Autor Wątek: Poradnik część I - Od czego zacząć?  (Przeczytany 14870 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wojtas13

  • Opinii: (77)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3550
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.acousticblades.pl
Poradnik część I - Od czego zacząć?
« dnia: 02-04-2006, 17:20:15 »
No właśnie. Mamy nóż, jesteśmy z niego dumni i chcemy się podzielić tą dumą i radością z innymi. Wiadomo, że jedno dobre zdjęcie może pokazać więcej niż tysiąc słów. Chcemy zatem "cyknąć fotkę". To, co napiszę dalej, osoby, które już robią zdjęcia mogą sobie darować. Nie będzie tu żadnej magii, tylko kilka podstawowych prawd, o których często zdarza mi się zapominać.

Jeśli chcemy wykonać fotkę będzie nam potrzebny aparat. Najlepiej cyfrowy, głównie ze względu na szybkość uzyskiwania gotowych rezultatów. Nad wyborem aparatu zastanowimy się przy innej okazji. Tu tylko kilka najważniejszych cech, jakie powinien posiadać aparat, aby można było wykonać poprawne zdjęcie. Jeśli wystarczy nam prezentacja w Internecie, to spokojnie można się posłużyć aparatem o rozdzielczości matrycy nie mniej niż 2mpix. Będzie nam jeszcze potrzebny tryb makro. I to w zasadzie wszystko, czego należy wymagać od aparatu. Reszta będzie w dużej mierze zależeć od nas. To, jakie warunki zapewnimy nawet prymitywnemu aparatowi w dużej mierze zadecyduje o końcowym efekcie. Lepsze aparaty radzą sobie lepiej w trudnych warunkach i dają większe możliwości, ale dobre zdjęcie można zrobić nawet prymitywnym aparatem.

Zakładam, że mamy już aparat. Teraz kilka słów o niezbędnym wyposażeniu dodatkowym. Po pierwsze statyw. Może być prosty biurkowy, ale powinien być. Tak naprawdę to statyw w największym stopniu decyduje o powodzeniu naszej przygody z fotografią noży. Jest to jeden z najważniejszych elementów wyposażenia, szczególnie dla posiadaczy tanich aparatów o "ciemnych" obiektywach. Statyw można zastąpić stosem książek, pudełkiem (stabilnym), lub czymkolwiek innym zapewniającym stabilną podstawę dla aparatu. Przyda nam się również sztywna biała kartka A4, może być z bloku technicznego.

Jeśli mamy to wszystko, musimy zadbać o to, co najważniejsze: światło i czas. U mnie zwykle trudniej jest z tym drugim. Czas jest bardzo ważny, bo dobrego zdjęcia nie robi się przy okazji. Spróbujcie raz zrobić sesję fotograficzną bez okazji, ale celowo. Załóżcie sobie jakiś określony cel. Choć raz wyjdźcie robić zdjęcia, a nie wychodźcie na spacer z aparatem. Dobrze gdyby wynikło to z chęci a nie musu. Wtedy efekty są dużo lepsze. Musimy zagospodarować studio. Przemyśleć, co chcemy pokazać. Poukładać wszystkie elementy kompozycji. To wbrew pozorom zajmuje sporo czasu. Na samym końcu dopiero jest zrobienie zdjęcia. Najlepiej robić je z samowyzwalacza, bo unika się dzięki temu poruszeń (zakładając, że mamy statyw lub podstawkę). To kolejne minuty, a pośpiech jak widomo jest wskazany tylko przy łapaniu much.

No i bardzo istotny element układanki: światło. Cały czas zakładam, że dysponujemy jedynie prostym cyfrakiem. Żeby taki aparat zrobił dobre zdjęcie potrzebuje odpowiedniego światła. Najlepiej słonecznego, bo odpadną problemy z balansem bieli. Przestrzegam przed mieszaniem światła słonecznego ze sztucznym. Nawet w dobrych aparatach powstają wtedy nienaturalne refleksy na metalu. Światło nie może być zbyt ostre, bo matryca nie poradzi sobie z dużą różnicą pomiędzy najjaśniejszymi a najciemniejszymi miejscami w kadrze. Dobrze żeby światło było rozproszone. Tyle teorii, a jak to uzyskać w praktyce? Mamy dwie możliwości: zdjęcia w plenerze lub okno/balkon. Mocne światło z okna trzeba rozproszyć, najlepiej rozwijając białe prześcieradło. Jeśli na dworze nie jest zbyt jasno, a światło wpadające przez okno nie jest bezpośrednie, to nie musimy robić nic. Przy robieniu zdjęć w plenerze obowiązuje ta sama zasada: szukamy rozproszonego światła. Może być to cień budynku, możemy sobie zrobić daszek z niezawodnego prześcieradła. Dobre światło jest zawsze przy pochmurnej pogodzie, kiedy nie ma wyraźnych cieni. Przestrzegam przed robieniem zdjęć w samo południe upalnego dnia i na dodatek w pełnym słońcu. Trudno będzie zapanować nad refleksami i głębokimi cieniami. Światło, jakie zapewnimy najprostszemu nawet aparatowi ma decydujące znaczenie dla jakości fotki.

Jeśli wybraliśmy miejsce, gdzie będziemy fotografować (decyduje o tym światło), nadchodzi czas na rozłożenie sprzętu. Zarówno tego, którym będziemy fotografować, jak i tego, który będzie obiektem fotografii. I tu kilka wskazówek. Najpierw zorganizujmy sobie miejsce akcji. Zadbajmy o tło. Świetnie sprawdzają się wszelkie stonowane barwy, niezbyt jasne ani ciemne i w niekrzykliwych kolorach. Może to być żwirek, jakiś plecak, drewniana decha. Ważne, aby tło było na tyle duże, żeby nie brakowało go w kadrze, tzn. jak już ułożymy obiekt, niech z każdej strony będzie spory kawałek czystego tła. Na początku lepiej nie umieszczać dodatkowych elementów oprócz tła i głównego obiektu. Pozwoli nam to lepiej pokazać główny motyw i nie będzie rozpraszać widza. No i oczywiście łatwiej nam będzie nabrać wprawy w fotografowaniu.

Teraz powinniśmy rozstawić statyw, lub samemu ustawić się do fotografowania. Na co zwracać uwagę? Ano, na początku wystarczy, jeśli ani aparat, ani my nie będziemy rzucać cienia na fotografowaną scenę. Ubierzmy się w jakieś niezbyt jaskrawe ubranie, żeby np. czerwona koszulka nie "zabarwiła" sceny w niepożądanym odcieniu. Zwróćmy uwagę, czy na metalicznych powierzchniach nie ma odbicia naszej łapy z aparatem, żyrandola, pobliskich krzaków itp. Do skutecznej walki z tymi problemami posłuży nam kartka A4. Ma ona dwa zadania. Oba równie ważne. Jedno, to likwidowanie niepożądanych refleksów na klindze. Tak musimy kombinować z ustawieniem kartki, aby klinga, ale i śrubki, klipsy itp., odbijały biel kartki. Druga funkcja karteczki, to tzw. blenda, czyli ekran odbijający światło. Jeśli przykładowo robimy zdjęcie na biurku, mając za nim okno, to dostajemy ciekawe tylne światło (osobiście bardzo takie lubię). Teraz odpowiednio operując karteczką odbijamy część światła, aby rozjaśnić cienie, ale i dodatkowo rozproszyć światło.

No i pozostaje nam pstrykać. Cyfrówka daje nam tą swobodę, że w zasadzie nic nas nie kosztuje robienie kolejnych zdjęć. Róbmy ich zatem sporo. Da nam to praktykę, którą trudno przecenić. Tylko nie róbmy dziesięciu jednakowych zdjęć. Zmieniajmy wysokość, z której fotografujemy, kombinujmy z kątem czy odległością. Pokłońmy się nad fotografowanym przedmiotem, uklęknijmy i poszukajmy ciekawych ujęć. Często zdarza mi się kłaść na ziemi i wtedy dopiero dostaję zamierzony efekt. Czasem uzyskane efekty bardzo nas zaskoczą. Nie oszczędzajmy, zdjęcia zawsze można skasować. Z doświadczenia wiem, że z każdą sesją fotograficzną będziemy uzyskiwać satysfakcjonujące nas efekty przy coraz mniejszej liczbie zdjęć. I taka mała uwaga. To, że zrobiliśmy nawet setkę zdjęć naszego ukochanego noża, nie znaczy, ze trzeba tą setkę wrzucić do sieci. Usiądźmy spokojnie, posortujmy zdjęcia i wybierzmy kilka tych, które najbardziej nam się podobają. Zapewniam was, że lepsze wrażenie robią trzy świetne zdjęcia, niż 15, wśród których są te trzy wspaniałe. Zostawiajmy widzom pewien niedosyt, niech to pobudza ich wyobraźnię. Jest to podobne do jedzenia, jak długo pamiętamy okazyjny smakołyk, a jak długo wypchanie się do końca nawet bardzo smacznym jedzeniem. Dobre rzeczy są z natury rzadkie.

Na pewno zapomniałem tu napisać o wielu sprawach, o innych nie pisałem celowo. Ale jeśli przeczytacie ten tekst i zastosujecie zawarte w nim porady, powinniście uzyskać dobre rezultaty. Oczywiście żaden poradnik nie nauczy was odpowiedniej kompozycji, oceniania światła czy wyszukiwania ciekawych tematów. To przyjdzie z czasem. Moim celem było pokazanie, prawdopodobnie oczywistych, aspektów fotografii osobom, które dopiero zaczynają robić fotki. Przełamcie się i zróbcie jedną planowaną sesję fotograficzną.

Na koniec taka prośba, jak robicie zdjęcia, to nie bądźcie "letni", bądźcie albo "zimni" albo "gorący". Żadne działanie, jeśli nie jest robione z przekonaniem i wiarą, nie ma większego sensu. A efekty bywają mizerne.

Miało być kilka słów a wyszła tyrada ;) .

Zapraszam do dyskusji. Zadawajcie pytania i krytykujcie. Czekam na odzew.

Jeśli widzicie sens w takich tekstach. To skrobnę coś bardziej szczegółowego.
« Ostatnia zmiana: 02-04-2006, 17:22:50 wysłana przez wojtas13 »

Offline Diabelek

  • bez rogow
  • FT Member
  • Opinii: (79)
  • *****
  • Wiadomości: 3484
  • Płeć: Mężczyzna
  • Predator killer
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #1 dnia: 03-04-2006, 09:20:44 »
No Wojtek dzial foto ladnie ruszyl, dzeki za kilka cennych wskazowek dla amatora :D ze swojej strony po pierwszej zabawie ze statywem powiem, ze naprawde wygodniej, a efekt ocenie po wywolaniu kliszy :D czekamy na dalsze "helpy" :D
"Wciąż zadziwia mnie, czemu ktokolwiek, kiedykolwiek mógłby chcieć czegoś więcej niż SOCOM"
Microtech: Socom, M-Socom Combo; ER Shrapnel; Joah; PiTiN; LM Wave
SF: M6, Kroma, HS2, L1; HDS U60; Inova: X5, X0, X1 SSC&lambda

Offline adiblue

  • Opinii: (321)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1630
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #2 dnia: 03-04-2006, 11:01:53 »
swietny tekst... :) wszystko niby oczywiste,ale sam o wiekszosci spraw zapominam i w zasadzie tylko kadrowanie mi wychodzi bez wiekszych stresow.od siebie dodam jeszcze ze warto uzywac samowyzwalacza w sytuacjach kiedy uzywamy statywu.Kiedy mamy juz odpowiedni kadr warto zrobic kilka zdjec probnych dla dobrania parametrow manualnie(czas,przeslona)chyba ze robimy w auto.Jesli juz mamy odpowiednie parametry wtedy robimy to wlasciwe zdjecie z uzyciem samowyzwalacza.Statywy maja jednak jakies minimalne luzy (nawet te profesjonalne)i naciskajac spust migawki  przekazujemy zawsze troche drgan na korpus aparatu.Samowyzwalacz zapobiega temu zjawisku.
bo hobby nie może być protezą życia, ale jego idealnym dopełnieniem!

Offline wojtas13

  • Opinii: (77)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3550
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.acousticblades.pl
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #3 dnia: 03-04-2006, 14:48:21 »
Ale to jest tekst dla początkujących. Następne będą z obrazkami.

Offline GAWEŁ

  • Opinii: (21)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 204
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #4 dnia: 05-04-2006, 20:22:24 »
A właśnie.Mam zamiar kupić statyw i jak zwykle pojawia się problem...jaki? Manfrotto to sobie odpuszczam,wystarczy,że wydałem "grube" stówki na noże.Ale Velbon?Tylko jaki?Może jakieś podpowiedzi.No i ma być do Eos 300D.Na co zwracać uwagę przy wyborze?Proszę o sugestie i podpowiedzi,najlepiej uzytkowników.
Kocham życie. Coraz bardziej...

Offline simon

  • prawie jak Scrimshander
  • knifemaker
  • Opinii: (12)
  • *
  • Wiadomości: 4349
  • Płeć: Mężczyzna
  • nożorób na odwyku :/
    • Simon Knives
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #5 dnia: 05-04-2006, 21:07:01 »
wazne jest zeby byl stabilny i w miare duze mozliwosci co do ustawienia wysokosci, czyli jak najmniejszy po zlozenie i jak najwiekszy po rozlozeniu. mi w moim brakuje casem tych 20-30 cm ...
Jestem żonaty 8D i mam syna!!!
Aambeld pokazał nóż (swój) ;P

Offline kroko

  • knifemaker
  • Opinii: (91)
  • *
  • Wiadomości: 2585
  • Płeć: Mężczyzna
    • blejdart
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #6 dnia: 11-04-2006, 11:21:11 »
Bardzo dobry tekst,tez sie dopiero ucze tej trudnej sztuki,ze swej strony dodam,że można sobie pomóc przy ustawianiu punktu  ostrości,gdy znacznik nie jest tam gdzie byśmy chcieli,przykładamy palec w wybrany punkt i naciskamy migawkę do połowy,usuwamy paluch i robimy zjęcie.

Offline adiblue

  • Opinii: (321)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1630
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #7 dnia: 11-04-2006, 12:35:20 »
mozna to samo(a nawet wiecej)w inny sposob-ustawiamy aparat tak by punkt pomiaru auto focusa byl na tym co chcemy,naciskamy spust do polowy blokujac tym samym ekspozycje i z zablokowanym spustem kadrujemy i po uzyskaniu odpowiedniego kadru dociskamy spust do konca.W przeciwienstwie do metody z palcem nie ma niebezpieczenstwa blednego pomiaru balansu bieli,ostrosc bedzie rzeczywiscie na tym na czym chcemya przede wszystkim prawidlowy bedzie pomiar swiatla ktory sie jednak troche zmieni jesli do kadru dolozymy cokolwiek chocby palec.
bo hobby nie może być protezą życia, ale jego idealnym dopełnieniem!

Offline Diabelek

  • bez rogow
  • FT Member
  • Opinii: (79)
  • *****
  • Wiadomości: 3484
  • Płeć: Mężczyzna
  • Predator killer
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #8 dnia: 11-04-2006, 13:12:08 »
niestety ze statywem chyba bedzie ciezko ta metoda robic
"Wciąż zadziwia mnie, czemu ktokolwiek, kiedykolwiek mógłby chcieć czegoś więcej niż SOCOM"
Microtech: Socom, M-Socom Combo; ER Shrapnel; Joah; PiTiN; LM Wave
SF: M6, Kroma, HS2, L1; HDS U60; Inova: X5, X0, X1 SSC&lambda

Offline wojtas13

  • Opinii: (77)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3550
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.acousticblades.pl
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #9 dnia: 11-04-2006, 13:30:58 »
Dla mnie w statywie najważniejsza jest głowica kulowa. Bez niej nie chce mi się kręcić gałkami. W kulowej wystarczy popuścić śrubę i moża kadrować. Bardzo szybkie roziwiązanie.

Offline Maciek.K

  • Opinii: (46)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2468
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #10 dnia: 24-05-2006, 18:26:20 »
A właśnie.Mam zamiar kupić statyw i jak zwykle pojawia się problem...jaki? Manfrotto to sobie odpuszczam,wystarczy,że wydałem "grube" stówki na noże.Ale Velbon?Tylko jaki?Może jakieś podpowiedzi.No i ma być do Eos 300D.Na co zwracać uwagę przy wyborze?Proszę o sugestie i podpowiedzi,najlepiej uzytkowników.

jak velbon do lustrzanki to moze sherpa ;-) a powaznie (skoro odpada manfrotto to rozumiem ze to tez) to mozna zaryzykowac np velbona df-50 (czy jakos tak) co to sprzedaja na allegro za stowke z czyms tylko warto przed zakupem obejrzec czy nic sie nie telepie. i jak robisz zdjecia to lepiej nie wysowac kolumny srodkowej, bedzie stabilniejszy. 300d z kitem wytrzyma, gorzej jak bedziesz chcial podpiac cos ciezszego, z ciezsza staloogniskowa 300 moze sie telepac od klapniecia lustra ;-). aha no i warto sie do 300d zaopatrzyc w wezyk. poza tym noze kiepsko sie robi kitem (wiem bo robilem na konkurs kalendarzowy ;-)) juz lepiej sie do tego kompakty nadaja, przynajmniej (w tych lepszych) sa tam jakies calkiem jasne obiektywy. eosy maja ta zalete ze mozesz za grosze kupic przejsciowke na m42 i jakas stalke 50mm ze swiatlem 1,8 albo 2. to juz zupelnie inna bajka niz kit. moj korpus z m42 tak srednio chodzi wiec pewnie za jakis czas zainwestuje w nikkora af 50/1,8
pozdrawiam

Offline Albo

  • Opinii: (40)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 317
  • Płeć: Mężczyzna
  • jajacek
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #11 dnia: 12-04-2010, 21:20:14 »
 
 

  :cry: o rany , trza mieć łeb jak sklep , dużo nauki przedemną   :shy:
życie to sen , z którego budzisz się martwy .
--------------------------------------------------
noże , łyżki , whisky , miski , odaliski ....

Offline M.K..

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 67
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #12 dnia: 12-02-2014, 21:21:16 »
statyw najtańszy tez sie sprawdzi.... wazne żeby w przypadku statywu korzystac z samowyzwalacza, problem wibracji znika, wibracje spowodowane kłapnieciem lustra przy fotografii makro raczej nie psuja ujęcia, zdj najlepiej wychodza w swietle dziennym z lekkim zachmurzeniem, w pomieszczeniach lub w pełnym słoncu to wyższa szkola jazdy, lepiej unikaś stosowania lampy błyskowej....

Offline neodom

  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 110
  • bye ...
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #13 dnia: 19-02-2014, 23:00:37 »
A ja mam pytanie o obrobke fotki w pc . Uzywam programu XNview , zmniekszam rozmiar fotki zachowujac 300dpi i wyostrzam po zmniejszeniu o 50% . Co jeszcze mozna i jak obrabiac bo dotychczas wszystkie zdjecia jakie robie tylko zmniejszam i wyostrzam . Co moge poprawic i jak i/lub jakim innym programem poza xNview ?

Offline M.K..

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 67
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #14 dnia: 23-02-2014, 15:40:44 »
A ja mam pytanie o obrobke fotki w pc . Uzywam programu XNview , zmniekszam rozmiar fotki zachowujac 300dpi i wyostrzam po zmniejszeniu o 50% . Co jeszcze mozna i jak obrabiac bo dotychczas wszystkie zdjecia jakie robie tylko zmniejszam i wyostrzam . Co moge poprawic i jak i/lub jakim innym programem poza xNview ?


jeśli chodzi o obróbkę to najlepiej trzymaj sie kilku podstawowych zasad:
1. Ustaw ekspozycję. czyli jasność zdjęcia
2. Ustaw balans bieli (WB), chodzi o to czy kolory na zdj będą bardziej ciepłe, czy zimne
3. Ustaw kontrast. Podniesienie kontrastu sprawia, ze zdj staje się wyraźniejsze i  mniej blade
4. Teraz mozna bawić sie pozostałymi opcjami jakie daje program np nasycenie, cień, mikrokontrast, wzmocnienie danego koloru itd
5. Retusz, czyli wycinanie zbędnych rzeczy z kadru
5. Redukcja szumu - jeśli na zbliżeniu widać znaczną ziarnistość zdjęcia
6. Na końcu zmiana wymiarów i podostrzenie jeśli jest konieczne


pierwsze trzy pkt ważne, reszta według uznania, ale nie mieszaj kolejności  :winky:
programów jest dużo, trzeba potestować i znaleźć idealny dla siebie...
jak dla mnie idealny jest Lightroom, taki bardziej pro, ale ja robię więcej zdj niż zwykły śmiertelnik :D
Picasa i Photoscape też są niezłe i Gimp ale to nie używałem nigdy jedynie opinie słyszałem  :)
pozdrawiam..

Offline neodom

  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 110
  • bye ...
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #15 dnia: 24-02-2014, 16:28:40 »
Ok, bede sie trzymal tej kolejnosci . Pobawie sie tez Lightroomem . Thnx

Offline Pomysłowydobromir

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #16 dnia: 14-11-2017, 13:40:08 »
statyw najtańszy tez sie sprawdzi.... wazne żeby w przypadku statywu korzystac z samowyzwalacza, problem wibracji znika, wibracje spowodowane kłapnieciem lustra przy fotografii makro raczej nie psuja ujęcia, zdj najlepiej wychodza w swietle dziennym z lekkim zachmurzeniem, w pomieszczeniach lub w pełnym słoncu to wyższa szkola jazdy, lepiej unikaś stosowania lampy błyskowej....

Dokładnie - bez statywu często zdjęcia wychodzą poruszone, nie tak ostre jak ze statywem.

Offline Trak

  • Opinii: (102)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2153
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poradnik część I - Od czego zacząć?
« Odpowiedź #17 dnia: 14-11-2017, 16:56:58 »
Dokładnie - bez statywu często zdjęcia wychodzą poruszone, nie tak ostre jak ze statywem.
To jeszcze nic. Jak odwrotnie trzymasz aparat, to zrobisz sobie zdjęcie oka.