Autor Wątek: Gra w rozbieranego, czyli Mono, Grip i S2 podczas serwisu  (Przeczytany 3088 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vercengetoryx

  • Quant4life
  • sheathmakers
  • Opinii: (87)
  • *****
  • Wiadomości: 6726
  • Płeć: Mężczyzna
Hej  :-)
Jakoś tak się złożyło, że miałem przyjemność rozkłądać na części i konserwować trzy koziki, które już się sporo napracowały. Sory za kiepskie foty.

Monochrom. Mam go ponad rok. Ciął po prostu wszystko, od badyli (caaaałe masy badyli) przez kartony, puszki, butelki PET, sznury, kable telefoniczne, skrobał lakier, farbę, dłybał w pustakach, zaliczył kilkanaście jak nie kilkadziesiąt upadków na płytki, kamienie, etc. Po prostu baardzo spracowany nóż. Dodam jeszcze, że przez jakiś czas był u brata, który rzucał nim w drzewa  :special:
Generalnie kozik po roku nie wykazuje żadnych śladów mechanicznego zużycia (jakiś BP czy innych luzów). Wszystkie śruby są cacy, detendball lekko starty (tylko sam czubeczek) więc jak tak dalej pójdzie to przestanie trzymać klingę za jakieś 5 lat. Liners sprężysty i zachodzi tak samo jak zawsze, gdzieś do połowy. Klips raz był doginany. Czubek był tracony (ahh te kafelki) z 3 razy stąd te obleśne ślady odtwarzania na kamieniu. Powłoka baardzo porysowana, głównie od ostrzenia na chamskim kamieniu. Kilka szczerbek od cięcia kabli. Ostrość trzyma świetnie i ostrzy się dość łatwo. Powiem krótko, za takie pieniądze to po prostu genialny nóż, praktycznie nie do zajebania  ;-)




MiniGrip mojej Pani  :-) Wiekiem równy Monochromowi (razem z nim przyjechał od Cerbina  ;) ). Nóż nie był katowany, po prostu EDC kogoś kto nie tnie setek gazet dla przyjemności.
Służył w kuchni, czasem w terenie, sporo strugał, generalnie bez przesady. Ostrzony raz na kilka tygodni, ot tak dla frajdy, nigdy nie był tępy jak go ostrzyłem, jedyna zmiana ostrości to to, że nie golił. Jedyna rzecz, która dała się mu we znaki to syf. Otóż moja Miła niechętnie go czyściła, więc kawałki skóry jabłek wkręcone w Omegi czy piach wysypujący się z Axisa to norma  :-) Tak więc często blokada prawie, że skrzypiała przy otwieraniu, ale zawsze działała pewnie. Ponoć nosi się go bardzo wygodnie. Zero rdzy. Po prostu 5+ ze sprawowania  :-)




S2. Jest to najbardziej skatowany folder jaki mam. Kupiłem go jako jeden z pierwszych, więc będzie chyba coś koło 7-8 miesięcy. Nóż od początku był ostro testowany. Wiadomo, badyle, krzesiwkowanie, gotowanie, wycinanie darni, także ciął kable, tektury, bla bla bla, słowem wszystko. Później kosa poszła do brata i wróciła. Dżizas. Tak zaniedbanego noża nigdy nie widziałem. Ukruszony czubek, jedynie przebłyski powłoki (piaskowanie) spomiędzy wytarć i rys. Z tego co brat opowiadał to kosa się naprawdę spracowała. Cięcie duużej ilości badyli na spacerach z bratankiem po lesie, wakacje na biwaku, kuchnie, głupie dewastacyjne zabawy, etc. I do tego brak konserwacji. Pierwsza rzecz, którą testowałem jak kosa do mnei dotarłą na konserwwację to ostrość. Nóż nie golił choćbym nie wiem jak mocno dociskał, ale ciął świetnie. Jabłka, gazety (nie luźne kartki), badyle po prostu błagały o litość. Hmmmm to ATS-34 faktycznie się nieźle spisuje, mimo, że ostatni raz było ostrzone 1,5 miesiąca wcześniej. Frame....uuuuuu.....  :frown: .... BP góra dół. Ale pamiętam jak Ov-Darkness mówił, że wystarczy przełożyć stop-piny. Biorę odba do łąpy i faktycznie ten nie przy ostrzu jest sporo grubszy i widocznie kiepsko zmontowali nóż. Przekładam i IHA IHA I HAHA  :shy: Frame zachodzi do połowy i BP zniknął bezpowrotnie. Na początku zachodził tak, że dotykał drugiego boku noża. Detendball nienaruszony, rękojeść wcale nie taka znowu , parafrazując RS, wyświechtana  ;) Rdza zeszła tylko częściowo (pierdolone piaskowanie !!!)
Nóż po konserwacji wrócił do brata (znaczy się wróci w tym tygodniu)







All in all, po prostu 3 doskonałe noże, które, tak jak polska młodzież, dają rade  ;)

Offline Jumbo

  • NTN
  • Opinii: (86)
  • *
  • Wiadomości: 9083
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN
Odp: Gra w rozbieranego, czyli Mono, Grip i S2 podczas serwisu
« Odpowiedź #1 dnia: 29-08-2006, 14:39:38 »
Dobry tekst i dobre foty. Tak trzymać!
Wielkopolski Klub Miłośników Noży
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
Zdjęcia z gór

Offline u99

  • Opinii: (190)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9378
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Gra w rozbieranego, czyli Mono, Grip i S2 podczas serwisu
« Odpowiedź #2 dnia: 29-08-2006, 17:44:13 »
po przeczytaniu tego tekstu moje S-2, Mono i Grip zawołały zgodnie  :kopara: : "...o rany, ale my mamy dobrze, spokój, cisza w szufladzie i żadnego katowania..."

ps. a przy okazji faktycznie świetny tekst, doskonale się czyta  8D
*********************************************