Autor Wątek: Strider vs. Linton - coś więcej niż snobizm ?  (Przeczytany 13682 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline WAR

  • Szef
  • Opinii: (581)
  • *
  • Wiadomości: 6643
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest proste, po prostu nie jest łatwe
    • WAR's Shop of Knives
Strider vs. Linton - coś więcej niż snobizm ?
« dnia: 10-01-2005, 15:36:09 »
Czy azjatyckie tygrysy zagrożą amerykańskiej tradycji ? Czy parametry są porównywalne ? I czy my jesteśmy w stanie zrzucić z siebie ograniczenie "magii i wiary" ?





[size=9]fotki ze sklepu Messer-Shop [/size]

There are good atheists and bad atheists. There are good believers and bad believers. A cunt is a cunt and no god has ever changed that.

Offline dzey

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 537
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 10-01-2005, 17:56:16 »
ja bym z checia nabyl takiego fixed na testy.. moze za jakis czas jak premia wpadnie
vae victis.. [biada zwyciezonym]
KFF - "Knives For Fun"
DAGA

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (96)
  • *
  • Wiadomości: 14772
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 10-01-2005, 18:05:33 »
1. nie wierze, ze 440 w wykonaniu Lintona da sie jakkolwiek porownac do ATS-34 Stridera, chociaz z drugiej strony to prawdopodobnie duza czesc kupujacych i tak tego nie zauwazy ;)
2. kompletne zrzynanie ze Stridera nie pasuje mi absolutnie. nie widze nic zlego w robieniu nozy z 440, ale nie kupie noza firmy, ktora nie ma swoich projektow... w takim razie co ona chce mi sprzedac? wychodzi na to, ze noz, ktorego najwazniejsza zaleta jest to, ze wyglada jak noz innej firmy... w takim razie wole kupic cos, co ma bardziej praktyczne zalety, a wyglad ma mniej marketingowy. poza tym oplot nie jest najwygodniejszy ;)
3. przechodzac do folderow, to jak dla mnie wiekszosc wyglada na robione strasznie pod publike. poza wyjatkiem, jakim jest Patszland nieco ;) podobny np. do Spyderco Chinese Lum Chinese Folder...
4. ceny... za 440 placi sie >>200$ (foldery)... noz z SRP 290$ kosztuje w necie 110$... za 270$ SRP placi sie 67.99$ cos jest nie tak... chwyt marketingowy - SRP sugeruje ze noza sa z wyzszej polki. dodatkowo mozna zarobic extra kase, jesli kosz wytworzenia to 30$ a sprzeda sie za 150$...
wiecej przemyslen na razie nie mam, zmeczony jestem
ceny z http://www.linton.com.tw i http://www.onestopknifeshop.com
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline WAR

  • Szef
  • Opinii: (581)
  • *
  • Wiadomości: 6643
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest proste, po prostu nie jest łatwe
    • WAR's Shop of Knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 11-01-2005, 11:43:33 »
Przyznam się, że tytuł jest pewną prowokacją. Bo zamiast nazwy "Linton" moglibyśmy podać dowolną, która z niczym się nie kojarzy.
Chodzi mi raczej o tym, jakie oczekiwania przypisujemy danej marce, jak bardzo jestesmy przywiązani do posiadania "autorytetów". Sam poczułem się dziwnie gdy pomyślałem o takim porównaniu. Ale z technicznego punktu widzenia jestem w stanie sobie wyobrazić nieznaną firmę, która robi noże na poziomie Stridera i ... nie przebija się do świadomości. Zresztą popatrzcie, co napisałem: "na poziomie Stridera" . Czyli sam również nie uniknąłem przyporządkowania Stridera do roli wyznacznika jakości.
Wróćmy jednak do wymyślonej firmy. Prawda, że oczekujemy od niej przejścia całej tej "drogi" ? Wystawy, artykuły w prasie, budowanie "rozpoznawalności" marki. Czy gdyby noże Roba Simonicha robił jakiś Lee z Hong Kongu, zwrócilibyśmy na nie uwagę ? Nie, ktoś by rzucił uwagę, że dobre materiały, wykonanie, paru by kupiło, dla spróbowania, ale w bezpośredniej konfrontacji i tak "wiesz, to jednak Strider". W efekcie, obracamy się wciąż w kręgu tych samych noży.
Kaligula poruszył kwestię projektów, z punktu widzenia klienta, kompletnie nieistotna. Liczba rozwiązań kształtu ostrza jest skończona, więc pretensja, że ktoś wybiera najbardziej sprawdzone kształty jest dość dziwna. Czasami próbuje się zrobić coś nowego, ale ... "najlepsze są te filmy, które już oglądałem". I kiedy ktoś nagle zaczyna mówić o honorze jak choćby w głośnej dyskusji Strider vs. Ralph, to nieodmiennie zaczyna mi to przypominać o przynależności plemiennej, która jako żywo z jakością noży nie ma nic wspólnego.
There are good atheists and bad atheists. There are good believers and bad believers. A cunt is a cunt and no god has ever changed that.

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (96)
  • *
  • Wiadomości: 14772
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 11-01-2005, 13:13:31 »
z kwestia projektow nie chodzilo mi o powtarzanie popularnych ksztaltow glowni, tylko o: oplot, jelec, ricasso... to sa rzeczy mniej wazne z punktu widzenia uzytkowanika, a wyrazna stylizacja na stridera sprawia wrazenie, jakby bylo to jakas zaleta tych nozy.
natomiast glownie folderow raczej nie maja sprawdzonych ksztaltow... chyba ze przez "sprawdzone ksztalty" rozumie sie "ksztalty o duzej sprzedawalnosci"
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline qkiel

  • defetyszytystyczny rzepa imitator
  • Opinii: (26)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3330
  • Płeć: Mężczyzna
  • awatar "Blue Vampire" by Adam Rakowski
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 11-01-2005, 16:17:16 »
jezeli Linton nie narusza praw autorskich do designu stridera (patentow ?) to niech robia swoje noze i niech im na zdrowie wychodzi !
gdyby tak kurczowo trzymac sie "kto wymyslil dany wzorek to jego, modyfikacje niedozwolone" to ile byloby spraw sadowych o takie np. japenese tanto tactical (robione przez Wallego Hayesa i wielu, wielu innych unznanych knifemakerow)

a co to za sprawa strider vs. darel ralph ?
"A mądrość zawsze oznacza brak pewności czegokolwiek. Poza tym może, że niczego się nie wie." Jacek Sobota "Głos Boga" str. 132
Wiedza jest jak spirytus, tylko tęgiej głowie sluży.
Czas to Szczescie.

Offline cougar

  • Opinii: (2)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 3
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 17-01-2005, 19:36:44 »
strider to strider.dla mnie jakiś kult którego nawet nie odważam się zakupic bo byłby to przerost formy nad trescia..znaczy, że coś marka dla mnie znaczy ;).
"wolę żeby mnie dwunastu sądziło niż żeby mnie szesciu niosło"

Offline TloluviN

  • Tlolopitek
  • Szef
  • Opinii: (26)
  • *
  • Wiadomości: 1175
  • Płeć: Mężczyzna
  • ULTRALIGHT SOFTIE
    • Knives.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 18-01-2005, 11:31:35 »
tak sobie oblookalem te noze i moje zdanie jest takie: konstrukcja survivala Lintona i nozy Stridera jest na tyle prosta, ze uproscic juz jej sie nie da. i moim zdaniem podobienstwo w formie do tego sie wlasnie sprowadza. co do samych designow i projektow? kazdy, kto cos projektuje zdaje sobie sprawa, ze tak naprawde w przypadku noza cienka jest roznica pomiedzy inspiracja a kradzieza designu. dla mnie kradziez ma miejsce w momencie, kiedy sam design jest zastrzezony lub wykorzystanie jakichkolwiek elementow wymaga zgody autora a sam proces wyglada tak: biore Striderka, robie jego kopie i sprzedaje jako Lintona.
I'm stronger than any and every enemy, predator, virus, disease or sickness.

Offline Jarek

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 128
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 19-01-2005, 19:55:08 »
A ja wolę Lintona :)
Strider to mit, taki sam mit jak niezawodność samochodów VW, o których juz wszyscy użytkownicy dawno zapomnieli.
A co do Tajwanu, Chin i takich tam państw i jakości wyrobów tam produkownych no to sorry panowie drodzy, ale jakość jest tam często na tym samym poziomie co gdziekolwiek indziej, a już na pewno na takim samym poziomie jak w Stanach.
W ogóle to powiem Wam, że wkurwia mnie solidnie wychwalanie amerykańskiej produkcji: czy w ogóle któryś z Was widział co dobrego w amerykańskich produktach ? Co to będzie może Corvette która ledwo skręca na zakrętach, a może coś z elektroniki jaka motoral pobita przez swojego konkurenta NOKIę która zresztą jest wynikiem amerykańskiego offsetu. MITY panowie MITY. Napis Made in USA to napis dla amerykanów, którzy wspierają kupując wyrób własną gospodarkę i chełpią się własną wielkością.
Walić Stridera i innych takich o ile ktoś inny może mi dostarczyć suplement w lepszej cenie nie odbiegający dramatycznie od rzekomego oryginału.
Tak jakoś mi się napisało...

Offline Guldan

  • knifemaker
  • Opinii: (16)
  • *
  • Wiadomości: 5873
  • Płeć: Mężczyzna
  • wykwalifikowany pierdolec
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 19-01-2005, 22:10:02 »
strider ma fajne foldery (tylko kurwa czemu takie drogie?)

Offline Jarek

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 128
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 20-01-2005, 08:28:26 »
Cytat: WAR
Czy azjatyckie tygrysy zagrożą amerykańskiej tradycji ? Czy parametry są porównywalne ? I czy my jesteśmy w stanie zrzucić z siebie ograniczenie "magii i wiary" ?


Tak mi się jeszcze chciało dopisać, że te azjatyckie tygrysy już dawno uwaliły amerykańską tradycję. Większość amerykanów ogląda TV dzkięki firmie Sony, jeżdzi do roboty jakim Lexusem albo inną Hondą tudzież infinity, a na weekend wyciąga z garażu yamahę, hondę albo inne kawasaki aby poszaleć za miastem. A jak się żona wkurzy i każde ostrzyc trawnik to już tylko trzeba hondę wyszarpać i do roboty.

Offline Felini

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 242
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 20-01-2005, 11:28:01 »
Kiedyś gdzieś czytałem że, nosicz kershaw'a i hornet'a ...widziałem zamiennik (hornet'a) z Tajwanu za jakieś 25 zł   ;)
Vaya con Dios Amigos

Offline Jarek

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 128
(Bez tematu)
« Odpowiedź #12 dnia: 20-01-2005, 11:49:42 »
To jest nie wprost kwestia ceny tylko pozycjonowania na rynku. Można zrobić gówno za 25 złotych właśnie z zamiarem zrobienia gówna, albo doskonałem klasy zamiennik za inne pieniądze.
To ze Chiny są synonimem tandety to wszyscy wiemy, ale wobec tego dlaczego wszyscy inwestują w Chinach ? Jak to się dzieje, że chińskie firmy kupują potenatów , zdaje się np. dział pecetów IBM ??
Najgorsze są stereotypy, tak samo polacy cierpieli w przeszłości z powodu stereotypów.

Offline WAR

  • Szef
  • Opinii: (581)
  • *
  • Wiadomości: 6643
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest proste, po prostu nie jest łatwe
    • WAR's Shop of Knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 20-01-2005, 13:10:21 »
I o stereotypy mi właśnie chodzi. Nikt nie kwestionuje jakości Stridera, natomiast chętnie zakwestionujemy jakość "nowej" firmy, tylko dlatego, że nowa.
There are good atheists and bad atheists. There are good believers and bad believers. A cunt is a cunt and no god has ever changed that.

Offline Felini

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 242
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 20-01-2005, 15:08:09 »
Jeżeli chodzi o Chiny to inwestuja ze względu na potencjał rynku ( chodzi o chłonność a nie poziom technologiczny) tam jest ponad mld potencjalnych klientów ...ale o czym my tu rozmawiamy zapraszam na forum ekonomiczne .
Nas interesują same noże a nie kto i ile na nich zarabia co do Chin  to pozwolą koledzy że w sposób lapidarny powiem : Ch... im w d... - jak mawiali starożytni Grecy.
Vaya con Dios Amigos

Offline rybak

  • fiddler on the roof
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 21482
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
(Bez tematu)
« Odpowiedź #15 dnia: 20-01-2005, 18:14:18 »
Cytat: Felini
Jeżeli chodzi o Chiny to inwestuja ze względu na potencjał rynku ( chodzi o chłonność a nie poziom technologiczny) tam jest ponad mld potencjalnych klientów ...

Chyba za dwadziescia lat.

Sredni juz istniejacy Szwajcar ma "moc nabywcza" zapewne jak jakichs piecdziesieciu, a mo ze i dwustu takich klientow (strzelam, ostatni raz dane widzialem jakies czas temu) i to sie jeszcze dlugo nie zmieni.

Jesli juz w te strone, to idzie raczej o te pare milionow ludkow juz majacych "moc nabywcza" przecietnego Szwajcara, albo i Szwajcara powyzej sredniej - a na razie to przede wszystkim o koszty produkcji jak za darmo idzie, w porownaniu z Europa Zachodnia.

Takie moje offtopikowe trzy centy ;)
Jakigoś mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

Offline kiedi

  • Moderator
  • Opinii: (75)
  • *
  • Wiadomości: 3083
  • Płeć: Mężczyzna
  • miniaturyzator
(Bez tematu)
« Odpowiedź #16 dnia: 20-01-2005, 21:34:18 »
Jedna uwaga coraz częściej towar renomowanych firm ma napisane drobnym drukiem na pudełku "made in taiwan" lub "made in china". A jednak sprzedawany jest jako firmowy. Na nożach zauważyłem to narazie u Bucka i Gerbera. Czyli jakość wykonania musi być zadowalająca dla klienta, a koszty produkcji są niemal zerowe. Skoro firmy dostarczają do tych krajów technologię to nic dziwnego, że pojawiają się wkrótce towary o podobnej technologii i jakości, ale dużo tańsze. Może ktoś powie mi, czy noże sprzedawane dużo poniżej SRP nie pochodzą czasem z takich wytwórni?

Osobiście chętnie bym tego fixeda potestował  :D
Ja nie knifemaker, ja tylko noże dłubie

Moje pisaniny dla B&A   http://chomikuj.pl/kiedi/B*26A

moja stronka na facebooku: https://www.facebook.com/KiediKnivesAndOthers

Offline Jarek

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 128
(Bez tematu)
« Odpowiedź #17 dnia: 21-01-2005, 12:57:59 »
Cytat: Felini
Nas interesują same noże a nie kto i ile na nich zarabia co do Chin  to pozwolą koledzy że w sposób lapidarny powiem : Ch... im w d... - jak mawiali starożytni Grecy.


Oczywiście sie z tym nie zgadzam, jak z resztą tego co napisałeś w tym poście. Interesują nas noże i ich walory a nie miejsce ich produckji i fakt, że jak z Chin to musi być gorsze niż ze Stanówi.
Byłeś w Stanach ?? Wpadnij do WalMarta i zobacz ile tam jest towarów czysto amerykański, zwłaszcza użytkowych. Może jakiś znajdziesz przy odrobinie szczęścia.

Offline dzey

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 537
(Bez tematu)
« Odpowiedź #18 dnia: 22-01-2005, 01:04:20 »
nie wspominajac o tym w czym chodzisz na codzien.. buty-adidaski, tshirty, bluzy, kurtki - wszystko made in China.. otworz TV albo komputer - wszystkie czesci made in Korea, Taiwan itd..
tania sila robocza + dobre wykonanie bo na bazie zachodnich/amerykanskich technologii..
i tyle - cala tajemnica sukcesu.. a zreszta czemu w polsce / czechach mialy powstac fabryki samochodowe zachodnich koncernow? z tego samego powodu - tu jest taniej niz np w UK czy niemczech.. a technologie i tak przywozi pan w garniturze z teczka zapieta do reki kajdankami ;)
vae victis.. [biada zwyciezonym]
KFF - "Knives For Fun"
DAGA

Offline Blacha

  • heretyk
  • japonskienoze.pl
  • Opinii: (83)
  • *
  • Wiadomości: 5767
  • Płeć: Mężczyzna
  • cham i prostak
    • moje filmiki z nożami
(Bez tematu)
« Odpowiedź #19 dnia: 09-02-2005, 20:39:20 »
a ja bym cholernei chciał potestowac tego lintona
- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? -spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego -zapewnił go Puchatek. - Pamiętaj tylko, aby zginąć z mieczem w dłoni, inaczej nie dostaniesz się do Valhalli.