Autor Wątek: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym  (Przeczytany 8491 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sylwek Tyra

  • Opinii: (28)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 377
Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« dnia: 31-03-2006, 10:17:49 »
Witam,
przeleciałem na szybkiego tematy ale nie znalazłem nic co wyjasniłoby moje pytania a więc...
Na triangla patrzec już nie mogę... a dwa, że dla pewnych moich wymagań jest on zawodny...

Chciałbym zacząć ostrzyc z wolnej ręki na kamieniach. Tradycyjnie sporawa kostka na podstawce z drewna położona na blacie stołu i walka z utrzymywaniem kąta przy asekuracji kciuka.

I teraz nie mogę się zdecydować czy tą osełką powinny być kamienie np ARKANSAS (http://military.pl/s/m/OLBS6H.html)
czy płaskowniczki z diamentową posypką - DMT (http://military.pl/s/m/ODMD6C.html)
może jest coś innego w tych rozmiarach?!

Noże jakie przewiduję do takiego ostrzenia to outdoory powyzej 15cm klingi. I nie chodzi mi o "efekt brzytwy" także gradacja +- CORSE (300).

s.

Offline mgr_scout

  • Peregrynator
  • Moderator
  • Opinii: (27)
  • *
  • Wiadomości: 4026
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #1 dnia: 31-03-2006, 11:29:33 »
Zaglądnij może TUTAJ
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan
CZUJ-DYM!
Jak mawia trener Piechniczek „Skończyła się szatnia – zaczęła się trawa.”

Offline Diabelek

  • bez rogow
  • FT Member
  • Opinii: (79)
  • *****
  • Wiadomości: 3484
  • Płeć: Mężczyzna
  • Predator killer
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #2 dnia: 31-03-2006, 11:31:24 »
jesli chcesz sie uczyc ostrzyc z reki to nie wiem czy diament bedzie odpowiedni, bo jesli troszke za mocno przylozysz sie no i nie utrzymasz kata, to krawedz troszke sie zrujnuje, choc delikatnie z markerem dasz zapewne rade, za to kamien to znacznie wolniejsza i zmudniejsza praca, przez co dluzej ostrzysz - wiecej sie nauczysz,
druga sprawa stan ostrza, jesli jest zadbane i masz wyprowadzony kat to kamien wystarczy, ale jesli ostrze chcesz przeprofilowac albo naprawic krawedz to tylko diament, sam teraz nabylem noz w stanie ktorego nie rusze niczym poza diamente i teraz tylko czekam na wyplate i kupuje,zreszta oselek nigdy za wiele kup to i to ;) i poprubuj :D
"Wciąż zadziwia mnie, czemu ktokolwiek, kiedykolwiek mógłby chcieć czegoś więcej niż SOCOM"
Microtech: Socom, M-Socom Combo; ER Shrapnel; Joah; PiTiN; LM Wave
SF: M6, Kroma, HS2, L1; HDS U60; Inova: X5, X0, X1 SSC&lambda

Offline mtths

  • Opinii: (8)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1404
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niestety nóż to nie język i tępi się od używania.
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #3 dnia: 31-03-2006, 13:19:55 »
Sam się powoli uczę ostrzyć z ręki na na małej osełce ( docelowo ~6x3cm) trzymanej na kolanie lub w ręce, zakładając, że w terenie będę miał takie warunki.

Na razie doszedłem do poziomu pozwalającego tak naostrzyć nóż że wygodnie pracuje się pracuje w kuchni, do efektu golenia jak brzytwą jest jeszcze daleko.

Kilka spostrzeżeń:

Na jakim nożu ćwiczyć?
Z jednej strony szkoda drogiego noża na takie eksperymenty ale tanie kuchenniaki się nie nadają bo są miętkie jak polski asfalt i wbrew pozorom naostrzenie ich wymaga bardzo dużych umiejętności. Można na nich ćwiczyć za to profilowanie krawędzi od zera. Sam najlepsze efekty uzyskałem na nożyku ze Swisscard Victorinoxa.
Teraz sprawa wielkości noża - na początek jak najmniejsze stąd dobre efekty na takim maleństwie :). Ogólnie czym większa przewaga wielkości noża nad wielkością osełki tym tródniej ostrzyć i się uczyć.
Jakość stali noża na którym się uczymy ma ogromne znaczenie (patrz moja opinia o tanich kuchenniakach). Najlepiej poświęcić na naukę jakiegoś prostego Victorinoxa lub mniejszego Opinela (pozatym jak od razu zaczniemy ostrzyć zgodnie z zasadami to nie zniszczymy noża).

Osełka do nauki - jak wyżej ... szkoda czegoś drogiego, szczególnie że zakładamy naukę ostrzenia w warunkach terenowych gdzie targanie kamienia Arkansas byłoby mordęgą. Poza tym szkoda zniszczyć drogi kamień. Idziemy więc do Praktiobicastorama i kupujemy tanią osełkę z piasku kwarcowego (29,99zł) i osełkę do kosy (3,99zł), a w specjalistycznym sklepie typu Świat noży najkrótszy pręt z aluminy (6zł). Szczególnie dobra na początek  jest osełka do kosy bo jest długa.

Mało osób o tym wspomina ale krytycznym momentem w czasie ostrzenia z ręki jest zmiana gradacji osełki - nieraz juz wstępnie podostrzony nóż udało mi się stępić bo przez ta kilka sekund potrzebnych na obrócenie osełki ręce "zapomniały" wcześniej trzymanego kąta ostrzenia.
Pozdrawiam mtths
Svord Peasant Knife Fanboy
Ja jak nie wiem co wziąć to biorę svorda.
moja skromna kolekcja

Offline Sylwek Tyra

  • Opinii: (28)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 377
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #4 dnia: 31-03-2006, 14:04:23 »
Yo!
wielki dzięki za rady... ale aż tak totalnym laikiem w kwesti ostrzenia (nawet z wolnej ręki) nie jestem hehe... dlatego nie bede kombinowal z kamieniami tanimi. Za szybko sie wycieraja i nie ufam ich gradacji, są niewymiarowe (wg moich potrzeb) i za duzo z tym babrania. Teraz sluża mi tylko do wyprowadzania krawędzi po hartowaniu.
Potrzebuje czegos o należytej jakości, żebym nie musiał wygładzać kamienia nader często.
Priorytetowa sprawa to ostrzenie w DOMU... niczym rytualne dopieszczanie ostrza. A outdoory dlatego, ze są najcześciej narażone na tego rodzaju ostrzenie (chociaz niezdarza mi sie często ostrzyć nóż w terenie - poprostu jesli mogę cos zlamac to robie to rękoma nie koniecznie nożem, żeby tylko ciachnąć - oszczedzam krawędź na ile się da).

Dzieki wielkie Magistrze... przeanalizuje te kamienie.

Diabełku... o to mi wlasnie chodzilo. Problem polega na tym, ze pewnie tak czesto jak bede ostrzył również będę przeprofilowywał ostrza (back bevel, z flatu do Convex itp).
Dwie powiadasz...?! hmm coś w tym jest

Offline Diabelek

  • bez rogow
  • FT Member
  • Opinii: (79)
  • *****
  • Wiadomości: 3484
  • Płeć: Mężczyzna
  • Predator killer
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #5 dnia: 31-03-2006, 14:40:37 »
jeseli masz przeprofilowywac lub wyprowadzac ostrza to nie baw sie w nic poza diamentami, chyba ze lubisz sie bawic i masz mase czasu, ja mam poki co okraglego doga i plaski kamien syntetyczny i kiedy musze przeprofilowac ostrze to lapie sie za papier scierny 500-800 bo na tamtych nie ma nawet szans zebrac wiekszej ilosci stali. a czy bedziesz potrzebowal dwie ? kup najpier diament i jesli bedziesz potrzebowal bardzien wyprowadzic ostrze to pomyslisz o czym innym, ja bawilem sie diamentem Gebera takim w skorze skladanym jak folder :D o granacji Fine i swietnie zbieral a zarazem krawedz byla dosc rowna,
"Wciąż zadziwia mnie, czemu ktokolwiek, kiedykolwiek mógłby chcieć czegoś więcej niż SOCOM"
Microtech: Socom, M-Socom Combo; ER Shrapnel; Joah; PiTiN; LM Wave
SF: M6, Kroma, HS2, L1; HDS U60; Inova: X5, X0, X1 SSC&lambda

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #6 dnia: 31-03-2006, 18:37:31 »
Ja ostrze recznie na papierze sciernym, najtanszy system ostrzacy i bez problemu dostaniesz materiał. Przy papierze wodnym 2000, krawedz tnaca jest juz jak lustro :cheesey:

Dragorn:krawedz tnaca z convex na flat da rade przeprofilowac, ale odwrotnie juz nie .
« Ostatnia zmiana: 31-03-2006, 18:40:46 wysłana przez NavySeal »
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline Sylwek Tyra

  • Opinii: (28)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 377
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #7 dnia: 31-03-2006, 18:47:12 »
Dragorn:krawedz tnaca z convex na flat da rade przeprofilowac, ale odwrotnie juz nie .

Jesteś pewny... ;)

Offline Nukibo

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 515
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #8 dnia: 31-03-2006, 19:27:38 »
Nie chcę rzucać nickami, ale znam kogoś, kto zrobił convex na trianglu ;-)

Jeśli chcesz się nauczyć ostrzyć z ręki, to nie ma innej rady, jak tylko ćwiczyć. Ja nauczyłem się na zestawie Lansky'ego prawidłowo trzymać rękę przy ostrzeniu i teraz już nie korzystam z mocowania, bo wolę po prostu z ręki.

Jeśli chcesz używać tego w domu do noży, których TY używasz, to nie ma raczej po co bawić się diamentami. Nie bawiłem się co prawda z superstalami, ale z reguły SWÓJ nóż podostrzasz, kiedy lekko się stępi, a do tego spokojnie jakaś porcelana 600-800 wystarczy. Więcej się przydaje w trudnych sytuacjach. Ja żałuję, że nie mam diamentów, kiedy ktoś przynosi mi do zaostrzenia nóż, w którym nie można odróżnić grzbietu od krawędzi tnącej. Wtedy nawet plastelina potrafi dać w kość.

Ja mam zestaw pięć kamieni od 70 do 1200, ale i tak myślę o diamencie, bo jednak czasem... Ale uważam, że spokojnie można sprawę ograniczyć, jeśli się potrzebuje czegoś na własny użytek. Nie baw się w kamienie od kosy, bo albo go wytrzesz na drugi dzień, albo poszczerbisz ostrze. Oczywiście, da się, ale są lepsze narzędzia. Nie przesadzałbym też jednak z arkansasem, co ma gradację 2000, bo się zarobisz czasami. Mimo wszystko jednak raczej coś gładkiego (właśnie 600-800 albo więcej plus coś mocniejszego), bo w końcu ostrzenie to rytuał i nie ma co się śpieszyć ;-)

Pozdrawiam
"Jeżeli stępi się siekiera, a ostrza się nie naostrzy, to trzeba wytężyć siły. Korzystniejszą jednak rzeczą byłoby posłużyć się mądrością." (Kazn. 10, 10)

"nie da się nim zatrzymać sporej perskiej armii, ale ma wykałaczkę" (Yossarian)

Offline Sylwek Tyra

  • Opinii: (28)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 377
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #9 dnia: 31-03-2006, 20:09:09 »
jup!!
dlatego wlasnie coraz bardziej mysle o Diamencie (okolo 300) co by mocno zbierać/profilować ostrze i kamieniu (600-800), żeby to wykończyć i na tym poprzestać.

Offline MichaelD

  • Opinii: (49)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3509
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pluję jadem, sieję nienawiść i pożeram dzieci ;)
    • Mój kanał z nożami na YT
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #10 dnia: 31-03-2006, 22:03:02 »
http://home.nycap.rr.com/sosak/convex.htm - o convexie
Pełen convex w Tri-angle jest mozliwy jesli kamieni beda ułozone równolegle do podłoza, krawedzi tnacej niemozliwy. Tylko własnie po co sie bawic na tri-angle jesli najlepiej ostrzy convex na podkładce pod mysz czy kawłek twardej gumy + papier scierny.

Ostatnio popracowałem  Howling Rat'em i czubek mi sie "zepsół", gdy rąbałęm to cały impet(zamach) poszedł na czubek który po zetknieciu z płytami podłogowymi ucierpiał ze krawedz tnaca sie podgubiła/ wgnitła na odcinku 3 mm, wczesniej przebijałem kilkanascie razy blache 3,2 mm i było zero problemu z szczurem. Naprawianie zajeło mi dokładnie 4 min i 48 sekund. Najpierw podładka na mysz  i papier 180 grit, puzniej 1000 grit, 1500 grit, 2000 grit i czubek jest jak nowy, za to kocham Convex i stal sr-101  :cheesey:
www.youtube.com/user/710HS

Proszę o nie wysyłanie wiadomości prywatnych z pytaniem "jaki nóż kuchenny wybrać". Nie jestem alfą i omegą, a inni koledzy z forum mają tak samo obszerną  wiedzę. Najlepiej utwórz nową wiadomość tak aby wszyscy mogli się wypowiedzieć w zadanym przez Ciebie pytaniu.

Offline screwdriver

  • Opinii: (59)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 282
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #11 dnia: 03-04-2006, 09:47:37 »
Panowie troche ot ale musze - kupiłem w lidl zestaw 3 kamyków diement, coz pomyslałem jednorazówka bo cena ... 9,99PLN - od trzech tygodni wszystkie nozyki kuchenniaczki - gola  :shades:... a sladów zuzycia kamyków zupełnie nie widac - coby nie byc gołosłownym pociagnałem rowniez na kamyku fine - BK-77 i o dziwo zebrał i co mnie juz wprawiło w osłupienie - nie uległ zniszczeniu - takze polecam - warto  ;)

Offline Marass

  • nożoholik-birofil ;)
  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #12 dnia: 05-05-2006, 16:30:28 »
Nie ma chyba sensu żebym zakładał nowy temat, natomiast nurtuje mnie rzecz taka: ostrzę tradycyjnie 'z łapy' na kamieniu, bo sprawia mi to frajdę. Niemniej mój kamyczek za 15zł z czasem zaczął nabywać nierówności, poprzecznych bruzd -wiecie co mam na myśli. I teraz pytanie: czy bierze się to z tego, że przykładam zbyt dużą siłę podczas ostrzenia czy z marnej jakości owego kamienia? Bo o ile w pierwszym przypadku można coś poradzić, to rozwiązaniem drugiego było by kupno nowej ostrzałki, tudzież wygładzenie starej. I tu pytanie nr 2: znacie jakieś sprawdzone patenty na wygładzanie kamyka?

Pozdrawiam

Offline mtths

  • Opinii: (8)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1404
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niestety nóż to nie język i tępi się od używania.
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #13 dnia: 05-05-2006, 16:51:06 »
Inny większy i o większej gradacji (może być jeszcze podlejszy ;) byle równy za 5zł) do gładzenia tego pierwszego? Ktoś próbował?

Odkąd mam osełkę z diamentem to kamyka nie stosuję często ale z dotychczasowych obserwacji mam wrażenie że żeby rowki się nie robiły i kamyk się równomiernie zużywał to powinno się ostrzyć różne noże (wymagające różnej pracy po kamyku) i starać się czasami zmieniać ustawienie noża względem dłuższej krawędzi kamyka. Nie zawsze zaczynać prostopadle ale pod kątem i to za każdym razem innym. Ale uprzedzam że ta metoda się sprawdzi raczej w momęcie kiedy już umiemy wyczuc że trzymamy prawidłowy kąt krawędzi na słuch i na opory w przesuwaniu ostrza - a łatwe to nie jest :-).
Czy ktoś podziela tą obserwację?
Pozdrawiam mtths
Svord Peasant Knife Fanboy
Ja jak nie wiem co wziąć to biorę svorda.
moja skromna kolekcja

Offline Nukibo

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 515
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #14 dnia: 05-05-2006, 16:53:14 »
Obawiam się, że przyczyną jest jakość samego kamienia. Drobiny wykruszają się w trakcie użytkowania i masz widoczny efekt. Bardzo często takie kamienie typu "do kosy" źle reagują również na powtarzające się moczenie i późniejsze wysychanie. W przypadku ostrzenia kosy ma to mniejsze znaczenie, jednak ciężko jest czymś takim zaostrzyć nóż, bo mikroząbki są widoczne z odległości kilku metrów :special: Do tego podczas ostrzenia "pod włos" powstaje dość silny opór (zwłaszcza jeśli zwiększasz kąt podczas prowadzenia ostrza), który dokłada się do wykruszeń. Napisz może więcej, co to za kamień ale moim zdaniem warto zainwestować w coś lepszego (dog bone lansky'ego kosztuje jakieś 30 zł, jak dla mnie jest rewelacyjny do ostrzenia np. w terenie a przy odrobinie uporu można sobie poradzić z większym ostrzem; okrągły przekrój może nie jest najlepszy do ostrzenia czubków ale za do do recurve jest niezastąpiony). Aha do tego na szybkość ścierania się ma wpływ gradacja - im grubszy kamień, tym częstsze i bardziej widoczne wykruszenia. Najgorzej kamienie psują się oczywiście na krawędziach ale na to nie ma lekarstwa.
Pozdrawiam
"Jeżeli stępi się siekiera, a ostrza się nie naostrzy, to trzeba wytężyć siły. Korzystniejszą jednak rzeczą byłoby posłużyć się mądrością." (Kazn. 10, 10)

"nie da się nim zatrzymać sporej perskiej armii, ale ma wykałaczkę" (Yossarian)

Offline kroko

  • knifemaker
  • Opinii: (91)
  • *
  • Wiadomości: 2585
  • Płeć: Mężczyzna
    • blejdart
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #15 dnia: 05-05-2006, 17:21:20 »
Od zawsze ostrze noże z ręki i niestety na zużycie kamienia nie ma rady,im tańszy tym szybciej to idzie.Ja po prostu kupuje nowy.

Offline franz_69

  • SWI (aka KWI) member :)
  • Opinii: (36)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 593
  • Płeć: Mężczyzna
  • DJV RuleZ
    • SWI
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #16 dnia: 05-05-2006, 17:29:48 »
Jakość jakością.. naszybkie zużywanie sie kamienia (dowolnego) spory wpływ ma przykładanie zbyt dużej siły przy ostrzeniu. Wbrew pozorom wcale nie prowadzi to do szybszego ostrzenia za to do uszkodzeń tak kamienia jak i ostrza. Nóz dociskamy do ostrzałki z minimalną siłą zapewniająca pracę (zbieranie stali). Moja osełka (od kosy, kupiona w GS-ie) ma juz 4 lata, ostrzę kuchenniaki, przeprofilowuje nią ostrza które mi sie nie podobają, moczę przy osztreniu po wielokroć i nie widać na niej specjalnych sladów zużycia poza rdzawymi resztkami zebranej stali.. Można ja zobaczyc na fotkach z wątku "jak zrobic sałatkę" ..
"Łowienie ryb to nie jest zwykły sport czy odpoczynek, to raj dla duszy"-M.
(9/20) - })i({ 5W 151 201 201HP 211 212 520 530 550 550HG 556 630 705SBT 707 710D2 710SBKD2  710SBT 710M4 740 745 805 814S 845S 940 10300 10610 14205 14460

Offline Marass

  • nożoholik-birofil ;)
  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #17 dnia: 05-05-2006, 17:31:59 »
Napisz może więcej, co to za kamień ale moim zdaniem warto zainwestować w coś lepszego

O samej osełce trudno tak naprawdę coś powiedzieć, jako że sprzedawana była "luzem", bez żadnego opakowania, natomiast wygląd i wymiary wskazują, że jest to Master Cutlery SS-6.
Dodatkowo do wykończenia stosuję Gerber Finishing Stone i bardzo sobie chwalę.  :-)

Offline Kotwic

  • Opinii: (37)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1073
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #18 dnia: 05-05-2006, 17:52:52 »
Przez wiele lat ostrzyłem swój nóż ( i nie tylko swój) wyłącznie z "wolnej ręki" na zdobycznym drobnoziarnistym kamieniu
Kamień był stary, prawdopododobnie przedwojenny, dlatego nie wiem z czego był zrobiony  :? ( kolor czarny, ziarno dość drobne, twardy).
Z efektów ostrzenia byłem zadowolony, nóż osiagał ostrość roboczą, szlif był dość równy, to było to, czego potrzebowałem. :D
Na podstwawie moich doświadczeń mogę powiedzieć:
- że prawie każdy kamień ostrzący zniekszałca się podczas ostrzenia:
      -kamienie twarde zużywają się wolniej, ale też wolniej się na nich ostrzy,
      -kamienie miękkie, zużywają się szybciej, ale ostrzenie na nich trwa krócej (stępiona warstwa wykrusza się szybko i odsłania nową, ostrą powierzchnię).
- ostrząc na kamieniu najczęściej "wybiera/zniekształca" się środek kamienia i krawędzie boczne, można to ograniczyć obracając kamień, lub ustawiając ukosem, ale to wymaga wprawy w ostrzeniu, gdyż zmiana ustawienia kamienia, utrudnia utrzymanie właściwego kąta.
- kamień można regenerować/wyrównywać używając do tego celu innego kamienia. Ważne jest by kamień którym zamierzamy wyrównywać naszą ostrzałkę, miał dość dużą płaską powierzchnię i twardość porównywalną do naszej ostrzałki (np, zużyty kamień od szlifierki). Dzięki temu łatwiej będzie nam wyprowadzić prawidłową powierzchnię w naszej ostrzałce.
- ostrząc z wolnej ręki, należy ostrzałkę oprzeć o coś stabilnego (kolano nadaję się tylko w skrajnych wypadkach), dzięki temu ostrzałka podczas pracy nie kołysze się i możemy utrzymać należyty kąt, a także stosować ten sam nacisk podczas ostrzenia. Zawsze się udaje znaleźć jakiś pień, kawałek muru, dość płaski głaz, które to mogą zapewnić niezły warsztat.
- większość kamieni ostrzących znacznie lepiej się sprawuje, gdy są zwilżane olejem lub wodą. Wodą jest z reguły dostępna, zaś olej może być jadalny, a komfort pracy znacznie wzrośnie.
- w warunkach terenowych najlepiej się spisuje niewielka ostrzałka typu "psia kośc" lub niewielka płaska ostrzałka o średniej gradacji (300-400), natomiast w domu warto mieć odrobinę wiekszą płaszczyznę ostrząca, i o różnych gradacjach. Dzięki temu w terenie jedną ostrzałką damy radę naostrzyć nóż, nie targając zbyt wiele sprzętu, w domu zaś urozmaicony zestaw pozwoli nam komfortowo naostrzyć nóż któremu potrzeba coś więcej niż "dwa pociągnięcia na trianglu". :D Patent z papierem ściernym jest bardzo dobry.
- ostrzałka diamentowa może byc niezłym rozwiązaniem, pod warunkiem, że jej gradacja będzie średnia lub drobna (czyli w granicach 300-600). Na takim ziarnie ostrzenie jest dość precyzyjne i trwa rozsądny czas. Poza tym możemy łatwiej kontrolować nasze ruchy podczas ostrzenia, gdyż duża gradacja (około 100) może powodować przeskakiwanie klingi po wystających ziarnach, natomiast zbyt mała (powyżej 1000) powoduje żmudne jeżdzenie klingą "w tą i spowrotem" co z czasem może spowodować zmęczenie ostrzącego i zmianę kąta ostrzenia.
- odradzam tanie ostrzałki do kosy, gdyż bardzo często wykonane są z piaskowca (szybko się wyciera) lub z czarnego spieku o zróżnicowanej wielkości ziaren. Gdyby jednak ktoś trafił na ostrzałki ceramiczne lub z kamienia podobnego do marmuru, to może się okazać, że będzie to dobry nabytek. Ale to należy ocenić samemu. Podobnie może być z diamentami (screwdriver kupił takowe), jeżeli według naszej wiedzy, kamienie te wyglądają dobrze, to może być korzystny zakup. Ale to oczywiście, taki towar wymaga dokładnych oględzin, nawet jeżeli kosztuje kilka złotych.

Tyle sobie przypomniałem  :cheesey: gdyby były pytania, proszę pisać, może coś mi się jeszcze skojarzy na temat.  :D
Pilnikami noże tworzę.

Dom już mam, synów też, drzew już posadziłem wiele. Pochłonęła mnie praca, wobec czego brak mi czasu na robienie noży, fotografowanie i wędkowanie.
8/20

Offline Nukibo

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 515
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Diament czy Kamień przy ostrzeniu swobodnym
« Odpowiedź #19 dnia: 05-05-2006, 18:06:10 »
Jakość jakością.. naszybkie zużywanie sie kamienia (dowolnego) spory wpływ ma przykładanie zbyt dużej siły przy ostrzeniu. Wbrew pozorom wcale nie prowadzi to do szybszego ostrzenia za to do uszkodzeń tak kamienia jak i ostrza. Nóz dociskamy do ostrzałki z minimalną siłą zapewniająca pracę (zbieranie stali). Moja osełka (od kosy, kupiona w GS-ie) ma juz 4 lata, ostrzę kuchenniaki, przeprofilowuje nią ostrza które mi sie nie podobają, moczę przy osztreniu po wielokroć i nie widać na niej specjalnych sladów zużycia poza rdzawymi resztkami zebranej stali.. Można ja zobaczyc na fotkach z wątku "jak zrobic sałatkę" ..

Owszem, siła ma znaczenie, jednak pamiętaj, że kamienie od kosy są na tyle powszechne, że różnią się od siebie dość znacznie. Mój kamień wyglądał już na starcie dużo marniej niż Twój a w wyniku moczenia zmieniła się również nieużywana powierzchnia. Chociaż oczywiście konkretne zagłębienia są wynikiem zbyt silnego nacisku.

Marass, wydaje mi się, że liczne poprzeczne bruzdy winikają ze zmniennego punktu rozpoczynania ruchu połączonego ze zmianą kąta w trakcie prowadzenia ostrza. Nadmierny nacisk oczywiście ma znaczenie, tu zgodzę się z Franzem, ale gdyby to był jedyny czynnik, to spodziewałbym się raczej płynnego zagłębienia na całej długości, obniżającego się do środka kamienia, taka jakby łagodna poprzeczna dolina. Tak przynajmniej wyglądał kamień po moich pierwszych próbach ostrzenia z ręki. Poza tym duża siła przy ostrzeniu kamieniem trzymanym w ręku a nie leżącym na stole skończyłaby się najprawdopodobniej u chirurga :frown: Zwróć większą uwagę na trzymanie kąta, nie przesadzaj z siłą i wykorzystuj prawie całą długość kamienia. Dłuższa droga da przy okazji efekt uboczny w postaci mniejszej ilości ruchow potrzebnych do zaostrzenia noża :-) A kamień proponuję jednak zmienić, bo ostrzenie na takiej pofałdowanej powierzchni do niczego dobrego nie prowadzi. Chyba, że ktoś ma dobry pomysł na jej wyrównanie, bo ja nigdy nie próbowałem, więc nie będę głupot gadał. Rozwiązaniem Twojego problemu może być również jakaś bardziej szorstka ceramika, bo z reguły jest bardziej odporna niż kamień.
"Jeżeli stępi się siekiera, a ostrza się nie naostrzy, to trzeba wytężyć siły. Korzystniejszą jednak rzeczą byłoby posłużyć się mądrością." (Kazn. 10, 10)

"nie da się nim zatrzymać sporej perskiej armii, ale ma wykałaczkę" (Yossarian)