Autor Wątek: Recenzja Victorinox RescueTool  (Przeczytany 23480 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Guliwer

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 843
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #20 dnia: 19-04-2008, 08:29:29 »
Do przecinania pasów lepsze są nożyczki.
Oczywiście dobre np. Fiskars.

Gaśnica rzeczywiście powinna być pod ręką. Do wybicia szyby  :D

"Nożownicy wierzyli, że dusza - to nóż wbity w ciało.
Zmusza je do przeżywania nieustannego bólu zwanego życiem.
Ożywia ciało i zarazem je zabija".
Olga Tokarczuk, "Dom dzienny, dom nocny"

Offline polak187

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 68
  • Płeć: Mężczyzna
    • My homepage
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #21 dnia: 19-04-2008, 17:29:40 »
Sppok,

przepraszam ze nie zobaczylem twoja odpowiedzi wczesniej ale papiez jest i mamy troche wiecej roboty niz zwykle. I takze przepraszam za moj polski.

Czy ty kiedykolwiek wyciagales kogos z samochodu? Czy ty pracujesz jako ratownik? Rescue Tool jest to zabawka. Tak jak ten tool byl marketowany tutaj to mial zastapic wszystkie nasze narzedzia (przynajmnie w USA). Nasz Quartermaster mial je i moglismy je wyciagac wiec uzywalem ten tool w praktyce i na ulicy i byl zupelnie bezuzyteczny. Jak kazdy paramedic zawsze szukam lepszych rzeczy ktore by mi pogoly w pracy. Bylem jednym z pierwszych w NYC ktory testowal ten Rescue Tool. Ich ten caly noz do pasow nie lapie poniewaz serrations nie sa saztrzone tak jak powinny byc wiec jezeli chcec zaczac ciecie music uzyc coz lepszego a jedyna rzecz ktora wtedy masz podreczny jest ich straig blade ktory jest do szpica. Ty takze muslisz ze ciecie szyby to jak ciecie papieru. Niestety nie. Zeby efectovnie i szybko ciac szyby pilka motrzebujesz sily. I Recue Tool sie zlozy wystarczy ze 180 lbs sila nacisnie na niego. I 180 lbs jest to minimum (moja vaga) poniewaz moj bunker gear i scott pack wazy kolo 50 lbs. To byla pierwsza rzecz ktora zauwazylem. Wszystkie Rescue Knives ktore sa na rynku teraz maja zamek i sie nie zlorza.

Rescue Tool to jest gadget. Bajer ktory jest wciskany ludziom. To jest pravda ze na bezrybiu i rak ryba ale dla nas Rescue Tool byl polecany jak jedyny sprzet dla ratovnika. Rescue Tool wyglada ladnie w teori ale jest zupelnie bezuzyteczny w praktyce. Chcesz prawdziwy rescue tool?

 

Ty mowisz ze krew to nic? Hahhahahahahahahhaha. Tym jednym zdaniem pokazales mi ze jak wielu na internet jestes tylko ratownikiem z poza biurka. I nie chce zyby to brzmialo zle poniewaz wiem ze parcujesz ciezka i towja prace jest tak same wazna jak moja ale jak pare razy mialem close calls z hepatitis i AIDS i musialem brac anit-virusowe lekarstwa i najgorszemu wrogovi nie zycze tego. Hepatiis moze zyc na ostrzu od 16 godzien do 4 dni.


Offline Maciek.K

  • Opinii: (47)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2489
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #22 dnia: 19-04-2008, 18:02:33 »
victorinoxa nie mialem w reku nawet wiec sie nie wypowiadam ale powiedz mi, te wyciecia w spyderco sluza do tego zeby zamknietym wybic szybe? czy on ma jakas forme zbijaka do szyb czy po prostu uderza sie plaska rekojescia z zytelu? i czy testowales te noz w praktyce i jesli tak to jak sie sprawdza?
pozdr

Offline spook

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 205
  • Płeć: Mężczyzna
  • Isn't it nice, when things just... work?
    • Strona domowa
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #23 dnia: 19-04-2008, 19:30:29 »
To jest pravda ze na bezrybiu i rak ryba

Ale ja właściwie cały czas o tym mówię. Ja jestem całkowicie świadom, że RT może nie być najlepszym narzędziem dla ratownika (nie oceniam), ale przypuszczam, że jeśli zajdzie taka potrzeba, będę mógł próbować dostać się za jego pomocą do jakiegoś samochodu albo rozciąć pasy bezpieczeństwa. Przeczytaj moje wypowiedzi, cały czas piszę, że moim zdaniem Rescue Tool nadaje się świetnie dla przeciętnego człowieka w jakiejś awaryjnej sytuacji: trudno przypuszczać, żeby szary kierowca miał przy sobie zbijak do szyb, toporek strażacki albo piłę łańcuchową, prawda?

Pisałeś, że kierowca nie będzie woził ze sobą takiego narzędzia - ale zwróć, proszę, uwagę, że jesteśmy na forum użytkowników scyzoryków, więc zaryzykuję stwierdzenie, że jest znacznie bardziej prawdopodobne, iż czytelnik będzie miał przy sobie scyzoryk niż jakiekolwiek inne narzędzie.

Powiem Ci więcej - ja akurat należę do osób, które lubią mieć różne narzędzia w różnych miejscach - dlatego, między innymi, planuję zakup kolejnego niewielkiego scyzoryka, by nosić go na pasku plecaka. Jeśli będę jeździł samochodem, to jestem prawie pewien, że w jego schowku (potencjalnie łatwo dostępnym) znajdzie się RT.

Jak sam najlepiej wiesz, podczas ratowania ludzi mogą liczyć się sekundy. Czy nie ma znaczenia, że po wypadku, a przed przyjazdem strażaków uda mi się rozbić szybę i rozciąć pasy bezpieczeństwa, by lekarze mieli do mnie lepszy dostęp?

Na wszelki wypadek zaznaczę jawnie: Nie mam zdania, jeśli chodzi o RT dla ratownika. Natomiast uważam, że jest świetnym narzędziem dla szarego człowieka, który chce wydostać się z samochodu lub pomóc uwięzionego w samochodzie kierowcy po wypadku.

Nawiasem mówiąc, chętnie przetestowałbym ostrze do cięcia pasów bezpieczeństwa, ale nie mam specjalnie pomysłu, gdzie. Oczywiście nie będę kupował nowych pasów w tym celu :)

Ty mowisz ze krew to nic? Hahhahahahahahahhaha. Tym jednym zdaniem pokazales mi ze jak wielu na internet jestes tylko ratownikiem z poza biurka. I nie chce zyby to brzmialo zle poniewaz wiem ze parcujesz ciezka i towja prace jest tak same wazna jak moja ale jak pare razy mialem close calls z hepatitis i AIDS i musialem brac anit-virusowe lekarstwa i najgorszemu wrogovi nie zycze tego. Hepatiis moze zyc na ostrzu od 16 godzien do 4 dni.

Jeśli nie zwróciłeś uwagi, to w tamtym miejscu ŻARTOWAŁEM. Krew jest równie trudna do wyczyszczenia jak inne różne chemikalia - a tym bardziej, że wchodzi aspekt biologiczny. Bierzesz przeraźliwie na serio wszystko, co piszę.

Pozdrawiam -- Spook.
--
"Nie ma noży dobrych i złych. To człowiek robi z nich narzędzie zbrodni albo używa w dobrym celu" - ks. Piotr Pawlukiewicz

Offline leslie

  • Opinii: (1)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 125
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #24 dnia: 19-04-2008, 20:56:54 »
Grzegorz, weź może i przeprowadź sondę wśród znajomych kierowców, ilu z nich wozi w samochodzie nóż do przecinania pasów. ;-) IMO nikt tego nie robi praktycznie.

A co do Vicka Rescue Tool to też uważam że to bajer. Ale jak fajnie wygląda... :-)))
Leslie

Offline polak187

  • Opinii: (0)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 68
  • Płeć: Mężczyzna
    • My homepage
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #25 dnia: 20-04-2008, 00:02:04 »
victorinoxa nie mialem w reku nawet wiec sie nie wypowiadam ale powiedz mi, te wyciecia w spyderco sluza do tego zeby zamknietym wybic szybe? czy on ma jakas forme zbijaka do szyb czy po prostu uderza sie plaska rekojescia z zytelu? i czy testowales te noz w praktyce i jesli tak to jak sie sprawdza?
pozdr

Glass breaker na Assit yest chovany i zyby wyszedl musisz zlapac noz (zlowzony) i go scisnac. Wtedy on wyjdzie z tylu i jestes gotowy do rozbicia szyby. Dlatego ostrze ma wyciecia i wyglada jak rekojesc. Spyderco takze poleca ze jak skladasz noz to mozesz tam wlozyc sznor albo line i jak scisniesz rekojesc i ostrze to wtedy ja przetniesz. W praktyce jest to bardzo dobre narzedzie. Tnie skore, condure jak nic. Zytel jac ciorstki ale dobrze siedzi w rekawicy nawet jezeli jest pokryty krwia, olejem albo woda.

Offline Pytek2

  • Opinii: (25)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1079
  • Płeć: Mężczyzna
  • 8,5/19 pasi Shrapnel z jelcem i Rukus
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #26 dnia: 20-04-2008, 02:29:53 »
Grzegorz, weź może i przeprowadź sondę wśród znajomych kierowców, ilu z nich wozi w samochodzie nóż do przecinania pasów. ;-) IMO nikt tego nie robi praktycznie.

A co do Vicka Rescue Tool to też uważam że to bajer. Ale jak fajnie wygląda... :-)))

Ja wożę,  musiałem się za wiele napatrzeć :I  Natomiast zgadzam się z tym, że niewielu kierujących jest aż tak zapobiegliwych.
A ten konkretny Vicek rzeczywiście jest urzekający :)
they that give up essential liberty to obtain a little temporary safety deserve neither liberty nor safety- Benjamin Franklin

Offline RNL

  • Opinii: (58)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 10310
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #27 dnia: 14-06-2008, 22:12:13 »
A teraz z innej strony - kto wozi pod ręką w samochodzie szczypce do cięcia drutu? Chyba nikt. Ja jednak kiedyś zupełnie przypadkiem miałem je pod ręką i to być może uratowało mi życie a na pewno mienie.
W samochodzie zrobiło się zwarcie i zaczął się prawie palić. Miałem szczęście bo:

1. Pas się odpiął bez problemu.
2. Drzwi się otworzyły bez problemu.
3. Maska otworzyła się bez problemu.
4. Pozostało tylko odciąć przewód od akumulatora.

Od tego czasu zwracam uwagę na takie pozornie nieprawdopodobne sytuacje i pozornie zbędne narzędzia.

HA! I tu wracamy do tego, że najlepszy zestaw ratunkowy to multinarzędzie i osobno rozbijak do szyb

to co polak187 pisze o krwi i zagrożeniach z nią związanych to szczera prawda i tylko ktoś, kto na serio pracował w ratownictwie, wie jak ważne jest przed nią zabezpieczenie. Osobiście nie wsiadałem do karetki bez okularów "zerówek" w torbie, takich jak do obróbki metali (ale nie gogle, tylko okulary, żeby nie było); wielu moich kolegów po fachu tego nie robi, nawet większość (część ma okulary korekcyjne to nie musi), bo to tak jest, że łatwo uśpić czujność i nie zabierać tego co RAZ może się przydać.
„Good luck, Mr. Gorsky”

Pozdrawiam wszystkich frustratów z pieczątką :*

Offline super

  • Opinii: (79)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3549
  • szczęśliwy tato
    • Survivaltech
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #28 dnia: 15-06-2008, 22:44:55 »
Jeśli będę jeździł samochodem, to jestem prawie pewien, że w jego schowku (potencjalnie łatwo dostępnym) znajdzie się RT.


ja tylko tak informacyjnie

nóż jest potrzebny jak zatnie sie pas lub zatrzask pasa..w obu przypadkach najprawdopodobniej nie będzie można pasa poluzować
jak wtedy dostaniesz sie do schowka ?
no chyba że to Fiat 126p ;-)

nóż jaki by nie był musi być przy ręce , nie na dachu-podszybiu bo to może zostać zgniecione, urwane
nie luźno rzucone w schowek pod kolumną kierownicy -przy uderzeniu może się otworzyc i stracisz narzędzie
nóż trzeba umieścić na pasie lub przy siedzeniu tak by można go dostać łatwo i szybko ręką

taki Vicek może sie sprawdzić w jednorazowej akcji lub podczas lajtowej akcji ale jak widać już profesjonalistom sie nie przyda ;-)

o tym przypinaniu to wiem co pisze bo jak uderzyłem Fordem Transitem w drugi wóz to zawartość skrzynki narzędziowej i wszystkich schowków przetasowała się przez cały samochód ..ledwo z życiem uszedłem bo woziłem z tyłu siekierą która przeleciała koło głowy i uderzyła w deskę rozdzielczą
szkolenia survivalowe www.survivaltech.pl
szycie ekwipunku custom www.supertac.pl

Offline RNL

  • Opinii: (58)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 10310
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #29 dnia: 16-06-2008, 09:52:32 »
zasadniczo przyjmijmy, że takie narzędzie, podobnie jak gaśnica w aucie czy bosak na łódce nie służy do samoratowictwa, ale udzielania pomocy innym. Prawdopodobieństwo przeżycia wypadku w stanie zupełnie nienaruszonym/ umożliwiającym autoratownictwo, szczególnie w osobówkach nie jest zbyt wielkie.
„Good luck, Mr. Gorsky”

Pozdrawiam wszystkich frustratów z pieczątką :*

Offline mgr_scout

  • Peregrynator
  • Moderator
  • Opinii: (27)
  • *
  • Wiadomości: 4026
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #30 dnia: 16-06-2008, 10:04:02 »
dlatego nie rozumiem lansowania żeby narzędzia ratownicze były przewożone w schowku.. do którego najczęściej nie będziemy w stanie dosięgnąć...
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan
CZUJ-DYM!
Jak mawia trener Piechniczek „Skończyła się szatnia – zaczęła się trawa.”

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #31 dnia: 16-06-2008, 10:09:19 »
dlatego nie rozumiem lansowania żeby narzędzia ratownicze były przewożone w schowku.. do którego najczęściej nie będziemy w stanie dosięgnąć...

Moim zdaniem ,to jest bezsensowne .Od czasu jak odkryłem ,że zapięty pas zasłania pouch z RESem bardzo starannie układam pas przed zapięciem . Nóż do pasów  w schowku jest jak gaśnica w piwnicy przy pożarze firanek w kuchni .

Offline Dexameth

  • Stoik nie z wyboru
  • Opinii: (338)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5260
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #32 dnia: 16-06-2008, 10:44:16 »
Ja zamocowałem uchwyt pod prawą rękę przy desce rozdzielczej.
Zawsze jest gdzieś piękny poranek , nawet w dniu naszej śmierci .

Offline rybak

  • fiddler on the roof
  • rybak
  • Opinii: (53)
  • *
  • Wiadomości: 22384
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #33 dnia: 03-08-2008, 12:31:55 »
Tu tez troche rozwazan, a dorzucilem swoje trzy grosze o linerlocku - na ratowaniu sie nie znam - i filmik.

Obstukalem troche sztangielke Bundeswehrom.

http://www.knifeforums.com/forums/showtopic.php?tid/828246/
Jakigoś mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن
--------------------------------------------------------------
The legacy is more intimidating, than any opposition...

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #34 dnia: 11-08-2008, 20:30:58 »
POwitoł
Przyznam szczerze, że scyzoryki nie porywają mnie za bardzo, z pewnością nie tak jak inne noże. Nawet dużych blokowancyh nie traktowałem nigdy jak pełnoprawne foldery.
Niemniej naczytałem się o tym vicku sporo i zainteresowałe się nim, głównie z powodu kontrowersji jakie budził. No, świecące okładki też miały wpływ :) Nadarzyła się okazja i go chapnąłem na testy.

Nożyk ma być specjalizowany dla straży pożarnej czy innych służb ratowniczych, stąd cały ten jego anturaż: czerwono żółta pochewka, kolor i właściwość okładzin, narzędzia niespotykane w innych modelach.
Z nożem w standardzie dostajemy: pudełeczko, instrukcję obsługi (przydaje się ;) ) pokrowiec (mocno oczojebny) i sam nożyk, w którym do dyspozycji mamy:
-główne blokowane ostrze - w mojej wersji otwierane jedną ręką i z ząbkami;
-piła do szyb;
-ratunkowe ostrze do cięcie pasów odzieży i lin;
-mocny szeroki śrubokręt płaski z blokadą;
-glasbreaker wymienny;
-szydło/rozwiertak;
-śrubokręt krzyżakowy;
-otwieracz do butelek;
-przyrząd do ściągania izolacji;
-pęseta;
-wykałaczka;
-kółko do linki.

Wykałaczkę i pęsetę pominę - ot, działają i przydają się nadspodziewanie często :)

Ostrze w swoim modelu mam z dziurką i bezproblemowo obsługuje się go jedną ręką. Próbowałem też w rękawiczkach - też OK. Uważam, że to ostrze (jednoręczne i z ząbkami) bardziej pasuje do charakteru noża, mimo iż ząbki dublują się z przecinakiem do pasów. Nie jestem ich zwolennikiem, ale ich rozkład (odwrotnie niż w większości noży) akurat mi podpasował. Głębokość mają podobną jak w pikutku ale nie są tak agresywne. IMO ostre powinny pozostać długo a w drewnie nie powinny się wyszczerbić. W pożywienie wgryza się masakrycznie łatwo. Po prawdzie przypomniało mi się, jak może kroić folder i jak czasem męczę się strykerem ;) Przy pracach w drewnie należy uważać, bo ząbki czasem wchodzą w drewno głębiej niż byśmy tego chcieli ;)
Dobry opis ich użytkowania ząbkowanego ostrza (i porównania z prostym) zrobił Kubek

Kilka słów o blokadzie ostrza i śrubokręta płaskiego. Czytałem tutaj nieraz utyskiwania niektórych na blokady w dużych vickach i fakt, w obydwu tych narzędziach występuje lekki bladeplay góra-dół. Ja to widzę tak (poskładałem zachodnie literki i wychodzi że podobnie jak rybak ;) ): nie jest to taki klasyczny linerlock jaki spotykamy w nożach składanych, który ma utrzymywać ostrze w pozycji otwartej stykając się cały czas z tangiem. Tutaj na miejscu ostrze trzyma sprężyna slipjointa, a liner ma zabezpieczać ostrze przed zjechaniem na paluchy. Nie luchałem grzbietem głowni w żadne twarde przedmioty, ale budzi moje zaufanie. Liner jest "w drugą stronę" czyli jakby dla leworęcznych. Nie miałem problemów z obsługą.

Nóż do pasów. Grrr, tu tkwi siła tego kiziora :] Ma ząbki już bardziej jak te w pikutku: rżnie wszelkie taśmy, sznurki i liny bardzo łatwo. Po części zasługa ząbków a po części zakrzywionego kształtu ostrza. IMO jako przecinak pasów bezpieczeństwa IMO się sprawdzi. Ponadto jest bardziej uniwersalne niż urządzenia typu Benchmade Rescue Hook, acz nie tak lekkie. Koniec piłki ma dziubek wystający poza okładziny pozwalający otworzyć ostrze jedną ręką hacząc tym dziubkiem o "coś" :) Pas bezpieczeństwa poldolotu przeciął dosyć łatwo. Podwójny i poczwórny też, później skończyły mi się kawałki :) Od strzała poszedł sznurek na bieliznę (przepraszam, nie chciało mi się liczyć ile na raz - są na zdjęciu ;) ), ośmiokrotnie złożona centymetrowa lina poliestrowa, szesnastokrotnie złożony (szesnaście warstw) pas parciany 3cm szerokości. Bardzo mi się to narzędzie podoba.



Piłka do szyb klejonych: nie testowałem na szybach, bo nie miałem do takich dostępu. Filmik reklamowy victorinoxa jednak uwidacznia, że patent jakoś tam działa. Jest wymienna, więc pewnie przy każdym poważnym użyciu ulega zużyciu :)
Zwykłemu zjadaczowi kiełbasy piłka będzie się przydawała raczej przy cięciu drewna (dodam: dla zabawy ;) albo naprawdę awaryjnie do cięcia szarpania tych nieszczęsnych szyb. Deska sosnowa 15x3,5cm padła po 1min 28sek - nie wiem czy to dużo, czy mało jak na scyzoryk.
Ja byłem zdziwiony, że tak krótkim narzędziem poszło w sumie bezboleśnie. Koniec piłki wystaje poza obrys rękojeści i teoretycznie da się ją otworzyć podobnie jak ostrze do pasów, jednak w praktyce w kolizji stoi wybijak szyb. Przydała by się blokada jak w ostrzu głównym

Wspomniany glasbreaker to chyba novum w scyzorykach victorinoxa. O ile w normalnym EDCowaniu scyzoryka, jak wspomniał spook, może przeszkadzać, jednak w tego typu scyzorze znajduje miejsce. Prysłem nim dwie szyby (tylne boczne z poldolotu - prostokątna i trójkąt) i na nożu nie zostały większe ślady. Czubek narzędzia się nie sklepał. Jest to element wymienny, a do zmiany potrzebujemy jakichś kombinerek/toola.
 
Drugim narzędziem blokowanym Rescue Toola jest śrubokręt płaski. Czytając materiały reklamowe zastanawiałem się, po kiego grzyba mu blokada. Nie jest to jednak tylko klasyczny śrubokręt płaski, a słusznych rozmiarów dłutko ostrzone z jednej strony, którym z powodzeniem możemy bawić się w podważanie. Znajdują się na nim jeszcze otwieracz do buteleki zdzierak izolacji kabli.

Nóż ma jeszcze duży śrubokręt krzyżakowy, rozwiertak (bardzo przydatny pręcik), kółko na linkę i kutasik z firmowym logiem. Wszystko to działa ;)

Gdzie widzę zastosowanie dla tego dziwaka? Cóż, zgadzam się z tym, co zostało wcześniej powiedziane i z przykrością muszę stwierdzić, że nie będzie on podstawowym narzędziem strażaka. A może na szczęście :) Do cięcia czy wybijania szyb maję lepsze szpeje. Do podważania też. IMO bardzo dobrze sprawuje się ostrze do cięcia taśm/pasów, no i główne ostrze do robienia kanapek :)

Zastanawiałem się, czy zwykły zjadacz paprykażu w codziennych sytuacjach się nim obejdzie. Według mnie tak: jest solidny, jednoręczny, piłą do cięcia szyb można z powodzeniem popracować w drewnie, ząbkowane ostrze rewelacyjnie sprawuje się przy codziennych pracach, ostrze do pasów z sprawnie morduje wszelakie taśmy, folie pakunkowe czy grubsze czarne budowlane i kartony. Ponadto pozwala w pewnych sytuacjach odciążyć ostrze główne, przez co to zostaje dłużej ostre.
Wspomniałem o zajebistych okładkach? Nie? Moja krześnica siedziała pół godziny w spiżarce na oględzinach (spiżarka bez okna, po zgaszeniu światła absolutna ciemność :) ).



Osobiście spodobało mi się to, że główne ostrze przesunięte jest bliżej osi scyzoryka a nie jest pierwszym narzędziem zaraz przy okładkach. Miałem nadzieję oprawić nim jakąś rybkę, niestety nie złożyło się.
Czy sprawdzi się w sytuacjach awaryjnych do których został zaprojektowany? Użyty z głową i umiejętnie pewnie tak, i warto trzymać go gdzieś przy sobie podróżując samochodem. Grubsze prace warto jednak zostawić ratownikom. Z pewnością da się zrobić to wszystko, co zostało pokazane na filmiku reklamowym.

Kupiłem Rescue Toola z ciekawości i przekonałem się do dużych vicków jako pełnowartościowych noży. Ostatecznie scyzor pójdzie do ludzi. Miał być dla taty na urodziny, ale tata stwierdził, że częściej obala winka niż rozkręca kompy i będziem szukali czegoś z korkociągiem i koniecznie dziórką w ostrzu głównym. Niemniej zmartwił się, że takie okładki są tylko w tych modelach :)

Zaciekawiła mnie idea odczepianych narzędzi. Skoro w piłce, która z założenia ma przenosić duże obciążenia, taki patent się sprawdza, to może victorinox wprowadzi to rozwiązanie do innych modeli (a może już wprowadził, nie dysponuję wiedzą ;) ). IMO fajo by było mieć możliwość skomponowania scyzora według własnego widzimisię :)

Dziękuję za uwagę i proszę: jeszcze trochę fotek :)










Offline Dexameth

  • Stoik nie z wyboru
  • Opinii: (338)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5260
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #35 dnia: 12-08-2008, 09:51:41 »
Szczegółowo żeś Porcelain potraktował tego vicka .Czy ten BP góra-dół jest bardzo duży ? Co to jest poldolot ?Dzięki sredeczne za prezentację noża i recenzję
Zawsze jest gdzieś piękny poranek , nawet w dniu naszej śmierci .

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #36 dnia: 12-08-2008, 10:24:53 »
POwitoł
Nie mam pod ręką, więc w domu ci podam w milimetrach ;) ale nie za duży a zauważalny. Blokada w ogóle nie styka się w pozycji otwartej z ostrzem.

Co to jest poldolot?Dzięki sredeczne za prezentację noża i recenzję
To ja dziękuję. A to jest poldolot Dokładnie taki model w tych barwach molestowałem :D

Edyta do: poldek był z małopolskiego, tylko zdjęcia nie miałem mu jak zrobić. To jest przykładowe :)
   ||
  \  /
   \/
« Ostatnia zmiana: 12-08-2008, 11:15:33 wysłana przez porcelain »

Offline robertgl17

  • Opinii: (26)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Mężczyzna
  • Najbardziej zgryźliwy tetryk RP
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #37 dnia: 12-08-2008, 11:10:53 »
Widzę, że poldolot jest z dolnośląskiego

EDIt   ..................aaaaaaaaaaaaaa to co innego :)

W temacie przedmiotowego Vicka.

Zastanawia mnie to po co oni w tej wersji zrobili półząbkowane ostrze główne skoro jest drugie do przecinania pasów ?
Poszli na łatwiznę i dali ostrze z Trailmastera OH ?

Taka moja obserwacja
« Ostatnia zmiana: 13-08-2008, 18:52:25 wysłana przez robertgl17 »
Każdy ma jakiegoś bzika,
Każdy jakieś hobby ma.
Jeden ma chomika
A ja scyzoryki mam!!!

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7071
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #38 dnia: 18-08-2008, 15:23:34 »
POwitoł
Zastanawia mnie to po co oni w tej wersji zrobili półząbkowane ostrze główne skoro jest drugie do przecinania pasów ?
Poszli na łatwiznę i dali ostrze z Trailmastera OH ?
Taka moja obserwacja
IMO ostrze otwierane jedną ręką bardziej pasuje do tego noża (z wyglądu ;) i zastosowania). A czemu identyczne z innymi OH? Pewnie cięcie kosztów i skoro mają już dobrze działające ostrze to poco szukać lepszego ;) Jak pisałem: ząbki się czasem dublują ale nie zastępują całkowicie.

Dex, wracając do twojego pytania: czubek ostrza głównego po rozłożeniu giba się ok. 2-2,5mm.

Offline spook

  • Opinii: (0)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 205
  • Płeć: Mężczyzna
  • Isn't it nice, when things just... work?
    • Strona domowa
Odp: Recenzja Victorinox RescueTool
« Odpowiedź #39 dnia: 22-08-2008, 07:30:47 »
A czemu identyczne z innymi OH? Pewnie cięcie kosztów (...)

Victorinox i cięcie kosztów?

Naaaaaaaaaah :)

Pozdrawiam -- Spook.
--
"Nie ma noży dobrych i złych. To człowiek robi z nich narzędzie zbrodni albo używa w dobrym celu" - ks. Piotr Pawlukiewicz