ proporcjonalna to uzytych technologii..."
Właśnie. Seryjnie tłoczone narzędzia nie wymagają super stali - zawsze se kupisz taki sam, kwestja wyłącznie pieniędzy. W Szwecji do takich frostów, erikssonów właściwy stosunek - jak do jednorazowych długopisów/zapalniczek. Inna sprawa custom z unikatowych autorskich kompozytów nieosiągalnych i nieopłacalnych w produkcji przemysłowej. Prawdziwe customs, to nie ślusarka robiona ze stali przemysłowej. Damaski, bułaty, Roselli UHC/Wootz, autorska metaloceramika, laminaty, kute przez prawdziwego mistrza ręcznie, historyczne autentyczne klingi, które popiły krwi... To są dopiero NOŻE!
Sukcesów,
Gienek.

Offline cromcruah

  • knifemaker
  • Opinii: (7)
  • *
  • Wiadomości: 955
  • operator mopa
    • crom knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 16-10-2005, 19:36:45 »
Kubek napisał...

chyba nie.  wyjasnie na przykładzie. kupujac sprzet produkowany seryjnie płacisz za materiały i technologie. kupujac dzieło sztuki płacisz za umiejetnosci i renome twórcy.

kosmiczna cena customa nie wynika z materiałów tylko z tego ze jest to unikat.  seryjna produkcja nie jest unikatem wiec płacisz za technologie.

wielu dobrych nozorobów robi noze ze stali której bysmy nawet nie opluli.  a powstaja cudeńka.
<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia 16.10.2005r.- 19:38 ]</span>
_________________________________________________
cromcruah - apostoł
omnia mea mecum porto
http://crom.glt.pl

Offline Kubek

  • knifemaker
  • Opinii: (69)
  • *
  • Wiadomości: 3448
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nożownik, dla niemców knifemaker
    • www.kubekknives.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 16-10-2005, 19:44:06 »
Nie spotkałem noża custom zrobionego ze stali gorszej niż 440C. Albo lepiej, nie zwróciłem na taki nóż uwagi. Może z tego powodu, że w mojej strefie zainteresowań, leżą wyłącznie  "working knives". I tu wchodzi wyjaśnienie Bagneta, każdemu wedle potrzeb.
Ja to widzę w ten sposób, że jak na razie staram się być konkurencją dla kopromedu i mueli, aby moje noże były lepsze, muszą być między innymi wykonane z lepszych materiałów, co nie wyklucza unikalności.
Pozdrawiam.

Offline bagnet

  • Opinii: (224)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3238
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak feniks z popiołu
    • Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta Autoryzowany dystrybutor AustriAlpin, producenta klamer Cobra. Pasy, szelki, uprzęże, lonże i akcesoria na indywidualne zamówienie.
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 16-10-2005, 19:44:31 »
Jak wielcy malarze zaczną malować farbami które płowieją to już nie będą wielkimi malarzami.
Sorry Crom, ale jeśli mnie nie zrozumiałeś to powiem tak:

- wysoka estetyka musi iść w parze z wysoką jakością i najlepiej jak na trzeciego wpadnie jeszcze tzw dusza (de facto na duszę składa się również nazwisko nożoroba i jego wizja narzędzia).  To tworzy produkt za który ludzie chcą płacić a twórcy się mogą z tego utrzymać.
Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta


Przez moje ręce przeszło 147 fixedy, 132 foldery, 11 tooli, 19 siekierek, trochę scyzoryków.
Moje opinie są subiektywne, ale oparte na doświadczeniu, a nie na wymyślaniu.

Offline cromcruah

  • knifemaker
  • Opinii: (7)
  • *
  • Wiadomości: 955
  • operator mopa
    • crom knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 16-10-2005, 19:58:48 »
Cytat: bagnet
Jak wielcy malarze zaczną malować farbami które płowieją to już nie będą wielkimi malarzami.


czyli van gogh to dupa nie artysta bo z bidy stosował najgorsze farby. tak ze wiele z jego prac juz wyglada jak brazowa plama. wiem bo widziałem. to samo z wczesnym miro,

moze zle sformułowałem teze na początku. chodzi mi o to ze zwykła weglówka która jako materiał nieduzo kosztuje jest bardzo dobrym materiałem na noze.
 czesto ludzie biorą nóz custom ze tylko względu na rodzaj stali, mysląc ze taka np n690 lest o niebo lepsza na ostrze niz hs50. a to nieprawda.
jest tansza ale nie jest gorsza na nóż. trzeba tylko o nia bardziej dbać.

 
_________________________________________________
cromcruah - apostoł
omnia mea mecum porto
http://crom.glt.pl

Offline bagnet

  • Opinii: (224)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3238
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak feniks z popiołu
    • Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta Autoryzowany dystrybutor AustriAlpin, producenta klamer Cobra. Pasy, szelki, uprzęże, lonże i akcesoria na indywidualne zamówienie.
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 16-10-2005, 20:33:33 »
OK, to dlaczego maybach nie stosuje sztucznej skóry na swoich siedzeniach? Przecież jest tak samo dobra jak prawdziwa, siedzi się tak samo, tylko trochę częściej należy ją czyścić (no tu może się nie znam).

Przedstawie to inaczej

Jak kupujesz nóż dla urody, to nie kupisz z węglówki hs50 tylko z damastu lub metali szlachetnych.

Jak kupujesz nóż dla duszy, to materiły mają drugorządne znaczenie (i stosują możoroby stal 440c)

Jak kupujesz nóż dla jakości, to nowe stale pokazują co mogą (lub czego nie mogą)

Crom, przestań tak generalizować bo już więcej nie mam siły tego tłumaczyć.

Idę na piwo.
Bayonet Belts - taktyczne pasy Bagneta


Przez moje ręce przeszło 147 fixedy, 132 foldery, 11 tooli, 19 siekierek, trochę scyzoryków.
Moje opinie są subiektywne, ale oparte na doświadczeniu, a nie na wymyślaniu.

Offline Jumbo

  • NTN
  • Opinii: (86)
  • *
  • Wiadomości: 9083
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN
(Bez tematu)
« Odpowiedź #12 dnia: 16-10-2005, 20:59:12 »
Crom, bo większość ludzi kocha nowe technologie rodem z NASA. Jak zrobisz nóż z 4H13 to dupa, pipa i korniszony. Chociażby nie wiadomo co robił i jak wyglądał. Ale jak już użyjesz S30V, nawet spierdzielonego termicznie, to no muuucha nie siada...

Od początku jak coś robiłem, w poważaniu miałem rodzaj stali. Wychodzę z założenia, że jak ma nóż ładnie wyglądać i robić jako naprawdę ozdoba kolekcji, to nawet z pręta zbrojeniowego może być. Jeżeli ktoś ręcznie wyrzeźbił mi w drewnie rękojeść z piękną sceną jakiejś tam powiedzmy bitwy, to damast w ostrzu mógłby dla mnie być ze złotka od czekolady i opakowań po reksonie, bo i tak nie będę tego noża używał.

Jak chodzi o noże produkcyjne, to w sumie też zawsze leje z wypowiedzi, że sratatata, stal S30V, 154CM, bo długo trzyma ostrość, bo to, śmo i sramto. I najczęścniej mówią to mistrzowie prawej ręki, którzy piłują swoje noże na trainglu co 2 godziny prawie i uprawiąją masturbację gdy nóż goli. GOOOOLLLLIIIIII!!!!!

Crom, masz rację - to tak w skrócie.
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
Zdjęcia z gór

Offline burzum

  • Opinii: (5)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 147
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 16-10-2005, 21:00:26 »
nowinki technologiczne przyciagaja uwage - rowniez do innych nozy w ofercie. Po prostu o tym sie mowi. No i nie bez znaczenia jest to, ze latwiej dostac high-endowa stal niz nabyc rownie high-endowe umiejetnosci. Moze czasami material nadrabia niedostatki warsztatu ?
Inne pytanie to na przyklad po co udziwniac ksztal albo po co hartowac na wiecej niz 57-58hrc ?
Stosowac tytan ? carbon ? Niektorych podnieca technologia, innych kunszt, jeszcze innych jedno i drugie. Dla kazdego jest miejsce, chyba.

pozdrawiam,

Piotr
Najlepszy nóż to ten, ktory mam przy sobie.
'Osobiste' nie zawsze oznacza 'ważne'.

Offline Eugene

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 819
  • Użytkownik #500
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 16-10-2005, 21:18:48 »
Ważna jest nie marka stali, tylko jej właściwości, które bardziej zależą od obróbki, i odpowiedni strój klingi. Dobra 4H13, kuta przez naprawdę dobrego mistrza, na nożach kuchennych jest nie do pokonania. 440C w dobrym gatunku odpowiednio obrobiona bije na głowę każdą VG10, 154CM (oraz CPM154), S30V...
Mięko zachartowana stal, przy odpowiedniej obróbce cieplnej i mechanicznej tnie bardziej agresywnie i dłużej, niż supertwarda z grubym ziarnem.
Stal i obróbka dobiera się do zastosowań. Tylko imię Mistrza daje gwarancję jakości.
Sukcesów,
Gienek.

Offline Seiken

  • knifemaker
  • Opinii: (8)
  • *
  • Wiadomości: 979
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #15 dnia: 16-10-2005, 21:21:35 »
Crom ,a ja sie absoltunie z toba  zgadzam ,ale wiekszosc customs  ktore chodza za wiecej niz 1000$ , robiona jest ze stali nazwijmy je "tradycyjnymi" , jest oczywiscie grono " nowych" makerow , robiacych noze ze stali egzotycznych ale to margines.
Oczywiscie od razy nadchodzi pytanie , czy cutom customowi rowny  ?
Oczywiscie ze nie , i dlatego uznani na rynku makerzy nie musza podpierac sie zakladaniem swoich dzialow na forach nozowych by sprzedac swoj produkt , ani urzywac najnowszych stali.Ciagle jest mostwo ludzi urzywajacych 10 letnich szlifierek a majacych lepsze rezulaty niz super wyposarzone technologicznie warsztaty "nowej fali"

Offline RaF

  • Opinii: (31)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 316
(Bez tematu)
« Odpowiedź #16 dnia: 16-10-2005, 21:34:44 »
Ej Pany.
Ani w jedną ani w drugą stronę nie można uogólniać tematu i to bez względu czy "Ich Liebe NASA!" czy "Ich Habe Losha" ;) Są różne customy, są ludzie którzy cenią customy graniczące wykonaniem z wyrobem jubilerskim (w przeszklone pudełeczko i do otwierania koperty w doborowym towarzystwie); są też tacy, którzy customa jak najbardziej użytkują i pod tym kątem dokonują wyboru, a do tego lubią tą "magię" ( w zasadzie nazwa ta powinna być ocenzurowana ;) ;) ;) ) wynikającą ze świadomości, że nóż który użytkujemy jest zrobiony przez Pana Rinaldiego czy Jerrego Busse. W tym drugim wypadku jak najbardziej mile widziana stal "wysokich lotów".

Co mi tu po INFI???:




A co mi tu po wspomnianej 4H13 i żeby było ciekawiej ze spiepszonym hartowaniem? ;) :



Carrambaaa!!! 8)

______________________________________________
"Kto uważa ludzi za stado i ciągle przed nim ucieka, ten musi liczyć się z tym, że to stado dogoni go i weźmie na rogi" /Nietzsche/

A niech mnie chuje biorą na rogi, ja ich pierdole! .™ :>

LightRain

  • Gość
  • Opinii: (0)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #17 dnia: 16-10-2005, 22:16:21 »
Noży używam od badzo dawna. Pierwszą finkę dostałem od dziadka na początku podstawówki. Chwilę później zacząłem łowić ryby i od tamtej pory noże towarzyszą mi bez przerwy.

Po co dobra stal? Na przykładzie: pojechałem na ryby i zabrałem ze sobą nóż z aus8. Kiedy już byłem na miejscu okazało się, że zapomniałem jednej podpórki. Wziąłem więc gałąź i odpowiednio ją obrobiłem. Na ostrzu kilka minimalnych szczerbek po ścięciu sęka. Zacząłem składać wędki. W owe "minimalne" szczerbki wpadała mi żyłka, co było naprawdę wkurzające. Nie miałem ze sobą ostrzałki (był to jednodniowy wypad). Podobne przypadki miałem z nożami EDC z 440C (może to dziwne, ale nie noszę ze sobą ostrzałki do pracy).

Kolejny przykład: właśnie wracam z placu budowy. Przez cały dzień korzystałem z noża zrobionego z D2. Otwierałem nim blaszane wiadra z farbami. Scinałem nierówności z desek. Przecinałem plastykowe, grube taśmy. Grzebałem czubkiem noża w betonie. Podważałem dosyć ciężką, zrobioną z grubej blachy, pokrywę od włazu (nie było za co złapać). Strugałem trzonki do łopaty (były za grube) - kilka razy uderzyłem nieopatrznie w granitowe kostki. Noża nawet nie ostrzyłem. Pod koniec roboty przygotowałem nim (po umyciu ;)) dla wszystkich kanapki. Przyznam się, że nie wyobrażam sobie takiej zabawy nożem zrobionym z 440C.

Może ja się nie znam, ale nóż jest dla mnie przede wszystkim narzędziem do pracy (niezależnie czy to custom czy seryjny). Nie wyobrażami sobie życia bez jakiegoś ostrza pod ręką ;). Mimo to nie gromadzę eksponatów muzealnych. Nie oszczędzam żadnego ostrza. Wiem na co mogę sobie pozwolić klingą zrobioną z D2, a na co wykonaną z 440C. Wybieram tę pierwszą (i wiem, że to zupełnie różne stale - bardzo proszę bez morałów ;))

Jeżeli chcę mieć nóż wykonany z określonej stali i wg podanego wzoru to ja nie widzę problemu. Ktoś może się zgodzić na moje warunki i go wykonać albo nie. Po co w ogóle ten topic? Jeżeli knifemaker ma swoje zasady to po prostu niech noża nie robi, a nie marudzi ;). Jeden lubi to, a inny co innego. Co mi po tym, że nóż będzie miał "duszę" jeżeli jego szczytowym osiągnięciem będzie golenie włosów z mojej łapy albo cięcie kartek papieru. Na co mi taki nóż?

Pozdrawiam





 


<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia 16.10.2005r.- 22:24 ]</span>

Offline cromcruah

  • knifemaker
  • Opinii: (7)
  • *
  • Wiadomości: 955
  • operator mopa
    • crom knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #18 dnia: 16-10-2005, 22:31:19 »
ale ja nie neguje zasadnosci stosowania lepszych stali.
ten temat załozyłem zeby wyjasnic pewna sprawe która czesto pojawia sie w rozmowach.
wielu ludzi chciało by sie pobawic w nozoróbstwo ale tłumacza sie tym ze nie maja warsztatu, narzedzi czy ze dobra stal jest niedostepna. i o ile na temat warsztatu cokolwiek juz wyjasniono/ np Kubek robi fajne noze na małym biureczku a Jumbo na balkonie/ to temat stali jest jakos omijany. kiedy mówie ze mozna zrobic nóz  z resora i bedzie to dobry nóz a nie na półke to wywołuje to duze zdziwienie. i nie tylko do golenia włosów.

nie twierdze ze d2 i insze wynalazki sa do dupy. ale próbuje obalic mit ze tanią stal nie mozna zastosowac w customach. nawet tych do pracy. tu bardziej chodzi o wykonanie niz o materiał.
_________________________________________________
cromcruah - apostoł
omnia mea mecum porto
http://crom.glt.pl

Offline Kubek

  • knifemaker
  • Opinii: (69)
  • *
  • Wiadomości: 3448
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nożownik, dla niemców knifemaker
    • www.kubekknives.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #19 dnia: 16-10-2005, 22:38:35 »
No, to Cię nie poniałem.
W moim poradniku, pisze, że resor, to dobry materiał. Obiekcje mam tylko co do noży na przykład myśliwskich wykonanych z AUS6. Ale jak już było mówione to nie jest zła stal, tylko źle zastosowana.
Trudno mi sobie wyobraźić makera z renomą robiącego huntera z AUS6 i tu również powinniśmy dostrzec różnicę między seryjnym nożem, a customem. W seryjnej robocie liczy się w zasadzie tylko cena i spodziewany zysk. Custom powinien mieć materiały dobrane do funkcji i bez kompromisów.