Autor Wątek: Noz w Polsce - felieton.  (Przeczytany 11183 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vince

  • Moku Addict
  • Opinii: (59)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 722
  • Płeć: Mężczyzna
  • May thy knife chip and shatter
Noz w Polsce - felieton.
« dnia: 22-04-2006, 13:43:04 »
(niniejszy artykul powstal na potrzeby pisma Syrvival, niestety zbankrutowalo przed zamieszczeniem - a wiec bez obaw - nie przeze mnie :) ot taki sobie felietonik, nic odkrywczego i raczej nie dla Was, panowie, tylko dla laika, ale skoro ma sie zmarnowac. Pecado: jakby co, to wiesz co ;) ).


Wielu przeciętnym Polakom nóż kojarzy się z pospolitym narzędziem mordów rodem z kronik policyjnych czy kryminałów, także filmy, zarówno nasze - Polskie, jak i zagraniczne pełne są brutalnych scen walki z jego udziałem, czy może więc dziwić w świetle powyższego dość jednoznaczny stosunek społeczeństwa do noszenia noża na co dzień ? Nawet, jeśli odpowiedź zabrzmi "nie" (wszak nie od dziś wiadomo, jak potężnym środkiem opiniotwórczym są media) chyba jednak nieco nierozsądnym byłoby ślepo przyjąć powyższe sądy nawet bez najmniejszej próby obrony przed zaszufladkowaniem wszystkich tych, którzy nóż na co dzień nosić muszą... lub chcą (i bynajmniej nie w celach przestępczych).

     W rozumieniu Ustawy o broni i amunicji z dnia 21.05.1999 posiadanie pozwolenia wymagane jest jedynie w przypadku broni białej w postaci ostrzy ukrytych w przedmiotach niemających wyglądu broni, a więc zdecydowanie nie dotyczy ona noży w sensie stricto zarówno składanych, jak i z głownią stałą. Wydaje się to zresztą jak najbardziej zrozumiałe, trudno sobie bowiem wyobrazić elektryka czy dekoratora wnętrz, który zgłasza się na testy do psychologa, aby móc legalnie nosić w kieszeni niewielkie ostrze do cięcia tapet.

     Nie zmienia to jednak w żadnym stopniu podejścia społeczeństwa do noża i co za tym idzie do osób, które go noszą. W specjalnie ku temu założonym wątku na jednym z największych polskich forum o tej tematyce zapytano właśnie o owo podejście. Okazało się dokładnie to, czego można się było - niestety - spodziewać. Dla wielu osób jedynym miejscem, w którym obecność noża wydaje się być uzasadniona, jest kuchnia, osoby bardziej konserwatywne, zwłaszcza w podeszłym wieku pojęcia: bandyta i ktoś noszący go na codzień, traktują zamiennie, tym bardziej wtedy, kiedy mowa o odmianach nieskładanych. Faktem jest, iż większość podchodzi do tego specyficznego hobby z dużą dozą ostrożności, przynajmniej na samym początku.... Po jakimś czasie bowiem część osób - o dziwo - daje się do niego przekonać, a niekiedy nawet wciągnąć.

    Co się zaś tyczy służb mundurowych, to zawsze podchodzą one do osób, noszących nóż, z pewną dozą nieufności (tylko za wyjątkiem harcerzy z finkami - jak zapewnił znajomy policjant - taka praca...), jednak jeśli osoba jest pełnoletnia i nie zachowuje się w sposób budzący jakiekolwiek zastrzeżenia, w najgorszym wypadku może zostać poproszona o jego pokazanie oraz dyskretnie przepytana odnośnie jego ceny i modelu. Okazało się bowiem, iż coraz więcej policjantów nosi ze sobą noże na służbie i interesuje się nimi tak samo, o ile nie bardziej niż cywile.

    Także w hipermarketach, gdzie ochroniarzy obowiązują ich własne regulaminy wewnętrzne, wszystko zależy tak naprawdę od posiadacza noża i dopóki tenże nie nastręcza żadnych powodów do niepokojów, nie powinien być narażony na żadne (wszak nieuzasadnione w tym przypadku) nieprzyjemności w postaci wyproszenia ze sklepu czy czasowej konfiskaty narzędzia.

    Jedyne miejsca, w których nóż rzeczywiście może zostać potraktowany jako broń są imprezy masowe (vide tegoroczne obchody jubileuszu Solidarności, na których - jak wieść niesie - kontrolowana pod tym względem była nawet... obsługa techniczna). Cóż, fakt faktem cel jego posiadania na koncercie wydaje się mocno niestosowny, no chyba, że mówimy o koncercie połączonym z grillowaniem i/lub konkursem strugania drewnianych chłopków.

    Pomimo jednak ustawy i wszystkiego tego, co zostało napisane powyżej, stosunek społeczeństwa do noża pozostaje taki, jaki był. Pozostaje dociekać przyczyn takiego, a nie innego zachowania oraz starać się - stojąc przed trudnym zadaniem -polemizować z większością i krzewić tzw. kulturę noża. Być może wtedy uda się uzmysłowić co poniektórym, że jest to przede wszystkim narzędzie, a krzywdę - jeśli się tylko chce - można zrobić nawet pustą butelką po mleku...
Maverick Translations - Biuro tłumaczeń specjalistycznych

Where the fear has gone there will be nothing. Only I will remain

Offline pecado

  • Wsparcie techniczne
  • Szef
  • Opinii: (165)
  • *
  • Wiadomości: 24783
  • Płeć: Mężczyzna
  • clava curva pie vinco in spelunca
    • Knives.pl na FB
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #1 dnia: 22-04-2006, 15:05:34 »
pecado wie i dziękuje ślicznie za pamięć

http://www.knives.pl/www/content/view/159/29/

:-)

P.S.
Do dyskusji na temat włączę się niestety później :(
pozdrawiam
pecado
Fanklub Taktycznej Rusałki |#| Barankom mówię moje stanowcze nie :mad:
hokka hey hadree hadree succomee succomee

Offline u99

  • Opinii: (190)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9378
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #2 dnia: 22-04-2006, 21:11:05 »
przykre ale Vince ma niestety rację. Żyjemy w kraju, w którym pijak za kierownicą czy pijak wymachujący butelką pod GS-em ( lub np. Sejmem ) :special:  nie budzi zgorszenia, ale człowiek noszący na co dzień nóż na pewno tak :cry: ...jeżeli to nie bandyta to co najmniej dziwak, który powinien się leczyć... 
*********************************************

Offline shadowman

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 183
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #3 dnia: 22-04-2006, 23:31:47 »
jednak jeśli osoba jest pełnoletnia i nie zachowuje się w sposób budzący jakiekolwiek zastrzeżenia,
a co jesli jest niepelnoletnia ?? do tej pory nigdy mi nic nie zrobili za posiadanie noza, ale zabrzmialo to tak jak gdyby nieletni mieli przegrane  :-(

Offline graf

  • Opinii: (57)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5851
  • Płeć: Mężczyzna
    • Noże do rzucania
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #4 dnia: 22-04-2006, 23:38:33 »
Choć temat ten był już poruszany nie raz, to wypowiedż jest z pewnością ciekawa.
Od siebie mogę dodać, że zaakceptowanie faktu że cześć obywateli nosi przy sobie narzędzie, które doskonale mogłoby nadawać się do krzywdzenia bliźnich, wymaga wytworzenia się w Polsce społeczeństwa skłądającego się z wolnych, odpowiadających za samych za siebie ludzi. Tylko wtedy nóż nie tylko przestanie budzić strach, ale również zdziwnie w stylu "a po co ci to, będziesz ludzi ciął?".
z drugiej strony miecz, w dzisieszych czas ze względu na wygode zastąpiony przez wyszukany składany nóż, od zawsze był symbolem statusu, prawo do jego noszenia miały wyłącznie wyższe sfery, może przez naszą potrzebę noszenia kawałka stali przejawiają sie nasze sarmackie korzenie, haha
Najlepsze polskie noże do rzucania
http://grafknives.pl
Polub na FB
https://facebook.com/grafknives

Offline Szeryf

  • Opinii: (26)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 127
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #5 dnia: 23-04-2006, 11:07:14 »
Fajny artykuł, dobrze się czyta ;-)

Offline Freeze

  • Postperfekcjonista
  • Opinii: (14)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 409
  • Ukochany Przywódca
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #6 dnia: 23-04-2006, 11:21:41 »
Myślę, że jednym z powodów takiego a nie innego stosunku społeczeństwa do osób noszących noże jest fakt, że "spokojni nosiciele" nie ujawniają się zbytnio. Nigdy nie widzialem nikogo w mieście, kto użyłby foldera. Ja sam przyznaję, że jeśli muszę coś przeciąć to - będąc wśród ludności cywilnej - raczej używam vicka lub dragonfly'a niźli mini skirmisha czy choćby horneta. Sądzę, że gdyby reszta społeczeństwa co rusz spotykała się z przejawami użytkowego zastosowania takich nożyków, po jakimś czasie udaloby się doprowadzić do tego, że widok czlowiek z nożem nie byłby niczym nadzwyczajnym. Bacznie zwracam uwagę np. na widok klipsa przy spodniach - jest on raczej rzadki. Ja sam generalnie - poza zakładem pracy - nie kryję się z tym.  Przyzwyczajajmy zatem ludzi do widoku i używania noży. Niech dostrzegają w nożu narzędzie, a nie broń. Z drugiej strony nie chodzi o to, żeby epatować np. panie w przedszkolu widokiem col moshina w pochwie na szelkach taktycznych zalożonych na t-shirta  :cheesey:. Jak we wszystkim trzeba znaleźć umiar.
The skyline was beautiful on fire / all twisted metal stretching upwards / everything washed in a thin orange haze
I said: "kiss me, you're beautiful - these are truly the last days"

Offline Tazz

  • Opinii: (217)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1322
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #7 dnia: 23-04-2006, 11:42:09 »
A co z ostrzami ukrytymi w przedmiotach nie mających wyglądu broni? No chodzi mi dokładnie o automaty czy można sobie nosić legalnie takiego UT6 lub Makorę? Teoretycznie znawcy od razu będą wiedzieli, że to nóż i to jaki ale dla laików to będzie jakiś kawałek metalu z ukrytym w środku ostrzem. W wielu krajach nie można nosić noży automatycznych. Na szczęście z tym deylematem to się spotkam dopiero jak uzbieram na Makorę a to trochę potrwa:(
... Kto jest najlepszym szermierzem na świecie?
- Nie mam pojęcia.
- Nigdy nie znałeś takiego?
- Znałem wielu, którzy się za takich uważali.
- Chciałabym wiedzieć... kim tacy szermierze są. I gdzie są.
- Gdzie są, to ja wiem.
- Ha! Więc gdzie?
- Na cmentarzach

Offline pecado

  • Wsparcie techniczne
  • Szef
  • Opinii: (165)
  • *
  • Wiadomości: 24783
  • Płeć: Mężczyzna
  • clava curva pie vinco in spelunca
    • Knives.pl na FB
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #8 dnia: 23-04-2006, 12:12:02 »
Widaje mi się Tazzie, że chodzi przede wszystim o ostrza ukryte w np. parasolkach, laskach, czy innych przedmiotach "zwykłych", które "spimpowano" dodając ukryte ostrze. Chodzi więc o takie rzeczy, ktorych podstawowe przeznaczenie jest dalekie od tego kojarzonego z nożem, a jednak ostrze zawierające, w sposób niejawny, skryty.
Automaty jakkolwiek ostrza ukryte miewają w rękojeści jak sądzę tu nie podpadają - choćby przez to, że są to nadal przede wszystkim noże, aczkolwiek o specyficznej konstrukcji.
pozdrawiam
pecado
Fanklub Taktycznej Rusałki |#| Barankom mówię moje stanowcze nie :mad:
hokka hey hadree hadree succomee succomee

Offline cahir

  • M Power...
  • CZARNA LISTA
  • Opinii: (7)
  • *
  • Wiadomości: 596
  • ©@#|®
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #9 dnia: 23-04-2006, 13:37:50 »
Mysle, ze zmiana myslenia ludzi wymaga wielu wielu lat bo stereotyp nozownika-zabojcy jest rownie silny jak np. zyda-skapca albo lysola-kryminalisty. To jest poprostu zapisane w swiadomosci spolecznej bardzo gleboko i na widok czlowieka z nozem wiekszosc podswiadomie i natychmiastowo reaguje strachem,podejzliwoscia i niechecia.
oderint, dum metuant
To die with honor is a grand accomplishment for the warrior.
Only in one job you serve the country. Join the Army.

Offline Ogi

  • FT Member
  • Opinii: (11)
  • *****
  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Kobieta
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #10 dnia: 23-04-2006, 14:38:54 »
I następny długofalowy temat:) Cóż, obalanie stereotypów to niezłe wyzwanie. Ale zawsze można próbować. Wstydem jest nie przegrana, lecz nie podjęcie wyzwania. Jest nas sporo ludzi, którzy noże noszą i używają na co dzień. Więc teoretycznie każdy z nas ma szansę pokazania, że nóż to po prostu... nóż, a nie symbol mordercy-psychopaty. Owszem,w większości pierwsza reakcja człowieka na widok noża noszonego ot, tak, jest jednoznaczna. "Kogo chcesz zabić?" albo "Po co ci to, szykujesz się do napadu?" i tym podobne. Ale jeśli z takim egzemplarzem widujemy się dość często, mamy w końcu kiedyś okazję udowodnienia mu, że nasze słowa "Noszę, bo ułatwia życie" nie są tylko głupim tłumaczeniem. Po prostu w końcu dochodzi do sytuacji, kiedy możemy nasze słowa poprzeć czynem. I za którymś-tam z kolei razem dochodzi do znanej już większości z nas sytuacji, kiedy słyszymy tekst ( nie pytanie! ) DAJ NÓŻ, BO MUSZĘ... I wiem, że taki ktoś, w rozmowie z następnymi laikami, na słowa "Tylko bandyci noszą noże", zaoponuje. I będzie potrafił udowodnić, że ma rację. Ba, jak dobrze pamiętam,  jest wśród nas parę osób, które wiedzą, że tak to działa. Ilu z nas zna przypadki, że znajomy/partnerka pod wpływem racjonalnych tłumaczeń i osobistym stwierdzeniu, że nóż to przydatne narzędzie, sam/sama takowy nabywa, nosi i... używa! Nie bedzie może z nich nożomaniaków, kolekcjonerów lub miłośników, ale będzie to następny szereg ludzi, którzy są przykładem i orędownikami obalenia bzdury, że nóż to zło najgorsze. Uff, na raz wystarczy:) Rozpisałam się :)
Odwieczna tęsknota za wędrówką
Szarpie łańcuchem przyzwyczajeń...

Offline Tazz

  • Opinii: (217)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1322
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #11 dnia: 23-04-2006, 16:07:55 »
Dzięki Pecado za odpowiedź. Też mi się tak zdawało, że ukryte ostrze w najróżniejszych miejscach i rzeczach to takie zrobione przez siebie albo na zamówienie i raczej nie noszone jako EDC. Ludzie, którzy nie noszą noża na codzień nawet nie wiedzą jak bardzo moze on ułatwić życie. Czasem im brakuje jakiegoś narzędzia ale nawet nie pomyślą, że nóż mógłby rozwiązać ten problem. Już nie mówiąc o ratowaniu życia i wcale nie chodzi tu o samoobronę ale chociażby o odcięcie się z pasów przy wypadku kiedy się zatną. Taki drobiazg ale warto wtedy mieć przy sobie ten kawałek stali na której można polegać zawsze i wszędzie. Dla mnie nóż to taki mały przyjaciel, z którym się nigdy nie rozstaję. Póki co na szczęście nie spotkałem się z osobami, które na widok mojego TF uciekałyby lub zaczęły krzyczeć ale z drugiej strony to bardzo dużo zależy jak się z tym nożem zachowujemy.
... Kto jest najlepszym szermierzem na świecie?
- Nie mam pojęcia.
- Nigdy nie znałeś takiego?
- Znałem wielu, którzy się za takich uważali.
- Chciałabym wiedzieć... kim tacy szermierze są. I gdzie są.
- Gdzie są, to ja wiem.
- Ha! Więc gdzie?
- Na cmentarzach

Offline Freeze

  • Postperfekcjonista
  • Opinii: (14)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 409
  • Ukochany Przywódca
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #12 dnia: 23-04-2006, 22:42:55 »
Ogi ma rację. Myślę, że większość (lub wszyscy) z nas jest wśród znajomych postrzegana jako osoby przyzwoite, inteligentne, uczciwe. Uświadomienie otoczeniu, że takie właśnie osoby również noszą i używają noży w codziennym, życiu  pozwoli - najpierw wśród nich, a potem także dalej - przełamać stereotyp. Jasne, że nie nastąpi to od razu. Ale warto może zacząć. Za każdym razm, gdy otworzyłem się przed kimś bliskim opowiadając mu o swojej pasji, spotykałem się z zainteresowaniem, nie potępieniem. Jakkolwiek nie każdy z nich podzielił w końcu moje zauroczenie, jestem przekonany, że udało mi się doprowadzić do zmiany sposobu myślenia, na temat noży jako takich i ich noszenia. Oczywiście, że noszenie 7-8 calowych fixedów w mieście raczej musi budzić dziwne skojarzenia (budzi je także we mnie), jednak co innego foldery. Sądzę, że zacząwszy "obnosić się" z nimi sprawimy, że ludzie, z którymi stykamy się, będą patrzeć na takie noże przez pryzmat naszych zachowań i - nie znajdując w tychże żadnych niepokopjących przejawów - uspokoją się, przywykną. 

To trochę tak jak z młodymi , krótko ostrzyżonymi i muslkularnymi mężczyznami w czarnych beemkach - wiadomo, że rzeczywistość jest często zupełnie inna niż powszechnie panującyc stereotyp ( w tym miejscu pozdrawiam Psycho)  :cheesey:
The skyline was beautiful on fire / all twisted metal stretching upwards / everything washed in a thin orange haze
I said: "kiss me, you're beautiful - these are truly the last days"

Offline rybak

  • fiddler on the roof
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 21475
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #13 dnia: 24-04-2006, 18:41:33 »
Choć temat ten był już poruszany nie raz, to wypowiedż jest z pewnością ciekawa.
Od siebie mogę dodać, że zaakceptowanie faktu że cześć obywateli nosi przy sobie narzędzie, które doskonale mogłoby nadawać się do krzywdzenia bliźnich, wymaga wytworzenia się w Polsce społeczeństwa skłądającego się z wolnych, odpowiadających za samych za siebie ludzi.

Na co sie na razie nie zanosi...

Niestety.
Jakigoś mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

Offline Psycho

  • Opinii: (17)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 956
  • Płeć: Mężczyzna
  • (oo=[|]=oo)
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #14 dnia: 24-04-2006, 22:12:31 »
To trochę tak jak z młodymi , krótko ostrzyżonymi i muslkularnymi mężczyznami w czarnych beemkach - wiadomo, że rzeczywistość jest często zupełnie inna niż powszechnie panującyc stereotyp ( w tym miejscu pozdrawiam Psycho) :cheesey:
Psycho raczej nie jest muskularny ani nie ma czarnej beemki  ( niestety) ale dzięki za pozdro :)

A co do podejścia do noża w naszym społeczeństwie - wielokrotnie spotykałem sie z reakcją w stylu " To na ludzi" albo " Kogo chcesz zabić" albo po prostu " Po co ci to ?"
Niektórych daje sie przekonać, a nawet i zarazić :) ale jest sporo niereformowalnych idiotów , którzy nawet na scyzoryk Wengera albo Spyderco Dragonfly reagują tak jakbym wyciągnął conajmniej maczete.
Podobnie jest wielu "znawców" twierdzących że nóż ponad xx cm długości to już broń i nie wolno go nosić, albo trzeba miec pozwolenie
Tak samo sporo osób mówi że jestem pojebany jak mówie o cenie ( dlatego raczej nie mówie ludziom nie zarażonym)

Większość moich znajomych zarówno na uczelni jak i poza nią już się przyzwyczaiła do tego że zawsze mam jakiś nóż i mówią tylko "Adam daj nóż" :) Zwykle tylko pytam sie który ;)

Policja - jakiś czas temu ( chyba w Wielki Piątek) legitymowało mnie 3 funkcjonariuszy w cywilu i kazali mi pokazać zawartość kieszeni.
Uprzedziłem ich tylko że mam specyficzne hobby :D i wyciągnąłem sprzęt ( miałem BM Presidio , Spyderco Dragonfly ,  Wengera i OSE) w sumie nie spotkałem sie z żadną negatywną reakcją z ich strony ( może po części dlatego że byłem czysty i nie karany). Pooglądali sprzęt ( jednemu sie bardzo Presidio spodobało, drugi chciał żebym mu pokazał jak sie OSĄ rzuca ) i tyle :)
Fan Benchmade  i Fallknivenów

"Psycho , Ty w gruncie rzeczy nie wyglądasz na psychopatę" - Wemi

Z powodu wszystkich dni jakie przeżyłem , jestem tym kim jestem.

Offline Ogi

  • FT Member
  • Opinii: (11)
  • *****
  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Kobieta
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #15 dnia: 24-04-2006, 22:23:27 »
Nie wiem, z jakimi reakcjami wy się zwykle spotykacie, ale ja na razie nie mam problemów z  policją gdy zobaczą, co noszę przy sobie. Chyba z racji wykonywanej pracy bardziej ich dziwi fakt, że to raczej męskie hobby, niż sam fakt noszenia noża przy sobie. Najprawdopodobnie widują dziwniejsze rzeczy ;) Podejrzewam, że im akurat jest na rękę ( może to idealizuję, ale każdy ma prawo marzyć ;)  ) , iż ktoś wreszcie traktuje nóż jako użyteczne narzędzie, a nie przedmiot, który służy do niecnych celów.
Odwieczna tęsknota za wędrówką
Szarpie łańcuchem przyzwyczajeń...

Offline 6S

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • lubię ostre
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #16 dnia: 25-04-2006, 15:16:46 »
Witam wszystkich, też coś od siebie dorzuce w tym temacie

ostatnim przykładem ogolnego "ojej masz nóż"-podejścia jest chociażby moj ostatni wypad na grilla ze znajomymi (tak...też się dziwiłem)

Jak doszło do krojenia kielbasek i robienia "kratki" i widziałem koleżankę która chciała za to się zabrać "plastikiem z zestawu talerzyków" to wyciągnąlem z wielką chęcią i pełen mocy of pomocy moją sebcię....no i właśnie...ojej masz nóż.....

a po co
przecież to nielegalne! (SIC!!! :)) )
i znane i lubiane...."będziesz ludzi chlastał?"

no maaaan, najbardziej mnie rozjebal tekst #2

no to starałem się wytłumaczyc no i zacząłem od tego że w ustawie o BiA (nie)jest napisane itp itd
ludzie nożyk oglądali, stwierdzili ze fajny, solidny ale jak usłyszeli że go mam ze sobą często i gęsto (czyt. zawsze) to miny oklapły jakbym się przyznał do jakiejś zbrodni......a to byli moi kumple i znajomi, co dopiero jakieś "starsze" osoby powiedziałyby na to....

ale pomijając już tą daną sytuację to wszystko zależy jedynie od podejścia danej osoby, szczególnie w przypadku np. kontroli panów policjantów. (oczywiście nie wszystkich, żeby nikt sie tu nie urażał jak jest policjantem, po prostu oni mają "władzę"..bo mogą...)
jak taki pan się uprze że to jest "niebezpieczne narzędzie" to zadne tłumaczenia o ustawie nie pomogą i jeszcze mi to zarekwirują (BOŻE BROŃ!!) i to tylko zależy na kogo się trafi i jaki ten ktoś będzie miał dzień bo niestety na każdym kroku zauważam że nasi rodacy mają dziwny zwyczaj i upodobanie do utrudniania życia innym dla swojej własnej satysfakcji i poczucia "władzy"...

panie władzo to nie jest nielegalne...
a co jak powie : JEST I CH**....


Pozdrawiam i ubolewam nad takim stanem mentalnym większości społeczeństwa
ciach

Offline Freeze

  • Postperfekcjonista
  • Opinii: (14)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 409
  • Ukochany Przywódca
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #17 dnia: 25-04-2006, 22:58:31 »
Jeśli policeman będzie chciał zabrać Ci nóż twierdząc, że jego posiadanie jest niezgodne z prawem, to musi sporządzić protokół zatrzymania rzeczy, który Ty podpisujesz i masz prawo otrzymać jedną kopię dla siebie. Potem możesz dochodzić swego. Jeśli nie będzie chciał sporządzić takiego protokołu - cóż - jest zwykłym zlodziejem i tyle. Nie może zgodnie z prawem zabrać Ci żadnej rzeczy bez należytego udokumentowania tej czynności. Czy któryś z użytkowników spotkał się z przypadkiem "zarekwirowania" noża? Czy odmówiono mu sporządzenia protokołu i wydania jego kopii? W niektórych przypadkach (np. przy zatrzymaniu) policjant ma wręcz obowiązek przeszukać zatrzymanego przez przekazaniem go do izby (zatrzymań lub wytrzeźwień). W takim jednak przypadku zatrzymane i odebrane przedmioty winny trafić do depozytu, następnie zaś zostać zwrócone właścicielowi/posiadaczowi, o ile ich posiadanie nie jest zabronione.
The skyline was beautiful on fire / all twisted metal stretching upwards / everything washed in a thin orange haze
I said: "kiss me, you're beautiful - these are truly the last days"

Offline 6S

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • lubię ostre
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #18 dnia: 26-04-2006, 23:48:19 »
w sumie to byla bardziej obawa na zaś  :cheesey: ale o tym nie wiedzialem że tak to wygląda

a co do tego ze "Jeśli nie będzie chciał sporządzić takiego protokołu - cóż - jest zwykłym zlodziejem i tyle." to juz na to nie poradze, przeciez sie nie bede bił z panem władzą nawet gdyby tak się zdażyło (moi znajomi trafiali na dziwnych przedstawicieli tego zawodu, ktorych zachowanie daleko odstępowało od ogólnie przyjętego "godnego" traktowania obywatela) to mimo tego ten pan posiada uprawnienia do zamknięcia mnie w przypadku obrony mojego własnego mienia przed takowym osobnikiem (czyli w ocenie prawa "czynna napaść na funkcjonariusza" ) ale to już takie moje filozofowanie...zmęczony jestem i miętole głupoty  :special:

Pozdrawiam wszystkich

obyśmy spotykali tych bardziej tolerancyjnych na naszej drodze  :shades:
ciach

Offline Alutka

  • Opinii: (9)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 606
  • Płeć: Kobieta
Odp: Noz w Polsce - felieton.
« Odpowiedź #19 dnia: 23-10-2006, 19:09:28 »
jak to Albert Einstein powiedział:
"Cóż za smutna epoka, w której łatwiej rozbić atom niż zniszczyć przesąd"
...