Autor Wątek: pare pytan  (Przeczytany 5453 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline podrywacz85

  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 856
pare pytan
« dnia: 15-12-2005, 16:02:47 »
slowem wstepu: na niczym sie nie znam nic nie umieim jestem zielony ale mam pare pytan dlatego wale tu a nie w kacie
  ;)

1. przegladajac dywagacje "pchniecia czy ciecia" zaczalem sie nad tym glebiej zastanawiac. doszedlem do tego ze mianowicie pchniecia sa skuteczniejsze ze wzgledu na gruby ubior (np. skora) gdzie ciecie jest po prostu nieskuteczne. oczywiscie wiadomo jak pojdzie na gole cialo to inna sprawa. ale nikt goly nie chodzi a szyja to trudny cel... dlatego moje pytanie brzmi nastepujaco(bo tego nigdzie nie widzialem  w tym dziale i prosze o nie przesuwanie do ogolnego  :D ):

jaki ksztalt ostrza jest najodpowiednijeszy do walki? z tego co sie orientuje to tanto niby lepiej przebija, duzy luk ostrza to lepsze ciecie. mysle nad nozem ktory laczy w sobie 2 cechy prawdziwego fightera. tzn zeby byl zajebisty do ciec(i skora to zadna przeszkoda...a na pewno mniejsza niz przy innych nozach), a przy tym mial syty czubek czyli dobra penetracje.

myslac i myslac zastanawialem sie nad roznymi ksztaltami. co lepsze? cos ala bowie, tanto, chinook, persian, afck? i do tego jaki jest najlepszy szlif? slyszalem ze do ciez to wklesly. czyli np taki wklesly + jaki ksztalt? czekam na sugestie. szczegolnie od tych co cieli nie tylko kartony. ale nie mowie o killerach  ;) . chodzi o noz do walki po prostu.

2. sadze ze taki nonz powinien nie miec w chuj olbrzymiego ostrza. tasak to tasak a tasakami sie nie tnie. dlatego typowe kilkudziesieciocentymetrowe bowie z XIX mi nie podchodzi. i po miescie tez z tym nie bede chodzil. mysle ze maly taki, poreczny, bylby w sam raz. na mysl przychodzi mi znow vertigo firmy k.

pozdrawiam i mam nadzieje na konstruktywna dyskusje  8)

Offline Guldan

  • knifemaker
  • Opinii: (16)
  • *
  • Wiadomości: 5873
  • Płeć: Mężczyzna
  • wykwalifikowany pierdolec
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 15-12-2005, 16:15:41 »
sztylet z wkleslymi szlifami, wygodna rekojesc z dobra garda.

RussianSoldier

  • Gość
  • Opinii: (0)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 15-12-2005, 16:44:04 »
Stawiam na tanto - ostrze zajebiście skonstruowanie do cięcia (szczególnie "krótka" część ostrza chlasta pod ładnym kątem) i pchnięcia.... ale to tylko moje przemyślenia. Nikogo jeszcze nie pochlastałem i mam nadzieję, że tak zostanie  8)

Offline cromcruah

  • knifemaker
  • Opinii: (7)
  • *
  • Wiadomości: 955
  • operator mopa
    • crom knives
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 15-12-2005, 16:50:21 »
własnie robie takiego figtera z wklesłym szlifem który moze przebic skóre z nozorozca. i do tego ostry. za jakis tydzien będą fotki.

ale nie tanto. tanto do przebijania elastycznego materiału/ jakim jest np. kurtka/ jest do dupy. ino zmodyfikowany persjan da rade.
_________________________________________________
cromcruah - apostoł
omnia mea mecum porto
http://crom.glt.pl

RussianSoldier

  • Gość
  • Opinii: (0)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 15-12-2005, 16:55:57 »
Myślę crom, że to zależy od "śpikulca"  :)  Nie gadaj, że tym:
http://www.knives.pl/forum_viewtopic.php?26.31242  
nie przebiję jakiejś kurteczki .... aż mnie ręce świerzbią aby zajrzeć do szafy  ;)

Offline Marecki

  • Nonkonformista
  • Opinii: (5)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 976
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mistrz Patelni
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 16-12-2005, 02:39:35 »
Panowie kiedyś z Blachą napalilismy sie na Hissatsu Crkt .

   

Geheralnie ciekawy sztych z orginalnej wersji tanto tylko rekojeść do dupy bo mało konkretna gdyż da się go tylko trymać w hammer grip lub revers. Ale jakby zmienić to poza ślicznymi morderczymi persjanami był by ok.

Mnie już wcześniej rajcował kształt klingi ala persian niebawem przywędruja do mnie "EDC PERSIAN TWINS" produkcji Kroko . Wtedy zrobię testy i zamieszcze fotki i małą recezję
"Nóż nie hałasuje"

Łot ewer

punktG

MOCNE

Offline Sylwek Tyra

  • Opinii: (28)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 377
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 16-12-2005, 06:33:59 »
Tylko noz spear point z hollow grind do edge grind zero.

po polskiemu - nóż sztylet z wklęsłym szlifem i szlifem krawędzi tnącej na zero -

Spear point bo to najbardziej przystosowany kształt do zadawania pchnięc przy zachowaniu możliwości cięcia. Szlif wklęsły z krawędzią na zero stawia najmniejszy opór w czasie penetracji cięcia.
Z maksymalnie przystosowanych noży do obydwu sposobów zadawania obrażen nie da się już chyba nic innego wymyśleć.
I nie jest prawdą to, że jest mało wytrzymały - mowimy o nożu do walki, więc uparać się musi ze skórą, mięsem i ewentualnie odzieżą - TYLKO a to raczej cele łatwo poddające się narzędziu.

Offline Marecki

  • Nonkonformista
  • Opinii: (5)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 976
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mistrz Patelni
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 17-12-2005, 00:23:15 »
Joe Kius-sub hilt dagger?
<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia 17.12.2005r.- 00:26 ]</span>
"Nóż nie hałasuje"

Łot ewer

punktG

MOCNE

Offline łuki

  • FT Member
  • Opinii: (194)
  • *****
  • Wiadomości: 4002
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 17-12-2005, 00:53:35 »
Ja tez "zielony" jestem ale do walki to ja bym cos takiego wybrał:
http://www.primoknives.com/brend008.html
Moze nie ten nuz z linku akurat bo cena zabija ale cos w podobnym kształcie.

Offline Felini

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 242
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 17-12-2005, 07:02:33 »
Luki Twój typ jest dobry do cięć ale płytkich , jeżeli zaś chodzi o pchnięcie to lepszy oczywiście będzie spear point ale równie ważne jest ( chociaż wielu o tym nie pamięta lub nie wie ) wyważenie noża.
Vaya con Dios Amigos

RussianSoldier

  • Gość
  • Opinii: (0)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 17-12-2005, 09:38:06 »
Cytat: Felini
Luki Twój typ jest dobry do cięć ale płytkich , jeżeli zaś chodzi o pchnięcie to lepszy oczywiście będzie spear point ale równie ważne jest ( chociaż wielu o tym nie pamięta lub nie wie ) wyważenie noża.



Prośba - rozwiń dalej, jeżeli możesz, jakim ostrzem można ciąć głęboko skoro tym z linku - płytko. Co do pchnięć to całkiem poważne pchnięcie można wykonać zwykłym, niewyważonym kuchenniakiem - dużo zależy od siły w łapie pchającego.
  8)

Offline podrywacz85

  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 856
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 17-12-2005, 13:13:10 »
Cytat: RussianSoldier
Cytat: Felini
Luki Twój typ jest dobry do cięć ale płytkich , jeżeli zaś chodzi o pchnięcie to lepszy oczywiście będzie spear point ale równie ważne jest ( chociaż wielu o tym nie pamięta lub nie wie ) wyważenie noża.



Prośba - rozwiń dalej, jeżeli możesz, jakim ostrzem można ciąć głęboko skoro tym z linku - płytko. Co do pchnięć to całkiem poważne pchnięcie można wykonać zwykłym, niewyważonym kuchenniakiem - dużo zależy od siły w łapie pchającego.
  8)


feliniemu chodzi chyba o to ze jest niski szlif. do dobrego ciecia poza wkleslym wydaje mi sie ze jest dobry pelny plaski  :|

Offline rybak

  • fiddler on the roof
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 21482
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
...
« Odpowiedź #12 dnia: 17-12-2005, 13:32:15 »
Panowie, ja sie tam nie znam na nozach do walki, ani walce nozem, ale pamietam, jak kiedys kooniu pisal chyba jeszcze na starym gorinkanie (???), jak probowal wbijac noz w  mieso owiniete szmatami, czy skora.

Nie pamietam, co to byl za noz, ale zaden super fighter, ani sztylet, tylko cos zwyklego chyba, nie wiem, czy nie kuchenniak, jak sie komus bedzie chcialo, to moze poszukac i mnie poprawi.

Zdaje sie, ze po tych probach mu przeszly mysli o "samoobronie nozem", bo czego nie sprobowal, to wchodzilo jak w maslo.

Wiec raczej nie trzeba wiele tej "pary w lapie", zwlaszcza, ze ja tez kiedys bylem ciekawy czy to faktycznie tak jest i skorzystalem z wizyty tesciow (bo my miesa nie jemy), jak tesciowa nie widziala, to podziurawilem spory kawal poledwicy zawiniety grubo w stare flanelowe koszule tym:

http://img235.imageshack.us/img235/1852/kuechenmesser5ii.jpg

A to bylo nawet zanim go porzadnie naostrzylem. I kooniowi  wierze. Bo tez mi przeszlo, po chyba trzech probach.
Zreszta skoro kuchenny "noz szefa" jest jednym z najczestszych narzedzi rozwiazywania nabrzmialych problemow malzenskich, w dodatku, jak to ze statystyk wynika, glownie przez kobiety, to na pewno "para w lapie" nie jest warunkiem koniecznym.

Co jeszcze?

Jak napisalem, sie nie znam, ale znam za to paru zolnierzy tutejszych i to bynajmniej nie takich, ktorzy w magazynie siedza - i oni uzywaja roznych sztyletow, zeby sie "oswoic" cwicza m.in. na swinskich i wolowych tuszach, z relacji jednego (z cwiczen oczywiscie) wynika, ze maly Gerber Guardian wbity w kark przechodzi do rdzenia kregowego przez kregoslup.

Nie trzeba brac do tego rozbiegu, wiec ten sztylet to ogolnie jest chyba najlepszy pomysl.

Moje trzy grosze, kto chce moze mi objasnic, jak gdzies glupoty jakies popisalem :)

Dla pewnosci - nie pisze o "walce nozem", tylko i wylacznie o ksztalcie ostrza.

Thanks to ImageShack for Free Image Hosting
« Ostatnia zmiana: 25-01-2006, 16:26:22 wysłana przez rybak »
Jakigoś mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

Offline qkiel

  • defetyszytystyczny rzepa imitator
  • Opinii: (26)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3330
  • Płeć: Mężczyzna
  • awatar "Blue Vampire" by Adam Rakowski
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 17-12-2005, 13:58:13 »
co innego zolnierz, ktory malym manewrownym ostrzem musi w odslonieta czesc przeciwnika trafic (kamizelka, helm, magazynki, plecaki, wszelkie inne duperele - to sa przeszkody, ktore trzeba ominac), co innego walka z bandyta (tu im wiekszy noz tym wiekszy zasieg, im szersza glownia tym wieksza rana)
troche inne cele wymagaja troche innych narzedzi, a tak naprawde jak wszyscy zauwazyli gwozdz tez wchodzi w cialo jak w maslo

p.s. uzycie noza przez militarnych w walce jest tak marginalne, ze i tak chcac nie chcac beda minimalizowac mase tego narzedzia

p.s.2. to tak z moich przemyslen i rozmow z kolegami, wytykanie bledow myslowych mile widziane
"A mądrość zawsze oznacza brak pewności czegokolwiek. Poza tym może, że niczego się nie wie." Jacek Sobota "Głos Boga" str. 132
Wiedza jest jak spirytus, tylko tęgiej głowie sluży.
Czas to Szczescie.

Offline Sylwek Tyra

  • Opinii: (28)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 377
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 17-12-2005, 14:15:06 »
Cytat: RussianSoldier

Prośba - rozwiń dalej, jeżeli możesz, jakim ostrzem można ciąć głęboko skoro tym z linku - płytko. Co do pchnięć to całkiem poważne pchnięcie można wykonać zwykłym, niewyważonym kuchenniakiem - dużo zależy od siły w łapie pchającego.
  8)


Jasne... idąc za tokiem twoich myśli każdym nożem zrobi się kuku ale wydaje mi się, że w wątku chodzi właśnie o ten najbardziej przystosowany... myle sie?!

Swojego czasu kombinowałem cut testingi na zasadzie rozcinania starych ubrań na wołowinie, wieprzowinie itp. Efekt był zawsze ten sam czyli duża ilość nacięć i nakłuć.. dobrze zaostrzony nóż i skutek bardzo zbliżony. Jednak od rodzaju noża wychodziło to ile siły musze zaaplikować, jak prowadzić nóż przy cięciu... jak go układać itd. Doszedłem do wniosku, że jeśli chcemy mieć nóż jak najbardziej przystosowany do walki to jego operatywność nie powinna pochłaniać zbyt wiele aspektów typu siła pchnięcia lub cięcia, ustawienie kąta ostrza względem celu itp. Wydaje mi się, ze twoim zadaniem powinno być tylko doprowadzenie noża do celu reszte pozostawiłbym jego konstrukcji...
...przypominam, że mowimy o przystosowaniu noża do walki a nie odwrotnie...

Offline rybak

  • fiddler on the roof
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 21482
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
(Bez tematu)
« Odpowiedź #15 dnia: 17-12-2005, 14:15:13 »
Hi qkiel,

Guardian to byl tylko przyklad na ksztalt ostrza i mala mase, te sztylety to oni maja rozne i rozniste, bo tez sie we wlasnym zakresie zaopatruja, ktorys tam ma jakiegos 12cm Rigida, poza tym np. BW-Kampfmesser, to zaden sztylet, itd, itp.
Jakigoś mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

RussianSoldier

  • Gość
  • Opinii: (0)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #16 dnia: 17-12-2005, 15:27:30 »
Cytat: rybak
...

Wiec raczej nie trzeba wiele tej "pary w lapie", zwlaszcza, ze ja tez kiedys bylem ciekawy czy to faktycznie tak jest i skorzystalem z wizyty tesciow (bo my miesa nie jemy), jak tesciowa nie widziala, to podziurawilem spory kawal poledwicy zawiniety grubo w stare flanelowe koszule ...


Rybaku - serce stanęło mi w gardle zanim przeczytałem zdanie do końca  ;)  .... ja już myślełem, że Ty to teściową tym nożem.....na szcęście to tylko mięcho w koszulach. Spoko. Ale nie rozumiem czemu to robiłeś jak teściowa nie widziała  ?! Może miałbyś u niej większe fory  ?!
  :)
A wracając do tematu: nóż do cięć - tanto. Wydaje mi się, że nie trzeba specjalnie myśleć jak ułożyć łapę z nożem (pod jakim kątem) po ostrze ma świetny kąt do cięć. Z pchaniem też tano byłby moim wyborem. Przy ostrym czubku ubranka nie powinny stanowić problemu. Zresztą może jakiś żołnierz/praktyk mógłby się wypowiedzieć na ten temat  B)

Offline qkiel

  • defetyszytystyczny rzepa imitator
  • Opinii: (26)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3330
  • Płeć: Mężczyzna
  • awatar "Blue Vampire" by Adam Rakowski
(Bez tematu)
« Odpowiedź #17 dnia: 17-12-2005, 17:00:29 »
tanto nie tanto, wbic mozna w swiniaka olowek (oparty o nasade dloni)
a tego "tanto do ciec" to ni w zab nie rozumiem, innymi nozami trzeba myslec nad jakimis katami ? mnie sie zreszta zawsze wydawalo ze to brzusiec powstal specjalnie zeby ciac (chyba ze myslisz o tym zadziorze, ale nim trafic to nieco trudno...)
<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia 17.12.2005r.- 17:08 ]</span>
"A mądrość zawsze oznacza brak pewności czegokolwiek. Poza tym może, że niczego się nie wie." Jacek Sobota "Głos Boga" str. 132
Wiedza jest jak spirytus, tylko tęgiej głowie sluży.
Czas to Szczescie.

Offline Syrin

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 5
(Bez tematu)
« Odpowiedź #18 dnia: 22-01-2006, 01:00:02 »
Witam!
Na ile pamiętam, najlepszym nożem do cięcia jest skinner (chyba tak to sie pisze), czyli nóż myśliwski dla zdejmowania skury, który ma ostrze bardzo wybrzuszone. Dla wpychania w cialo najbardziej nadaje sie szydło - wąskie i proste   !heart  Ale jeśli chodzi o nóż dla noszenia "na wszelki przypadek", to moim zdaniem musi on być jak najbardziej tani, żeby nie szkoda było wyrzucić po użyciu   ;) We Wroclawiu taki nóż widziałem w Praktikierze, tam, gdzie są sprzedawane gąsiory dla wina i grabie dla tych, co wina nie lubią. Widziałem tam noże szwedskiej firmy za trzydzieścia złotych - klinga około trzech cali, plastykowa rękojęć dobrze leży w dłoni - czyli to co trzeba. Miałem podobne cacko pare lat temu, ostrzy sie dość łatwo i nie tępi sie za szybko, i jak na mój gust całkiem dobry jest dla codziennego użytku.

Offline Marecki

  • Nonkonformista
  • Opinii: (5)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 976
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mistrz Patelni
(Bez tematu)
« Odpowiedź #19 dnia: 22-01-2006, 18:07:02 »
Co to za odgrzewanie starych kotletów tu się uprawia?

Syrin nie chodzi nam o nóż do cięcia tylko o uniwersalny kształt fightera który by nadawał się zarówno do zadawania sztychów jak i cięć  .
<span class='smallblacktext'>[ Redagowany dnia 22.01.2006r.- 18:09 ]</span>
"Nóż nie hałasuje"

Łot ewer

punktG

MOCNE