Autor Wątek: Wiking z Gotlandii  (Przeczytany 8205 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PŁATNERZ

  • knifemaker
  • Opinii: (0)
  • *
  • Wiadomości: 69
    • PŁATNERZ
Wiking z Gotlandii
« dnia: 20-12-2006, 11:33:17 »
Wiking z Gotlandii

Witam,
tym razem Perkun był łaskawy i głownia się udała.   :-) )  ( http://www.knives.pl/forum/index.php/topic,48899.0.html )
A tak "nożyk" wygląda w całości. Inspirowany wykopaliskami z Gotlandii. Kształt głowni - prawie co do milimetra skopiowany oryginał, jelec, głowica i okućko pochwy - zachowany styl, choć wymiary ciut inne, bo dopasowane do oprawy rękojeści. Dziwer hipotetyczny - w inwentarzu grobowym tylko zaznaczono jego zarys. Głownia kuta warstwowo (dziwer+gat 55+dziwer). Oprawa z jeleniego rogu, skóra impregnowana woskiem. Długość noża (bez pochwy) 330 mm. Waga: 350g. (575 z pochwą)
Drugi nożyk wykuty szeregowo: Ostrze ze stali gat55, przy sztychu założone na tylec. 3 sznury dziweru (lewa skrętka, równoległy i prawa skrętka). Tylec ze stali gat45.
Obydwa hartowane na 58-60 HRC (pomiar metodą TOPEX :-) )






 "pęknięcie" na ostrzu górnej głowni to, na szczęście, tylko psi włos na szybie skanera. ;)
Włókna widoczne na ostrzach to nie dziwer, tylko uwidoczniona struktura stali po solidnym przekuciu ( stopień przekucia rzędu 30, na sztychu ponad 50)




Pokłony
Wojtek Sławiński PŁATNERZ
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Offline kmicic

  • offtopowy skrytożerca
  • Opinii: (9)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1899
  • Płeć: Mężczyzna
  • stupido ergo sum
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #1 dnia: 20-12-2006, 11:45:30 »
Platnerz, coz rzec ? wspaniale sa te noze. jeleni rog to nie calkiem moj faworyt, ale trzeba przyznac, ze do klimatu pasuje. piekne noze i duzy kunszt tworcy. fajnie, ze tu jestes i dajesz oczy nacieszyc takimi skarbami.

teraz wlaczam moj maruda-modus (zartuje, mam tylko kilka pytan) :
co to za stale te gat45, gat55, czego to odpowiedniki w "slangu nozowym" :) ?
stopien przekucia 30 (lub 50) to znaczy ze stal zmiejszyla grubosc 30-krotnie ? chyba nie, co ? a wiec co to oznacza ?
w kuciu i materialoznastwie laik jestem, a chcialbym mimo to maximum zrozumiec ;)

ps. no i w ogole uwazam, ze to strasznie fajna sprawa mozliwie wiernie zrekonstruowac noze, ktore byly uzywane setki lat temu. brawo.
Uwolnić NOŻE [Hakas]

variatio delectat

Offline karud

  • knifemaker
  • Opinii: (81)
  • *
  • Wiadomości: 2221
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karud knives
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #2 dnia: 20-12-2006, 11:47:09 »
Wojtek pewien jesteś, że rękojeść miała taki profil? Zdecydowana większość wikińskich nożyków jakie widziałem miały proste tronki. Mam też wątpliwosci co do długości pochewki, na Gotlandii CHYBA w wiekszości stosowali pochwy mieszczące w sobie praktycznie całą rękojeść. W ogóle jak patrzę na ten nóż to bardziej mi sie kojarzy z jakimś Wendel niż z Wikingami, ale ja dyletant jestem.
Powyższe uwagi nie zmieniają faktu, że NÓŻ I ROBOTA SĄ SUPER i pozostaje tylko  :slini: . Swoją drogą to nieludzkie pokazywać takie rzeczy przed świetami jak ludzie się z kasy wypsztykali  :cry:
zapraszam do sklepu www.birkashop.pl

жизнь, как посмотришь с холодным вниманьем вокруг –
такая пустая и глупая шутка…

Offline pecado

  • Wsparcie techniczne
  • Szef
  • Opinii: (165)
  • *
  • Wiadomości: 24783
  • Płeć: Mężczyzna
  • clava curva pie vinco in spelunca
    • Knives.pl na FB
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #3 dnia: 20-12-2006, 12:05:49 »
Powyższe uwagi nie zmieniają faktu, że NÓŻ I ROBOTA SĄ SUPER i pozostaje tylko  :slini: . Swoją drogą to nieludzkie pokazywać takie rzeczy przed świetami jak ludzie się z kasy wypsztykali  :cry:
I to w zasadzie wyczerpuje to co sam chciałem powiedzieć.
"Strasznie" mi się podoba (mimo rogu, za którym średnio przepadam - wizualnie!).

Ech...
pozdrawiam
pecado
Fanklub Taktycznej Rusałki |#| Barankom mówię moje stanowcze nie :mad:
hokka hey hadree hadree succomee succomee

Offline kroko

  • knifemaker
  • Opinii: (91)
  • *
  • Wiadomości: 2585
  • Płeć: Mężczyzna
    • blejdart
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #4 dnia: 20-12-2006, 13:22:23 »
Z histori to ja za mocny nie jestem,ale noze super,maja to COŚ co każe rozglądać sie za facetem w rogatym hełmie :cheesey:


Offline wysz

  • włóczykij
  • Opinii: (9)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2235
  • Płeć: Mężczyzna
  • zielony zmrol
    • Pieczenie w Dupie
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #5 dnia: 20-12-2006, 13:30:34 »
Przepiękna robota. Archeologia doświadczalna i rekonstrukcyjna to jest naprawdę coś.
Chylę kapelusza i zamiatam nim po ziemi. :)
« Ostatnia zmiana: 21-12-2006, 02:04:09 wysłana przez wysz »

Offline Trollsky

  • troll warsztatowy
  • Kierownik
  • Opinii: (101)
  • *
  • Wiadomości: 9822
  • Płeć: Mężczyzna
    • Trollsky Custom Knives
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #6 dnia: 20-12-2006, 13:37:22 »
Z histori to ja za mocny nie jestem,ale noze super,maja to COŚ co każe rozglądać sie za facetem w rogatym hełmie :cheesey:




krokosie niestety hełmy z rogami to wymysl tworcow asterixa i amerykanow  :) to bullshit jakich mało :)

Offline simon

  • prawie jak Scrimshander
  • knifemaker
  • Opinii: (12)
  • *
  • Wiadomości: 4349
  • Płeć: Mężczyzna
  • nożorób na odwyku :/
    • Simon Knives
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #7 dnia: 20-12-2006, 17:20:59 »
Trolu, rogate hely to byly ale chyba u celtow... moge sie mylic ;)
a co do nozykow to wymieklem...JA CHCE 8D (takie male zboczenie)
Jestem żonaty 8D i mam syna!!!
Aambeld pokazał nóż (swój) ;P

Offline Hanibal

  • Opinii: (9)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 243
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #8 dnia: 20-12-2006, 18:34:12 »
Nożyk klimatyczny. A co do "metodą TOPEX" to o co chodzi?

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (96)
  • *
  • Wiadomości: 14772
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #9 dnia: 20-12-2006, 18:42:31 »
cudne  8D
co to za stale te gat45, gat55, czego to odpowiedniki w "slangu nozowym" :) ?
zbliżone do hamerykańskich 1045, 1055 ;)
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline kooniu

  • Whipmaster
  • Moderator
  • Opinii: (11)
  • *
  • Wiadomości: 3586
  • Płeć: Mężczyzna
    • kooniowe baty
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #10 dnia: 20-12-2006, 19:06:40 »
świetne sa  :slini:- powiedziałbym ze są fajnym zobrazowaniem pewnej dyskusji w innym watku ;-)
" border="0

robię drogo ale za to bardzo chujowo ;)
Cytat: bataki
.... Nie ma noży idealnych bo gdyby były to ktoś by już je robił. I tyle. ...

Offline PŁATNERZ

  • knifemaker
  • Opinii: (0)
  • *
  • Wiadomości: 69
    • PŁATNERZ
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #11 dnia: 21-12-2006, 03:31:51 »
Witam,
Wojtek pewien jesteś, że rękojeść miała taki profil? Zdecydowana większość wikińskich nożyków jakie widziałem miały proste tronki. Mam też wątpliwosci co do długości pochewki, na Gotlandii CHYBA w wiekszości stosowali pochwy mieszczące w sobie praktycznie całą rękojeść....
Masz rację. W całej publikacji dotyczącej tego cmentarzyska nie ma chyba jednego noża o tak wygiętej rękojeści. Powinien on wyglądać tak, jak mój prywatny egzemplarz podobnego noża - patrz fotki poniżej






Troche tu mydło i powidło, bo mały nożyk i krzesiwko są o dobre 300 lat starsze, ale trzyma się to wszystko kupy.
Widac też, że nóż właściwie cały chowa się w pochwie, tak samo i ten z pierwszego postu.
Inny profil rękojeści to niestety „klient nasz pan”. Miała być prosta, ale w ostatnim momencie koncepcja się zmieniła. No cóż. „...Dusza artysty głośno płacze, ale żołądek burczy jeszcze głośniej... „ :(

co to za stale te gat45, gat55, czego to odpowiedniki w "slangu nozowym" :) ?
stopien przekucia 30 (lub 50) to znaczy ze stal zmiejszyla grubosc 30-krotnie ? chyba nie, co ? a wiec co to oznacza ?
w kuciu i materialoznastwie laik jestem, a chcialbym mimo to maximum zrozumiec ;).
Właśnie. Piny, tangi, stal1045, stal1055 .....
A nie prościej kołki, trzpienie, stal gat 45 czy gat55 ?. Określenia wcale nie gorsze od amerykańskich. Kiedy widzę symbol „stal gat45” to wiem od razu, że jest to stal węglowa lepszej jakości o średniej zawartości węgla 0.45%., „gat55” – to samo, ale o 0.55% C. Jeśli N9E, to narzędziowa, o zawartości węgla ~0,9%, płytko hartująca. Itd. Logiczne wbrew pozorom i czytelne. A co widać patrząc na symbol D2 ? O1 ? i tym podobne ???? Trzeba pamiętać wszystko. Ale..... Takie są prawa buszu.
Ja wolę jednak te dawne oznaczenia. Jeśli trafiam na stal „N5Z – narzędziowa, 0,5% węgla, zgrzewalna” to choćby nie wiem co, trzyma ona normę i JEST ZGRZEWALNA !. Jeśli widzę w ofercie stal 1055, to ma ona ten sam skład co nasz dawny odpowiednik, ale nic nie wiem o jej właściwościach. Albo się pięknie zgrzeje, albo wszystko do d....y. Bo tego w tamtej normie nie ma. Ale nazwa brzmi ładnie ;)

PS
Metoda pomiaru twardości "TOPEX" polega na próbie zarysowania ostrza badziwiastym pilnikiem firmy Topex, (ub innym chińskim szmelcem) oraz normalnym pilnikiem polskiej (dawnej !!!) produkcji. Jeśli chińszczyzna sie ślizga a dobry pilnik bierze, to twardość jest pomiędzy 58 a 60. Jeśli dobry pilnik też się ślizga, to przynajmniej 62 HRC. Oczywiście orientacyjnie  :-)

Pokłony
Wojtek Sławiński PŁATNERZ
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Offline upj

  • knifemaker
  • Opinii: (148)
  • *
  • Wiadomości: 2216
  • Płeć: Mężczyzna
  • nie robię noży na zamówienie ... robię je bo lubię
    • ....takie tam moje robótki
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #12 dnia: 21-12-2006, 07:15:11 »
Nożyki piękne co tu więcej mówić a wzorki po przekuciu dodają smaczku  :shy:

Offline PŁATNERZ

  • knifemaker
  • Opinii: (0)
  • *
  • Wiadomości: 69
    • PŁATNERZ
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #13 dnia: 21-12-2006, 10:06:46 »
Witam
zapomniałem dodać w poprzednim poście, że stopień przekucia to pole przekroju stali przed przekuciem podzielone przez pole przekroju po przekuciu. Czyli po prostu liczba mówiąca mówiąca ile razy zmniejszył się przekrój (jego powierzchnia ! ) odkuwki podczas kucia.

Wojtek Sławiński.
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Offline kmicic

  • offtopowy skrytożerca
  • Opinii: (9)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1899
  • Płeć: Mężczyzna
  • stupido ergo sum
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #14 dnia: 21-12-2006, 10:43:00 »
Właśnie. Piny, tangi, stal1045, stal1055 .....
A nie prościej kołki, trzpienie, stal gat 45 czy gat55 ?. Określenia wcale nie gorsze od amerykańskich. Kiedy widzę symbol „stal gat45” to wiem od razu, że jest to stal węglowa lepszej jakości o średniej zawartości węgla 0.45%., „gat55” – to samo, ale o 0.55% C. Jeśli N9E, to narzędziowa, o zawartości węgla ~0,9%, płytko hartująca. Itd. Logiczne wbrew pozorom i czytelne. A co widać patrząc na symbol D2 ? O1 ? i tym podobne ???? Trzeba pamiętać wszystko. Ale..... Takie są prawa buszu.
Ja wolę jednak te dawne oznaczenia. Jeśli trafiam na stal „N5Z – narzędziowa, 0,5% węgla, zgrzewalna” to choćby nie wiem co, trzyma ona normę i JEST ZGRZEWALNA !. Jeśli widzę w ofercie stal 1055, to ma ona ten sam skład co nasz dawny odpowiednik, ale nic nie wiem o jej właściwościach. Albo się pięknie zgrzeje, albo wszystko do d....y. Bo tego w tamtej normie nie ma. Ale nazwa brzmi ładnie wink

masz racje. z punktu widzenia fachowca.
mój punkt widzenia jest laicki i dlatego troche inny. "wychowalem sie" na forach nozowych i to nadal jest moje glowne zrodlo (polskie, niemieckie, amerykanskie), nigdy nie czytalem zadnej literatury na temat metalurgii, kucia, hartowania. z tych obszarów interesuja mnie tylko podstawowe fakty, ktore moge pojąć bez zbytniego zagłębiania sie w materię, i ktore "potrzebne mi sa" w uprawianiu mojego hobby. Moje hobby to produkt koncowy Twojego. Osobiscie dla mnie byloby lepiej, gdyby nomenklatura na calym swiecie byla taka sama. gat45, czy gat55 to, szczerze mowiac, chyba w Twoim poscie zobaczylem po raz pierwszy, a na pewno dopiero w tym poscie mnie to okreslenie na tyle zaintrygowalo, ze chcialem wiedziec, co oznacza. 1055 mowilo mi oczywiscie wiecej, i jak dla mnie to mi nie trzeba informacji jak ona sie zgrzeje :) , bo ja ją będę miał w rękach juz po zgrzaniu (jak sie zgrzeje dobrze), albo w ogole.

a piny, trzpienie... tez masz racje. ale "trzpień" to na pewno nie prościej niz "tang". ani pisownia ani wymowa nie jest prostsza.

ale to tak tylko pisze, aby przedstawic punkt widzenia drugiej, laickiej strony, nie zeby polemizowac.

zapomniałem dodać w poprzednim poście, że stopień przekucia to pole przekroju stali przed przekuciem podzielone przez pole przekroju po przekuciu. Czyli po prostu liczba mówiąca mówiąca ile razy zmniejszył się przekrój (jego powierzchnia ! ) odkuwki podczas kucia.

dziekuje ślicznie :)
Uwolnić NOŻE [Hakas]

variatio delectat

Offline PŁATNERZ

  • knifemaker
  • Opinii: (0)
  • *
  • Wiadomości: 69
    • PŁATNERZ
Odp: Wiking z Gotlandii
« Odpowiedź #15 dnia: 24-12-2006, 01:51:32 »
Witam
"wychowalem sie" na forach nozowych i to nadal jest moje glowne...

Tak jak większośc i to niestety odbija sie na nomenklaturze. Pól biedy, gdy dotyczy to swoistego slangu, gorzej, gdy takie coś pojawia się w literaturze fachowej. Czytałem kiedyś opis rekonstrukcji miecza rzymskiego (jakaś publikacja archeologiczna) i zastanawiałem się, co to za "sztabka w rękojeści". Z kontekstu wynikało, że chodzi właśnie o trzpień, ale widocznie tłumacz tej nazwy nie znał :-)
Daleki jestem od stosowania polskich odpowiedników dla angielskojęzycznych nazw (i innych też !) określających angielskie przedmioty czy detale. Ale i odwrotnie.  Stal gatunku 45 jest stalą "gat45", i jest tylko zbliżona do 1045 w wersji USA. Robiona jest ona według polskich norm (a właściwie była robiona) i nic do tego nie mają normy określające parametry stali 1045. To po prostu jest tylko o d p o w i e d n i k, ale nie to samo. Dlatego jeśli widzę NC11LV to wiem, że to jest (a właściwie powinna być) polska stal narzędziowa produkowana od Bóg wie jak dawno (pod warunkiem, że hurtownik też to wie). Natomiast D2 to podobna stal w wersji amerykańskiej. Skład chemiczny to nie wszystko, a drobne jego różnice też mają swoje znaczenie.
Trochę tak, jak "produkt identyczny z naturalnym". Niby to samo, ale jednak nie.
To tylko dla uściślenia tematu, bo Kaligula właśnie coś podobnego napisał "...zbliżone do....."
A ja zastosowałem starą polską 55.
Wrócę jeszcze na moment do trzpienia. Nazwa o tyle lepsza, że POLSKA. I to o tradycji dłuższej niż cała historia Ameryki jako państwa.
Nich "Stalingrad" będzie Stalingradem, czy czym tam oni chcą, ale niech Katowic nikt mi "Stalinogrodem" nie nazywa.
Sorry za off-topic (:-) )

Pokłony i wesołego mikołaja (a może "dziadka mroza" ?, bo tak kiedyś próbowano go nazwać) wszystkim czytającym (tym pozostałym oczywiście też ! ! ! )
Wojtek Sławiński PŁATNERZ
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"