Autor Wątek: Skośnookie tantowanie.  (Przeczytany 1948 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Korangar

  • 154 CM...obwodu w pasie
  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 375
  • Płeć: Mężczyzna
  • Verba volant, scripta manent...
    • Kilka wspomnień
Skośnookie tantowanie.
« dnia: 05-12-2006, 11:14:11 »
Czyli...jak ze złamanego bazarniaka zrobiłem Industrialtanto...

Tekst, który zaraz przeczytacie będzie dotyczył pewnego noża (odkrywczy nie jestem, ale jakoś trzeba zacząć). Jest to nóż, którego wartość jest....powiedzmy po prostu...że jest (jest – bardziej emocjonalna niż finansowa, a żeby weselej było, to nawet nie dla mnie). No, ale przejdźmy do konkretów.

Historii tego nożyka zbyt dobrze nie znam, ale ogólnie wyglądało to (prawdopodobnie) mniej więcej tak: Pewien młody (chyba) człowiek (nazwijmy go umownie Grizzly), kupił sobie kiedyś na bazarku nożyk. Był to ładny (na swój sposób) i sporej wielkości folderek, a jego cechą szczególną była wyjątkowo niska cena i fakt, że był to nożyk sprężynowy (celowo nie napisałem „automat”). Ów Grizzly (zapewne) bardzo nożyk ten lubił i jak każdy normalny fanatyk, używał go przy każdej możliwej (lub niemożliwej) do wykonania nim czynności. I tak sobie współpracowali przez wiele, wiele....hmmmm....w każdym razie, przez jakiś czas (nie mam pojęcia jaki, ale pewnie dosyć długo). Aż pewnego jesiennego dnia, podczas wykonywania jednej z typowych czynności (ja też czasami noże z tej grupy cenowej wbijałem młotkiem w deskę), nożykowi odpadł (czyt. złamał się lub pękł) czubek (tak na oko ok. 1 cm). Cóż, zdarza się (jak by to był Strider, to bym inaczej pisał), a że już po takim czasie współpracy, nożyka szkoda było wyrzucić, a naprawiać takiego się po prostu nie chce (lub nie ma czasu, lub narzędzi, lub ze względu na inne czynniki natury, naprawa taka była niemożliwa do przeprowadzenia), więc Grizzly podjął decyzję – trzeba oddać. No a gdzie można znaleźć osobę, która żadnym nożem nie pogardzi, jak nie na forum knives.pl?  Chyba tylko przy bramie do więzienia... A że do więzienia Grizzly ma daleko, to postanowił nożyk oddać pierwszemu lepszemu, który się zgłosi i zadeklaruje, że nożykiem się zajmie (naprawi lub popsuje i wyrzuci, ale ważne żeby się nim zajął, zdejmujac ciężar odpowiedzialności z Grizzlyego). No więc trafiło na mnie – obejrzałem zdjęcia, napisałem priva, i obiecałem, że jak coś z tego wyjdzie, to napiszę na forum mały opis tego, co z nożem się u mnie działo. Niestety (paradoksalnie) nóż dostałem w prezencie (do tego stopnia, że nawet za przesyłkę Grizzly nie kazał sobie oddawać – a sama przesyłka wyniosła 1/3 wartości rynkowej całego noża!!!), a co za tym idzie, po prostu nie mam sumienia zatrzymywać go dla siebie (co z nim bedzie, ustalę z właścicielem), nożyk lada chwila pójdzie do McMario – dlaczego? Żeby osoba, która nie miała styczności z automatem, a myśli o wyposażeniu się w takowego (a kto z nas o tym nie myśli?) nie musiała wydawać kasy, żeby uznać, że to jednak nie dla niego.

Oki – dosyć przynudzania – weźmy się za szczegóły – i błagam szanowne grono o wybaczenie kiepskiej jakości zdjęć (pierwszą serię robiłem po ciemku, a drugą w okolicznościach uniemożliwiających zrobienie ładniejszego zdjęcia - tak to jest, jak w połowie drogi na działkę, nagle sobie myślisz: statyw – jest, aparat – jest, nóż – jest, szybkozłączka – jest, akumulatorek – jest, pamięć – jest, ładowarka – o kurrrrrwa) i marnego tekstu (tak to jest, jak nie ma się w domu nic ciekawszego do roboty). No, ale zacznijmy może już oglądać te marrrne zdjęcia:

Zaraz po otrzymaniu paczuszki:







Nożyk w porównaniu z Nativem...





I ze Stormem II









I sam osobiście







W trakcie pracy (nad nim, a nie nim)



A że poza ładowarką, zapomniałem również odpowiedniego śrubowykręta zabrać, to



No i co niby można zrobić z tak złamanym ostrzem??
Hmmm, zastanawiając się nad odpowiedzią na to pytanie, przypomniała mi się pewna scenka, która miała miejsce w krainie Stalą i Kydexem płynącej, a noszącej nazwę „Świat N”: poniżej przedstawione postacie NIE są wytworem mojej wyobraźni, a przedstawione zdarzenie miało miejsce kilka miesięcy temu (chociaż nie jestem w 100% przekonany, czy na pewno w takim składzie jak zapamiętałem, a to z powodu ówczesnego braku obeznania z buźkami tych forumowiczów):

Miejsce: Warszawa, okolice zbiegu ulic Alei Jana Pawła II i Chmielnej – czyli Świat Noży.

Spokojnie (o ile to możliwe w Świecie N) stojąc przy regałach i oglądając sobie noże, nagle zauważyłem, że do sklepu wpierdzieliło się kilka nieciekawie wyglądających osobników. Ponieważ zwykle nie zwracam uwagi na rozmowy innych osób, niestety nie jestem w stanie przytoczyć pełnego sprawozdania z tejże rozmowy, ale najistotniejsza wymiana zdań brzmiała następująco (jeszcze raz przepraszam, jeżeli wtedy był ktoś inny – teraz już bym nie pomylił, ale wtedy Was jeszcze nie znałem osobiście):
Blacha, wyciągając jakieś średnich rozmiarów czarne ostrze, nieśmiało zauważył: Złamany...
G3d, skupiając swoją uwagę przez niezwykle krótki moment na ostrzu, zażartował: Zrób se tanto...
Wemi, bez zbytecznego zwlekania odparła: Haaaaaahahahahahahahahaha...

Koniec scenki....hmmm....tak.....TANTO!!!

Oki – obróbki czas zacząć, a że jak już pisałem baterię miałem w stanie niecierpiącym robienia duzej ilosci zdjęć (a do tego planowałem jeszcze sesję z moim Shrapciem), także zdjęć z samej obróbki nie będzie, napiszę tylko, że odbywało się to za pomocą zwykłej, chamskiej, domowej szlifierki i papieru ściernego o gradacjach 400 i 1200 (to, co było akurat pod ręką).

Efekt po szlifierce:



No i pozostało już tylko go poskręcać (i nad tym właśnie skręcaniem spędziłem następne 1,5 godzinki), ale wkońcu się udało,
poza tym, jeszcze mi coś mało było, a że ostatnio jestem zauroczony apokaliptycznymi tworami made by Guldan (wybacz tą profanację), to postanowiłem go ciutkę zindustrializować. W zasadzie ta industrializacja ograniczyła się do częściowego zeszlifowania farby z aluminiowych okładzin, ale efekt moim zdaniem powstał odpowiedni (i się tak już nie ślizga w łapce)





No i jeszcze troszeczkę zaokrągliłem końcówkę rękojeści



Dodatkowo, żeby wszystko nie ruszało się w górę, dół, lewo i prawo jak do tej pory (i nie mam tu na myśli tylko ostrza), trzeba było jeszcze skorzystać z odrobiny ośmiorniczki, jednej podkładki, którą dostałem jako zapas do Wessonka i koniec, dopasowałem jeszcze tylko siłę dokręcenia tak, żeby nóż się otwierał, a ostrze było możliwie stabilne (pod śrubkę wciskając jeszcze troszkę ośmiorniczki, żeby w takiej pozycji pozostała jak najdłużej) i koniec – klikanie czas zacząć.



Tak na samo zakończenie, muszę stwierdzić, że nie mam pojęcia dlaczego, ale nożyk ten jest po prostu zajebistym klikadełkiem, i jeśli nie do cięcia, to warto się w coś takiego zaopatrzyć chociaż na chwilkę, żeby zobaczyć jak wielką frajdę sprawia klikanie takim nożykiem (specjalnie sprawdziłem – cena bazarowa = 15,00 PLN)

Dziękuję za cierpliwość wszystkim, którym chciało się czytać o niefirmowym nożu – krytykujcie ile chcecie - spodobało mi się i bez względu na opinie i tak będę raz na jakiś czas coś pisał :P następnym razem już o czymś z półki (a nie z bazaru), chybą że mnie zabanują ;)

Spec dzięki dla:
- Grizzly za nożyk,
- Blachy, G3d i Wemi za tamtą rozmowę,
- Guldana za wenę,
- Ilony i Verca za ich cudowne teksty,
- McMario – bo taki mam kaprys.

P.S. Znając wrażliwość niektórych użytkowników forum, tak na wszelki wypadek zaznaczę, że ŻADEN z fragmentów powyższego tekściku nie miał na celu (umyślnie) urażenia uczuć któregokolwiek z użytkowników, lub kogokolwiek innego.


8)
 
Doszedłem dzisiaj do wniosku, że do szczęścia brakuje mi Microtecha...

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #1 dnia: 05-12-2006, 11:18:44 »
Kawał dobrej roboty .


Nóż nadal jest paskudny :) .

Offline Hakas

  • Opinii: (6)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1806
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #2 dnia: 05-12-2006, 11:21:03 »
To było dobre kolego a nawet bardzo dobre. Sprawozdanie ciekawe trącące humorem. Cieszy mnie , że nawet taki bazarowy kundelek znalazł pana. Może otworzysz schronisko dla niechcianych noży? Taki przytulisko dla wszystkich odrzuconych, niechcianych a kiedyś kochanych nożyków.

Pozdrawiam Hakas
Wędruję poprzez świat polując, walcząc
 i uzdrawiając

Przeklęty, kto miecz swój trzyma z dala od krwi - Bellicosa anima
Damnatus, qui gladio suo ab sanguem reservat - Bellicosa anima

Online kamboras

  • Opinii: (477)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 987
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #3 dnia: 05-12-2006, 11:24:52 »
... nożyk ten jest po prostu zajebistym klikadełkiem ... warto się w coś takiego zaopatrzyć chociaż na chwilkę, żeby zobaczyć jak wielką frajdę sprawia klikanie takim nożykiem ...

Co tu się obrażać, sama prawda  :D
wszystko bzdury nos do góry

Offline koteks

  • Opinii: (6)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 573
  • Płeć: Mężczyzna
  • dzikus, majsterpopsuj, dziwak
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #4 dnia: 05-12-2006, 11:40:05 »
Korangar, pytanko, czemu zeskrobałeś okładzniki? Będziesz robił inszy kolorek, czy zostanie jak jest?

Offline Korangar

  • 154 CM...obwodu w pasie
  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 375
  • Płeć: Mężczyzna
  • Verba volant, scripta manent...
    • Kilka wspomnień
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #5 dnia: 05-12-2006, 11:44:05 »
K.O. - wiem, i nigdzie nie pisałem, że jest ładny ;)

Hakas - dobry pomysł, a co, masz jakiegoś niechcianego Striderka? - Przyjmę każdą Sebenzę również ;)

Koteks - nie, tak ma być - miało być lekko industrialnie i apokaliptycznie (wiem, wiem - do Guldana baaaaaaaardzo daleko), ale chciałem coś zmienić.
Doszedłem dzisiaj do wniosku, że do szczęścia brakuje mi Microtecha...

Offline koteks

  • Opinii: (6)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 573
  • Płeć: Mężczyzna
  • dzikus, majsterpopsuj, dziwak
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #6 dnia: 05-12-2006, 11:47:10 »
OK, spox, tak z ciekwości podpytałem.

Offline Maciek.K

  • Opinii: (46)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2468
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #7 dnia: 05-12-2006, 12:02:29 »
hmmm ja bym mu zrobil satin przy okazji usuwajac obrazek na ostrzu ;-)  i zamiast tych okladzin jakies ladne drewienko ale to kwestia gustu ;-)

Offline Korangar

  • 154 CM...obwodu w pasie
  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 375
  • Płeć: Mężczyzna
  • Verba volant, scripta manent...
    • Kilka wspomnień
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #8 dnia: 05-12-2006, 12:05:46 »
hmmm ja bym mu zrobil satin przy okazji usuwajac obrazek na ostrzu ;-) i zamiast tych okladzin jakies ladne drewienko ale to kwestia gustu ;-)

Szczerze - ja tez bym z chęcią tak zrobił, ale niestety to troszkę wykracza już poza moje możliwości (mało czasu - bo tylko jeden wieczór, mało możliwości - bo musiałem się wyrobić, póki siedziałem na działce, mało talentu - bo tak).
Doszedłem dzisiaj do wniosku, że do szczęścia brakuje mi Microtecha...

Offline koteks

  • Opinii: (6)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 573
  • Płeć: Mężczyzna
  • dzikus, majsterpopsuj, dziwak
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #9 dnia: 05-12-2006, 12:26:05 »
A ja bym ten obrazek zostawił. Fajny jest, jakiś taki smaczek ma delikatny.

Offline Neuro

  • Komputerowiec xD
  • Opinii: (8)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 410
  • Opinel effilé N°10 ;)

Offline Mario

  • Rat Fan
  • Redaktor
  • Opinii: (226)
  • *
  • Wiadomości: 11384
  • Płeć: Mężczyzna
  • MTPN
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #11 dnia: 05-12-2006, 19:37:32 »
No żesz kurwa mać !!!

Przeszedłeś samego siebie !!!
Choć przyznam szczerze, że bardzo sceptycznie podchodziłem do tego Twojego tekstu ( bo z Nas dwóch, to ja byłem tym który lepiej pisał ) no ale muszę przyznać ( i robię to z ochotą i wielką radością ) że czytało się bardzo milo i tekścik naprawdę zajebisty... ( choć w zasadzie o niczym ) uwielbiam taki styl, bo to naprawdę sztuka tak uroczo lać wode.
Fotki jak zawsze mi nie podchodzą.
Fajnie wyszedł efekt końcowy!
I jeszcze raz gratuluję świetnego tekstu.
Zaskoczyłeś mnie  :cheesey:



nożyk lada chwila pójdzie do McMario – dlaczego?

No właśnie DLACZEGO ?? NIC o tym nie wiem ??

Żeby osoba, która nie miała styczności z automatem, a myśli o wyposażeniu się w takowego (a kto z nas o tym nie myśli?) nie musiała wydawać kasy, żeby uznać, że to jednak nie dla niego.
 

Że niby ja?? Bawiłem się automatami wieloma choć żadnego nie mam. Choć oczywiście chętnie obadam to co mi podrzucisz. A czemu nie dla mnie ??
A taki mały aftomat to Ci chyba nawet pokazywałem jakieś 9 miesięcy temu... kojarzysz??


Offline Gryzzly

  • GRYZZLY
  • Opinii: (17)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 130
  • Płeć: Mężczyzna
    • Lubię poszaleć ;)
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #12 dnia: 05-12-2006, 21:38:07 »
No fajnie wyszlo - super ze nie poszlo w kosz :)
Jestem pod wrazeniem opisu  8D , ja bym tak nie potrafil  :cheesey:
Gratulacje  :-)

Offline Vercengetoryx

  • Quant4life
  • sheathmakers
  • Opinii: (87)
  • *****
  • Wiadomości: 6726
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #13 dnia: 06-12-2006, 06:27:54 »
To bardzo szlachetne co uczyniłeś, dałeś mu mowe życie  :) Porządny tekst i duużo zdjęć, czyli malinka  :-) Oj, chyba niedługo przbędzie nam nowego knifemakera  ;)

(...)
Spec dzięki dla:
(...)
- Ilony i Verca za ich cudowne teksty,
(...)

Wielkie dzięki za miły gest, czujemy się miło połechtani po próżności  ;)

Pozdrawiam

Offline Korangar

  • 154 CM...obwodu w pasie
  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 375
  • Płeć: Mężczyzna
  • Verba volant, scripta manent...
    • Kilka wspomnień
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #14 dnia: 06-12-2006, 08:08:27 »
No wła¶nie DLACZEGO ?? NIC o tym nie wiem ??

Mówiłem Ci - pewnie zapomniałeś ;)

Że niby ja?? Bawiłem się automatami wieloma choć żadnego nie mam. Choć oczywi¶cie chętnie obadam to co mi podrzucisz. A czemu nie dla mnie ??
A taki mały aftomat to Ci chyba nawet pokazywałem jakie¶ 9 miesięcy temu... kojarzysz??

Wiem, wiem - ale żadnego nie kupiłeś ani nie miałeś dłużej niż jeden czy dwa dni (przynajmniej z tego co pamiętam) - a jak tym się troszkę pobawisz, to mam nadzieję że się wkońcu zarazisz i sobie jakiś firmowy kupisz (żebym ja mógł sobie pomacać ;) ).
Doszedłem dzisiaj do wniosku, że do szczęścia brakuje mi Microtecha...

Offline Gryzzly

  • GRYZZLY
  • Opinii: (17)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 130
  • Płeć: Mężczyzna
    • Lubię poszaleć ;)
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #15 dnia: 06-12-2006, 09:14:57 »
Jeszcze raz gratulacje, ciesze sie ze poszedl w Twoje rece [/shadow]
1 - ja takze uwazam ze to bardzo fajne klikadelko - az bylem mile zaskoczony :)
2 - latareczka niestety sama wyskakiwala i dawno temu zostala zdemontowana z tego powodu :(
3 - Jak dla mnie to byl zadziwiajaco ostry jak na jego cene  :shades:
4 - jak dla mnie powinien miec nowe srubki (moze i tulejki) do skrecenia - wtedy bylby o wiele lepszy/trwalszy, ale osmiorniczka zrobila pewnie swoje :D
5 - patrzylem w weekend na rynku w Lodzi chcieli za to 30 PLN - wiec wynika ze na takie zakupy lepiej sie udac do W-wy :)

Offline Korangar

  • 154 CM...obwodu w pasie
  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 375
  • Płeć: Mężczyzna
  • Verba volant, scripta manent...
    • Kilka wspomnień
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #16 dnia: 06-12-2006, 09:26:45 »
No, może nie dokładnie do Warszawy - jak pisałem - byłem na działce 40 km od stolycy - w Serocku n. Narwią, poza tym na rynku były jeszcze wersje mini bez latareczki po 10 PLN.
Doszedłem dzisiaj do wniosku, że do szczęścia brakuje mi Microtecha...

Offline Mario

  • Rat Fan
  • Redaktor
  • Opinii: (226)
  • *
  • Wiadomości: 11384
  • Płeć: Mężczyzna
  • MTPN
Odp: Skośnookie tantowanie.
« Odpowiedź #17 dnia: 08-12-2006, 20:35:17 »
No coż... ten nożyk dotarł dziś do mnie...
Coż to za gówno okrutne...
Całkiem nieźle Ci to tanto wyszło , ale nóż to przeogromne gówno... :rzyga: