Autor Wątek: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.  (Przeczytany 4753 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Silurus

  • knifemaker
  • Opinii: (21)
  • *
  • Wiadomości: 1087
Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« dnia: 13-11-2006, 20:27:19 »
Witajcie.


Nóż ten interesował mnie od dawna.  Występuje on w kilku odmianach różniących się materiałem zastosowanym na rękojeść oraz powłoką na ostrzu lub jej brakiem.
Mój egzemplarz to wersja camo z klingą pokrytą czarną powłoką.

      

Garstka parametrów:

Długość ostrza: 9,9 cm
Długość ostrza od kołka: 9 cm
Wysokość ostrza w części roboczej: 2,7 cm
Grubość ostrza przed rękojeścią: 3 mm
Długość zamkniętego: 12,44 cm
Całkowita długość: 22,35 cm
Waga całkowita: 0,14 kg
Materiał ostrza: CPM S30V
Materiał linersa: Tytan
Grubość linersa: 1,5 mm
Klips: Stalowy
Materiał rękojeści: nylon wzmocniony włóknem szklanym

Ostrze.

Profil klingi jest niezwykle utylitarny. Pełny płaski szlif w połączeniu z grubością 3 mm czynią z niego maszynę idealną do cięcia.

         

Cięcia nie rąbania. Patyczki i kołki struga bez problemu. Prawdziwy potencjał pokazuje jednak w cięciu mięsa... Nie pokażę tu fotografii, ale praca tym nożem jest niezwykle łatwa.
Krojenie łososia w plasterki grubości opłatka jest jak najbardziej możliwe.
Nóż dotarł do mnie w stanie golącym z trudnością. Wyrównanie krawędzi tnącej na osełce o gradacji 1000 nadało mu wyjątkowej ostrości.
Trzymanie golącej krawędzi przy pracy jest jednak trudne. Nóż po prostu szybko ją zatraca. Walorem zastosowanej stali jest jednak to, że tnie dalej z niebywałą agresją...
Zastosowana powłoka jest stosunkowo miękka. Cięcie blachy aluminiowej (z puszki po piwie) pozostawia na niej głębokie rysy. Ciekawe jest jednak to, że przetarcie jej szmatką zwilżoną Ballistolem skutkuje jakby pęcznieniem powłoki. Skutek jest taki, że małe ryski po prostu się zacierają. Jest to bardzo dobre. Większość potencjalnych użytkowników rezygnuje z noża roboczego, gdy ten wyposażony jest w powłokę. Ta jest OK.
Klinga posiada wyprofilowanie pod kciuk. Jest to bardzo wygodne.

      

Klinga osadzona jest w rękojeści solidną śrubą zwieńczoną torxem nr 8. Ewentualne luzy jak i płynność pracy możemy sobie indywidualnie dozować.
Zastosowane są podkładki ich materiału niestety nie znam, z barwy można wnosić, że jest to brąz lub mosiądz.

   


Rękojeść.

Rękojeść jest niezwykle wygodna. Pozwalająca stabilizować nóż w każdym chwycie.

      

Zastosowany materiał okładzin nie jest szlachetny. Jednak dzięki barwie jak i fakturze komponuje się z nożem w sposób harmonijny pozwalającym jednocześnie na wygodną i bezpieczną pracę.
Do rękojeści przytwierdzony jest solidny klips.

   

Spacery zastosowane w tej rękojeści pozwalają na bezproblemowe usuwanie zanieczyszczeń powstałych w trakcie pracy w terenie. Wypłukanie noża w leśnym strumieniu pozwala dalej cieszyć się czystym nożem.



         


Mankamenty.

Głównym mankamentem jest mało precyzyjne dopasowanie okładzin rękojeści.



Nie wpływa to na wygodę pracy. Jednak w nożu z topowych materiałów można by oczekiwać większej precyzji w tym względzie.

Ostrzenie go na ceramicznych osełkach (triangle. lansky) jest niezwykle utrudnione. Stal ta prosi się o diamenty...

Innych uchybień nie stwierdziłem. Szlif jest równiutki, symetryczny. Płynność otwierania jedwabista.


Dla kogo...

Nóż ten mimo taktycznego wyglądu jest mocno utylitarny. Niech wygląd was nie zwiedzie...
Osoba lubiąca naturę znajdzie w tym nożu przyjaciela. Tu wygląd nie będzie chwytem marketingowym a jedynie odwołaniem się do tęsknoty za lasem... Siedząc przy komputerze wystarczy dotknąć go, aby automatycznie przeniósł nas do...
Nadwyrężenie tego noża jest jak najbardziej możliwe. Należy mieć świadomość jego konstrukcji a wtedy cała reszta okaże się walorem. Czego Wam i sobie życzę.


Pozdrawiam - Silurus.




Trudno powiedzieć dlaczego, ale ofiara hipnotycznie urzekającego majestatu pustyni, kosmicznej pustki i martwej ciszy, tak głębokiej, że słychać własny oddech i bicie serca, nie ma innego wyboru: nie oprze się wyzwaniu i w poszukiwaniu absolutu dodającego życiu smaku, zawsze tam wróci.

Offline Mnichal

  • Opinii: (6)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 198
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #1 dnia: 13-11-2006, 20:31:34 »
Te wykonanie okładziny to jednak dobrze nie wygląda. No i ten kolor. Ale kto co lubi. Ja bym wolał coś jednobarwne (np. czarne)

Poprawka literówki :P
« Ostatnia zmiana: 13-11-2006, 21:49:35 wysłana przez Mnichal »

Offline Silurus

  • knifemaker
  • Opinii: (21)
  • *
  • Wiadomości: 1087
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #2 dnia: 13-11-2006, 20:34:29 »
Jednolicie czarna rękojeść zastosowana w tym nożu wygląda niezwykle ubogo...
Cocobolo jest pretensjinalne...

Pozostaje lekki tuning i Carbon Fiber... Ale to nie dziś jeszcze...
Trudno powiedzieć dlaczego, ale ofiara hipnotycznie urzekającego majestatu pustyni, kosmicznej pustki i martwej ciszy, tak głębokiej, że słychać własny oddech i bicie serca, nie ma innego wyboru: nie oprze się wyzwaniu i w poszukiwaniu absolutu dodającego życiu smaku, zawsze tam wróci.

Offline Pitt

  • sheathmakers
  • Opinii: (504)
  • *****
  • Wiadomości: 7489
  • Płeć: Mężczyzna
  • Inwalida w stopniu umiarkowanym
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #3 dnia: 13-11-2006, 20:44:40 »
.....
Mankamenty.

Głównym mankamentem jest mało precyzyjne dopasowanie okładzin rękojeści.
Nie wpływa to na wygodę pracy. Jednak w nożu z topowych materiałów można by oczekiwać większej precyzji w tym względzie.


Jak oglądałem ten nóż u Jarka w ŚN, to ciężko się rozczarowałem. Za wysoka cena, jak na takie niedoróbki. Z projektu, to jest to mój nr. 2 (jedynkę ma na razie Manix) - z materiałów nr. jakieś 8 - z wykonania ostatnie. Mówię oczywiście o nożach w ciut wyższej półki niż Master Cutlery...  ;-)

Pitt
Uwaga - nieogarniam paczkomatów, wysyłam tylko DPD

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #4 dnia: 13-11-2006, 21:09:24 »
Silurus, gratuluję .Najważniejsze ,że się polubiliście . Nie ma to ,jak mocny nóż użytkowy . Fotki w strumyku -przecudne .

Offline Vercengetoryx

  • Quant4life
  • sheathmakers
  • Opinii: (87)
  • *****
  • Wiadomości: 6726
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #5 dnia: 13-11-2006, 21:17:43 »
Tak okładzina wygląda tak, jakby się grzieś solidnie nagrzała od jednej strony (symetrycznie odstaje z przodu i tyłu) albo coś takiego.  A nóż mi się baardzo podoba, zmienił bym tylko dupkę na mniej striderowatą  ;) Dzięki za opis, zdjęcia i gratuluję świetnego noża  :-)

Offline RED

  • FT Member
  • Opinii: (244)
  • *****
  • Wiadomości: 181
  • ///GNAT///
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #6 dnia: 13-11-2006, 21:20:12 »
W moim T2 jest dokładnie to samo - spasowanie okładzin takie sobie. Ciekawe zjawisko - obmacywałem dość dokładnie też T1 i T3 i tam wyglądało to bardzo dobrze :dodge:. Myślałem, że tylko mój tak ma.
Jednak projekt jest dla mnie niemal idealny  :-)
Najczęściej żałujemy tego czego nie zrobiliśmy...

Offline Silurus

  • knifemaker
  • Opinii: (21)
  • *
  • Wiadomości: 1087
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #7 dnia: 13-11-2006, 21:28:56 »
kangoo owner

Dzięki.
Strumyk ten nawadnia bagna, jest brunatny, mocno torfowy.
Jednak miejsce jest urocze i z nazwy brzmiące w sposób znajomy...

Tu znak z kierunkiem...



Tu słów kilka...



A tu miejsce właściwe...

 

NIestety zmiany środowiskowe powodują obniżanie wód gruntowych.
Bagna, moje bagna osiągają pełną krasę wiosną...
Wtedy też je lubię najbardziej... są wolne od komarów...


Vercengetoryx

Koncepcja noża jest genialna. Wykonanie masowe psuje jednak założony jak mniemam wysoki poziom jaki winien sobą prezentować.

Opis który zaprezentowałem mam nadzieję że zachęci kogoś do tej konstrukcji. Mało słów, dużo obrazów... (ale ładnych  :-)).


RED

Oglądałem dużego, jest za duży  ;-) T2 jest optymalny, dla mnie.


Pozdrawiam.



Trudno powiedzieć dlaczego, ale ofiara hipnotycznie urzekającego majestatu pustyni, kosmicznej pustki i martwej ciszy, tak głębokiej, że słychać własny oddech i bicie serca, nie ma innego wyboru: nie oprze się wyzwaniu i w poszukiwaniu absolutu dodającego życiu smaku, zawsze tam wróci.

Offline Nukibo

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 515
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #8 dnia: 13-11-2006, 21:43:36 »
Te wykonanie okładziny to jednak dobrze nie wygląda. No i ten kolor. Ale kto co lubi. Ja bym wolała coś jednobarwne (np. czarne)

Weźcie Wy ludzie wypełniajcie płeć w profilu albo się zdecydujcie co do powyższej. ;-)

A nożyk z daleka wygląda bardzo fajnie. Z bliska te niedoróbki faktycznie budzą negatywne odczucia. Roboczo wydaje się świetny (wyprofilowanie rękojeści, kształt ostrza), choć oczywiście to wiadomo dopiero jak się weźmie do ręki i popracuje.
To co budzi moje wątpliwości to połączenie stali z najwyższej półki z... tworzywkiem :) Ja wiem, że fascynacja tytanem i G10 to w dużej mierze wynik samonakręcającego się mechanizmu marketingowego ale jednak preferuję w miarę zrównany poziom cenowo-jakościowo-wytrzymałościowy ostrza i rękojeści.
Jak z otwieraniem (ten kołek się dość płaski wydaje) i siłą klipsa?
No i niech Ci służy jak najdłużej i jak najlepiej!
"Jeżeli stępi się siekiera, a ostrza się nie naostrzy, to trzeba wytężyć siły. Korzystniejszą jednak rzeczą byłoby posłużyć się mądrością." (Kazn. 10, 10)

"nie da się nim zatrzymać sporej perskiej armii, ale ma wykałaczkę" (Yossarian)

Offline Silurus

  • knifemaker
  • Opinii: (21)
  • *
  • Wiadomości: 1087
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #9 dnia: 13-11-2006, 21:50:34 »
Kołeczek pozwala na wygodne operowanie gołą dłonią. W przypadku pracy w rękawicach owa łagodnosc może być lekką dysfunkcją.
Klips jest niezwykle silny i sprężysty. W przypadku tak lekkiego noża pozwala to mieć nadzieję na stabilne użytkowanie z zastosowaniem tej opcji mocowania.
Trudno powiedzieć dlaczego, ale ofiara hipnotycznie urzekającego majestatu pustyni, kosmicznej pustki i martwej ciszy, tak głębokiej, że słychać własny oddech i bicie serca, nie ma innego wyboru: nie oprze się wyzwaniu i w poszukiwaniu absolutu dodającego życiu smaku, zawsze tam wróci.

Offline FRN

  • Opinii: (138)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2055
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #10 dnia: 13-11-2006, 23:54:28 »
No i bardzo fajna recenzja noza, który dosc wysoko znajduje sie na mojej liscie przyszłych zakupów :)

Dzieki...

Offline Mat S

  • Oberfeldfebel sztabowy
  • Niezlot PGK 2019
  • Opinii: (11)
  • *
  • Wiadomości: 1038
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #11 dnia: 14-11-2006, 09:03:06 »
A LW Tactical Ranger? Obejrzałem stronkę i...  :slini:
Cena sugerowana 300 dolców - czyli nie bardzo widzę zakup, ale sama idea - ponad 12 cm pełnego płaskiego w S30V - to jest to, o co mi chodzi w życiu ;)

Offline rotpin

  • Moderator
  • Opinii: (131)
  • *
  • Wiadomości: 2569
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Lone Wolf Harsey T2 Ranger Folder Camo.
« Odpowiedź #12 dnia: 14-11-2006, 09:48:43 »
Przyjemny (o ile tak można powiedzieć) nożyk. Kolor okładzin to kwestia gustu a profil ostrza rzeczywiście idealny (czy dobrze widzę małą recurve?) Jak ma się sprawa z linersami?. Kiedyś Guldan pisał, że w jego Bucku Striderze 880SSP tytanowe linersy się gieły. Grubość ostrza 3mm wydaje się niezbyt wielka ale lepiej powinien nóż ciąć a wyważać drzwi chyba nim nie będziesz ;-). Przykra jest ta lekka niedoróbka z dopasowaniem okładzin, co w nowym nożu z wyższej półki według mnie nie powinno mieć miejsca.
Ogólnie folder mi sie podoba i gratuluję nabytku.

PS fajne fotki