Autor Wątek: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.  (Przeczytany 7123 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Esthan

  • Flashaholic.
  • Opinii: (29)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2438
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mechagłodzilla
Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« dnia: 25-02-2007, 01:58:06 »
Wielu z nas ma zwyczaj nosić pewne rzeczy praktycznie zawsze
ze sobą. Czy to nóż, multitoola, latarkę, długopis, klucze i tak
dalej.... Ilość opcji jest mnoga.

Ja na przykład od chyba 17 lat nie rozstaję się ze śrubokrętem.
To właśnie o nim, tym niepozornym i banalnym, ale w mej opinii
niezwykle przydatnym narzędziu chciałem wam małe co nieco
napisać.

Moja przygoda ze śrubokrętem, tak naprawdę zaczęła się w
dzieciństwie. Pewnego dnia, ojciec przywiózł mi z Iraku małe
czerwone wielofunkcyjne cudo. Dzisiaj wydaje mi się, że był
to Victorinox, ale potwierdzić tego nie potrafię.

Jako, że wg opinii postronnych do dzisiaj cierpię na dziecięcą
chorobę ADHD, uważam, że było lekkim błędem dać dziecku
do rąk takie narzędzie, bo od razu zacząłem szukać czegoś,
co mógłbym przy jego użyciu naprawić :)

No ale z czasem zniknęło mu się niestety (istnieje silne podejrzenie
kradzieży), i powstała luka, którą należało zapełnić. I tak oto,
młody Esthan, tygodniami myje samochody wujkom aby kupić
sobie swoje pierwsze świadome multi-narzędzie ze śrubokrętem:

Czarnego Gerlacha, model 624 !

No wiem że ten jest czerwony, ale użyjcie kurde wyobraźni :]

Byłem z niego, przez wiele bezimiennych już dzisiaj lat,
ekstremalnie zadowolony. A kiedy zniknął, kupiłem sobie
czerwonego :] I nadal rozkręcałem innym stoły w szkole.


A potem, przez serię bardzo dziwnych wydarzeń, związanych
z zamiłowaniem do komputerów, majsterkowania, elektroniki
oraz awersji do niemieckiego i polskiego więziennictwa trafiłem
do Stuttgartu. I tutaj, moja przygoda ze śrubokrętami staje się
bardziej interesująca.


Kiedy łączy się w sobie majsterkowicza, komputerowca oraz
elektronika, to w mej opinii, najpotrzebniejsze są trzy narzędzia:

- Nóż
- Śrubokręt
- Kombinerki

Bez nich, to kurde jak bez ręki.



I tak oto, przebywając w potocznie zwanym Reichu, zacząłem się
rozglądać za odpowiednim przenośnym narzędziem posiadającym
wszystkie trzy powyższe narzędzia. I znalazłem, coś nieznacznie
skromniejszego od poniższego narzędzia:



Dzisiaj uważam, że to był najlepszy scyzoryk/folder jaki kiedykolwiek
miałem. Gdyby nie fakt, że posiadana przeze mnie Small Sebenza jest
prezentem, sprzedałbym ją bez wahania i kupiłbym Victorinoxa*.
Tak dobre są te cholery.

A dlaczego tak myślę:
- Dwa różnej wielkości ostrza z których TriAngle robi coś, czego się boję.
- Trzy śrubokręty (oś obrotu śrubokręta pokrywa się z osią obrotu scyzoryka)
- Małe i piekielnie przydatne kombinerki
- Korkociąg (nie należy nie doceniać, uwierzcie mi na słowo)
- Wiele przydanych narzędzi i praktycznie żadnych zbędnych bajerów (ja nie wiem jak im się to udaje).

Ale miał jedną wadę, która w przypadku sprzętu komputerowego
doprowadzała mnie do szewskiej pasji.

- Nie radził sobie w ogóle ze śrubami z gniazdem krzyżowym

Więc, po jakimś czasie zastąpiłem go najbardziej żenującym
narzędziem jakie w swojej historii kupiłem, mianowicie:
Gerber Multi Plier 600 Pro Scout:

Oszczędźcie sobie rozczarowania, i trzymajcie się od niego z daleka.


Oto dlaczego się na niego zdecydowałem:
- Zestaw Bitów (Krzyżowe między innymi)
- Duże Kombinerki

Korzystałem z niego przez 2 lata. Oto dlaczego uważam go za badziew:

1. Bity:
- Uchwyt do bitów nie jest magnetyczny. Bity utrzymywane są
w środku uchwytu przy użyciu wygiętej blaszki, która po jakimś
czasie nie jest w stanie sama siebie utrzymać... Resztę dodajcie
sobie sami.

- Oś obrotu śrubokręta jest przesunięta w stosunku do osi
obrotu narzędzia jako całości. Co to oznacza ?
Ano oznacza to tyle, że oś obrotu normalnych kombinerek
przebiega w środku szczypiec a nie w jednej z rękojeści.
W przypadku wielu ciężko dostępnych miejsc powoduje to,
że trzeba wyjmować śrubokręt z łba śruby, obracać go o
90 stopni w przeciwną stronę, jeszcze raz wsadzić do łba
śruby i kręcić w odpowiednim kierunku.
(wkręcie dowolną śrubę w podłogę w takim miejscu, aby ścianki
łba śruby był odległości 1mm od ściany, a potem spróbujcie ją
wkręcić i odkręcić kluczem płaskim).

Jeśli jest miejsce dla Toola, to jest to tylko nieergonomiczne,
ale jak nie ma miejsca (obudowa komputera na przykład)
to narzędzie jest niepraktyczne i irytujące.

2. Ostrze:

- ku mojemu zdziwieniu pękło kiedy rozkładałem
przy jego użyciu karton po bananach. Szczęka mi opadła.
Dno kartonu składa się odpowiednio a potem przy pomocy
zszywek upewnia się, że się nie rozleci jak się włoży banany
do środka. No więc wyjąłem zszywki i chciałem rozłożyć
karton nożem (wygodniej :D). No i się pożegnałem z narzędziem
tnącym :/

- dodatkowo, ostrze ułożone jest na jednym z ramion
kombinerek, a krawędź tnąca skierowana jest do środka.
Efekt: nie ma dobrej kontroli nad ostrzem ani nie można
korzystać czasem z całej krawędzi tnącej, bo drugie ramię
kombinerek wystaje przed ostrze albo uderza o przedmiot
do cięcia.
Ciężko to wyjaśnić, jak dla mnie nieergonomiczne to
jest i tyle :P

3. Balistyczna pochwa strzelała zaczepnymi pociskami Velcro
w słabo bronione pozycje podszewek w moich kurtkach.
Efekt: dziury w podszewkach.

Od tego czasu używam tylko skórzanych, obłych holsterów.
Mimo, że wydałem na niego 160 EUR, to bez wahania
zamieniłem go na wartego 50 EUR Vicka. A potem, w czym pewien
udział ma PiterM zastąpiłem Vicka, Sebenzą.

A w tej nie ma ani kombinerek, ani kurde śrubokręta.
No i znów powstała luka. I trzeba ją było zapełnić.
Na multitoolach się zawiodłem, Vicka i Sebenzy naraz
mi się nie chce nosić. Rozpocząłem poszukiwania nowego
śrubokręta.

Wymagania:
- Przenośny
- Korzystający z Bitów
- Bity mają być standardowe i dostępne wszędzie
- Magnetyczny
- Bity mają się chować w śrubokręcie
- Ma mieć parametr zwany Wysoką Jakością
- Jeśli będzie, to ma być to dobra grzechotka
- Nie niszczący tkanin (w plecaku)
- Ma zapewnić izolację od napięcia (opcjonalnie).

No i się znalazło coś co nie do końca pasowało do
wymagań (przenośność), ale i tak uważam, że jest
niezły. A jako narzędzie do domowej skrzynki z
narzędziami jest po prostu doskonały:

Wkrętak (bo tak się fachowo nazywa śrubokręty)
Stanley Multi Bit


Skoro nie mogłem go nosić non stop ze sobą, to zacząłem
go nosić i w plecaku i w neseserze (no co ?! :D ).

Wielka z niego krowa, ale ze śrubkami sobie radzi, głównie
za pomocą rękojeści Dynagrip (jak to się fajnie do ręki klei)
oraz umieszczonej u nasady rękojeści sprytnej grzechotki
(w przeciwieństwie do chińskich w których przestawia się
małą dźwignię, tutaj grzechotkę ustawia się poprzez obracanie
dużego pierścienia (nawet w rękawicach)).
Bity chowane są w sprytnie wymyślonym i bezpiecznym
holderze umieszczonym pod grzechotka na osi obrotu.

Jakbyście się na niego zdecydowali, to kosztuje ok. 65 PLN
i trzeba odrobinkę naoliwić holder do bitów bo ciężko chodzi.

I byłbym zadowolony do końca życia, gdybym nie wpadł
przypadkiem na wystawkę firmy FELO w Castoramie.
No i dzisiaj, moim finalnym śrubokrętem EDC jest:
FELO Bit-Boy 373:

- Porównanie z MultiBitem Stanleya


- W pełni rozłożony


- W pełni złożony


- Z moimi narzędziami EDC


Co w nim jest wyjątkowego ?
A już wam mówię:

a. Mały
b. Modularny, czyli:
   - Rękojeść z bitami daje się odseparować od chwytaka bitów (Zdjęcie pod napisem W pełni rozłożony pokazuje to najlepiej)
   - Są trzy chwytaki bitów - Krótki, Długi, Długi z grzechotką
c. Mieści w sobie 8 bitów
d. Gniazdo chwytaka akceptuje standardowe chwytaki do bitów
   jakie są dostarczane do wiertarek.
e. Cena - o ile pamiętam 47 PLN :]

No i w końcu mam śrubokręt jaki chciałem :]

   

















* A dokładniej, ten model:
Cyber Tool 34

Offline demon

  • Nóż w wodzie.
  • Opinii: (48)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 8530
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mój nóż jest częścią mnie - tą lepszą częścią ...
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #1 dnia: 25-02-2007, 02:09:58 »
Bardzo fajny tekst. Ciekawe wnioski. Dzięki.

Tak na gorąco - tzw. "bity" w multitulach Leathermana (Charge, Wave) uważam za wadę. Nic nie zastąpi krzyżaka na długiej "nóżce". Większoś śrub w AGD jest ukryta w głębokich "tunelach" żeby się do nich dostać trzeba mieć min. 2 cm śrubokręt. A bity wiadomo - krótkie, grube ...

reszta jutro.
Tolerancja i apatia to ostatnie "cnoty" umierającego społeczeństwa - Arystoteles
"Profil w likwidacji"

Offline Esthan

  • Flashaholic.
  • Opinii: (29)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2438
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mechagłodzilla
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #2 dnia: 25-02-2007, 02:26:54 »
True, true.

Korzystając z okazji, że piszę o narzędziach.

Nie wiem ilu z was lubi jeździć na rowerze, a ilu nie.
Ja bez tego nie umiem żyć :D

W każdym razie, zalecam wam, jeśli jeździcie dużo,
kupno tego narzędzia:
Park Tool MTB-3 *



Mając je, będziecie w stanie zrobić większość polowych
napraw. I wiem co mówię :]
Jak będziecie chcieli to zrobię szerszy opis funkcji itp.
Bo z narzędziami do rowerów też swoje przeszedłem.



*Dla nieznających tematu. Park Tool to firma która robi
tylko i wyłącznie narzędzia do naprawy rowerów.
Przede wszystkim jako wyposażenie warsztatów
.
To najwyższa śmietanka wśród narzędzi rowerowych.
A skąd wiem. Bo sam dorabiałem kiedyś w serwisie rowerowym :]

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #3 dnia: 25-02-2007, 10:40:35 »
Ekstra artykuł Esthan.

A takie coś pamiętacie ? Relikt PRLu ,który służy mi do dziś :) Z małą przeróbką ,dodałem uszczelkę coby nie hałasowało złożone i przerobiłem jeden płaski wkrętak tak by pasował do końcówek kluczy nasadowych .



Edzia /ortografka
« Ostatnia zmiana: 25-02-2007, 11:57:57 wysłana przez kangoo owner »

Offline Maciek.K

  • Opinii: (46)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2468
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #4 dnia: 25-02-2007, 11:29:37 »
fajny txt :-) i ten parktool bardzo ciekawy, ja woze oddzielnie wszystkie pierdoly, tak sobie to ulozylem ze miejsca za duzo nie zajmuje ale takie cos to nawet do kieszeni mozna wsadzic... tak na oko to klucz do szprych niewygodny (chociaz kiedys zaplotlem kolo takim plaskim kluczem wielofunkcyjnym od skladaka :D ) i lyzki budza moje watpliwosci... ta dziura w rozkuwaczu cos sie robi? bo to dolne to moze plaska 15?

Offline Esthan

  • Flashaholic.
  • Opinii: (29)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2438
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mechagłodzilla
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #5 dnia: 25-02-2007, 12:10:33 »
Dziura w rozkuwaczu otwiera piwo :D Tak, to dolne to 15'tka.
Łyżkami pracowałem już kilka razy, i nie są co prawda
przesadnie wygodne, ale przynajmniej są jak je potrzebuję.

A co do klucza do szprych to w terenie się nada,
w domu trzymam wygodniejszy.

Ogólnie cały Tool jest jak inne multitoole
poradzi sobie ze wszystkim, ale nie będzie się nim
tak fajnie pracowało jak normalnymi narzędziami
kupowanymi osobno. Ale to niska, w mojej opinii
cena za posiadanie praktycznie wszystkich niezbędnych
narzędzi w jednym miejscu jak jest się z dala od domu.

To mi przypomina jak kiedyś cegłówką w Ostrawie
w Czechach łańcuch naprawiałem, do dzisiaj nie wiem
jak to możliwe że pracował jeszcze przez ponad 600km
potem. Ściągarka do ogniw wymiata :]


P.S.
Dają do niego etui :] więc można na pasku wozić.
Choć ja wrzucam je do sakwy po prostu.
« Ostatnia zmiana: 25-02-2007, 12:16:15 wysłana przez Esthan »

Offline demon

  • Nóż w wodzie.
  • Opinii: (48)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 8530
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mój nóż jest częścią mnie - tą lepszą częścią ...
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #6 dnia: 25-02-2007, 12:19:12 »
kangur - mam takiego do dziś. Super sprawa wtedy była. kilka śrubokrętów w jednym, no i ten "zagraniczny look" ;) Można było uwierzyć że to z"innego świata" pochodzi. O jakości śrubokrętów sięnie wypowiadam ...
Tolerancja i apatia to ostatnie "cnoty" umierającego społeczeństwa - Arystoteles
"Profil w likwidacji"

Offline Maciek.K

  • Opinii: (46)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2468
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #7 dnia: 25-02-2007, 12:51:52 »
esthan a zdradzisz ile zaplaciles? bawilem sie jakis czas temu czyms podobnym tylko pewnie wersja budzetowa bo firmy kellys i bylo mniej "bajerow" za to kosztowalo toto chyba 36 zlotych, to napewno wiecej bo to w koncu parktool a ciekawi mnie czy warto.

Offline Esthan

  • Flashaholic.
  • Opinii: (29)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2438
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mechagłodzilla
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #8 dnia: 25-02-2007, 13:00:07 »
100 PLN kosztował mnie :]

Offline demon

  • Nóż w wodzie.
  • Opinii: (48)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 8530
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mój nóż jest częścią mnie - tą lepszą częścią ...
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #9 dnia: 25-02-2007, 13:01:35 »
Esthan - co to za łyżka owinięta linką ?
Tolerancja i apatia to ostatnie "cnoty" umierającego społeczeństwa - Arystoteles
"Profil w likwidacji"

Offline Esthan

  • Flashaholic.
  • Opinii: (29)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2438
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mechagłodzilla
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #10 dnia: 25-02-2007, 13:05:57 »
Esthan - co to za łyżka owinięta linką ?

A co mi, rzuciłem opis tego tutaj.[/color]

Offline picabia

  • Opinii: (63)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 74
    • momoko
Odp: Śrubokręty EDC - Moje spojrzenie na temat.
« Odpowiedź #11 dnia: 25-02-2007, 20:00:53 »
Esthan, wymiotło mnie jak zobaczyłem ten łom!!!! musze go mieć natychmiastowo  :D napisz gdzie go dokładnie kupiłeś i ile metrów linki Ci poszło na oplot, też jestem z Gliwic, a nie mam czasu błądzić po wszystkich practikerach i castoramach.

Sorki pomyliłem wątki  :shy:
« Ostatnia zmiana: 25-02-2007, 20:11:40 wysłana przez picabia »