Autor Wątek: Złamałem nóż...  (Przeczytany 7749 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wojtas13

  • Opinii: (77)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3551
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.acousticblades.pl
Złamałem nóż...
« dnia: 10-10-2006, 20:49:02 »
...podczas normalnej/ciężkiej pracy.
Czy to jest realne?

Zakłądam, że celem pracy nie było złamanie noża.

Ilu z Was się to przytrafiło i w jak grubych nożach. Powiedzmy, że za złamanie uznajemy ubytek klingi pow. 1cm.

Jestem bardzo ciekaw, bo poraz kolejny gdzieś tam, przewija się wątek, że "chciałbym mieć pewność że nie złamie się".

Szczerze mówiąc ja nie miałem nigdy takiego problemu, mimo używania czasem cienkich kling.

Jakby można jeszcze ankietkę podłączyć z podziałem na <2mm , 2-3mm, 3-5mm, >5mm.(o ile rozwinie się wątek)

Moim zdaniem to mało realne. Jeszcze stracić czubek to zrozumiem, ale żeby nóż zniszczyć?

Proszę podawajcie okoliczności w jakich doszło do zdarzenia.

Nie interesują mnie uszkodzenia rękojeści, tylko złamania klingi, ew. miejsca połączenia klingi z rękojeścią.

Offline Smokey_

  • Benchmade`o`holic
  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • http://www.ni99a.foxnet.pl/cygara/
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #1 dnia: 10-10-2006, 20:54:46 »
Jeżeli to sie liczy to w Spyderco Byrd pękła mi klinga od dziurki w góre, przy otwieraniu piwa. Jedyny przypadek jaki znam ze złamaniem/pęknięciem z własnej autopsji.
Pozdrawiam
-------------------------------------------------
http://www.ni99a.foxnet.pl/cygara/ <------ P O L E C A M

Offline pecado

  • Wsparcie techniczne
  • Szef
  • Opinii: (165)
  • *
  • Wiadomości: 24783
  • Płeć: Mężczyzna
  • clava curva pie vinco in spelunca
    • Knives.pl na FB
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #2 dnia: 10-10-2006, 20:57:26 »
Blaaaaachaaaaaa!!! :D

Ja jeszcze nic nie popsułem :(
pozdrawiam
pecado
Fanklub Taktycznej Rusałki |#| Barankom mówię moje stanowcze nie :mad:
hokka hey hadree hadree succomee succomee

Offline Smokey_

  • Benchmade`o`holic
  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • http://www.ni99a.foxnet.pl/cygara/
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #3 dnia: 10-10-2006, 20:58:38 »
Spokojnie Pecado, jeszcze coś złamiesz:D
Pozdrawiam
-------------------------------------------------
http://www.ni99a.foxnet.pl/cygara/ <------ P O L E C A M

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #4 dnia: 10-10-2006, 20:59:29 »
..... Rambo - oszalałem ,złamał się podczas naprawiania pomostu na stanowisku wędkarskim lata temu . Podczas wycinania krzaczorów .Trzasł w miejscu łączenia klingi z rękojeścią (śruba) . Mam go do teraz ,zalałem wnętrze distalem wraz z pozostałym fragmentem mocowania i jeszcze długo używałem . Teraz leży w szuladzie i przywołuje wspomnienia .

Offline wojtas13

  • Opinii: (77)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3551
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.acousticblades.pl
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #5 dnia: 10-10-2006, 21:03:56 »
No właśnie niekoniecznie, bo z moich doświadczeń wynika, że tak naprawdę trzeba się postarać żeby nóż złamać.

Albo ja używam noży zbyt mocnych (nie zawsze), albo jakoś wyczuwam gdzie jest ta granica, zza której nie będzie powrotu.
Kiedyś celowo chciałem złamać klingę ze zniszczonego Mikova i nie dałęm rady kombinerkami i imadłem, a to był w zasadzie sztylet i niezbyt gruby.

Stąd też moje wątpliwości co do zdroworozsądkowych obaw przed zbyt cienkim ostrzem.

KO:
Podobnie rozleciał się mój Robinson Crusoe, ale to raczej wina bezmyślnej konstrukcji.

Offline Blacha

  • heretyk
  • japonskienoze.pl
  • Opinii: (83)
  • *
  • Wiadomości: 5767
  • Płeć: Mężczyzna
  • cham i prostak
    • moje filmiki z nożami
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #6 dnia: 10-10-2006, 21:29:37 »
rzucanie nie jest pracą więc sie nie łapię ;-)
- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? -spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego -zapewnił go Puchatek. - Pamiętaj tylko, aby zginąć z mieczem w dłoni, inaczej nie dostaniesz się do Valhalli.

Offline pecado

  • Wsparcie techniczne
  • Szef
  • Opinii: (165)
  • *
  • Wiadomości: 24783
  • Płeć: Mężczyzna
  • clava curva pie vinco in spelunca
    • Knives.pl na FB
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #7 dnia: 10-10-2006, 21:36:22 »
rzucanie nie jest pracą więc sie nie łapię ;-)
Złamałeś czubek w Byrdzie :P
pozdrawiam
pecado
Fanklub Taktycznej Rusałki |#| Barankom mówię moje stanowcze nie :mad:
hokka hey hadree hadree succomee succomee

Offline qlfi

  • Pan Od_czasu_do_czasu
  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Mężczyzna
  • Knife-o-holic
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #8 dnia: 10-10-2006, 22:28:48 »
nie tyle nóż co ok. 2mm stali w szczypcach od GERBERA 800 Legend, był gdzies topic
ostrze noże i nożyczki, halabardy i pilniczki

Offline Heimdall

  • Moderator
  • Opinii: (67)
  • *
  • Wiadomości: 2275
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #9 dnia: 10-10-2006, 22:42:21 »
Złamałem kiedyś głownię folderka Herberz, stal '440" - najprawdopodobniej przehartowana, bo pękł "sucho" ze sporym odpryskiem (miałem szczęście - trafiło mnie w szyję, mogło w oczy...). Próba podważenia mooocno przylepionego wieczka puszki z lakierem do drewna. Grubość głowni jakieś 3 mm, drop point.
To były dawne czasy, dziś pewnie bym tak z (żadnym) folerkiem nie postępował :-)

Częściej miałem problem nie tyle z łamaniem głowni co z jej odkształceniem "plastycznym". Gieły mi się czubki w nożykach wz.98, Glock'u, Mueli, kuchenniakach i wielu no-name'ach. Poza tym przy szlifie wklęsłym i niezbyt wysokim hartowaniu nietrudno zdeformować krawędź podczas rąbania.
Wracam online, stopniowo będę odpisywał na zaległe wiadomości, wybaczcie brak kontaktu.

Offline fire

  • Opinii: (6)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 127
  • Płeć: Mężczyzna
  • "cza byc tfardym a nie mientkim"
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #10 dnia: 10-10-2006, 22:55:18 »
Zlamalem ostrze w BM pinnacle  :cry: Sprawa prosta jak dla mnie Po odzyskaniu noza z niepowolanych rak(zgubilem poprostu) Byla ostrzona przez ta osobe na szlifierce  Zlamalem dokrecajac srube scisku na szlauszu gumowym Powod? Ciemna noc Awaria pieca grzewczego Nozyk w goracej wodzie Praca w ciele i dokrecanie sruby na nrozie tak z -15'C + wlasna glupota
No i do tego kozik duzej grubosci na mrozie hym... chyba mam pecha do zimy :shades:
Albo zemnie chalaj taki

Offline Guldan

  • knifemaker
  • Opinii: (16)
  • *
  • Wiadomości: 5873
  • Płeć: Mężczyzna
  • wykwalifikowany pierdolec
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #11 dnia: 10-10-2006, 23:00:51 »
no pamietne lamanie tego damasta co to kumpel blaszaka robil. ale to bylo celowe i wbrew pozorom nie latwe do wykonania.

Offline kooniu

  • Whipmaster
  • Moderator
  • Opinii: (11)
  • *
  • Wiadomości: 3586
  • Płeć: Mężczyzna
    • kooniowe baty
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #12 dnia: 11-10-2006, 01:08:22 »
przy pracy nigdy-przy rzucaniu nieraz
" border="0

robię drogo ale za to bardzo chujowo ;)
Cytat: bataki
.... Nie ma noży idealnych bo gdyby były to ktoś by już je robił. I tyle. ...

Offline Eugene

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 819
  • Użytkownik #500
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #13 dnia: 11-10-2006, 01:10:24 »
Czubek endury przy lekkim podważaniu wieczka puszki. Widziałem parenaście tak skaleczonych nożyków spyderco różnych modeli, ale mniej, niż na centymetr. Więcej się nie odłamuje, bo lekkie clip-it'y tak strasznie się chwieją przy najmniejszem obciążeniu, że do grubszych prac ich używać strach. Kumpel złamał kabara przy wbijaniu w drzewo. Drugiemu znajomemu "bojowy" smersz 5 w ręce się złamał jak się bawił. Nic dziwnego, bo wg prawa rosyjskiego, jak fixed ma gardę, nie może być grubszy niż 2,4 mm.
Widziałem złamane pikę i grip z 440C po próbie użycia noża zamiast śrubokręta. Kolega z forum złamał avalanch z 440V, jak dłubał przy naprawie lusterka w samochodzie. Jak by mieli victorinoxa z parą narzędzi, foldery by nie ucierpiały.
Sukcesów,
Gienek.

Offline Diabelek

  • bez rogow
  • FT Member
  • Opinii: (79)
  • *****
  • Wiadomości: 3484
  • Płeć: Mężczyzna
  • Predator killer
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #14 dnia: 11-10-2006, 08:43:58 »
podczas testow Tridenta na wylamywanie drewna w europalecie chcialem udowodnic ze gamer zrobi to samo... mylilem sie ;) ale to sie nie za bardzo liczy bo wlasnie tylko kolo 1 cm poszlo i da sie naprawic, ale tak wogole to te 3 mm i to we wkleslym szlifie wytrzymaly az za duzo, wiec nie mam pojecia co trzeba zrobic zeby zlamac 4 mm i wiecej w plaskim gdy noz nie ma wad.
"Wciąż zadziwia mnie, czemu ktokolwiek, kiedykolwiek mógłby chcieć czegoś więcej niż SOCOM"
Microtech: Socom, M-Socom Combo; ER Shrapnel; Joah; PiTiN; LM Wave
SF: M6, Kroma, HS2, L1; HDS U60; Inova: X5, X0, X1 SSC&lambda

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #15 dnia: 11-10-2006, 09:01:36 »
..... co trzeba zrobic zeby zlamac 4 mm i wiecej w plaskim gdy noz nie ma wad.

Dać Blasze i ustawić koło drzewa . :)


Offline wysz

  • włóczykij
  • Opinii: (9)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2235
  • Płeć: Mężczyzna
  • zielony zmrol
    • Pieczenie w Dupie
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #16 dnia: 11-10-2006, 11:54:10 »
Raz pękłem Opinela, innym razem urwałem blokadę w Victorinoksie. Ale to było cholernie dawno temu, i od tamtego czasu -  tylko kilka czubków mam na sumieniu.
Chyba, że o czymś zapomniałem.

Offline wojtas13

  • Opinii: (77)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3551
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.acousticblades.pl
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #17 dnia: 11-10-2006, 12:26:17 »
Czyli generalnie Mitin ma rację. Gruby nóż jest niepotrzebny.

Tak mi właśnie coś wychodziło, żę takie 3mm przy klindze do 5 cali wystarczy. Zakładając że będzie to płaski szlif.
Jednak Elishewitz dobrze zaprojektował Nimravusa.

Teraz tylko wymyslić coś EDC z mocnym czubkiem i mamy nóz idealny ;) ?

W większych masa pomaga przy rąbaniu, więc jest uzasadniona.

A ja i tak kocham grubaski.

Offline ov_Darkness

  • Wujek Zwyrol
  • Opinii: (16)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1742
  • Płeć: Mężczyzna
  • już tak nie wyglądam
    • fejs (tak mnie najszybciej można złapać)
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #18 dnia: 11-10-2006, 13:11:29 »
My Wojtaski kochamy grubaski 8D

Dzisiaj wrzucę kilka fotek, to zrozumiecie :slini:
I never wanted to be different. I just wanted to be me.
8.5/20

Offline Heimdall

  • Moderator
  • Opinii: (67)
  • *
  • Wiadomości: 2275
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Złamałem nóż...
« Odpowiedź #19 dnia: 11-10-2006, 13:27:06 »
Jednak Elishewitz dobrze zaprojektował Nimravusa.

Też tak myślę, z jakiegoś powodu mam dwa :shades:
Ale na czubek jednak bym uważał, podobnie z rzucaniem.
Czasem jednak chciałoby się mieć połączenie łomu z narzędziem (dobrze) tnącym. Ale trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że dla 99% cywili w 99% sytuacji fixed Strider czy Trident to taka sama perwersja jak spacerowe jeżdżenie po mieście  rowerem zjazdowym na full-amortyzacji za 8 tys PLN. Co nie znaczy, że niechciałbym Tridenta ( :slini: ) hehe.

Teraz tylko wymyslić coś EDC z mocnym czubkiem i mamy nóz idealny ;) ?

Taki mocno-cywilny nóż zbliżony gabarytami do Nimravusa...hmmm - Doug Ritter RSK Mk3?
Wracam online, stopniowo będę odpisywał na zaległe wiadomości, wybaczcie brak kontaktu.