Autor Wątek: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...  (Przeczytany 7410 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« dnia: 27-12-2006, 23:18:37 »
Pika znowu? No znoowu. Wiem, że może nudzić, ale postanowiłem zostawić po sobie :) opis każdego z noży które użytkowałem. Mam Pikę równy rok i powoli zbliża się zmiana warty. Czas więc na...

   Zacznijmy jednak od pierwości.

Na początku był leciwy kopromed, przymarznięte drzwi szałasu, brzdęk i konsternacja. Później kilka „nieplamiących stali” z allegro, przymiarka do super zombkowanego tanto Smith&Wessona, aż trafiłem na krakowską grupę regionalną i Wronxa. Powiedziałem o co chodzi i polecił mi co? CRKT M21 oszywiście :D
Na szczęście przemogłem początkowe napalenie, siadłem i pomyślałem: ni chuja, nie trzeba mi takiego wielkiego dziabaca. Ostrze 7cm to maks. 440C wystarczy, ale nic poniżej tego.
Przeguglałem to i inne fora i wyszło mi, że pika to jest to. Duża jeszcze za duża (później doświadczenie to zweryfikowało), ale mała w sam raz. 110 zeta na allegro i jest u mnie.

OTWARCIE  PUDŁA
Kuuurwa, plasticzana rękojeść (miał być cycel, czy coś), napis Tajwan – pięknie, ponad sto zeta za to, a mogłem kupić wielkiego MasterCutlery albo co.

MACANIE
Nóż leciutki, co pogłębiło jeszcze moją depresję. Biorę plastik w zęby (tak mi zostało z dzieciństwa); kutfa twardy. Otwieranie trochę oporne. Nie da się otwierać wyrzutem z nadgarstka, a samą „twardość” noża można poprawić odkręcając śrubkę osi (uważając na BP).
Głośny klik zapadki, pewny zatrzask, mały uśmiech. Włochy na przedramieniu – goli – uśmiech większy.

OGLĄDANIE / WYKONANIE
Porównując do tego siekacza co to go starszy znalazł nad rzeką, to brak porównania. Malutkie wahania ostrza na boki i góra dół (w tamtym ok. 2cm góra/dół i po 1cm na boki :) ). Olewam to na początku. Plastik w sumie dobrze wykonany, motylka na ostrzu nie idzie zdrapać paznokciem, a samo ostrze zrobione precyzyjnie (przynajmniej porównując do tego co miałem dotychczas). Ząbki pod kciuk na grzbiecie są trochę za ostre (naprawimy), a owal do otwierania ma sfrezowane krawędzie – nie pije w palce ale czasem się omsknie. Wszystko wychodzi in plus.

COBYTUGDZIEBYTUJAKBYTU
Uhaaaaaa, duuuże pudło po telewizorni w paski i kwadraciki. Kozik już nie goli ale nadal ostry. Szlif płaski (trochę za niski) potrafi się czasem przyklinować. Przerobienie listwy dębowej boazerii na zapałki sprawiło, że nóż nie ciął już kartek w powietrzu. Niemniej drewno bardziej miękkie struga całkiem ochoczo.
Patyczki do pieczenia kiełbasy (nie wiem, wszyscy o tym piszą) struga, a co ma kufa robić? Klinga z przodu, ostrym do dołu i struga, jebana, jak to nóż.
Rąbanie gałęzi na ognisko. Drodzy moi kochani: co się da połamać w rękach/na kolanie/pod stopą to łamcie. Jeśli jest zbyt grube, to kładzie się w poprzek ogniska i czeka, aż się przepali. Ja to ze wsi jestem i nie lubię sobie utrudniać życia (wiem, wiem, raz do roku trzeba pokazać babie, że wydatek 400zeta na kawał stali to nie czyssste szaleństwo :P ).

Kuchnia = porażka. Do chleba za krótkie ostrze, do smarowania masłem za wąskie, do cebuli zbyt grube i za niski szlif, ergo cebulka się rozjeżdża. Marchewkę też raczej rozłupuje niż tnie. Mięso nawet nawet, ale do rąbania kości ;) nie za bardzo. Skrobanie ziemniaków też jakoś tak w kwadrat a nie w „okrąg”. Jako dodatkowy ficzer: ślizgająca się po zmoczeniu/otłuszczeniu rękojeść (no pisałem już – cycel). Masło i inne takie zostają w dziurce do otwierania – trzeba wylizywać. Klapa. Od bidy śniadanie w robocie zrobi, ale od tego mamy włoskiego „pikutka” z ząbkami.
W sumie to spodziewałem się tego i w kuchni nadal będzie wojował mój stary „bołwi” z nieznanej stali i rączką z dębu pomalowanego czerwonym markerem.
Trochę na siłę to przygotowywanie w domu żarcia innymi nożami niż kuchenne, co? Jak z rąbaniem ;)

PODSUMOWANIE:
No to po ch...a mi taki dziabąg? W niczym nie jest najlepszy. Nigdzie nie sprawdził się w 100%. I nikomu nim nie zaimponuje. Do kuchni są kuchenne, do rąbania siekiera, do otwierania wina i tak potrzebny korkociąg ze scyzora za 7 zeta (albo zęby, zależy z czego/jaki „korek”). Powtarzając poetę, to po wała?!
Ano pojechał przez pomyłkę do mojego kumpla. Przez tydzień go nie miałem. I czułem się jak bez ch...ekchem...ręki. Ołówki w biurze, plastikowa opaska spinająca ryzy papieru (KlikCiachKlak) i inne takie.
Stały gość prawej tylnej kieszeni spodni. Taki do niczego i do wszystkiego dobrze przemyślany i skrojony budżetowy fiat :) Mały żal gdy zniszczysz/zgubisz/będziesz wymieniał (a chuj tam; żal wielki, bo to mój pierwszy porządny). Doskonale nadaje się do nauki ostrzenia na kamieniu, czy obsługi noża w ogóle. Dobry do rozpoznania swoich przyszłych potrzeb i upodobań.
Powiem jednak szczerze: gdyby vicki miały ostrza główne z lepszej stali, to bym Piki nie kupił.

Plusy:
- cena – mnie na allegro wyszedł 110zeta;
- jakość – w stosunku do ceny: bdb;
- rozmiary: mały, wąski, lekki, czarny = akceptowalny przez otoczenie;
- klips – jego kształt i sposób mocowania powodują, że nóż siedzi głęboko. Nic nie wystaje poza krawędź kieszeni; stealth;
- i cała reszta, która nie jest minusem ;)

Minusy:
- backlock, backlock, backlock – nienawidzę, nie chodzi mi o pikę tylko ogólnie o taką blokadę. Otwieranie jedną ręką OK, ale zamknąć dziada już gorzej. W pice ponadto twardy – ale przynajmniej zapewnia jako taki komfort psychiczny. U mnie zdał „test Manixa” :)
- listek backlocka – mnie tam rybka, ale Moja Pani miała problemy z wciśnięciem i przytrzymaniem. Ostatecznie jednak nauczyła się trzymać ;)
- ostrze – dla mnie jednak zbyt krótkie, a szlif za niski. W sumie do naprawienia...innymi nożami :)
- cycel – jak już pisałem, jeździ w ręce po zmoczeniu. Nałożyłem na niego cienki film rozpuszczonego butaprenu. Mała poprawa, ale optycznie masakra. Zdarłem w pizdu.
- klips – lakierowany, wyciera się, nie wiem z jakiej stali. Może nie zardzewieje (po zdarciu lakieru i 5miesiącach używania – nie rdzewieje);
- dzióbek – nóż spadł na drewnianą podłogę i końcówka się była urwała. Trzeba było przerobić na mini droppoint’a :)


Wymiary:
- całkowicie rozłożona: ok. 18cm
- ostrze: ok. 7,5cm
- krawędź tnąca: ok. 7cm
- po złożeniu: ok. 10,5cm
- waga: lekka.

p.s. Większość błędów w pisowni/nazewnictwie zamierzona.
p.p.s. Suplement
Pika się dotarła => kosztem małego BP można ją wyregulować śrubką na osi i otwierać wyrzutem z nadgarstka. Przy wciśniętej blokadzie otworzone ostrze lekko opada i można nóż zamknąć jedną ręką.

Tyle mojego. A opis dużej Piki znajdziecie na stronie Pitera www.guns.com.pl
Nie zamieszczam fotek. Jest ich dużo w necie. Mam w planach małą przeróbkę MPiki. Na razie scyzor ma zapodany lekki satin i spiłowane ząbki trzymające kciuk. Czeka na „toxika”, ale dopiero gdy będę miał dostęp do dremla (krakusy gotowe udostępnić dremel proszone na priva).
Howgh

Edyta - stan na bodaj lipiec 2010r. :)


Toxica jak widać sobie podarowałem :) Przerobiłem KT na 10st na stronę i złamałem lekko na 20 - o wiele lepiej tnie, ale to nadal nie to. Jeśli się uda, podniosę szlif główny do poziomu górnej krawędzi dziurki do otwierania.
« Ostatnia zmiana: 09-02-2011, 07:41:33 wysłana przez porcelanowy »

Offline michal

  • Opinii: (4)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 136
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #1 dnia: 28-12-2006, 09:16:48 »
dobre  :)
jak dla mini pika to swietny maly nozyk
jednak moj problem z mini byl taki ze mam za duze lapy do niej otwieranie jedna reka bylo dosc trudne szczegolnie prawa reka- mimo ze jestem prawo reczny- lewa bez problemu
w sumie to fajny nozyk do "kondonierki" jednak za ok 120 teraz bym kupil duzego vicka  ;-)

Offline rybak

  • fiddler on the roof
  • rybak
  • Opinii: (53)
  • *
  • Wiadomości: 22384
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #2 dnia: 30-12-2006, 18:31:42 »
Fajny opis, dzieki.

Ale o Pice sporo bylo, tu tez znajdziesz pare kawalkow calkiem z sensem.
Jakigoś mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن
--------------------------------------------------------------
The legacy is more intimidating, than any opposition...

Offline Vercengetoryx

  • Quant4life
  • sheathmakers
  • Opinii: (87)
  • *****
  • Wiadomości: 6726
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #3 dnia: 31-12-2006, 09:01:43 »
Nie rozumiem, jak można pisać tak mało ekstatycznie-optymistyczne opisy  ;)
Niemniej wielkie dzięki, upewniłem się w chęci zakupu tego kozika, jako tani i dobry nożyk, który ma być substytutem zwyczajowego EDC w sytuacjach podwyższonego ryzyka (wypady w las, imprezy, etc.)
Pozdrawiam  :-)

Offline Ripper

  • Kolekcjoner myśli
  • Opinii: (38)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2698
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie karmić psychopaty.
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #4 dnia: 02-01-2007, 18:14:06 »
...substytutem...
:mad: Co to znaczy substytutem? :mad:

 ;-)
Free men own guns. Slaves don't.
Ponad 1/3 życia w tym grajdołku :}

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #5 dnia: 01-12-2012, 10:16:42 »
Powitoł
Jest kilka wątków o benchmade 10410, ale ten jest o mojej więc odkopuję :D

MiniPika jest ze mną od 2005. Długo była moim jedynym nożem na którym zdobywałem doświadczenie i eksperymentowałem :) głownie jeśli chodzi o ostrzenie. Było po niej to niestety widać. Regularnie gubiła i odzyskiwała czubek, a to od nieuważnego ostrzenia na turnboxie, a to od upadku. Od jakiegoś czasu urzędowała w narzędziowce z przyborami do pracy w skórze i tym się głównie zajmowała. Dostała wysoką skonweksowaną KT - cięła lepiej, wyglądała gorzej niż oryginał :) vide fotka z pierwszego posta (stara, ale stan nie uległ znacznie zmianie)

No i naszło mnie ostatnio, że będąc pierwszym moim _drogim_firmowym_"amerykańskim"_ ;) nożem należy się jej uwaga i mała inwestycja w urodę i funkcjonalność.
Wymyśliłem sobie kiedyś, że i tak miniPiki używam tylko do cięcia więc: prawie pełny płaski i cieniutka KT.
Krótka wymiana privów z Jasiem, szybka wysyłka, szybka robota i szybka wysyłka zwrotna. Jasiu to jest :D

Przepraszam, nie ma popularnego na YT filmu pt. unboxing. Kopertę rozszarpałem, a w środku było to:





Poprzeczny satyn po taśmie - bardzo smaczny :) Jaś zostawił mi trochę Tajwanu i odciął kawałek "C" :D



Czubek - już mi go żal :)


Od góry: stryker, miniPika i opinel 12.

Obecnie z noży które mam w testach cięcia start do niej mają jedynie opinel 12 i nessie od Kruga. Pika wygrywa, bo opinel ostrzony podobnie tnie jakoś mydlanie, a ness ma grubszą KT.

Szkoda, że fabrycznie stare Piki nie mają pełnego płaskiego. Ostrze byłoby mniej wytrzymałe, ale nie bardzo widzę sensu tak niskiego "mocnego" szlifu w nożu który i tak ma full plastikową rękojeść. Pełny płaski i KT ciut grubsza niż w mojej obecnej (ta jest za mało idiotoodporna :) ) i nie szukam niczego innego na EDC ;) No, może gdyby zrobili coś podobnego z axisem.

Cóż, używam, dbam i uważam na nią, ale wiem, i już mi serce krwawi, że coś jej się przydarzy złego i będzie to uczynione moją ręką :D
Na razie "jest pięknie"  :shades: i chyba rozejrzę się za dużą siostrą...
« Ostatnia zmiana: 05-02-2013, 18:48:56 wysłana przez porcelanowy »

Offline kfadrato

  • Trójmiejska testowa
  • Grupa Pomorska
  • Opinii: (258)
  • **
  • Wiadomości: 2154
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #6 dnia: 01-12-2012, 10:52:32 »
Odkąd ją pokazałeś tak patrze na swoją i myślę o niej  ;> ale trochę mi motylka i tych ładnych szlifów szkoda, może jak trafię na używkę to zrobię podobnie, bo jednak ten zapas mocy nie jest potrzebny w takim małym nożyku.
Na Twoim miejscu jeszcze rozkręciłbym ją i przeleciał papierkiem te pozostałe napisy ;-) widzę też, że z klipsem coś kombinowałeś.

Offline maba

  • Opinii: (649)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 15812
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #7 dnia: 01-12-2012, 14:41:46 »
Pięknie! :shades:

BTW. A jak z BP po tylu latach?

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (100)
  • *
  • Wiadomości: 15007
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #8 dnia: 01-12-2012, 14:53:43 »
A jak z BP po tylu latach?
Pewnie nie zniknął ;)
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline Jachu

  • Opinii: (18)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 652
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #9 dnia: 01-12-2012, 15:46:24 »
Jasiu jest miszcz, zdecydowanie lepiej niż w oryginale, szlif jak w militarce - będzie cięła jak miecz laserowy :)
gratuluję pomysłu!
Ból niskiego szlifu też mi doskwiera w mojej kieszonkowej  530 ale z nią się nie da tego zrobić...

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #10 dnia: 01-12-2012, 19:24:08 »
Powitoł
@kfadrato - odświeżenie związku przez operację plastyczną: to działa ;) Jak nie potrzebujesz, to nie tykaj. Napisy zostają bo mi się tak podoba, a z klipsa zdjąłem farbę nożyczkami jak mi w robocie system siadł i nie było co robić ;)

@maba - BP na boki mam bo lubię jak ostrze lata wolno, więc mam poluzowane. Góra dół jest taki że słychać klik. Nie wiem kiedy się pojawił, nie wiem czy nie zniknie jak kiedyś rozkręcę i przemyję. Raz już tak miałem. No i standardowo staje na blokadzie jak się coś z mocnym przyłożeniem tnie.

@Jachu - z ciekawości: jak możesz to zmierz grubość klingi 530 w miejscu styku szlifu z fałszywką. Bo przy cienkim ostrzu 530 może się okazać, że szlif masz niższy, ale jego kąt mniejszy niż u mnie :)

Tymczasem w Krakowie - małe szczęście z dużego pudła: tektura podwójna, zszywki omijałem :D

      

Z ostrości golącej ledwo weszła po robocie w ostrość niegolącą ale swobodnie tnącą dalej pudło. Kilka smyrów na białych turnboxa i goli jak brzytwa. Jeszcze jeden plus cienkiej KT: zbierasz stal z małej powierzchni więc ostrzy się migusiem :)

Offline franio1991

  • Chyba już kolekcjoner...
  • Opinii: (154)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3365
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nadal lubię balki.
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #11 dnia: 01-12-2012, 19:30:33 »
Ale z foty widać że okolice przy czubku krzywo zaszlifowane no chyba że światło przekłamuje  :?
Od strony dawnego motyla
Rozmawiajmy, a nie obrzucajmy się gównem jak małpy.
Jeden multitool to stanowczo za mało!!!
Na sprzedaż

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #12 dnia: 01-12-2012, 19:40:09 »
Powitoł
Może być i tak, i tak. Nie zweryfikuję bo teraz pika schnie z lakieru ;)
Ale o tem za czas jakiś. O ile się zdecyduję, bo nadal się uczę traWić  ;)  :shades:

edyta - lakier zmyłem, trawienia na razie nie będzie. Testowe na vicku nie wyszło jak chciałem i muszę potrenować.
Czubek ma minimalne załamanie, pod paznokcie nie czuję :) PpppFfffff... Jaś jednak nie jest robotem :D
« Ostatnia zmiana: 03-12-2012, 09:05:11 wysłana przez porcelanowy »

Offline franio1991

  • Chyba już kolekcjoner...
  • Opinii: (154)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3365
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nadal lubię balki.
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #13 dnia: 01-12-2012, 19:41:12 »
trawić :P
Pochwal się jak bd gotowa :)
Rozmawiajmy, a nie obrzucajmy się gównem jak małpy.
Jeden multitool to stanowczo za mało!!!
Na sprzedaż

Offline na chwile

  • Opinii: (168)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #14 dnia: 16-06-2013, 23:29:39 »
Odświeżę, bo bardzo fajna recka :)
Dzisiaj trafiłem i sprawiła, że chyba jednak nie pozbędę się swojej mini piki :winky:
Pomyślałem, że dam jej jeszcze szansę :)
« Ostatnia zmiana: 16-06-2013, 23:34:33 wysłana przez na chwile »
mialo byc na chwile, ale nie zostane chyba dluzej ;)

Offline Godfrid

  • Opinii: (8)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 40
Odp: Benchmade Mini Pika - Moimi rencami...
« Odpowiedź #15 dnia: 02-07-2013, 17:27:47 »
Mini jest faktycznie trochę za mała. Ale i tak swoją linią ostrza hipnotyzuje jak ruchy kobry ;-) Swego czasu rozstałem się z jej starszym bratem Ascentem. Do dzisiaj tego żałuje, to było moje ulubione EDC, nie dlatego, że najlepiej spełniało swoja role, po prostu nie odlepiało się od niego "łał".