Autor Wątek: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM  (Przeczytany 12033 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Ostre Starcie vol. 6
Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM

Tym razem nadszedł czas by skonfrontować dwie tegoroczne nowości Kershawa. Są to modele w kilku aspektach „nowe”, gdyż zawierają w sobie kilka ciekawych rozwiązań – zarówno stylistycznych, jak i mechanicznych.
Materiałowo, w obu nie ma jakiegoś specjalnego przełomu. Stal głowni to w obu przypadkach nowy Sandvik 14C28, który powstał poprzez „upgrade” znanego – choćby z Cyclone’a 1630 – Sandvika 13C26. Skład pozostał ten sam, jednakże struktura krystaliczna 14-ki jest ponoć bardziej uporządkowana i jednorodna w stosunku do poprzednika.
Kolejnym elementem łączącym oba noże, jest fakt, iż z głowni zniknął podpis Kena Oniona. W zasadzie to już z daleka widać, że oba noże pochodzą z nowej linii stylistycznej firmy z Oregonu. Za projekt OD-1 odpowiada bowiem Lee Williams, którego znamy choćby z serii E-nergy, z kolei RAM to dziecko Granta i Gavina Hawk’ów. „Obytroje” projektanci słyną z ciekawych i nietuzinkowych rozwiązań, co widać i czuć.

Wrażenia ogólne

Najpierw trochę technicznych sucharów.



Trochę ogólnych fotek :)





Zacznijmy od RAM-a
Ten kompaktowy nożyk, w czasie pierwszego kontaktu utwierdza nas głęboko w przekonaniu, że właśnie utopiliśmy ciężko zarobione kilkadziesiąt dolców w czymś, co nóż przypominało zanim miało napad artretyzmu. Inną ewentualnością jest myśl o napadzie epilepsji projektanta przy desce kreślarskiej. Aluminiowa rękojeść RAMa, po wyjęciu z pudełka przypomina sękaty kawałek badyla. Kanciata dupka, miliard śrubek i szczątkowe okładziny z G10 sprawiają dziwaczne wrażenie. Do tego suwak blokady gdzieś pośrodku rękojeści. Dziwadło.
Wystająca z rękojeści głownia też nie nastraja optymistycznie, a po otwarciu, co wrażliwsi esteci mogą dostać nagłego ataku duszności. Owszem, jest drop-point, jest całkiem wysoki – mniej więcej do 2/3 wysokości – wklęsły szlif z cieniutką krawędzią tnącą. Na tym koniec estetycznych plusów. Kołki są trzy – niziutkie, małe i dość gładkie, ale kołkowi paranoicy mogą wpaść w depresję. Czubek a’la reverse tanto w dodatku z fałszywym ostrzem. Całość sprawia wrażenie nieprzemyślanego, poskładanego po dawce LSD, chińskiego bazarowca.
Osobiście najbardziej z całości „leży” mi grubaśny stop-pin, który ładnie odcina się od koloru rękojeści, oraz wystający, karbowany flipper. Gusta i guściki.



Z OD-1 jest zupełnie inaczej
Całość jest bardzo smukła – zarówno rękojeść jak i klinga. Ta pierwsza, w całości zbudowana jest z nierdzewnej stali 410. Strona „nieblokująca”, została dodatkowo zaopatrzona w okładkę z czarnego, tekstruowanego G10 (choć od niedawna dostępna jest wersja z pomarańczowym G10). Przy złożonym nożu, z grzbietu rękojeści wystaje „peryskop” vel flipper do otwierania, który pasuje tu jak kwiatek do kożucha. Na szczęście po otwarciu, chowa się całkowicie w rękojeści, dzięki czemu linia staje się czysta i miła dla oka. Głownia o dość wysokim wklęsłym szlifie, wydaje się dość gruba jak na tak mały nożyk. Kształtem zbliża się do spear-pointa, a wrażenie to potęguje szpilkowaty czubek, który zwęża się mniej więcej od 1,5 cm przed końcem głowni.



Ergonomia &  mechanika

RAM, jak wspomniałem wcześniej, wygląda jak koślawy, sękaty badyl. W pierwszej chwili wydaje się ze nie da się go trzymać, o jakiejkolwiek innej obsłudze nie wspominając. Ale jak mawiał mistrz Yoda: „Wrong you are!” – i miał rację. Dla mnie chwyt jest hm… wystarczający.
RAMa można złapać na dwa sposoby.
1. Umieszczając palec w podcięciu do tego przeznaczonym - w chwycie młotkowym.
W takim układzie daje się do rękojeści przyłożyć całkiem sporą siłę. Przy mocnym struganiu grubej tektury czy badyli, co prawda wolałbym, by rękojeść była dłuższa o jakieś 0,5-1cm. Z drugiej strony, nożem o 8 cm klindze, nie będę przecież strugał prętów zbrojeniowych…
2. Hasło: Choil. Duży, wygodny, odpowiednio (nie za ostro, nie za łagodnie) karbowany. Osobiście nie przepadam zbytnio za chwytem tak blisko KT, ale w tym wypadku jest lepiej niż mogłoby się wydawać. Oczywiście przy takim ułożeniu dłoni, przeszkadza nieco podcięcie, które wbija się miedzy palec wskazujący i środkowy przy mocnym ściśnięciu rękojeści.
Teksturowane okładki dają odpowiednią trakcję w prawie każdych warunkach, a kwadratowa, płaska dupka” daje mocne oparcie dla kciuka przy ice-pick’u. Dodatkowym plusikiem jest niewielkie wyoblenie w okolicach przodu rękojeści, które płynnie przechodzi w karbowaną, całkiem sporą rampę pod kciuk, wyfrezowaną na grzbiecie klingi.

OD-1, jak wcześniej wspomniałem, to zupełnie inna liga. Szczególnie polubią go osoby ceniące sobie prostotę. Rękojeść nie jest jakoś specjalnie powyginana i nadmiernie ozdobiona dodatkowymi karbami, rampami i innymi duperelami. Jest jedno duże wyprofilowani ciągnące się łukiem przez całą rękojeść, dzięki czemu prawie każdy ułoży palce w wygodny sposób. Ogólny profil chwytu to taki trochę „ołówek” – stosunek wysokości do grubości jest bardzo zbliżony, przez co w ręku, mimo niskiego profilu nie ma się wrażenia, że nóż chce się „wykręcić”. Spora w tym zasługa teksturowanej „ciemnej strony mocy” z G10 :D Jest to mądre rozwiązanie, bowiem z jednej strony pozwala oszczędzić kieszenie (strona z klipsem jest bowiem G10 pozbawiona), z drugiej – nie powoduje to upośledzenia zdolności antypoślizgowych całości. Co więcej, projektanci postanowili ukryć śrubę pivotu pod okładką, dzięki czemu uzyskujemy wygodne miejsce na palec, gdy nóż trzymamy obrócony o 90 stopni. Ja często w ten sposób trzymałem go gdy podcinałem jakieś żyłki w mięsie czy wycinałęm dziury w kartonie ;) Dobrym rozwiązaniem jest masywna dupka, dzięki której mały palec - mimo dość skromnych rozmiarów całości – ma wystarczające oparcie.

Klipsy – w obu noża stalowe, piaskowane z logo Kershawa. W RAM-ie mocowane są trzema torxami, w OD-1 – dwoma. Porównując je ze wcześniejszymi konstrukcjami, stosowanymi w nożach KAI, te zastosowane tutaj są co najmniej ubogie, jeśli nie ascetyczne. Trzymają jednak wystarczająco mocno, by nie martwić się o możliwość zgubienia noża. Z racji okładki z G10 po stronie klipsa, RAM wkłada się do kieszeni z nieco większym oporem – nie jest to jednak wyzwanie na pół dnia. W obu nożach klipsy zamontowano tak, że po włożeniu ich do kieszeni, całkiem niewiele z niej wystaje. Niestety nie ma róży bez kolców – producent przewidział jedynie mocowanie – w OD-1 tylko prawo tip-up/down. W RAMie dołożono to tego opcję lewo tip-up. Leworęczni mimo wszystko, mogą czuć się niedowartościowani ;)

Obsługa – otwieranie i zamykanie - w obu jest co najmniej pyszna.
RAM posiada blokadę Hawk Lock, patentu panów o takim samym nazwisku. W wielkim skrócie, jest to grubaśny stalowy suwak, zagnieżdżony wewnątrz lewej okładki i z jednej strony podparty dwoma sprężynami śrubowymi na stalowych prowadnicach (prętach). Od strony głowni, posiada C-kształtne (lub V-kształtne jak kto woli...) wycięcie, w którym blokowane są, umieszczone w okolicach osi obrotu głowni – dwa stalowe piny, dostępne dla mechanizmu blokującego, przez wycięte w okładce „okienko”. Całość może i brzmi skomplikowanie, ale działa wyśmienicie. Nie ma nawet śladu BP w którejkolwiek z płaszczyzn, a otwieranie z flippera jest lepsze niż w niejednym nożu ze wspomaganiem. Otwieranie za pomocą kołków również nie pozostawia wiele do życzenia. Kołeczki mogłyby być, co prawda nieco agresywniejsze i wyższe, ale w tej chwili nie jest źle. Zamykanie również jest płynne i po chwili przyzwyczajenia – całkiem intuicyjne i bezpieczne. Jedynym zastrzeżeniem jest wykonanie samego guzika – owszem, dostęp do niego i siła, jaka jest potrzebna do zwolnienia są odpowiednie, jednakże wolałbym, by był on nieco agresywniej teksturowany. W tej chwili trzeba go dociskać dość mocno, co czasem nie jest zbyt komfortowe.



OD-1, wydaje się być przy RAMie nożem co najmniej banalnym. Klasyczny frame-lock, zapadający miękko, trzyma mocno i sprawia, że mimo ogólnej „delikatności” – głównie stylistycznej, OD pozostawia solidne wrażenie. Smaczkiem w tak małym nożyku jest patent Hinderera, czyli mały talerzyk przykręcony w połowie długości listka blokady, zapobiegający jej nadmiernemu wygięciu przy odblokowaniu ;] Fajne toto i miło łechcze ego sama swoją obecnością (tak tak, jestem techno – świrem :P). Największym plusem jest jednak składany fliper. Jego konstrukcja jest … banalna i genialna zarazem :D Z boku głowni wystaje sobie bowiem metalowy „pypeć” po którym gdy naciśnięty - ruchem ślizgowym porusza się ów cudowny flipper, który w rzeczywistości okazuje się kawałkiem metalowej blaszki z moletowanym kołkiem na końcu i punktem podparcia nieco ponad pivotem. Efekt tego prostego rozwiązania jest dwojaki:
1. brak kołków na głowni = brak problemów w czasie głębokiego cięcia
2. niezwykłą frajda w czasie otwierania ;)
Na początku trudno się przyzwyczaić do klikania OD-1, bowiem „przełożenie” dźwigni jest dość krótkie, co w połączeniu z mocno trzymającym detent-ballem sprawia, że otwarcie jest nieco utrudnione. Jednakże po kilkudziesięciu kliknięciach, mechanizm się rozrusza, a i palec przyzwyczai się do mocniejszego naciśnięcia flippera. Efekt – intuicyjne, ergonomiczne i bardzo szybkie (prawie jak w automatach na coil-spring’u) otwarcie.



Na deser - kiepskiej jakości filmik:



Cięcie & Rżnięcie :P

Na koniec - nieco o geometrii głowni i samym cieciu. W obu nożach, szlify są wklęsłe z bardzo cienką krawędzią tnącą. W OD, szlif jest nieco wyższy niż w RAMie i sięga gdzieś do 7/8 wysokości. W porównaniu do 1910, posiada też znacznie smuklejszy i delikatniejszy czubek. W zasadzie jest to szpileczka, którą bardzo łatwo uszkodzić, nierozważnie próbując coś podwadzić lub wyłamać. Czubek RAM-a to przy OD-1 prawie łom.
Wklęsłe szlify w połączeniu z Sandvikiem 14C28, sprawiają że całość tnie bardzo sprawnie i przyjemnie. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że nowy Sandvik jest znacznie bardziej agresywny od np. 154cm BM (porównywane z Gripem). W kategorii trzymania ostrości sprawuje się ciut gorzej, natomiast znacznie łatwiej – przynajmniej w moim odczuciu – ostrzy się do poziomu golenia włosów w locie. Jego największą wadą jest niestety podatność na powierzchniowe rdzewienie. Nie mam zbyt kwaśnego potu, jednak po kilku dniach upałów i noszenia obu noży IWB na dresiwie, na obu głowniach pojawiły się punktowe rude kropki, które zeszły po potraktowaniu cifem.




Podsumowując:
Jeśli ktoś szuka ciekawego nożyka o niebanalnej stylistyce i oryginalnych rozwiązaniach dających dużo radochy – polecam z głębi serca.
Osoby uczulone na rdzę, przebarwienia, flippery lub nadmiar kołków – niech omijają je z daleka ;)
Na serio – to dobra alternatywa dla popularnych (i oklepanych ze wszech miar) folderków EDC pokroju Gripa czy Delicy ;)

Po raz kolejny, dziękuje TOGO za udostępnienie noży do zrecenzowania :*

edit:
literówki...
« Ostatnia zmiana: 14-09-2009, 20:32:03 wysłana przez amper124 »
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline vrtel

  • Opinii: (105)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2715
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #1 dnia: 14-09-2009, 14:33:25 »
Ja również dzięki TOGO miałem możliwość pomacać OD-1,
nozyk malutki i bardzo przyjemny, tylko względy finansowe powstrzymały mnie przed zakupami.

Dzięki za reckę  ;)

Offline rotpin

  • Szef działu
  • Opinii: (129)
  • *
  • Wiadomości: 2568
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #2 dnia: 14-09-2009, 14:38:39 »
Dzięki Michał za reckę  :). Bardzo byłem ciekawy OD-1. Miałem okazję mieć go w ręku jedynie przez kilka minut i oprócz tego, że trzeba było przyłożyć sporo siły do rozłożenia niewiele mogę o nim powiedzieć a zapowiadał się nad wyraz smakowicie.
Co do RAMa to IMO mimo, że ciut za mały dla mnie ;) jest genialny. Fliper działa lepiej niż większość speed safów ba powiedziałbym wręcz, że lepiej niż większość automatów z którymi miałem do czynienia. Parametry cięcia doskonałe.
W moim byłym egzemplarzu jedynie delikatna ruchomość kołków mi przeszkadzała.
A i wolę egzemplarze ze starego Sandvika  ;P

Offline slawol

  • sheathmakers
  • Opinii: (114)
  • *****
  • Wiadomości: 3633
  • Płeć: Mężczyzna
  • If you only knew the power of the Dark Side !
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #3 dnia: 14-09-2009, 14:48:57 »
Dobra recka  :)

Szkoda/całe szczęście że noże mam już wszystkie bo ten OD-1 bardzo mi się podoba
Zupę swojej kobiety chwal zawsze,choćby przesolona lub przypalona była.Gdy dwakroć zupę taką pochwalisz,piwo dostaniesz i pokój będzie z Tobą :-)

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #4 dnia: 14-09-2009, 14:54:26 »
Sławku, że tak powiem - flipera_prawie_automata_z_pypciem_do_otwierania jeszcze nie masz ;)

W ogóle muszę wspomnieć o ciekawej rzeczy.
Trzymając w ręku obydwa, to OD wydaje się być cieższy od RAMa, mimo że waga pokazuje zupełnie odwrotny wynik  :D
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline slawol

  • sheathmakers
  • Opinii: (114)
  • *****
  • Wiadomości: 3633
  • Płeć: Mężczyzna
  • If you only knew the power of the Dark Side !
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #5 dnia: 14-09-2009, 18:17:46 »
No właśnie pół_awtamata już mam (co prawda bez takiego bajeranckiego pypcia) , też kershawa zresztą  :)

A full awtamata kershawa mam upatrzonego...

ehhh , rozsądek nie jest fajny  :D
Zupę swojej kobiety chwal zawsze,choćby przesolona lub przypalona była.Gdy dwakroć zupę taką pochwalisz,piwo dostaniesz i pokój będzie z Tobą :-)

Offline maba

  • Opinii: (567)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 13458
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #6 dnia: 14-09-2009, 18:21:19 »
Dzięki za reckę. OD-1 to jeden z tych nożyków, który spodobał mi się od pierwszego wejrzenia. Jest piękny :)

Offline Dexameth

  • Stoik nie z wyboru
  • Opinii: (330)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #7 dnia: 14-09-2009, 23:52:12 »
Ślicznie dziękuję za przedstawienie problemu.Problemem jest wzornictwo Kerszoła , oszczedne aż do bólu  :)
Zawsze jest gdzieś piękny poranek , nawet w dniu naszej śmierci .

Offline kabaddon

  • de la Autostradon
  • Opinii: (16)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 615
  • Warmaster ov Chaos
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #8 dnia: 16-09-2009, 21:20:52 »
Recka wielce urokliwa, ciekaw jestem czy Ram-a można otwierać tak jak Benchmejdy z Axisem? Spręzynki chyba nie będą wymagały wymiany w przeciwieństwie do legendarbych omeg?
Well Long Tall Sally she's built for speed, she's got everything that Uncle John need

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #9 dnia: 17-09-2009, 09:08:54 »
Cytat: kabaddon
Recka wielce urokliwa, ciekaw jestem czy Ram-a można otwierać tak jak Benchmejdy z Axisem?
Nie widzę przeszkód w flikaniu po odciągnięciu blokady  ;-)
Nie jest to co prawda tak łatwe jak w axisie, i raczej trudno będzie to zrobić leworęcznym.
Ale w zrobieniu z RAMa kołatki a'la grip nie widzę przeszkód ;)
Cytat: kabaddon
Spręzynki chyba nie będą wymagały wymiany w przeciwieństwie do legendarbych omeg?
HGW mówiąc szczerze. Czas nam pokaże ile wytrzymają. Jak na moje laickie oko, nie powinny poddać się zbyt szybko  ;-)
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline Ypoznan

  • Niemłody, niewykształcony, z wielkiego miasta
  • Zasłużony dla knives.pl
  • Opinii: (61)
  • *
  • Wiadomości: 12530
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN, PSTNiBB
    • Navaja.pl
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #10 dnia: 19-10-2009, 20:48:05 »
Podoba mi się ten R.A.M., jest taki nietypowy i kojarzy mi się z produktami ZT (może dlatego mi się podoba :)), jednak sądząc po Twoim opisie, nie do końca jest to przemyślany projekt, prawda?  (Odwiedź mnie od chęci zakupu.) ;)
Ps. Pod hasłem "Kershaw R.A.M. 1910" znalazłem w sieci dwa modele, różniące się detalami. Drugi wygląda tak:



I chyba bardziej mi się podoba. :)

Dzięki za porównanie. :)
Ponieważ "Ypoznan" w konwersacji brzmi tak jakoś bardzo oficjalnie, dopuszczam także: Januszku, Jasiu, Jachu i inne miłe określenia. ;)

http://www.navaja.pl/

Offline Szabas

  • Opinii: (107)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3932
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sympathy for knives.
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #11 dnia: 19-10-2009, 21:59:30 »
Szkoda/całe szczęście że noże mam już wszystkie...

Sławciu, otrząśnij się. Przeznaczenia i tak nie oszukasz. ;P
Ten OD-1 faktycznie elegancki.

Dzięki Michał za ciekawą lekturę.
Dobra robota. :)
Dylu dylu na winylu...

>El Solo Lobo<

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #12 dnia: 20-10-2009, 08:36:46 »
Cytat: Ypoznan
Podoba mi się ten R.A.M., jest taki nietypowy i kojarzy mi się z produktami ZT (może dlatego mi się podoba :)), jednak sądząc po Twoim opisie, nie do końca jest to przemyślany projekt, prawda?  (Odwiedź mnie od chęci zakupu.) ;)
Generalnie jest to produkcyjniak  ;P Więc nie jest idealny. Jak dla mnie trochę za krótka była rękojeść przy chwycie młotkowym. Nie żebym odczuwał fizyczny dyskomfort, ale te 3 mm mogli dać więcej. Jeśli ktoś ma mniejsze dłonie, powinno być lepiej. Generalnie projekt JEST przemyślany i spójny, tyle że profil rękojęści sprawia że nie każdemu (a już na pewno nie tym z łapami jak u niedzwiedzia) będzie leżał. Na "nieinwazyjno-rozrywkowe" EDC do kieszeni nada się bardzo.
Cytat: Ypoznan
Ps. Pod hasłem "Kershaw R.A.M. 1910" znalazłem w sieci dwa modele, różniące się detalami. Drugi wygląda tak:
Chyba zmyłka ;) 1910 jest tylko jeden jedyny. W sumie cztery wersje: 1910, 1910CKT, 1910ST, 1910CKTST (czyli plain / combo; z powłoką / bez).
Na zdjęciu być może jest prototyp, albo egzemplarz przedprodukcyjny (różnica w guziku)  :?

Zawsze jest jakieś rozwiązanie - możesz nabyć customa ;)

Od zakupu nie będę Cię odwodził, bo czemu masz mieć lepiej ode mnie  ;-)
Nożyk fajny, brać brać brać...
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline Ypoznan

  • Niemłody, niewykształcony, z wielkiego miasta
  • Zasłużony dla knives.pl
  • Opinii: (61)
  • *
  • Wiadomości: 12530
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN, PSTNiBB
    • Navaja.pl
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #13 dnia: 20-10-2009, 17:17:25 »
Niedobry chłopiec! Miałeś mi odradzać. :D
No nic... trzeba będzie najsajmwprzód u kogoś go pomacać. ;)

Co do różnych wersji.
W aktualnym katalogu "Togo" widnieje właśnie taki R.A.M jaki wkleiłem, z dłuższym G10 na rękojeści, innym rozstawem śrubek i odmiennym przyciskiem/suwakiem. Może to jest właśnie najnowsza odsłona tego modelu? :)

http://www.togo.com.pl/download/Katalog_2009-2010/Katalog.html
Strona 45

Ps. Custom mi się nie podoba.  ;P
Ponieważ "Ypoznan" w konwersacji brzmi tak jakoś bardzo oficjalnie, dopuszczam także: Januszku, Jasiu, Jachu i inne miłe określenia. ;)

http://www.navaja.pl/

Offline pecado

  • Wsparcie techniczne
  • Szef
  • Opinii: (162)
  • *
  • Wiadomości: 24099
  • Płeć: Mężczyzna
  • clava curva pie vinco in spelunca
    • Knives.pl na FB
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #14 dnia: 21-10-2009, 06:57:33 »
Ps. Custom mi się nie podoba.  ;P
Nie?  :dead:
Mimo łożyskowanego klipsa? 8D

Chyba zmyłka ;) 1910 jest tylko jeden jedyny.
Chyba Pan Moderator Kerszołów coś przeoczył ;P
Sobie porówna to co mu Jasiu wskazał +
http://newgraham.com/store/product/4741/R.A.M.-KS1910/
z
http://www.knifecenter.com/kc_new/store_detail.html?s=KS1910

Jak w mordę strzelił są dwa warianty ;>
pozdrawiam
pecado
Fanklub Taktycznej Rusałki |#| Barankom mówię moje stanowcze nie :mad:
hokka hey hadree hadree succomee succomee

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #15 dnia: 21-10-2009, 08:26:46 »
Chyba Pan Moderator Kerszołów coś przeoczył ;P
Aleś ty dowciapny  :]
FUCKtycznie, są różne.
Żeby było zabawniej, strona KAI pokazuje również tego, którego wskazał Jasiu.
Muszę uderzyć do źródła o co kaman ;]
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...

Offline porcelanowy

  • Opinii: (123)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 6768
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #16 dnia: 21-10-2009, 09:52:54 »
POwitoł
"First production 1 of 500" są jakby inne ;)


Może w massprodukcji takie a nie inne rozwiązanie tańsze?
porcelanowy/Rafał: boso, ale w ostrogach.
Co miałem, mam i będę miał... i co robię    :shades:

Offline Ypoznan

  • Niemłody, niewykształcony, z wielkiego miasta
  • Zasłużony dla knives.pl
  • Opinii: (61)
  • *
  • Wiadomości: 12530
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN, PSTNiBB
    • Navaja.pl
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #17 dnia: 21-10-2009, 20:07:23 »
Cytat: pecado
Nie?  :dead:
Mimo łożyskowanego klipsa? 8D

Otóż właśnie tak. :)
Nawet klips na rolkach oraz kołek gratis tego nie zmienią.  ;P

Tak się zastanawiam...
A może ta wersja z dłuższym G10, innym rozstawem śrubek i odmiennym przyciskiem, to jest R.A.M. po operacji plastycznej, który ma w przyszłości zastąpić "starą" wersję? Na razie w sprzedaży są obie, ale już wkrótce... :)
Ponieważ "Ypoznan" w konwersacji brzmi tak jakoś bardzo oficjalnie, dopuszczam także: Januszku, Jasiu, Jachu i inne miłe określenia. ;)

http://www.navaja.pl/

Offline Ypoznan

  • Niemłody, niewykształcony, z wielkiego miasta
  • Zasłużony dla knives.pl
  • Opinii: (61)
  • *
  • Wiadomości: 12530
  • Płeć: Mężczyzna
  • WKMN, PSTNiBB
    • Navaja.pl
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #18 dnia: 30-10-2009, 19:39:16 »
Muszę uderzyć do źródła o co kaman ;]

I coś już wiadomo? :)
Ponieważ "Ypoznan" w konwersacji brzmi tak jakoś bardzo oficjalnie, dopuszczam także: Januszku, Jasiu, Jachu i inne miłe określenia. ;)

http://www.navaja.pl/

Offline amper

  • RAMoholik
  • Szef działu
  • Opinii: (122)
  • *
  • Wiadomości: 3559
  • Płeć: Mężczyzna
    • To mam
Odp: [Ostre Starcie vol. 6] Kershaw: 1775 OD-1 vs 1910 RAM
« Odpowiedź #19 dnia: 06-11-2009, 13:29:08 »
Cytat: Ypoznan
I coś już wiadomo? :)
Trochę to zajęło ale:

Cytat: KAI Warranty Service
As far as the knife goes the picture 1910-2 is the current model being produced. The other picture could be an old model when we first started to produce the knife.
Czyli:
Cytat: porcelain
(Obrazek został usunięty z cytatu.)
To jest aktualnie produkowany model.
Przynajmniej tak twierdzi centrala w Oregonie ;)
Wydaje mi się że ten z dłuższym G10, może być prototypem lub egzemplarzem przedprodukcyjnym (ups... powtórzyłem się, ale obstaje przy swoim  ;P) :rolleyes:
« Ostatnia zmiana: 06-11-2009, 14:07:53 wysłana przez amper124 »
KAI: FAQ | Recenzje

Nie ma mnie i nie wiem kiedy wrócę...