Autor Wątek: Sebenza w ręku Jumbo  (Przeczytany 29698 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jumbo

  • NTN
  • Opinii: (86)
  • *
  • Wiadomości: 9083
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN
Sebenza w ręku Jumbo
« dnia: 14-01-2006, 04:04:40 »
[size=16]... weźli tytanu kawałek. Nie za duży, ot tyle co w garść złapiesz. Śrubków sztuk cztery, a baczenie miej by za duże nie były, a za to polerowane na lustro. Do tego rurki kawałek i drugiej rurki z tytanu też, ino o średnicy kapkę większej. Dodaj kawał stali przedniej, a bacz, by hartować ją można było. Dorzuć pasek tytanu cienki, a na koniec podkładki dwie narychtuj. Gdy składniki znajdziesz, przeto część do maszyny CNC zamontuj, a część na stoliczku se połóż i palnikiem traktuj tak długo, aż kolor niebieski pojawi się na kołku...[/size]

Wreszcie wpadło w moje ręce to cudo. Dzieło sztuki w świecie folderów, misterium dokladności, praktyczności, jakości wykonania i w ogóle po prsotu w tym momencie proszę o powstanie, bowiem mowa o nożu owianym legendą jak poznańskie zaułki nocą. A nożem tym jest Sebenza. Z tego co wywnioskowałem, jesto to model Regular, chociaż mylić się mogę, bo ni jak porównania zrobić nie dam rady.

Ale zanim przejdziemy do omawiania, najpierw troszkę technicznych spraw:

Długość po otwarciu - około 208 mm
Długość po zamknięciu - około 119 mm
Długość ostrza - około 88 mm
Wysokość ostrza w najszerszym miejscu - około 27,5 mm
Grubość ostrza - około 3 mm
Szerokość rękojeści - około 11 mm
Wysokość rękojeści - około 26 mm

Ostrze wykonane ze stali s30v hartowanej na 58-59 HRC. Szlif dwustronny, wklęsły. Wykończenie ostrze - stonewash.
Rękojeść wykonana z tytanu  6A14V. Wykończona piaskowaniem (tak sądzę).
Blokada framelock.
Podkładki na osi ostrza fosforobrązowe.
Klips z tytanu  6A14V, tylko tip up.

No to starczy tych suchych danych. Przejdźmy do opisu samego noża!

Pierwsze co uderza w tym nożu po chwyceniu do ręki, to prostota wykonania zbliżona do cepa. Tutaj nie ma niepotrzebnych czary mary, czy też pierdółek mających na celu coś, czego nikt nie wie, ale wstawiono bo wypada. Kilkanaście elementów stanowi cały nóż i ... jakoś to nie zaskakuje, bo większość noży już tak ma. Benchmade Pika ma mniej elementów, Spyderco Jester, Spyderco Dragonfly i sporo innych noży. Tak więc osławiona tutaj prostota jakoś nie rozkłada na łopatki. Zwłaszcza, gdy człowiek przyjrzy się innym podobnym nożom, które mają tytanowe rękojeści:

Benchmade Skirmish




Benchmade Pinnacle




Combat Elite




Bradley Alias




Buck Mayo TNT



Fakt faktem, Sebenza powstała jako nóż produkowany seryjnie bodajże w 1996 roku, więc jest swoistym protoplastą tego typu konstrukcji. Chociaż moja wiedza tutaj się rozkłada, gdyż nie znam zbyt wiele podobnych konstrukcji. W każdym bądź razie, Sebenza po rozrysowaniu wygląda tak:



No ok, ale co dalej z Sebenzą?

Mocno rzuca się w oczu niebiesko połyskujący kołek, służący do otwierania ostrza. Zaiste kolor śliczny, zwłaszcza iz ładnie komponuje się z szarościami calego noża, ale mi osobiście kolor ten przeszkadza. Jako iż Sebenza, jak sama nazwa mówi to PRACA, więc po co taka ozdoba. Ozdoba, która po jakimś czasie użytkowania ściera się i zanika z niej niebieski blask. Wszak kołek wykonany jest z tytanu i anodyzowany na własnie niebieski kolorek. Zdecydowanie nie pasuje mi to do noża, który często opisywany jest jako wół roboczy. Owszem, można powiedzieć, iż jest to akcent ozdobny, ale czy ktoś widział kiedyś łopatę z grawerowanym styliskiem, albo grabie z kolorowymi zębami. Może to kwestia gustu, ale mi się ten kolorek nie podoba. Inna sprawa, iż sam kołej jest ciut za mały i osobom z dużymi palcami płynne otwarcie noże może sprawić mały kłopot.
Kołek osadzony oczywiście jest w ostrzu. Ostrze Sebenzy robi wrażenie, gdyż obustronny wklęsły szlif jednoznacznie kojarzy się z brzytwą. A jak brzytwa tnie... o tym mówić nie trzeba. Wysoki szlif wykonany jest z labolatoryjną perfekcją (CNC to potęga), a wykończenie stonewash nadaje ostrzu bardzo ładny wygląd. Nawet na mocno spracowanej Sebenzie ciężko znaleść rysy po pracy, gdyż giną one właśnie w tym rewelacyjnym wykończeniu ostrza. Na grzbiecie ostrza mamy nacięcia pod kciuk. Są one płytkie i delikatne, ale doskonale wyrpfilowane dobrze spełniają swoje zadanie. Patrzymy na grzbiet ostrza z góry i tutaj następuje wielkie zdziwienie. Grzbiet jest zaokrąglony! Odpada zatem podważanie gwoździków, czy też inne prace jakie można zrobić zwykłym grzbietem. Wygląda to fajnie, ale praktyczne to raczej nie jest. Co jest sympatyczne, to fakt, iż na ostrzu nie ma żadnych napisów. Czysta stal, a nie jakieś oznaczenia, loga, pozdrowienia i napisy o wydarzeniach w polityce. Bardzo mi się to podoba.

Rękojeść z tytanu wygląda fajnie jak jest nowa, ale po jakimś czasie wygląda mniej atrakcyjnie. Tytan nie jest zbyt odporny, więc szybko widać na nim odbarwienia, skazy i inne pierdoły. Ale to szczegół, gdyż ten nóż to przecież narzędzie, a nie garniturowiec. Mi tytan o tyle nie leży, iż praca takim nożem przy zimnisku to żadna radocha dla rąk. Sama rękojeść ładnie się układa w dłoni, chociaż grubość 11 mm nie daje doskonałej ergonomii. Płaskie boki pozbawione faktury potrafią się ślizgać, zwłaszcza gdy nóż odbywa służbę w mokrym środowisku, tudzież tłustawym. Miłym akcentem są wyfrezowane na krawędziach nacięcia, które polepszają trochę uchwyt. W tylenj części mamy otwór na lineczkę, także to mi się akurat bardzo spodobało. Nacięcia pod palec wskazujący na okładzinach i na blokadzie są wygodne, pięknie wyprofilowane i tutaj widać dobre przemyślenie kształtu. Po stronie blokady mamy klips, który zamocowany jest jedną śrubą. Trzyma bardzo pewnie i nic nie wskazuje, by śruba mogła się odkręcić samoistnie. Klips wyprofilowany doskonale, zwłaszcza jak chodzi o patent z jakby podwójnym trzymaniem krawędzi kieszeni. Nóż włożony do kieszeni i spięty z nią klipsem staje się częścią kieszeni i nie ma możliwości, by sam się odczepił.

Blokada to wspomniany wyżej framelock. Może i nie przepadam z tą odkrytą mechaniką, ale uczciwie przyznać muszę, iż blokada trzyma doskonale. Gruby (około 4 mm) tytan doskonale trzyma ostrze i nie znajdziemy tutaj nawet mikromilimetrowego bladeplay'a. Dosłownie tak, jak w taniutkim Byrd Raven z blokadą linerlock. Ponoć blokada w Sebenzie może wytrzymać około 200 kg nacisku. Hmm, nie wiem co to daje, ale trochę mi to przypomina kwestię pajęczej sieci. Sieć pająka utkana jest z z nici o grubości 250 razy cieńszej niż ludzki włos, a jej wytrzymałość dwukrotnie przewyższa wytrzymałość stali o tej samej średnicy. O czym to świadczy? Hmmm, z pajęczyny ciuchów się nie szyje, a te 200 kg w Sebenzie obciążenia to zapewne statycznego, a to już nie robi wrażenia.

Całość skręcona jest na trzy śruby, które poza tym iż są torxami, zostały wypolerowane na lustro, jak większość narzędzi używanych w każdym domu... :)

Co mnie położyło, to kolejny anodyzowany kawałek tytanu w tylnej części noża. Na osi tylnej śruby mamy wstawioną niebieską rureczkę, która ni diabła mi nie pasuje kolorystycznie do reszty. Ale to może kwestia gustu, więc rurki się nie czepiamy.

Hmmm, chyba wreszcie pora otworzyć nóż. :)

Ostrze pięknie pracuje na podkładkach, a płynność otwierania porównywalana jest z moim Timberline Vallotton Linerlock na podkładkach teflonowych. Płynnie, ładnie i bez zgrzytu otwiera się ostrze i zapada blokada. Mamy nóż gotowy do pracy.Zamykamy nóż płynnym ruchem i ostrze elegancko chowa się w rękojeści, ale... z okładzin wystaje tylna część ostrza. Tak z 1,5 mm. Po co? Nie mam pojęcia...

No to pora popracować tym nożem. Podostrzyłem go na Trianglu do stanu krojenia kartek w powietrzu i ...do boju!!

Kuchnia i robimy kanapki. Nóż pięknie tnie, bez problemu kroi jedzonko, chociaż w żółtym serku ciut mocno się zaklinował. Na drugi dzień robię obiad i na stole ląduje mięso. Krojenie, czyszczenie, porcjowanie. Oj, tnie aż miło, ale bez rewelacji, by nie przyrównać go do Benchmade AFCK, czy też Spyderco Manix. Skrobanie ziemniaków i tutaj niestety wtopa. Skrobie się tragicznie i albo ja nie umiem skrobać pyrów, albo ten szlif jednak nie do tego służy. Łatwiej skrobie mi się Benchmade Pika i nią dokańczam ziemniaki. Sałatka z pomidorów, cebuli i ogórka nie jest wyzwaniem i tutaj Sebenza pięknie kroiła wszystko na deseczce. Po tych pracach nóż nie stracił na ostrości, tak jak sporo innych testowanych noży. W końcu jedzenie twarde nie jest i stępić się mogą tylko te amerykańskie noże z superstali sprzedawane na serwisach aukcyjnych.

Tektura, pianka, gąbka, rurki gumowe, wąż ogrodowy to pole działań na balkonie. Zimno, więc tytanowa rękojeść fajnie mrozi dłoń i komfort pracy spada na rzecz skostniałych palców. Ale trza uczciwie przyznać, że Sebenza poradziła sobie z wszystkim co najmniej tak dobrze, jak chociażby Manix. Co najmniej, bo jednak wysoki szlif Manixa to potęga w cięciu i nie hamował w gąbce tak jak Sebenza momentami.

Spacer i zabawy z kijkami, patykami itp. Struganie idzie bardzo ładnie, a i próby przecięcia grubszej breszki dają niezłe wyniki. Na rękach mam rękawiczki, więc mi cieplej w paluszki, chociaż ciężej za to otworzyć nóż (mały kołek), a przy zamykaniu framelock złośliwie zakleszcza mi rękawiczkę i muszę kombinować, żeby jej nie podrzeć. Podczas strugania

Kolejne dni upływają na użytkowaniu Sebenzy. Wklęsły szlif miło radzi sobie z wieloma rzeczami, chociaż momentami odnoszę wrażenie, iż z powodu wklęsłego szlifu cienkie ostrze się połamie, tudzież wykruszy. Podczas bawienia się w kasację starej obudowy z komputera, ostrze po wbiciu w blachę i lekkim naprężeniu ciut zaskrzeczało, tak jakby naprężenie było za duże. No niestety, ale przy takim szlifie, nie można się tutaj spodziewać wytrzymałości Bucka Stridera.

Nóż nosi się wygodnie na klipsie, a jego waga 133 gramy nie daje się odczuć. Czasami faktycznie mały kołek doprowadza do szewskiej pasju, ale na dłuższą metę można się raczej przyzwyczaić.

Co mnie strasznie wkurzało, to głębokie wcięcie w ostrzu zaraz za krawędzią tnącą. W to wcięcie uwielbia sobie wchodzić wszelki syf jaki powstaje przy pracy. Zrobiłem sobie bułkę z serem i już mam w tej dziurze kawałek sera. Przyciąłem dzieciakowi pączka na pół i już mam marmoladę w dziurze. I tak co chwilę. Zapałka, wykałaczka i czyścimy, bo paznokciem się nie da. Przynajmniej takim męskim - krótkim.
Samo czyszczenie noża to nic trudnego. Nóż w wodę, szczoteczka, płyn do naczyń i jazda.

Ogólnie fajny nóż i gdyby nie te niebieskie dodatki, to wyglądałby bardzo rasowo. Byłby piękny kolorystycznie, a tak to się trochę ociera o klimaty nieudolnego tuningu.

Po tym całym używaniu sprawdzam ostrość noża. Już nie tnie kartek w powietrzu, a przycięcie ładnego plasterka pomidorka nie jest za łatwe. Słowem - zupełnie prawidłowe zachowanie.

No i tak dojechałem do końca opisu. No prawie.

Sebenza nie jest nożem złym. Ale nie powiem też, bym stawiał ją szczególnie wysoko. Ot przyzwoicie wykonany nóż z dobrych materiałów, z kilkoma błędami i zwykłą formą. Nie ma tutaj futurystycznych materiałów, czy też niebagatelnych rozwiązań. Po prostu nóż. Nóż, który za cenę 500-600 zł stanowiłby ciekawą alternatywę dla innych. Ale... ta cena jest nierealna. Mimo naprawdę spokojnego podejścia do tego noża, nie znalazłem w nim nic, co warte by było 385 dolarów. Marketing czyni cuda...

Sebenz powstało już sporo, a na kolejnych wersjach widać szał marketingu.

Wyryjemy na tytanie haczyk na ryby, kawałek żyłki i już jesteśmy w granicach 445 dolarów.

Wyfrezujmy otwory i wstawmy w nie odpady z micarty po Green Beretach i hooop - 455 dolarów.

A może kawałki drewna na boczki i już jesteśmy koło 480 dolarów.

Wystarczy wsadzić okładziny w kolejną CNC, wyryć kilka kresek, kropek, machnąć palnikiem i cena już skacze na 485 dolarów.

Robimy ostrze z damastu i hoooooppp, już jesteśmy ponad 500 dolarów.

Tak, kolorowe rybki, budynki WTC, choineczki, wiatraczki, pierdółeczki i damaścik, to w Sebenzie ( z języka Zulu - PRACA) fajna sprawa. Zdecydowanie odcina to ten nóż od pojęcia garniturowiec...

Pozostaje tylko czekać, aż pojawią się poniższe modele, a cena skoczy... oj bardzo skoczy...



Owiany legendą, nagrodami, ohami i ahami, na szczęście nadal pozostaje nożem. Trochę brzydkim, trochę niewygodnym, ciut nieprzemyślanym, ale na codzień mogącym dać użytkownikowi sporo radości w pracy z nim. Trochę zagubiony jest ten nóż pomiędzy mocnym narzędziem, a garniturową przytulanką, bo doskonałe materiały troszkę kłócą się z wyglądem. Trochę mi szkoda, że marketing zrobił z tego noża model wzorcowy, windując sztucznie jego cenę do granic rozsądku. Gdyby to chociaż troszkę custom był, ale jak na nóż jechany przez obrabiarki CNC. Ciekawe ile sztuk zeszło z maszyny podczas pisania tego artykułu...

Ale cóż, Sebenza jest jak Porshe - mały, brzydki, garbaty, ale... wylansowany!!! :)

Cóż, chciałoby się pokatować trochę ten nóż. Sprawdzić, na ile faktycznie jest wytrzymały, na ile ściera się tytan na blokadzie, na ile ostrze jest wytrzymałe przy tym wklęsłym szlifie, ale niestety... nóż nie jest mój i takowych testów zrobić nie mogę.

Jedyne co mogę, to zdjęcie zrobić. Ale że i zdjęć tego noża był setki, to ograniczę się tylko do trzech.








[ Redagowany dnia  ]
[ Redagowany dnia  ]
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
Zdjęcia z gór

Offline deer hunter

  • Opinii: (5)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 536
  • Płeć: Mężczyzna
  • jelonek
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 14-01-2006, 04:38:08 »
Jumbo, pod Twoją opinią podpisałem się na spotkaniu i zresztą nie tylko ja. Nie będę ukrywał, ze naczytawszy  się wielu artykułów o Sebenzie, wręcz o charakterze wiecznego kultu to po wzięciu noża do ręki poczułem nie zachwyt a uczucie zawiedzenia. Rzeczywiście, nie jest to zły nóż - jest solidnie wykonany, dobre materiały ale niestety nie jest wart tych pieniędzy. Każdy ma prawo do własnego zdania, ja osobiście nie uważam tej kosy za "nóż wręcz idealny", nic na to nie poradzę  ;) . Tak jak pisze Jumbo, 500 - 600 zł to kwota znośna ale nie tyle ile żąda producent (no chyba, że za hipotetyczną wersję Hardcore  :) ) Pozostaje jedynie chylić czoła skutecznemu marketingowi. Swoją drogą - bardzo fajna recenzja  :)
Bywa, że najlepszy nóż  to ten, który akurat masz przy sobie

Offline Seiken

  • knifemaker
  • Opinii: (8)
  • *
  • Wiadomości: 979
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 14-01-2006, 05:23:12 »
....oj Jumbo , kiedys zbieralem posty Julineczka vel Bunnego z Gorinkanu ,by dzieciom swoim w obcym kraju pokazac jaki kwiecisty jezyk polki moze byc ,teraz chyba zaczne kolekcjonowac ciebie.
Pomijajac merytoryke , to dla mnie #1recenzja jak chyba w zyciu czytalem.
A Sebenza coz , jedna sprzedalem a druga gdzies tam lezy w szufladzie.
Jkos ten noz nigdy do mnie nie trafil ( jak wiele innych ) , choc generalnie nie mozna mu nic zarzucic , tak jak napisales , ot noz , poprostu.

Offline NAZIR

  • Moderator
  • Opinii: (25)
  • *
  • Wiadomości: 2211
    • knives.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 14-01-2006, 07:59:59 »
1) Widziałem kolorowe grabie.

2) Czytałem gdzieś o badaniach nad pajęczynami celem potencjalnego wykorzystania nitek w kamizelkach kuloodpornych.

3) Porsche nie jest brzydkie!

4) Recka świetna, a fotki w wodzie obłędne.   !amazed

5) Też nie rozumiem tego całego Sebenzowego amoku (niestety lub na szczęście).
uważam, że powinno się robić tak, ażeby nie było krytyki, tylko aplauz i zaakceptowanie

"A blade with no tip is like a breast with no nipple -- its pointless." - Michael Burch

Offline łuki

  • FT Member
  • Opinii: (194)
  • *****
  • Wiadomości: 4002
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 14-01-2006, 08:37:42 »
Recenzja świetna. Foty w wodzie jak juz wyzej napisano wymiataja. Co do noza to nie bede sie wypowiadal bo nigdy w rece nie miałem a po samych zdjeciach raczej nic nie da sie powiedziec (chyba tylko to ze jest sporo nozy które pomacałbym o wiele chetniej niz sebenze).

Offline Vercengetoryx

  • Quant4life
  • sheathmakers
  • Opinii: (87)
  • *****
  • Wiadomości: 6726
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 14-01-2006, 08:46:40 »
Recenzja taka Twoja  :)  Dokładnie tego się spodziawałem, czystego podejścia, bez nastawiania się.
Zdjęcia bardzo fajne, a projekty okładzin mnie zabiły. Mało brakowało a pyszny, poranny omlet musiałbym ścierać z monitora, ściany i okna  !amazed   !amazed   %-6

Offline Kotwic

  • Opinii: (37)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1073
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 14-01-2006, 09:15:20 »
Ta recenzja to majstersztyk.    :D
Bardzo dobrze opisałeś nóż pod względem technicznym, a trafne spostrzeżenia na temat użytkowości dopełniają reszty.
Dzięki takiej recenzji, można się dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy i na zimno przeanalizować, czy aby na pewno, to jest ten wymarzony nóż.
Pilnikami noże tworzę.

Dom już mam, synów też, drzew już posadziłem wiele. Pochłonęła mnie praca, wobec czego brak mi czasu na robienie noży, fotografowanie i wędkowanie.
8/20

Offline Camarada

  • Opinii: (10)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 206
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 14-01-2006, 09:51:18 »
Jumbo sprowadziles mit na ziemie.
Moze skoncza sie wreszcie te ochy i achy :-)
Chociaz wersja HARDCORE jest warta kazdych pieniedzy :-).
Jedi Master, Szwoleżer Crew, PSF, KNAK, Łoś, Łabędź & Beaver Tracker Team

Offline Silurus

  • knifemaker
  • Opinii: (21)
  • *
  • Wiadomości: 1087
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 14-01-2006, 10:32:45 »
Bardzo dobra i potrzebna recenzja. W trakcie eksploatacji pozbawiłeś nóż nadbudowy marketingowo-ideologicznej, to cenne...
To co zostało już każdy sam może ocenić i zrelatywizować pod kątem walory-cena.

Dziękuję i pozdrawiam.
Trudno powiedzieć dlaczego, ale ofiara hipnotycznie urzekającego majestatu pustyni, kosmicznej pustki i martwej ciszy, tak głębokiej, że słychać własny oddech i bicie serca, nie ma innego wyboru: nie oprze się wyzwaniu i w poszukiwaniu absolutu dodającego życiu smaku, zawsze tam wróci.

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 14-01-2006, 10:49:24 »
Świetny tekst , niezłe podejście do mitu ,a te drobne złośliwości -majstersztyk . I tak chcę kiedyś mieć sebcie ,ale teraz łatwiej mi będzie poczekać :) .

Jumbo - dzięki ....

Throgal

  • Gość
  • Opinii: (0)
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 14-01-2006, 11:08:00 »
Oby więcej takich recek, coby obalić pare mitów. Człowiek się zastanaowi, a nie nadpłaci bezmyślnie kasę  !dodge  

ale i tak uwżam że ten nóż, jak dla mnie, spełnia wszystkie  oczekiwania od foldera, a co do wybulonej za niego kasy to raz można być głupim %-6

Offline Džango Sapun

  • KGA
  • Opinii: (53)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Mężczyzna
  • Watching Over.
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 14-01-2006, 11:13:33 »
Ja tam czekam na wersję z albańskim dwugłowym gawronem   :p Albo metro camo   :D. A text jest zajawiasty i świetnie mi się go czytało    :). Ale z Chorym Portierem ble...... Znieważyłeś sebenzę i Chrisa na dodatek   x)   ;).
"Dobranoc - przerwał mu Vesper i strzelił w łeb. Z bliska, niemalże z przyłożenia."

Offline wilkacy

  • E36 & GR fan
  • Opinii: (4)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
    • rai.xt.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #12 dnia: 14-01-2006, 11:22:37 »
Jedna z ciekawszych recenzji jakie czytałem. Fajnie.  :D

Offline gacorr

  • samolub
  • Opinii: (40)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 14-01-2006, 11:34:00 »
recenzja wypas, znaczy z jajem  ;)

co do sebi, mialem dwa miesiace i rozstalem sie bez zalu, nie lubie majonezow  :p

Offline skipper

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 14-01-2006, 11:43:29 »
dzieki za recenzje - obalasz mity a na to trzeba wiele odwagi   ;)
Tak czy inaczej mi osobiście surowa forma sebenzy bardzo się podoba. Na tematy "techniczne" się nie wypowiadam bo nie mnie oceniać produkty Chrisa Reeve'a   :)  ...... a poza tym nie miałem Sebenzy w życiu w łapkach.
"I'll make him an offer he can't refuse"
- Don Corleone

Offline graf

  • Opinii: (57)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5851
  • Płeć: Mężczyzna
    • Noże do rzucania
(Bez tematu)
« Odpowiedź #15 dnia: 14-01-2006, 11:43:53 »
Jumbo - ty wymyśliłeś te okładziny? Są rewelacyjne, jak zresztą cała recenzja. Wystarczy przeczytać pierwsze zdanie, a już wiadomo że nie będzie to taka typowa recka.
Najlepsze polskie noże do rzucania
http://grafknives.pl
Polub na FB
https://facebook.com/grafknives

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
(Bez tematu)
« Odpowiedź #16 dnia: 14-01-2006, 12:05:16 »
Oczywiscie ze regular ;) w sumie latwo je odroznic. Dla niecierpiacych niebieskiego kolka ciekawa moze byc informacja ze Chris Reeve robi Sebki ze srebrnym kolkiem, ktore moim zdaniem wygladaja duzo lepiej, robi tez wersje z false edge, z jedno- lub dwustronnym kolkiem albo z combo, a wiec roznorodnosc odmian nie ogranicza sie do wstawek z drewna/skory/mikarty, klingi z damastu, czy grafik na rekojesci, ale ma tez drugie, bardziej funkcjonalne oblicze. Nie mowiac juz o tym ze Classic oprocz innej rekojesci ma klinge clip point, a regular drop point.

Recenzja fajna, podoba mi sie, ale moim zdaniem troche tendencyjna (nie zebym spodziewal sie obiektywnej bo to nie jest mozliwe) - nie pytaj w ktorych miejscach, ale gdzieniegdzie miedzy wierszami mozna odczytac ironiczne podteksty. Ale generalnie sie zgadzam z ocena, z jednym szczegolem - moim zdaniem Sebka to noz,  ktorego zalety docenia sie dopiero po przyzwyczajeniu do niego i uzywaniu przez kilka miesiecy, a przy pierwszym kontakcie rzeczywiscie moze bardzo rozczarowac, szczegolnie jesli ktos spodziewa sie Bog wie czego.

Zeby nie bylo - nie mam Sebenzy, nie kreci mnie specjalnie, ale uwazam ze jest bardzo porzadnym i przemyslanym nozem, chociaz rekojesc nie do konca mi pasuje, ale klinga to poezja. A ze jest za droga, tzn ma niekorzystny stosunek ceny do mozliwosci  - no pewnie ale to samo mozna powiedziec o wielu produkcyjnych nozach, nie mowiac o customach. A jednak je kupuja.

Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more

Offline Kotwic

  • Opinii: (37)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1073
  • Płeć: Mężczyzna
(Bez tematu)
« Odpowiedź #17 dnia: 14-01-2006, 12:13:11 »
Cytat: graf
Jumbo - ty wymyśliłeś te okładziny? Są rewelacyjne, jak zresztą cała recenzja.

Jumbo sorry za offtopic, ale jak będziesz wymyślał kolejne okładziny, uwzględnij może jakiś element patriotyczny, np w formie godła "Kaczor dwugłowy"   ;)   :p
Pilnikami noże tworzę.

Dom już mam, synów też, drzew już posadziłem wiele. Pochłonęła mnie praca, wobec czego brak mi czasu na robienie noży, fotografowanie i wędkowanie.
8/20

Offline Guldan

  • knifemaker
  • Opinii: (16)
  • *
  • Wiadomości: 5873
  • Płeć: Mężczyzna
  • wykwalifikowany pierdolec
(Bez tematu)
« Odpowiedź #18 dnia: 14-01-2006, 12:14:46 »
custom to akurat inna bajka niz noze produkcyjne i wycenianie jest na troche innych zasadach.

Offline lukaszki

  • Opinii: (36)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1959
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fuck art let's kill
(Bez tematu)
« Odpowiedź #19 dnia: 14-01-2006, 12:23:03 »
glownie na zasadach popytu i podazy ktore dotycza i Sebki i customow ;)
Endless tears
Forever joy
To feel most every feeling
Forever more