Autor Wątek: Tukan w gniazdku.  (Przeczytany 2852 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Krug

  • knifemaker
  • Opinii: (91)
  • *
  • Wiadomości: 6251
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moria Wootz Steel fan ! Od lat karwia!
    • KRUG-NOŻE.
Tukan w gniazdku.
« dnia: 10-05-2006, 00:09:10 »
Tukan "przyleciał" do mnie ubrać się w pochwę. Chuda rękojeść w pierwszej chwili zupełnie nie przypadła mi do gustu - jestem przyzwyczajony do swoich wytworów, gdzie chwyt ma przeważnie więcej niż 15 mm grubości.



 Przez cały wieczór bawiłem się tukanem, trzymając nóż, zmieniając chwyty i rozmyślając jednocześnie o ubranku dla tego "ptaszka". Nóż "przyzwyczaił" się w końcu do mojej dłoni, cienkie okładziny rekompensowane są przez szerokość rękojeści i pewnie, dlatego  zaczął w końcu mi leżeć. Nazajutrz, z samego rana korzystając z okazji zagoniłem "ptaszysko" do pracy. Pierwsza robótka o poranku może być tylko jedna, wiadomo śniadanko! Tukan nakroił sprawnie plastrów (nie były takie całkiem cienkie, bo nie lubię cienkich) boczku z dość szerokiego połcia. Niestety zanim pomyślałem o fotografowaniu boczek został już pochłonięty. Zresztą, kiedy pracuję to raczej nie myślę o czymś innym :D! Muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiej sprawności po tym nożyku. Krótka głownia z małym brzuścem, zakończona przy rękojeści wystającą niby-gardą i jeszcze convex. A tu miłe rozczarowanie, wystarczyło podnieść rękojeść przy cięciu nieco wyżej i poszło zupełnie łatwo i przyjemnie, znacznie przyjemniej niż podobna praca wykonana nożem z "infi" szlifowanym również w convex, którym też kroiłem boczuś. Cięcie boczku to żadna praca, ale przecież przygotowywanie żarcia to jedno z podstawowych przeznaczeń noża, niosąca w efekcie końcowym dużo przyjemności.
Potem nóż pracował przy budowie własnego ubranka, krojonego  ze skóry (tego dnia pomagał jeszcze kroić materiał na pochwy dla dwóch nessmuków). Nóż wycinał płaszcze na pochewki, tnąc skórę położoną na sosnowej desce. Ścinał skórę w celu zmniejszenia jej grubości. Tukan sprawował się dobrze, czasami nawet lepiej od specjalnego noża do skóry, którego używam zazwyczaj. Po tych pracach obejrzałem sobie dokładnie ostrze wypatrując ewentualnych stępień. Krawędź tnąca błyszczała lekko w miejscu gdzie ostrze pracowało najwięcej, ale nóż nadal ciął sprawnie skórę o grubości  3-4 mm. Zresztą po kilkukrotnym przejechaniu po kamieniu zaczął golić kłaczki na przedramieniu.
Pochwa, którą zrobiłem tukanowi wygląda  tak:



W pierwszej chwili zamierzałem uszyć dla "Tukana" głęboką pochwę, zachodzącą płaszczem  przynajmniej do połowy rękojeści. Zmieniłem plan i uszyłem pochwę mniejszą z zabezpieczającym paskiem. Zawieszona na pasie jest niemal niewidoczna, jeżeli nałożymy sięgające bioder okrycie. "Gniazdko" pasuje na obie strony tułowia, a dobycie noża jest wygodne. Przy jeździe rowerem (jeżdżę sobie czasem po okolicy, a co) pochwa nie przeszkadza. Po przesunięciu pochwy nieco w tył nad pośladek, często chwytałem nóż, aby sprawdzić czy jest na miejscu. Przy okazji pstrykania zdjęć nóż ostrugał nieco gałęzi, z lekkim rąbaniem poradził sobie również.





            Użytkowałem Tukana przez kilka dni, oczywiście nie było to użytkowanie ekstremalne, mające na celu zajechanie noża. Wykonywałem nożem wszystkie prace, jakie zdarzają się w domu, warsztacie czy krótkim wypadzie w teren (nie forsując noża, bo nie jest mój). Nóż spisał się bardzo dobrze, szczególnie doskonale sprawował się przy cięciu skóry. Nóż podostrzyłem na drobnym kamieniu jeden raz,  właśnie po pracach  ze skórą.






            Podsumowując: nóż przemyślany i wykonany starannie. Trzymanie ostrza OK, ostrzenie łatwe i przyjemne. Faktura okładzin lekko szorstka zapewnia dobry chwyt. Sprawdza się w większości typowych prac, (no ziemniaczków nie obierałem), mięsko kroi znakomicie. Lekki nadaje się na kompana rowerowych wypadów, czy leśnych spacerków. W mieście jako EDC też się nada, dla tych, co lubią stałe ostrza.        Jeżeli ktoś, kiedyś nabędzie ten nóż od Silurusa to nie wyrzuci pieniędzy w błoto, a będzie miał niepowtarzalny wykonany ręcznie dobry nóż.
Krug-Noże.

Nie odpowiadam na PW? Pisz Pan: krugknivesmalpagmailcom
Na pohybel odchodom bolszewickich odchodów!

Offline gacorr

  • samolub
  • Opinii: (40)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tukan w gniazdku.
« Odpowiedź #1 dnia: 11-05-2006, 10:45:41 »
Fajna recenzja dzieki!

A nozyk faktycznie ciekawy, o ubranku nie wspomne. Dobra robota!

A tym polciem boczku, to mi narobiles.. (jestem na diecie.. :-))

Offline aksamitny

  • Opinii: (319)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 755
  • Płeć: Mężczyzna
  • młodszy brat Dona
Odp: Tukan w gniazdku.
« Odpowiedź #2 dnia: 11-05-2006, 11:41:14 »
Co i raz ładniejsza pochewka  8D
Bazyl

Offline hair

  • Opinii: (29)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Mężczyzna
    • airk47.of.pl
Odp: Tukan w gniazdku.
« Odpowiedź #3 dnia: 11-05-2006, 14:31:29 »
no piekny jest bezsprzecznie i pochwa cudo tylko przypomina mi taki nożyk spyderco, model już chyba nie produkowany ale nie pamiętam nazwy z tym że ten dużo ładniejszy ;-)
pozdrawiam.

Offline Krug

  • knifemaker
  • Opinii: (91)
  • *
  • Wiadomości: 6251
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moria Wootz Steel fan ! Od lat karwia!
    • KRUG-NOŻE.
Odp: Tukan w gniazdku.
« Odpowiedź #4 dnia: 11-05-2006, 20:07:34 »
Nożyk był do wzięciai jak ktoś go trafi, nie pożałuje. Byłęm mile zaskoczony funkcjonalnością tej koceczki.
Krug-Noże.

Nie odpowiadam na PW? Pisz Pan: krugknivesmalpagmailcom
Na pohybel odchodom bolszewickich odchodów!

Offline u99

  • Opinii: (190)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9378
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tukan w gniazdku.
« Odpowiedź #5 dnia: 11-05-2006, 20:54:10 »
nożyk rzeczywiście niezły, ale ubranko podoba mi się jeszcze bardziej. W sumie piękny komplecik. Hair pewnie miał na myśli Spyderco Temperance http://spyderco.com/catalog/details.php?product=45 , z tym że Tukan zdecydowanie bardziej urodziwy  :slini:.

ps. przyłączam się do skargi Gacorr-a, z tym boczkiem to już przesada, tu ludzie walczą z otyłością  :idea:
*********************************************

Offline Krug

  • knifemaker
  • Opinii: (91)
  • *
  • Wiadomości: 6251
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moria Wootz Steel fan ! Od lat karwia!
    • KRUG-NOŻE.
Odp: Tukan w gniazdku.
« Odpowiedź #6 dnia: 11-05-2006, 20:58:24 »
Ja walczę z otyłością właśnie boczkiem :cheesey:, ale bez przesady. Coraz  cieplej i już niebawem do warsztatu będę dojeżdżał rowerkiem 36km w dwie stronki i myślę że spadnie pare kilo, oczywiście po odstawieniu boczku...
Krug-Noże.

Nie odpowiadam na PW? Pisz Pan: krugknivesmalpagmailcom
Na pohybel odchodom bolszewickich odchodów!

Offline u99

  • Opinii: (190)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9378
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tukan w gniazdku.
« Odpowiedź #7 dnia: 21-05-2006, 19:06:36 »
Od trzech dni jestem szczęśliwym posiadaczem TUKANa  8D. Po przeczytaniu smakowitej recki Kruga postanowiłem go kupić i nie zawiodłem się. Jest poręczny, użytkowy ale jednocześnie ma w sobie duszę. Razem przygotowaliśmy śniadanko niedzielne, z którym TUKAN poradził sobie bardzo dobrze. Prace ogrodowe też nie są mu obce, z rąbaniem gałęzi włącznie. Teakowe okładziny dają pewny chwyt, a o niezłej jakości N695 przekonałem się osobiście na swojej skórze. Moja żona, dla której mój widok w kuchni świadczy o dużym zagrożeniu epidemiologicznym, stwierdziła, że jednak można nawet dzisiaj kupić sensowny nóż. Strasznie się zdziwiła, że nóż nie jest wyrobem seryjnym a dziełem bardzo utalentowanego knifemakera. Jeszcze raz wielkie dzięki dla Silurusa ( i oczywiście dla Kruga za ubranko i reckę )  :cheesey:.

*********************************************

Offline Silurus

  • knifemaker
  • Opinii: (21)
  • *
  • Wiadomości: 1087
Odp: Tukan w gniazdku.
« Odpowiedź #8 dnia: 21-05-2006, 20:31:27 »
Jeśli ty jesteś zadowolony to moja radość jest jeszcze większa.

Tak rozpoczął się nowy etap w jego życiu.
Jest on wpisany w scenariusz życia użytkownika (czy też użytkowników) i ciekaw jestem jak potoczą sie jego losy.
Czy będzie gnuśniał w szufladzie. Czy tez bedzie miał tyle roboty że jego historia zakończy sie przedwcześnie...

Tukan jest czwartym nozem który wyszedł z mojej ręki w swiat.
Jestem naprawdę bardzo ciekawy jak na przestrzeni lat będzie to wyglądało.
Oddałem mu cześć siebie i ta więż jest silna.
Miejmy nadzieję że nasze forum będzie się miało coraz lepiej i np. za dzieszięć lat będzie można dowiedzieć się jak ten okres przetrwały moje (nasze) noże.
Może za daleko wybiegam. Ale napisałem o czym myślę.

Pozdrawiam.
Trudno powiedzieć dlaczego, ale ofiara hipnotycznie urzekającego majestatu pustyni, kosmicznej pustki i martwej ciszy, tak głębokiej, że słychać własny oddech i bicie serca, nie ma innego wyboru: nie oprze się wyzwaniu i w poszukiwaniu absolutu dodającego życiu smaku, zawsze tam wróci.