Autor Wątek: Amatorska obróbka stali vs. 420  (Przeczytany 2506 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline cypis

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 13
Amatorska obróbka stali vs. 420
« dnia: 09-02-2007, 08:49:15 »
Cześć.

Pytanie moje jest dość proste choć się domyślam odpowiedź już nie. Poczytałem wykłady Melona i mam pewne obawy. Niemniej spróbuję.

Mam do dyspozycji dwie stale. Nie pytajcie o gatunek bo nie wiem. Jedna pochodzi ze starego pilnika, druga z noża starego struga. Obie były twarde jak diabli. Odpuściłem je w piecu węglowym CO. Są teraz dość proste do obróbki.

Czy korzystając z mojego zaplecza "kowalskiego" (węglowy piec CO), bez żadnego doświadczenia w obróbce hartowniczej stali jestem w stanie uzyskać hartując w oleju, ostrze lepsze niż to powszechnie występujące w nożach ze stalą 420 (AUS6)?

Pytanie moje powodowane jest prostą ekonomiką. Na noże fabryczne z dobrymi stalami ani na noże custom mnie nie stać (przepraszam wszystkich nożorobów którym zawracałem głowę). Te które w jakiś tam sposób spełniają moje wyobrażenia o tym co chciałbym mieć i stać mnie na nie, wykonane są z kiepskich stali. Pomyślałem że nóż sobie zrobię. Warsztatowo (obróbka stali) i manualnie dam sobie radę. Jednak odpowiedz, na moje pytanie spowoduje, że albo nóż z kiepską stalą kupię, albo nóż zrobię jeśli jest szansa, że stal po obróbce jaką uzyskam będzie lepsza niż 420.
Pozdrawiam
Tomek

Offline Kubek

  • knifemaker
  • Opinii: (69)
  • *
  • Wiadomości: 3448
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nożownik, dla niemców knifemaker
    • www.kubekknives.pl
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #1 dnia: 09-02-2007, 09:33:29 »
Chyba nie w tym dziale pytasz.

Edzia
Pod względem mechanicznym jesteś w stanie uzyskać lepszą klingę.
Pod względem odporności na korozję nie.
Jeśli myślisz o folderku, to musisz się liczyć z faktem, że rude go będzie żarło.
Jeśli to ma być fix, to masz dobrą stal do kombinowania.
Wal do Melona, to pewnie poda Ci konkretny przepis na hartowanie i odpuszczanie.
Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 09-02-2007, 11:50:56 wysłana przez Kubek »

Offline wojtekn

  • knifemaker
  • Opinii: (57)
  • *
  • Wiadomości: 3569
  • ciulkwens zmienilem nicka
    • NIE ROBIE NOZY NA ZAMOWIENIE
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #2 dnia: 09-02-2007, 16:30:16 »
iedys jeden koles, nie pamieam ktory, ale wierzcie mi zna sie na tym, poweidzial tak "zeby zarobic milion dolarow na nozach trzeba miec drugi milion"
co to ma z toba wspolnego? raczej trudno zaoszczedzic w ten sposob
« Ostatnia zmiana: 09-02-2007, 16:42:31 wysłana przez ciulkwens »
NIE ROBIE NOZY NA ZAMÓWIENIE
koń roboczy nie musi być uwalony gównem po samą grzywę, żeby był roboczy[pecado]
Nie każdy chce żeby jego wiedza (i niektóre kruczki podnoszące jakość i estetykę) wyszła, że tak napiszę - na jaw!

Offline cypis

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #3 dnia: 09-02-2007, 16:57:49 »
Oczywiście masz rację. Ale są dwa wyjścia:
- zarobić na nóż (jak się ma gdzie)
- włożyć własną pracę godząc się z całą masą konsekwencji - gorsza jakość, niewspółmiernie duży nakład pracy, itp...

Bardzo chętnie wybrałbym pierwszy wariant. Niestety. To co umiem robić kiepsko przekłada się na pieniądze...

Na nożach nie mam zamiaru zarabiać. Spokojnie. Nikomu konkurencji nie będę robił.

P.S. Ponieważ wybieram się na IWA wstrzymam się z pilnikowaniem. A nóż coś uda se tam wyrwać w korzystniejszej niż w Polsce cenie.
Pozdrawiam
Tomek

Offline wojtekn

  • knifemaker
  • Opinii: (57)
  • *
  • Wiadomości: 3569
  • ciulkwens zmienilem nicka
    • NIE ROBIE NOZY NA ZAMOWIENIE
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #4 dnia: 09-02-2007, 23:51:25 »
ojej, nie chodzilo mi o konkurowanie...
poprostu zrozumialem ze zalezy ci na uzyskaniu jakiejs tam jakosc, przy duzej oszczednosci, a ja uwazam ze to raczej trudno osiagnac, zwlaszcza ze to ma byc twoj pierwszy noz, z tego co piszesz ni emasz najmniejszego doswiadczenia w tym temacie, i chocby trafienie z parametrami hartowania jednym strzalem jest malo prawdopodobne, bron boze nie umniejszam twoim umiejetnosciom, a tym bardziej nie chce cie zniechecac, poprostu chce ci uswiadomic ze nie zaoszczedzisz tym sposobem, nabranie wprawy moze cie kosztowac wiecej niz zakup noza, i ni epomoze ty wklad wlasny ciezka praca gdy trzeba bedzie iles tam kilo stali wyrzucic na zlom, ale jak juz skumasz o oc biega to pokochasz to, a potem to juz bedziemy mogli mowic o konkurencji:)
tak wiec podsumowujac, uwazam ze w ten sposob nie uda ci sie zaoszczedzic, ale zachecam do dzialania!

ps
ale orty wale
« Ostatnia zmiana: 09-02-2007, 23:55:23 wysłana przez ciulkwens »
NIE ROBIE NOZY NA ZAMÓWIENIE
koń roboczy nie musi być uwalony gównem po samą grzywę, żeby był roboczy[pecado]
Nie każdy chce żeby jego wiedza (i niektóre kruczki podnoszące jakość i estetykę) wyszła, że tak napiszę - na jaw!

Offline cypis

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #5 dnia: 10-02-2007, 12:23:38 »
tak wiec podsumowujac, uwazam ze w ten sposob nie uda ci sie zaoszczedzic, ale zachecam do dzialania!
A ja wyrosłem już z mentalności pięciolatka co robi na przekór ;). Z uwagą słucham rad bardziej doświadczonych. Jeśli rzeczywiście wypilnikowanie dobrego noża a potem zahartowanie go jest tak trudne, to wstrzymam się z robotą.

Dzięki za wszelkie rady.
Pozdrawiam
Tomek

Offline simon

  • prawie jak Scrimshander
  • knifemaker
  • Opinii: (12)
  • *
  • Wiadomości: 4349
  • Płeć: Mężczyzna
  • nożorób na odwyku :/
    • Simon Knives
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #6 dnia: 10-02-2007, 18:23:23 »
nie wstrzymuj, nie wstrzymuj!!! powoli i sie nie spiesz a efekt moze byc zaskakujacy...a ile radochy*



 *albo bluzgow i wku...wienia ;)
Jestem żonaty 8D i mam syna!!!
Aambeld pokazał nóż (swój) ;P

Offline Mat S

  • Oberfeldfebel sztabowy
  • Niezlot PGK 2019
  • Opinii: (11)
  • *
  • Wiadomości: 1038
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #7 dnia: 13-02-2007, 17:27:30 »
Ale są dwa wyjścia:
- zarobić na nóż
- włożyć własną pracę godząc się z całą masą konsekwencji - gorsza jakość, niewspółmiernie duży nakład pracy, itp...

A potem nagle zauważasz: o kurde, część z tego jest naprawdę łatwa i przyjemna! I wpadasz... I wtedy zaczynają się inne marzenia: Kurde, nie mam 1500 na prawdziwą wiertarkę stołową ani 2000 na prawdziwą szlifierkę taśmową ;). Ja na razie planuje wydac tak z 3-4 stówy na chińską wiertarkę. Kurde, MarcinS może, to ja też, A CO?!!
;)
Co do noży do używania, na razie zaspokaja mnie firma CRKT. Mój Bridger z gumową rękojeścią podoba mi się jak jasna cholera! (AUS6M ;) )

Offline wojtekn

  • knifemaker
  • Opinii: (57)
  • *
  • Wiadomości: 3569
  • ciulkwens zmienilem nicka
    • NIE ROBIE NOZY NA ZAMOWIENIE
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #8 dnia: 13-02-2007, 19:33:23 »
jeszcze raz: ROB!!! tylko wiedz ze raczej wydasz na to wiecej niz na jeden noz z aus6
NIE ROBIE NOZY NA ZAMÓWIENIE
koń roboczy nie musi być uwalony gównem po samą grzywę, żeby był roboczy[pecado]
Nie każdy chce żeby jego wiedza (i niektóre kruczki podnoszące jakość i estetykę) wyszła, że tak napiszę - na jaw!

Offline Mat S

  • Oberfeldfebel sztabowy
  • Niezlot PGK 2019
  • Opinii: (11)
  • *
  • Wiadomości: 1038
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #9 dnia: 14-02-2007, 09:18:16 »
No nie da się ukryć... I się zaczynają dylematy... I się zaczyna rozumieć, czemu nawet nasze krajowe hendmejdy trochę jednak kosztują. 4 dychy na dobry kawałek stali, 3 dychy na micartę, dycha na śrubki czy piny, 3 dychy na średni pilnik, 2 dychy za dobre wiertło, 2 dychy na papier ścierny, dycha na klej... Na razie jest 160. Kilka godzin machania i zakwasy w różnych mięśniach też swoją cenę mają. I jeszcze hartowanie. Czyli jeśli średniej wielkości ręcznie robiony nóż z D2 kosztuje 250-300, to znaczy, że jest TANI, a wręcz "zdumpowany". A za tyle to już można kupić co nieco całkiem fajnych produkcyjnych wynalazków. Czy twój własny będzie lepszy? Pierwszy na pewno nie, drugi też... Ale doświadczenie zdobywane na każdym z nich pozwoli ci kiedyś cieszyć oko tym co zrobisz.

Offline kokosz

  • Opinii: (2)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 237
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #10 dnia: 21-09-2007, 17:22:03 »
Cześć.

Pytanie moje jest dość proste choć się domyślam odpowiedź już nie. Poczytałem wykłady Melona i mam pewne obawy. Niemniej spróbuję.

Mam do dyspozycji dwie stale. Nie pytajcie o gatunek bo nie wiem. Jedna pochodzi ze starego pilnika, druga z noża starego struga. Obie były twarde jak diabli. Odpuściłem je w piecu węglowym CO. Są teraz dość proste do obróbki.

Czy korzystając z mojego zaplecza "kowalskiego" (węglowy piec CO), bez żadnego doświadczenia w obróbce hartowniczej stali jestem w stanie uzyskać hartując w oleju, ostrze lepsze niż to powszechnie występujące w nożach ze stalą 420 (AUS6)?

Pytanie moje powodowane jest prostą ekonomiką. Na noże fabryczne z dobrymi stalami ani na noże custom mnie nie stać (przepraszam wszystkich nożorobów którym zawracałem głowę). Te które w jakiś tam sposób spełniają moje wyobrażenia o tym co chciałbym mieć i stać mnie na nie, wykonane są z kiepskich stali. Pomyślałem że nóż sobie zrobię. Warsztatowo (obróbka stali) i manualnie dam sobie radę. Jednak odpowiedz, na moje pytanie spowoduje, że albo nóż z kiepską stalą kupię, albo nóż zrobię jeśli jest szansa, że stal po obróbce jaką uzyskam będzie lepsza niż 420.

Z tym co masz jastes w stanie zrobić klingę, która da Ci o wiele więcej frajdy niż mdły fabryczniak...
Daj komuś do zahartowania a możesz mieć ostrze, które nie da w cięciu żadnych szans nawet drogim nierdzewkom.
1mm 420 daje radę w kuchni, ale jak na tapecie jest mięso liczy się bezkompromisowe ostrze. 420 większością nie łapie agresywnego ostrza, a jak już tak to szybko traci i trzeba podczas jednej roboty ostrzyc nawet kilka razy.
Te 2 stale co masz są napradę bardzo dobre jak są dobrze zahartowane.

Offline simon

  • prawie jak Scrimshander
  • knifemaker
  • Opinii: (12)
  • *
  • Wiadomości: 4349
  • Płeć: Mężczyzna
  • nożorób na odwyku :/
    • Simon Knives
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #11 dnia: 22-09-2007, 06:44:30 »
o, wykopki ;) w sumie to teraz chyba sezon na ziemniaki... ;>
Jestem żonaty 8D i mam syna!!!
Aambeld pokazał nóż (swój) ;P

Offline NAZIR

  • Moderator
  • Opinii: (25)
  • *
  • Wiadomości: 2211
    • knives.pl
Odp: Amatorska obróbka stali vs. 420
« Odpowiedź #12 dnia: 22-09-2007, 10:23:11 »
w sumie to teraz chyba sezon na ziemniaki... ;>

Stolica potwierdza.  :D

Swoją drogą ciekawe czy w końcu cypis zaczął coś robić, czy go porady spłoszyły.
uważam, że powinno się robić tak, ażeby nie było krytyki, tylko aplauz i zaakceptowanie

"A blade with no tip is like a breast with no nipple -- its pointless." - Michael Burch