Autor Wątek: Kershaw Black Horse II 1060ART  (Przeczytany 3630 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Kershaw Black Horse II 1060ART
« dnia: 08-05-2009, 12:55:47 »
Troszkę fotek na dzień dobry przy nudnym piątku.
Wrażenia dodam później :)

Technika:
Stal:        440A
Rękojeść: polimer...
Klinga:     9.8 cm
Szlif:        Wklęsły
Rękojeść  12/5 cm
Waga:     4.6 oz.
Blokada:  Back Lock
W komplecie pochewka.
MSRP: $69.95











« Ostatnia zmiana: 08-05-2009, 12:57:41 wysłana przez amper124 »
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline homax

  • Opinii: (53)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 119
  • Płeć: Mężczyzna
    • OutRiders Team
Odp: Kershaw Black Horse II 1060ART
« Odpowiedź #1 dnia: 08-05-2009, 20:00:41 »
Witam. homax-ojciec.
Kawał porządnego scyzora! Jeszcze 3 lata temu bym się z niego cieszył jak dziecko.. Teraz wiem, że mógłby mieć kołek..Choć może i niekoniecznie.. Ma swój styl ta klinga. Klasyczny... Trochę wengerowata.
Trzeba tylko uważać, żeby go zamkniętego w trawę nie upuścić :))
born to fishing

Offline rotpin

  • Szef działu
  • Opinii: (129)
  • *
  • Wiadomości: 2568
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kershaw Black Horse II 1060ART
« Odpowiedź #2 dnia: 09-05-2009, 10:05:40 »
Kawał noża. Wielkości 110 tylko lżejszy zapewne. I wklęsły szlif  :) Podoba mi się, z niecierpliwością czekam na wrażenia. A i jeszcze jaka grubość głowni? i poproszę o kilka fotek porównawczych :)

Offline ordo

  • Opinii: (106)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5829
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kershaw Black Horse II 1060ART
« Odpowiedź #3 dnia: 09-05-2009, 10:56:34 »
O, ładny Kershaw... Chyba pierwszy w tym roku na forum...  ;P

Offline demon

  • Nóż w wodzie.
  • Opinii: (41)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 8203
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mój nóż jest częścią mnie - tą lepszą częścią ...
Odp: Kershaw Black Horse II 1060ART
« Odpowiedź #4 dnia: 09-05-2009, 11:16:18 »
Nie życzę nikomu, żeby mu taki nożyk wypadł na trawę ... będzie go szukał do usr...ej śmierci ;)
Dumny Ksenofob i Szowinista :)

Kupię nieprodukowane, nieużywane TULE LEATHERMANA: https://forum.knives.pl/index.php/topic,189500.0.html

Offline Dexameth

  • Stoik nie z wyboru
  • Opinii: (330)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kershaw Black Horse II 1060ART
« Odpowiedź #5 dnia: 09-05-2009, 12:17:49 »
Wrażenia dodam później smile-

Czekamy niecierpliwie  :)
Zawsze jest gdzieś piękny poranek , nawet w dniu naszej śmierci .

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: Kershaw Black Horse II 1060ART
« Odpowiedź #6 dnia: 10-05-2009, 11:25:49 »
Wrażeń garstka  ;-)

Rotpin, rozczaruję cię, fotek nie będzie  :frown: Nożyk wrócił już do właściciela (czyli do TOGO  ;P).

Ogólnie rzecz biorąc to mam trochę mieszane uczucia co do niego, ale nie uprzedzając faktów.
Krótko więc:

Rękojeść

Gruba jak cholera (tak na macanie to takie mili x 2,5). Świetnie wypełnia dłoń. RTC się nie ściera od patrzenia (ale też dużo nożykiem nie popracowałem). Plastik jest przyjemny w dotyku, szczególnie fajnie wygląda i "czuje" się karbowania i tłoczone logo Kershawa.
Niestety projektanci przegięli, bo przez cztery finger-groove rękojeść jest dedykowana chyba dla ludzi cieżkiej pracy mających łapy jak bochny chleba. Mam dłoń średniej wielkości i niestety - musiałem rozcapierzać paluchy, żeby mocno czarnego konia chwycić  :P Nie było to zbyt wygodne niestety. Trzymanie w stylu 1,5-2 palców na wklęśnięcie nie jest też dobrym pomysłem.

Klinga & blokada

Klasyczny do bólu clip point z 440. Grubość klingi to o ile dobrze pamiętam około 3-3,5 mm więc wcale nie tak mało. Szlif jest baaaardzo wklęsły a czubeczek to prawdziwa igiełka. Zrobiłem nim trochę kanapek w pracy i zastrugałem parę badyli. 440 jak to ona, straciła ostrość goląca w okamgnieniu, ale równie szybko udało się ją odzyskać. Krawędź jest cieniusieńka i nóż tnie jak poj***ny. Tuż nad krawędzią nie ma zbyt wielkiego zgrubienia, więc nic nie przeszkadza w cięciu i klinga nie ma zbytniej tendencji do klinowania się.
Blokada to klasyczny back lock z spustem dzwigni na koncu rękojeści. Otwieranie i zamykanie lepiej jest przeprowadzać obydwiema dłońmi, bo sprężyna jest dość mocna, a na głowni jest tylko małe nacięcie. Na upartego można otwierać go fliknięciem, bo mechanika działa bardzo płynnie. Jak to w Kershawach można rzec  :)

Pochewka

Cordura + rzep i "odpadłe liście-camo"  :D Rzep trzyma mocno, a nożyk wchodzi do pochewki z lekkim oporem, wiec nie powinien wypaść przy nawet dzikich harcach. Sam kondonik można troczyć w pionie i poziomie, niestety do dość wąskich pasków. W pionie mój BDU belt Spec Opsa (węższy) ma jeszcze kilka mm luzu - w poziomie już trzeba go trochę wciskać.

Generalnie rzecz biorąc, nożyk jest bardzo klasyczny i sympatyczny. Jednakże przez charakterystyczną rękojeść zalecam wszystkim przede wszystkim macanie, bo nie każdemu może rękojeść pasować. Do reszty zastrzeżeń nie mam. Stosunek - Jakość/Cena jest niezły, konstrukcja jest rozbieralna, więc można się pokusić o stwierdzenie, że może to być alternatywa dla Bucków 110 i pochodnych.

Aha - faktycznie lepiej go nie upuszczać. Wypadł mi w głęboką trawę na leśnym spacerku i szukałem go dobre 20 minut  :D :D :D
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline demon

  • Nóż w wodzie.
  • Opinii: (41)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 8203
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mój nóż jest częścią mnie - tą lepszą częścią ...
Odp: Kershaw Black Horse II 1060ART
« Odpowiedź #7 dnia: 11-05-2009, 00:02:17 »
Cytuj
Niestety projektanci przegięli, bo przez cztery finger-groove rękojeść jest dedykowana chyba dla ludzi cieżkiej pracy mających łapy jak bochny chleba. Mam dłoń średniej wielkości i niestety - musiałem rozcapierzać paluchy, żeby mocno czarnego konia chwycić   Nie było to zbyt wygodne niestety. Trzymanie w stylu 1,5-2 palców na wklęśnięcie nie jest też dobrym pomysłem.

To w stylu Kershawa - Mam Bear Huntera II (fikseda jeżeli ktoś nie kojarzy) i identyczne odczucia. W jednym zagłębieniu mieści mi się półtora palca. Mam "nieforemną" dłoń ale jak widzę (czytam) nie tylko mi i nie tylko w BH II występuje takie zjawisko.
 
Dumny Ksenofob i Szowinista :)

Kupię nieprodukowane, nieużywane TULE LEATHERMANA: https://forum.knives.pl/index.php/topic,189500.0.html

Offline Godfrid

  • Opinii: (8)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Kershaw Black Horse II 1060ART
« Odpowiedź #8 dnia: 07-07-2009, 10:32:33 »
Scyzoryk bez korkociągu to tylko półscyzoryk ;-)