Autor Wątek: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]  (Przeczytany 12244 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline amper

  • RAMoholik
  • Moderator
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Ostre starcie vol. 4 – [BM 520 Presidio vs Blade-Tech MLEK vs Kershaw Boa vs Spyderco Paramilitary]


Tytułem wstępu.

W moje ręce trafiły ostatnio takie cudaki: Blade - Tech M.L.E.K, Kershaw Boa, Benchmade 520 Presidio i Spyderco Para-Military.
Jako że posiadają kilka ciekawych cech, postanowiłem je skonfrontować 

Dla malkontentów – wspólny mianownik dla nich to:
- cena do ok. 400 plnów
- zbliżone rozmiary
- w katalogach producentów figurują w sekcji Military / Law enforcement / Professional :P
Jest więc w czym wybierać i nie trzeba się ograniczać jedynie do 710 i Militarki :D

Marketing również został dopasowany do stylistyki wszystkich 4 ostrzy. MLEK to akronim od Military-Law- Enforcement-Knife. ParaMilitary została zaprojektowana jako rozwiniecie starszej siostry jako "jedynego" noża na polu walki. "Presidio" to rodzaj XIX wiecznej twierdzy. Boa - jako jedyny odwołuje się do królestwa zwierząt a nie militarnych dokonań naszej cywilizacji. Wszystkie przybywają do nas w eleganckich pudelkach z makulatura producenta. Najkorzystniej w kategorii "pierwszy raz" wypadają BM i Blade Tech. Pierwsza firma pakuje swój wyrób w ładne pudełko i woreczek, Blade Tech z kolei dodaje środek, który zapobiega odkręcaniu się śrub. Milo.
Wszystkie cztery noże zostały zbudowane z nowoczesnych i popularnych obecnie materiałów. Jako produkcyjniaki, są oczywiście dziećmi CNC gdzie, wysokiej jakości stale na głownie połączono za pomocą niezawodnej mechaniki i oprawiono w rękojeści z G10 i aluminium.




Większości osób są one już znane, dlatego też postaram się wytknąć jedynie najbardziej najistotniejsze ich wady i zalety.

BUDOWA i ERGONOMIA



Około 3,5 cala ostrza w folderze to optymalny wybór na codzień. Mniejsze ostrza posiadają dość ograniczona funkcjonalność, większe z kolei niepotrzebnie straszą osoby postronne. Testowana grupka zaprojektowana została jako noże o zacięciu taktycznym.
Ale po kolei.

Paramili powstała jako mniejsza wersja popularnego modelu C36G Military. Od większej siostry dostała to, co najlepsze: użytkowy profil głowni z pełnym plaskiem szlifem, teksturowane G10 i szczątkowe linersy. Wszystko to zmniejszono o ok 20% i dodano opatentowana przez Spyderco, choć rzadko stosowana, blokadę compression lock. Ten model lepiej leży osobom o średnim i mniejszym rozmiarze dłoni – osoby o sporych dłoniach mogą niestety się rozczarować. Mi osobiście po przyzwyczajeniu się, rękojeść leży w miarę ok, choć zdecydowanie gorzej niż w większej siostrze. Chwyt określiłbym na 3,5 palca. Jej teksturowanie jest bardzo dobre - nie kaleczy, a jednocześnie gwarantuje pewne trzymanie nawet w mokrej czy zatłuszczonej dłoni. Blokada operuje się niezwykle łatwo i bezpiecznie. Umieszczenie jej na grzebiecie wyeliminowało problem zacinania się w czasie zamykania, znany choćby z klasycznych liner lockow. Budowa Blade Techa jest zbliżona. Pomarańczowe G10 jest bardzo ładne, a jego faktura podobna do Paramili. O ile jednak w produktach z Golden, thumb - ramp i choil dominują nad sylwetka, o tyle design Tima Wegnera jest nieco inny. Bananowa rękojeść góruje nad linia boczna MLEKa i jest pozbawiona finger groove - mimo tego trzyma się ja bardzo pewnie. Pomimio zastosowania pełnych linersow, w czasie bardzo mocnego chwytu (w zasadzie na granicy bólu dłoni), rękojeść minimalnie się ugina. Potrzebna do tego siła jest jednak tak duża, ze nigdy nie jest to odczuwalne podczas normalnej pracy. Blokada to dość cienki i miękki liner lock. Tu niestety ujawnia się mała wada konstrukcyjna projektu. Wycięcie w prawej okładzinie jest nieco za małe, przez co trzeba się czasem mocować z linerem podczas jego zwalniania, a odblokowanie jest praktycznie niemożliwe nawet w cienkich rękawiczkach - w "taktycznym" nożu to spore niedopatrzenie! Otwieranie obu jest bajecznie łatwe - w Spyderco spora okrągła dziura, s w Blade-Techu V-ksztaltny otwór działają świetnie.
Nieco inna filozofie prezentują Kershaw i Benchmade. Oba noże są masywniejsze od swoich konkurentowi, poprzez zastosowanie aluminiowych okładzin. Nie jest to jednak okupione utrata przyczepności. W Boa okładziny posiadają liczne małe wgłębienia, które wraz z profilowaniem rękojeści i spora garda tworzona przez flipper gwarantują pełne bezpieczeństwo w czasie pracy. Musze przyznać ze posiada on jeden z najlepszych chwytów ze wszystkich noży, z którymi dane było mi obcować. Jak dla mnie nie jest ani za krotka a za długa, a grubość również jest odpowiednia dobrana. Wielki plus. Presidio to Griptillian na sterydach. Podobny profil głowni, stal 154cm i oczywiście axis-lock. Jednakże w odróżnieniu od Gripka posiada dłuższa, grubsza i bardziej pękata rękojeść. Do tego została ona wykonana z aluminium, którego fakturę mocno zaakcentowano nacięciami dla zagwarantowania lepszej przyczepności. Rozszerzająca się w kierunku głowni rękojeść plus wymienione wcześniej nacięcia, gwarantują naprawdę dobre zabezpieczenie przed autokasacja palców. Głownia Presidio i Boa to drop pointy z zaznaczona fałszywka. W Boa mamy szaro czarne DLC bardzo odporne na zarysowania. Otwieranie jest łatwe w obu dzięki kolkom. W Boa kolek jest jednostronny, z możliwością przekładania. Dodatkowo możemy również użyć flippera, a wtedy ostrze wspomagane SpeedSafem po odchyleniu o ok 30 stopni z impetem zablokuje się w pozycji otwartej, zablokowane przez gruby liner-lock. Oczywiście nic to nie da, jeśli nie odsuniemy bezpiecznika znajdującego się na grzbiecie. W Presidio, obustronny kolek i axis-lock dają użytkownikowi mnóstwo frajdy. Notoryczne klikanie może się jednak odbić na trwałości stop pinu, jednak potrzeba na to czasu. Płynnością otwierania i intuicyjnością obsługi, Presidio bije konkurentów na łeb. Jedyną blokadą która mogła by mu się przeciwstawić, byłby compression lock w Paramiliatry – jednakże nie jest on tak przyjazny dla leworęcznych jak axis.
























Nóź trzeba jakoś przenosić. Wszystkie zostały wyposażone w sprężyste klipsy, które pewnie trzymają je w kieszeni. Nie ma obaw ze nasza zabawka może się wysunąć. Paramili, MLEK i Boa nie wyróżniają się niczym szczególnym przy noszeniu. Dobyć je jest łatwo, są dość płaskie i nie ściągają gaci z tyłka. W Boa przy ułożeniu prawo-tip-down, flipper pruje krawędzie kieszeni – wystarczy przełożyć klips i jest ok. Boa jest za to najbardziej kompaktowy - w kieszeni zajmuje najmniej miejsca ze wszystkich. Presidio to odrębna historia. Chcesz zniszczyć ulubione dżinsy w jeden dzień? Kup 520 i poużywaj bardzo intensywnie. Tekstura nie niszczy. Ona po prostu demoluje kieszeń. Moje ulubione spodnie po tygodniu z 520 wyglądały gorzej niż po pól roku z Militarka. Do tego Presidio jest subiektywnie najcięższe i najbardziej pękate z całej czwórki.

Jeśli miałbym ocenić całokształt ergonomii "na sucho" = macanie + noszenie, wyglądałoby to tak:
Pierwsze miejsce - Boa
Drugie miejsce - Paramili
Trzecie miejsce - MLEK
Czwarte miejsce - Presidio

PRACA

1) Kuchnia

Mimo taktycznego przeznaczenia, podstawowym działaniem noża pozostaje kuchnia. Wszystkie powinny być funkcjonalne, wiec od kuchni zaczniemy.

Spyderco Paramilitary
Czasem problematyczna może okazać się długość głowni. Najgorzej wypada tu Paramilitarka. Jest najkrótsza ze wszystkich, a krawędź tnącą głowni dodatkowo ogranicza spory choil. Jest tez plus - tam gdzie potrzebna jest precyzja, np przy sprawianiu małej ryby, jej kompaktowe wymiary będą bardzo pomocne. Wydatny brzuszek pozwoli na sprawne siekanie, a dziurka nie zahaczy o cięty materiał. Fabryczna ostrość na poziomie golenia, pełny plaski szlif i agresywna stal, pozwala na ciecie materiałów w cieniutkie plasterki, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Czubek to standardowo u Spyderco – igiełka. Można nim wykonywać najprecyzyjniejsze cięcia ze wszystkich przedstawionych tu noży.

Blade Tech MLEK…
…nie jest wiele gorszy. Mimo niższego, wklęsłego szlifu nadrabia straty niską głownią i recurve. Dzięki temu ciecie nim jest czasem nawet łatwiejsze. Dłuższa głownia pozwala na łatwiejszą prace - kajzerki udaje się pokroić bez ciecia "na okrętkę". Ułożenie kciuka na wgłębieniu głowni pozwala na jej bardzo precyzyjna kontrole podczas pracy. S30V w kontakcie z żywnością i innymi lekkimi materiałami, sprawuje się wyśmienicie - przepływa przez cięte materiały, wgryzając się w nie ze sporą dawką agresji. Jednakże wydaje się ona mniejsza niż w wypadku CPM D2 Paramilitarki. Ergonomię rękojeści oceniłbym nieco wyżej niż w przypadku poprzedniczki. Mimo podobnej wielkości, dłoń układa się lepiej, szczególnie podczas pracy na kuchennym blacie. Zaznaczone finger groove w Paramilitarce czasem przeszkadza w komfortowym ułożeniu dłoni - krawędzie nie układają się tam gdzie trzeba. W MLEKu ten problem nie ma miejsca. "Diamentowy" czubek i brak kołków skutecznie polepszaja właściwości penetracyjne.

BM Presidio
154cm sprawdzają się równie dobrze, co konkurencja, jest jednak nieco "mydlane". Nie to ze jest złe - po prostu nie tnie tak agresywnie jak oponenci. Widać to jednak dopiero przy bezpośrednim porównaniu. Aluminiowa rękojeści gwarantuje pokłady przyczepności, komfortu jakby mniej – znów dają znać o sobie wspomniane wcześniej karby. 520-ka trudniej się operuje. Mimo użytkowego profilu głowni z duża (nieco krzywą ;)) fałszywką, wysokim płaskim szlifem i "śliskim" wykończeniem, praca była średnio wygodna. Przeszkadza chwyt. Tą wadę nadrabia jednak Presidio brakiem choili i innych pierdół. Krawędź tnąca jest prosta i cienka. Zdecydowanie wygrywa w kategorii "najefektywniejsze ułożenie krawędzi tnącej na głowni'  ;)

Kershaw Boa:
Operowanie Boa w kuchni jest średnio przyjemne. Owszem, głęboka recurva, agresywna stal i płaskie, wysokie szlify obiecują wiele, jednak dobre wrażenie psuje kilka detali. Po pierwsze - flipper i recurva ograniczają nam w oczywisty sposób możliwość siekania i potrafią przeszkadzać przy głębokich cięciach. Po drugie - powłoka zwiększa opór w czasie ciecia gęstszych materiałów. Po trzecie – relatywnie krotka głownia również nie wpływa na poprawę komfortu podczas pracy. Głownia jest tez najgrubsza, tuż nad krawędzią tnącą. Do stali nie mam większych zastrzeżeń S30V od Kershawa nie odbiega agresja ciecia od przeciwników. W testowanym egzemplarzu dodatkowo pomagały ząbki (wszak to combo), ale ich obecność pominę.

Kuchnię, jako wypadkową ergonomii i właściwości tnących oceniłbym następująco.
Pierwsze miejsce: MLEK
Drugie miejsce: Presidio
Trzecie miejsce: Paramilitary
Czwarte miejsce: Boa

BONUS
Klub seniora  ;P

Po powrocie do domu, zastałem przy stole babcię, a na nim pół martwego prosięcia
Zlitowawszy się wiec nad seniorką rodu, która męczyła się nad rozbiórką padliny przy pomocy kuchenniaka z bazaru, wręczyłem jej po prostu wszystkie cztery noże i pozwoliłem się bawić  ;)
W efekcie wszystkie zostały dokumentnie ubabrane krwią, mięchem i słoniną. Bez wdawania się w zbędne szczegóły, werdykt seniorki był następujący.
Pomijam fakt, że wszystkie oczywiście były świetne, bo „pieruńsko ostre” :P

Paramilitary – dobre manewrowanie w ciasnych przestrzeniach, precyzyjne prowadzenie i wygody chwyt (babcia ma małe dłonie)
MLEK – nieco za duzy, niezbyt poręczny w pracach precyzyjnych w małych przestrzeniach. Doskonały do oddzielania słoninki od mięska ;>
Presidio – dosłowny cytat „Cholerny kloc!” Poza tym bez zastrzeżeń. Wbrew moim obawom, nie było utyskiwania na agresywna fakturę rękojeści.
Boa – (strach przed automatem pomijamy) za krótka głownia, za dużo „wypustek” przeszkadzających w cięciu…

Opinie jakby zbliżone, a babcia nienożowa ;)

2) Teren

Nie owijajmy w bawełnę. Cięższa praca folderem (i to w dodatku średniej wielkości) w terenie to średnia przyjemność. Rąbanie, podważanie itp. wyważnie okien lepiej zostawić łomom i siekierom. Jakkolwiek nadal wiele rzeczy da się komfortowo wykonać bez jednoczesnego demoralizowania otoczenia serią bluzgów. Po kolei wiec. Głownie wszystkich czterech mają podobną grubość – to jest ok. 4 mm. Jest to udany kompromis między wytrzymałością, a odpornością na boczne naprężenia w nożu EDC.

Spyderco Paramilitary:
Niestety cały urok kompaktowej rękojeści znika. Nie wiem czemu, ale jest dla mnie o pół numeru za mała. Jak bym nie chwycił – coś nie pasuje. Być może osoby o mniejszych dłoniach będą się czuły z tym nożem lepiej. Pełny płaski + proszkowa stal = bezproblemowe cięcie wszystkiego. Badyle to pestka! Plastikowe węże, linki, szmaty i jeszcze co dało się znaleźć na podwórku i w garażu, uległo anihilacji. Co ciekawe – nie zauważyłem uszkodzeń krawędzi, które pojawiły się w większej siostrze. Wyciągnięcie ewentualnych wad i zalet CPM D2 pozostawię bardziej doświadczonym forumowiczom. Używałem paramili ok. 2 tygodni i nie zauważyłem większych różnic pomiędzy tą stalą a S30V, poza minimalnie większą agresją w cięciu. Obsługa blokady nie nastręcza większych problemów, wystarczy się jedynie przyzwyczaić. To na plus. In minus – Paramilitarka jak dla mnie jest stanowczo za mała na nóż w teren. Doskonale sprawdzi się raczej jako back-up. Dodatkowo – czubek jest cieniutki, a co za tym idzie – najbardziej podatny na uszkodzenia. Wykonywanie nim prac siłowych to, mówiąc szczerze, średni pomysł. Innymi słowy – puszkę z farbą lepiej otworzyć klipsem lub grzbietem głowni ;)

Blade Tech MLEK
W terenie MLEK przywołuje skojarzenia do „dużej” Militarki. Jest płaski, lekki i bardzo dobrze wyważony. Praca nim jest bardzo przyjemna. S30V jak to S30V zachowuje się bardzo dobrze także podczas cięższych prac. Cięcie jest przyjemne dzięki recurvie, a rękojeść jest wygodna. Dalej posługując się analogią, musze stwierdzić, że diamentowy profil czubka jest bardzo dobrym pomysłem. Pomimo cienkiego profilu i niezbyt dużej grubości, sprawia wrażenie solidniejszego niż w Paramilitary. Bez obaw dłubałem nim w drewnie bez uszczerbku dla głowni. Z wad, które dostrzegłem to – wspomniana wcześniej – obsługa liner locka. Mimo dobrego trzymania i odporności na spinewhacki, jej odblokowywanie to lekka porażka. Jeśli w pracujecie nożem w rękawicach i musicie często nóz często zamykać / otwierać, radzę omijać BT szerokim łukiem.

Benchmade 520 Presidio
Imć „pancerny grip” sprawdził się w pracy, gdzie jego idiotoodporność wyszła mu na plus. Mocna rękojeść i mega ostra faktura powodują, że noż siedzi w ręce jak przyspawany. Z drugiej strony, te same nacięcia mogą przy dłuższej pracy powodować nieprzyjemne otarcia dłoni. Mi się to nie zdarzyło, ale taka możliwość istnieje. Axisa obsługuje się bajecznie prosto, nawet w kosmatych rękawicach. Z kołka do otwierania można zrezygnować – otwieranie noża szybkim flickiem, daje nam najszybszy dostęp ze wszystkich testowanych sprzętów, Speed Safe Kershawa przy nim to cienizna. Składanie, dzięki moletowanym łebkom blokady, również jest proste. Prosta głownia bez żadnych „upiększeń” sprawdzi się w każdej pracy. Profil ostrza powoduje, że czubek, mimo iż nie jest mistrzem precyzji, pozwala na więcej siłowych prac niż u poprzedników.

Kershaw Boa
W terenie Boa nadrabia straty poniesione w kuchni. Mocny, pewny chwyt, niezbyt wysoka waga i pewna, wygodna w obsłudze blokada, powodują, że jest on ciekawą alternatywą. Masa (subiektywnie) pozycjonuje go gdzieś między Blade Techem a Presidio. Mi obsługa liner locka nie nastręcza większych problemów, nawet w rękawiczkach. Znaczącą wadą jest najkrótsza ze wszystkich głownia. Jej krępość została jednak umiejętnie połączona z profilem. Mimo płaskich szlifów, teoretycznie osłabiających konstrukcję, głownia ma praktycznie taką samą grubość na całej długości. Czubek jest najmocniejszy ze wszystkich – rozdzielałem nim suche kawałki drewna bez jakichkolwiek obaw. Jego pancerność oznacz jednocześnie gorsze właściwości penetracyjne w porównaniu do choćby MLEKa. Niestety – nie można mieć wszystkiego. Duży brzuszek pozwala na wygodne cięcia, a w połączenie go z S30V pozwala na sporą dawkę zabawy podczas pracy.

Według mojej subiektywnej oceny po zabawach terenowych, kolejność wygląda następująco.
Pierwsze miejsce: Presidio
Drugie miejsce: Boa
Trzecie miejsce: MLEK
Czwarte miejsce: Paramilitarka

Po pracy…

… trzeba naszą zabawkę doprowadzić do stanu używalności. Jeśli chodzi o podstawową czynność jaką jest prozaiczne umycie noża, to żaden nie wymaga jakiejś szczególnie wielkiej dbałości. Przepłukanie w kuble z wodą w warunkach polowych powinno wystarczyć do jako takiego działania. W domu – przy opornych zabrudzeniach – wodą z mydłem i szczotką uda się sprzęta doprowadzić do ludzkiego stanu. Tutaj mały pluski powinien trafić do Paramilitarki i MLEKa, za całkowicie otwartą konstrukcję. Dodatkowo, w Paramilitarce, dzięki umiejscowieniu blokady na szczycie rękojeści, odpada problem z syfem włażącym między listek blokady a liners, tak często irytujący nas w klasycznych liner lockach. Boa z powodu wszechobecnych dziurek i moletowań, może być dość oporny w czasie czyszczenia. Presidio jest prosty jak konstrukcja cepa, wielka w tym zasługa axisa - więc ryzyko zacięcia z powodu piachu walającego się po wnętrzu rękojeści praktycznie nie istnieje. W obu, przeszkadza plastikowy spacer, który może nieco utrudniać czyszczenie. Oczywiście jeśli ktos chce mieć linię produkcji procesorów we wnętrzu noża, może go sobie rozebrać na kawałki i zdezynfekować w autoklawie ;P Jako że tylko Boa posiadaja dodatkową powłokę, z kronikarskiego obowiązku wspomnę o jej stanie. Poza niewielkimi rysami nic więcej się z nią nie stało w czasie pracy. Nawet najbardziej paskudne rysy daje się usunąc cifem lub „pastą sama”.
Ostrzenie to odrębna historia. Proszkowa D2 Spyderco, S30V od Blade Techa i 154cm w Benchmade nie są problematyczne w ostrzeniu. W zależności od stopnia „zużycia” krawędzi tnącej, wymagają od kilku do kilkunastu minut pracy na ostrzałce. Przyznam szczerze, że nie zauważyłem szczególnie wielkich róznic pomiędzy poszczególnymi stalami Jeśli chodzi o trzymanie ostrości – najprawdopodobniej były w moim posiadaniu zbyt krótko, a moje przyzwyczajenie do podostrzania noża mniej więcej co kilka dni, nie pozwoliło mi dostrzec zasadniczych różnic… S30V Kersawa wymaga osobnego komentarza. W porównaniu do S30V w BT, czy choćby Spyderco, jest bardzo oporna przy ostrzeniu. Przyznam, że doprowadzenie ostrza do stanu golenia zajęło mi w Boa najwięcej czasu. Jednak – dla chcącego nic trudnego.

Fanaberie

Wszystkie sprzęta dostępne są w kilku różnych wersjach.
Paramilitary
- CPM D2 – foliage green G10 (tylko plain)
- CPM S30V – black G10 (combo, fullserrated, z pokryciem i bez)

MLEK
- S30V + G10 (w różnych wersjach kolorystycznych: foliage green, orange, black; combo i plain, wszystko z powłoką lub bez)
- 440C + zytel – tańsza wersja, dodatkowo z backlockiem zamiast linerlocka

Presidio
- drop point
- tanto
Ze 154cm, w wersjach plain i combo z pokryciem lub bez
Była też limitowane wersja z S30V lub z innymi kolorami rękojeści (tan i green).
No i oczywiście jako full auto - 5000 Auto-presidio

Boa
Wyłącznie z powłoką DLC jako plain i combo.

A tak toto leży w łapce

Chwyt młotkowy









Rewers









Do prac precyzyjnych  ;)









Złożone









Na luzaka  ;P









I jeszcze trochę szczegółów  ;P

MLEK







Boa







Paramilitary





Presidio





Podsumowanie

Mam nadzieję że ten nieco przydługi i nudny jak flaki z olejem tekst, pomoże niektórym w wyborze niedużego foldera. Mimo zbliżonej wartości, otrzymujemy sprzęt o czasem diametralnie różnych właściwościach.
Warto więc zawczasu określić stawiane mu wymagania, tak aby później uniknąć rozczarowań.

Ed:
Pod nawałą krytyki, poprawiłem błedy merytoryczne i grafomańskie babole...  :special:
« Ostatnia zmiana: 19-06-2008, 21:57:08 wysłana przez amper124 »
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline Mikko

  • Opinii: (32)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 14303
  • Płeć: Mężczyzna
  • Oregońsko-Radykalny obóz fosforobrązowców
Tylko czemu piszesz ciągle o powłoce na ostrzu 520, skoro masz wersję satin? Chciałbym mieć Gripa z ostrzem 520 i klipsem 950 ;P

« Ostatnia zmiana: 30-05-2008, 14:10:32 wysłana przez Mikko »

Offline amper

  • RAMoholik
  • Moderator
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #2 dnia: 30-05-2008, 14:13:22 »
Chciałbym mieć Gripa z ostrzem 520 i klipsem 950 ;P
A ja chciałbym militarkę w pomarańczowym G10 i compression / axis lockiem  ;P
« Ostatnia zmiana: 30-05-2008, 16:26:49 wysłana przez amper124 »
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline Diabelek

  • bez rogow
  • FT Member
  • Opinii: (79)
  • *****
  • Wiadomości: 3484
  • Płeć: Mężczyzna
  • Predator killer
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #3 dnia: 30-05-2008, 14:16:40 »
no to Stary odwaliles jak zawsze kawal roboty :D
dokladnie doczytam w domku a teraz od siebie bo z 3 modelami opisanymi mialem mniej lub wiecej doczynienia
Presidio nie przemawia do mnie jak wiekszosc BM
ciekna krawedz tnaca wysoki szlif powoduja ze tnie zaje***, blokada znana mi nie pasuje ;) wada masa bedzie i wycierajace sie malowanie ;) rekojesci
Boa mialem nie zebata wersje
niski szlif, gruba krawedz tnaca nie daja zawrotnych osiagow, jednak nic lepiej mi sie nie sprawdzilo na ogniskach, genialnie nacina sie nia kielbaski i swietnie struga sie kije ;) wnerwial mnie bezpiecznik, ktory przy otwartym nozu uniemozliwia jego zamkniecie, ja go podkleilem na sztywno w pozycji otwartej
Paramili
najlzejsza z tej trojki
najbardziej nieproporcjonalny noz jaki widzialem ;) ale w rece lezy najlepiej z tych 3, najlzejszy
troszke za gruba trawedz tnaca, stal moim zdaniem spaprana w obrobce, krawedz sie zawija szczerbi i nie tlumaczy tego nawet ostrzenie na 15, Boa byl znacznie wytrzymalszy pod tym wzgledem
jednak z tej trojki tylko para jest caly czas ze mna. Raz go sprzedalem ale wrocil szybko i juz zostanie
swietny nozyk
"Wciąż zadziwia mnie, czemu ktokolwiek, kiedykolwiek mógłby chcieć czegoś więcej niż SOCOM"
Microtech: Socom, M-Socom Combo; ER Shrapnel; Joah; PiTiN; LM Wave
SF: M6, Kroma, HS2, L1; HDS U60; Inova: X5, X0, X1 SSC&lambda

Offline mich123

  • Opinii: (928)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1304
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #4 dnia: 30-05-2008, 14:29:28 »
noszę i używam presidio już długo :) Dzień w dzień
Nijak nie przypomina mi on gripa :)

Nie zauważyłem też aby przeszkadzał mi chwyt, czy coś by się źle operowało :)

Co no niszczenia spodni, trzeba sobie dogiąć odpowiednio klips, no ale po jakimś czasie fakktycznie - spodnie się niszczą, ale w sumie teraz taka moda :)
A poza tym coś za coś, mamy bardzo pewny chwyt, nie ma drugiego takiego noża który by miał lepszą rękojeść, no chyba że nowy Nimravus hehe

a do ideału brakuje mu tylko glass breakera :)

Pozostałe noże w ogole mi się nie widzą, albo źle leżą w ręku, albo ostrze za bardzo odchylone do góry, albo nie taki kształt ostrza :)
« Ostatnia zmiana: 30-05-2008, 14:33:02 wysłana przez mich123 »
Najlepsze darmowe pożyczki chwilówki znajdziesz na finanto.pl. Rzetelne opinie i porady o pożyczkach przez Internet. Jeśli potrzebujesz pożyczki online, to ten serwis jest dla Ciebie.

Offline amper

  • RAMoholik
  • Moderator
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #5 dnia: 30-05-2008, 16:32:19 »
No - poprawiłem to i owo  :special:
Teraz to bardziej ludzko wygląda.

Dzięki Ripper & Mikko :*

krawedz sie zawija szczerbi i nie tlumaczy tego nawet ostrzenie na 15
A tu ciekawostka - miałem podobnie w "normalnej" Militarce - po porządnym naostrzeniu na 20' problem zniknął.
W Paramili (ino z D2) nic takiego mi się nie zdarzyło, mimo iż raczej mało delikatnie się z nią obchodziłem  :?

No ale zależy co się tnie - znając Ciebie - pewnie wyszczerbiła się przy robieniu kabrioletu z jakiegoś zardzewiałego malara  ;P :D
« Ostatnia zmiana: 02-06-2008, 13:45:37 wysłana przez amper124 »
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline Żbik

  • Opinii: (23)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 327
    • zbikowski.az.pl
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #6 dnia: 30-05-2008, 19:49:39 »
Jedna z najlepszych recenzji jakie czytałem i co najważniejsze jest porównawcza. Dzięki :)

Offline rybak

  • bedzie dobrze...
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 20624
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #7 dnia: 30-05-2008, 19:54:14 »
noszę i używam presidio już długo :) Dzień w dzień
Nijak nie przypomina mi on gripa :)

Nie zauważyłem też aby przeszkadzał mi chwyt, czy coś by się źle operowało :)

Co no niszczenia spodni, trzeba sobie dogiąć odpowiednio klips, no ale po jakimś czasie fakktycznie - spodnie się niszczą, ale w sumie teraz taka moda :)
A poza tym coś za coś, mamy bardzo pewny chwyt, nie ma drugiego takiego noża który by miał lepszą rękojeść, no chyba że nowy Nimravus hehe
(...)
Pozostałe noże w ogole mi się nie widzą, albo źle leżą w ręku, albo ostrze za bardzo odchylone do góry, albo nie taki kształt ostrza :)

Hi mich123,

mialem w reku wszystkie, podobnie jak Tobie trzy z nich mi juz na dzien dobry juz nie lezaly, kto zgadnie ktore :)

Co do Presidio mam podobne odczucia do Ciebie, dlugi czas nawet nosilem je na klipsie i kieszen to jakos znosila, w koncu jednak przestala i odkrecilem klips i przelozylem do poucha - dopiero poczulem "reke" Pardue do rekojesci, bylo jeszcze wygodniejsze.

Przegralo... z Resistorem. Klinga podobna, tyklo mocniejsza troche, rekojesc jeszcze bardziej pekata, wiec bardziej mozna przylozyc, ale... Moze sobie odkupie Presisio...? Tak cos chodzi za mna od jakiegos czasu znowu.

Ale Gripa mi przypomina jak cholera, taki lepszy Grip nawet bym powiedzial...
« Ostatnia zmiana: 30-05-2008, 23:50:53 wysłana przez rybak »
Jakigos mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

Offline HavoC

  • Opinii: (19)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 306
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #8 dnia: 30-05-2008, 22:24:58 »
Dzięki Amper. Świetnie się czyta takie porównawcze recki, kawał dobrej roboty.

Presidio to moj EDC od paru miesięcy i narazie nie wyobrazam sobie innego. Podobnie jak przedmówcą pozostałe 3 noże od pierwszego wejżenia się nie podobały (no może Boa przez krótki czas, coś w sobie ma :) )
Spodnie od okładzin w 520 niestety rzeczywiście troche się niszczą, no ale coś za coś panowie. Uchwyt jest wyjątkowo pewny.

Chciałbym żeby klinga była dłuższa tak o 2 cm co by się łatwiej bułeczki rozkrawało  ;)
There are only two sports in this world... Hunting & Fishing - everything else is just a game.

Offline super

  • Opinii: (79)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3517
  • szczęśliwy tato
    • Survivaltech
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #9 dnia: 30-05-2008, 22:41:44 »
kawał dobrej roboty

miałem wszystkie  w łapie i najciekawszym chyba dla mnie nozykiem będzie MLEK..dzięki za pomoc wyborze
szkolenia survivalowe www.survivaltech.pl
szycie ekwipunku custom www.supertac.pl

Offline mathu

  • Opinii: (28)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5649
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #10 dnia: 30-05-2008, 23:25:35 »
Po kilku godzinach zabawy z Presidio Auto:

- rozmiar idealny na EDC, ten nóż jest naprawdę nieduży
- faktura rękojeści nieprzyjemna w dotyku (kiedyś o to pytałem - odpowiedź już znam, to nie to co w Socomie). Poza tym te nacięcia działają raczej słabo
- nóż nie nadaje się do noszenia na klipsie w kieszeni, ciężko go w ogóle tam wsadzić, nie chcę sobie nawet wyobrażać co się z nią stanie po tygodniu. A szkoda, bo mogli to prosto rozwiązać jak w Blurze - tam w miejscu styku klipsa z rękojeścią nie ma żadnej agresywnej faktury tylko płaska powierzchnia
- bezsensem według mnie jest górna garda, która nie pozwala ułożyć kciuka. Niby OK, to nóż w założeniu dla mundurowych i takie podwójne zabezpieczenie dla dłoni się przyda. Ale znów z drugiej strony nikt nie wpadł na świetny pomysł zastosowany w Socomie, to znaczy thumb ramp na ostrzu w postaci trójkątnego zęba w miejscu gdzie ostrze wchodzi w rękojeść
- brakuje dodatkowego milimetra grubości ostrza żeby był to pełnoprawny hardkorowiec
- idiotyczny pomysł plastikowego backspacera, który kończy się w miejscu którego chciałoby się użyć do uderzania w różne twarde rzeczy
- tylko w Auto - rewelacyjny bezpiecznik, który można włączyć przy otwartym ostrzu. Nie ma wtedy możliwości żeby Axis się cofnął, po prostu superbezpieczny fixed

Offline rybak

  • bedzie dobrze...
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 20624
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #11 dnia: 31-05-2008, 00:01:07 »
- faktura rękojeści nieprzyjemna w dotyku (kiedyś o to pytałem - odpowiedź już znam, to nie to co w Socomie). Poza tym te nacięcia działają raczej słabo

U Ciebie, u mnie bylo OK.

- nóż nie nadaje się do noszenia na klipsie w kieszeni, ciężko go w ogóle tam wsadzić, nie chcę sobie nawet wyobrażać co się z nią stanie po tygodniu. A szkoda, bo mogli to prosto rozwiązać jak w Blurze - tam w miejscu styku klipsa z rękojeścią nie ma żadnej agresywnej faktury tylko płaska powierzchnia

NIe rozumiem prawde mowiac, przeciez w Presidio masz klips oparty na plaskim, co robi problemy, to "dojazd" do tego plaskiego miejsca.

- bezsensem według mnie jest górna garda, która nie pozwala ułożyć kciuka. Niby OK, to nóż w założeniu dla mundurowych i takie podwójne zabezpieczenie dla dłoni się przyda.

Nie uogolnialbym, dla mnie to bylo OK, ta gorna garda funkcjonowala jako thumb ramp.


- brakuje dodatkowego milimetra grubości ostrza żeby był to pełnoprawny hardkorowiec

Tu sie z Toba zgadzam, to co mi nie pasowalo do siebie w Presidio, to klinga typu Vicek i rekojesc jak do Stridera.

- idiotyczny pomysł plastikowego backspacera, który kończy się w miejscu którego chciałoby się użyć do uderzania w różne twarde rzeczy

+1. Chyba nawet kiedy pisalem o tym i sie skarzylem.

- tylko w Auto - rewelacyjny bezpiecznik, który można włączyć przy otwartym ostrzu. Nie ma wtedy możliwości żeby Axis się cofnął, po prostu superbezpieczny fixed

Mnie bezpiecznik drazni, bo mi sie kloci z idea automatu, ale tu Ci tez musze oddac racje - mialem auto Presidio cos raz czy dwa w reku, ta niemiecka wersje z klinga z S30V i 3.25", ale to byla super frajda, spotegowana przez blokade axis locka.


PS. zazdroszcze szczerze.
Jakigos mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

Offline mathu

  • Opinii: (28)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5649
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #12 dnia: 31-05-2008, 00:22:46 »
Cytuj
NIe rozumiem prawde mowiac, przeciez w Presidio masz klips oparty na plaskim, co robi problemy, to "dojazd" do tego plaskiego miejsca.
Ni:



Z jednej strony klips, z drugiej ząbek.

Cytuj
Mnie bezpiecznik drazni, bo mi sie kloci z idea automatu, ale tu Ci tez musze oddac racje - mialem auto Presidio cos raz czy dwa w reku, ta niemiecka wersje z klinga z S30V i 3.25", ale to byla super frajda, spotegowana przez blokade axis locka.
Bezpiecznik zawsze można wyłączyć, a bezpiecznik przy otwartej klindze to jest super sprawa i powinna być w każdym manualnym Axisie.

Cytuj
PS. zazdroszcze szczerze.
To namów rodzinę na przeprowadzkę do naszego pięknego kraju :)

Offline mich123

  • Opinii: (928)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1304
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #13 dnia: 31-05-2008, 00:42:41 »
heh, rybak mnie wyprzedzil, wiec tylko uzupełnie
- nóż nie nadaje się do noszenia na klipsie w kieszeni, ciężko go w ogóle tam wsadzić, nie chcę sobie nawet wyobrażać co się z nią stanie po tygodniu. A szkoda, bo mogli to prosto rozwiązać jak w Blurze - tam w miejscu styku klipsa z rękojeścią nie ma żadnej agresywnej faktury tylko płaska powierzchnia
kurnia, można przecież dogiąć/odgiąć klipsa, dzięki temu wyregulujemy siłę jaką należy przyłożyć aby włożyc i wyjąć go z kieszeni
no i co do trwałości spodni, też będzie na + :)

- brakuje dodatkowego milimetra grubości ostrza żeby był to pełnoprawny hardkorowiec
to wtedy nie ciąłby tak dotrze, a poza tym, tępą stroną ostrza robię pewne rzeczy , niewykonalne przy ostrzu grubszym, ale Wam nie powiem co :)

- idiotyczny pomysł plastikowego backspacera, który kończy się w miejscu którego chciałoby się użyć do uderzania w różne twarde rzeczy
zamiast plastykowego powinien być metalowy, zakończony glass breakerem :)

Najlepsze darmowe pożyczki chwilówki znajdziesz na finanto.pl. Rzetelne opinie i porady o pożyczkach przez Internet. Jeśli potrzebujesz pożyczki online, to ten serwis jest dla Ciebie.

Offline rybak

  • bedzie dobrze...
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 20624
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #14 dnia: 31-05-2008, 13:48:52 »
Hi mathu,

w moim pamietam, ze klips sie stykal z okladzina w tym miejscu, gdzie sie "zeby" schodza i jest taki krotki plaski odcinek. Moze cos pomieszalem...?

A co do przeprowadzki, to moze rodzine by mi sie udalo namowic - choc powaznei watpie - ale mnie nikt wolami nie zaciagnie ;)
Jakigos mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

Offline mathu

  • Opinii: (28)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5649
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #15 dnia: 31-05-2008, 14:18:25 »
Tam też są ząbki, tylko w kształcie trójkąta równoramiennego.

Offline rybak

  • bedzie dobrze...
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 20624
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #16 dnia: 31-05-2008, 14:46:50 »
Tam też są ząbki, tylko w kształcie trójkąta równoramiennego.

Wyciagnalem stare fotki mojego noza, no i masz racje - inaczej to mialem w pamieci.
Jakigos mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

Offline amper

  • RAMoholik
  • Moderator
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #17 dnia: 31-05-2008, 21:25:48 »
Gwoli uzupełnienia nt Presidio, a konkretnie farby (czy anodyzacji - nie wiem co tam BM stosuje)
W porównaniu do pokrycia rękojeści z Boa to jest to spore rozczarowanie  :/
Po tygodniu łażenia z presidio w kieszeni, na krawędziach faktury widać było wybłyszczenia. Boa targam do tej pory i nic takiego nie ma miejsca.
Nie ukrywam że tu troszeczkę na BM się zawiodłem  :frown:
- bezsensem według mnie jest górna garda, która nie pozwala ułożyć kciuka.
+1 z mojej strony - choć to oczywiście kwestia gustu  ;)

PS.
Bez kołka w wersji auto o wiele bardziej mi się widzi...

Co do MLEKa - to moim zdaniem doskonała alternatywa, ale dla Militarki. Szkoda że ten nóż pozostaje niedoceniany, bo to naprawdę bardzo dobra i przemyślana konstrukcja. Jedynie dostęp do linera to naprawdę kaszana...
« Ostatnia zmiana: 01-06-2008, 17:30:49 wysłana przez amper124 »
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline mich123

  • Opinii: (928)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1304
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #18 dnia: 31-05-2008, 23:19:23 »
ja?
Najlepsze darmowe pożyczki chwilówki znajdziesz na finanto.pl. Rzetelne opinie i porady o pożyczkach przez Internet. Jeśli potrzebujesz pożyczki online, to ten serwis jest dla Ciebie.

Offline gromand0s

  • Joe Sixpack
  • Opinii: (31)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1387
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ostre starcie vol. 4 – [Presidio vs MLEK vs Boa vs Paramilitary]
« Odpowiedź #19 dnia: 31-05-2008, 23:36:22 »
Szkoda że ten Presidio tak kieszenie niszczy. Naprawdę mi się podoba  :(
Cytuj
That guy does not want to cease fire. Get some!