Autor Wątek: moj warsztat (shop tour)  (Przeczytany 7444 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Guldan

  • knifemaker
  • Opinii: (16)
  • *
  • Wiadomości: 5873
  • Płeć: Mężczyzna
  • wykwalifikowany pierdolec
moj warsztat (shop tour)
« dnia: 27-05-2006, 22:10:41 »
poniewaz mam nowa instalacje elektryczna, nowa wiertarke (a w zasadzie stara, ale dopiero teraz mam gniazdo sily, a wiertarka przeszla generalny remont) i zrobilem porzadek (generalny remanent) to postanowilem zrobic tzw shop tour :)

warsztat:


tasmowka, ktorej uzywam (bez najwiekszego kola na ktore czekam):


to ta wiertarka, mysle ze uzyje jej jako frezarki, bo bestia ciezka i mocna:


tutaj trzymam rozne materialy i narzedzia:


w tych szufladach mam materialy na rekojesci oraz rozne metalowe szpeje (prety na piny, aluminum, resztke tytanu itp):


a w tej szafce trzymam elektronarzedzia (gumowka, dremel, wiertarka reczna i kilka innych):


:)

Offline Trollsky

  • troll warsztatowy
  • Kierownik
  • Opinii: (101)
  • *
  • Wiadomości: 9822
  • Płeć: Mężczyzna
    • Trollsky Custom Knives
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #1 dnia: 27-05-2006, 22:17:38 »
porzadek jest, i kazdy gadzet ma swoje miejsce. Znaczy podoba mi sie :)

Offline Pokim

  • Opinii: (14)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1033
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #2 dnia: 27-05-2006, 22:18:55 »
Zazdroszczę Ci tego warsztatu, a z porządkiem nie przesadzaj.
Na przekór Hanysom, mieszkom za Brynicą

Offline Yahoo

  • knifemaker
  • Opinii: (120)
  • *
  • Wiadomości: 830
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #3 dnia: 27-05-2006, 22:33:32 »
No to teraz tylko resztę lamp mocować, i goła laskę powiesić bo w warsztacie być musi i nie ma bata....
"knife makers don't make mistakes, they make smaller knives"

Offline Guldan

  • knifemaker
  • Opinii: (16)
  • *
  • Wiadomości: 5873
  • Płeć: Mężczyzna
  • wykwalifikowany pierdolec
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #4 dnia: 27-05-2006, 22:53:27 »
Zazdroszczę Ci tego warsztatu, a z porządkiem nie przesadzaj.

kopnac cie? poltora dnia sprzatalem zeby wygladalo jak wyglada...

Offline wojtekn

  • knifemaker
  • Opinii: (57)
  • *
  • Wiadomości: 3569
  • ciulkwens zmienilem nicka
    • NIE ROBIE NOZY NA ZAMOWIENIE
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #5 dnia: 27-05-2006, 23:23:17 »
ty guldek, tak to ja mam w goscinnym posprzatane,
a gola baba musi byc, sluchaj sie jasia :)
NIE ROBIE NOZY NA ZAMÓWIENIE
koń roboczy nie musi być uwalony gównem po samą grzywę, żeby był roboczy[pecado]
Nie każdy chce żeby jego wiedza (i niektóre kruczki podnoszące jakość i estetykę) wyszła, że tak napiszę - na jaw!

Offline Seiken

  • knifemaker
  • Opinii: (8)
  • *
  • Wiadomości: 979
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #6 dnia: 28-05-2006, 07:01:22 »
Tak wiec od poczatku czyli zdjecie #1 , zazdrosze warsztatu ktory ma kaloryfery ( co to za pomieszczenie , piwnica w domu - bloku ?) , zadroszcze wentylatora ( marze o takim malym , ale system odciagania pylu by sie jesze bardziej przydal) , zadroszcze maski do szlifowania  (ta po wentylatorem) , ja to zwykle okluray tylo mam.
Co mi nie pasi  ,muzyczki nie ma , jak ty bez muzyczki mozesz pracowac ????.SZlifierka......... , chyba za malo swiatla , wiesz jak zakupilem 200W halogeny zamiast swietlowek , przy szlifowaniu widzialem nawet "death people".
Nie widze drzwi naz djeciu , wiec wnosze ze sa z tylu , Guldek , to jest totalny blad i stracisz kiedys palca albo i co innego waznieszego przez to ( no chyba ze zamykasz drzwi na klucz jak szlifujesz ).
Zdjecie numer 4 , narzedzia mowisz,ale do czego przy robieniu nozy uzywsz szpachlowki  (nastepna tajemnica knifemakera )
Zdjecie #5 , fajne piny  , ale ten odwaznik pod nimi , czyzbys podczas szlifowania trenowal , stara sztuke chinska Gi - Gong

Offline Trollsky

  • troll warsztatowy
  • Kierownik
  • Opinii: (101)
  • *
  • Wiadomości: 9822
  • Płeć: Mężczyzna
    • Trollsky Custom Knives
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #7 dnia: 28-05-2006, 08:54:02 »
i ta zaschnieta gesta krew na przedostatnim zdjeciu ...

Offline Guldan

  • knifemaker
  • Opinii: (16)
  • *
  • Wiadomości: 5873
  • Płeć: Mężczyzna
  • wykwalifikowany pierdolec
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #8 dnia: 28-05-2006, 10:36:22 »
Tak wiec od poczatku czyli zdjecie #1 , zazdrosze warsztatu ktory ma kaloryfery ( co to za pomieszczenie , piwnica w domu - bloku ?) , zadroszcze wentylatora ( marze o takim malym , ale system odciagania pylu by sie jesze bardziej przydal) , zadroszcze maski do szlifowania  (ta po wentylatorem) , ja to zwykle okluray tylo mam.

kaloryfery? z 6 lat temu moze dzialaly, teraz to zapomnij ;) wentylator rewelacja, choc jeszcze musze rozkuc dziure bo troche za mala z zewnatrz i odbija. a system odciagania pylu bedzie dzieki Jasiowi (przytargal odkurzacz). maska standardowa, nie ma co zazdroscic...

Cytuj
Co mi nie pasi  ,muzyczki nie ma , jak ty bez muzyczki mozesz pracowac ????.

juz o tym myslalem. wiesz, jak sie pracowalo gumowka to sie wlasnych mysli nie slyszalo, ale teraz by sie przydalo. musze kupic jakies tanie glosniki komputerowe coby do nich mp3 podlaczac.

Cytuj
SZlifierka......... , chyba za malo swiatla , wiesz jak zakupilem 200W halogeny zamiast swietlowek , przy szlifowaniu widzialem nawet "death people".

za malo swiatla? spytaj sie Jasia ile bylo przed wczorajszym dniem ;) a tak na powaznie to bedzie przykrecona lampa do szlifierki, ale takze na kaloryferze lezy jedna ktora oswietla miejsce pracy przy tasmie.

Cytuj
Nie widze drzwi naz djeciu , wiec wnosze ze sa z tylu , Guldek , to jest totalny blad i stracisz kiedys palca albo i co innego waznieszego przez to ( no chyba ze zamykasz drzwi na klucz jak szlifujesz ).

noooo, tu tez nad tym ubolewam :( zdjecie pierwsze robilem z drzwi, i fakt, stoje tylem do nich pracujac na szlifierce. wiem ze to zle, ale po prostu nie mam jak tego inaczej poustawiac :(

Cytuj
Zdjecie numer 4 , narzedzia mowisz,ale do czego przy robieniu nozy uzywsz szpachlowki  (nastepna tajemnica knifemakera )

caly syf za krata to pozostalosci po moim ojcu jak urzedowal w warsztacie. rozne lakiery do drewna, bejce, pedze itp itd sa z czasow jak budowal lodke. a szpachlowki uzywam do zeskrobywania stwardnialego pylu sciernicowego polaczonego z woda z ziemi. ;)

Cytuj
Zdjecie #5 , fajne piny  , ale ten odwaznik pod nimi , czyzbys podczas szlifowania trenowal , stara sztuke chinska Gi - Gong

panie, z moim kregoslupem takiego luja podnosci? zapomnij... stoi tam od czasow jak moj ojciec trenowal wg ksiazki "Jak byc silnym i sprawnym" (nie pytajcie ile to lat temu bylo... podejzewam ze mnie jeszcze na swiecie nie bylo)

i ta zaschnieta gesta krew na przedostatnim zdjeciu ...

barwiona zywica wyciekala spod prasy i tak pozaciekala..

Offline Trollsky

  • troll warsztatowy
  • Kierownik
  • Opinii: (101)
  • *
  • Wiadomości: 9822
  • Płeć: Mężczyzna
    • Trollsky Custom Knives
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #9 dnia: 28-05-2006, 11:15:22 »
te guldek, ja zartowalem :)

Offline NAZIR

  • Moderator
  • Opinii: (25)
  • *
  • Wiadomości: 2211
    • knives.pl
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #10 dnia: 28-05-2006, 11:33:28 »
a szpachlowki uzywam do zeskrobywania stwardnialego pylu sciernicowego polaczonego z woda z ziemi.

chciałbym upierdliwie zauważyć, że szpachlówka =/= szpachelka
uważam, że powinno się robić tak, ażeby nie było krytyki, tylko aplauz i zaakceptowanie

"A blade with no tip is like a breast with no nipple -- its pointless." - Michael Burch

Offline Pokim

  • Opinii: (14)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1033
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: moj warsztat (shop tour)
« Odpowiedź #11 dnia: 29-05-2006, 00:11:16 »
No co Ty, Guldek, na żartach się nie znasz? Zara kopać musisz!?
Na przekór Hanysom, mieszkom za Brynicą