Autor Wątek: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania  (Przeczytany 9553 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kagemusha

  • Moderator
  • Opinii: (132)
  • *
  • Wiadomości: 1961
  • Płeć: Mężczyzna
  • tak, ten maniak od Gamer'ów to ja ;)
Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« dnia: 29-01-2010, 23:10:15 »
Czas jakiś temu (konkretniej tak w połowie grudnia roku ubiegłego) w moje ręce trafił drogą
nożowej wymiany Kershaw Oso Sweet. Według stronny producenta opis jego brzmi mniej-więcej tak:

Steel:  AUS6A stainless-steel  
Handle:  Black injection-molded glass-filled nylon  
Blade Length:  3-1/2 in. (8.9 cm)
Closed Length:  4-3/8 in. (11.1 cm)
Overall Length:  N/A [18.2 cm, według mojej miarki, kershołowskie lenie!]
Weight:  4.2 oz. [wg. przelicznika 119.068 grama, powiedzmy 120]
SpeedSafe
Locking Liner
Pocket Clip

Na wstępie chciałbym zaznaczyć jedną bardzo ważną rzecz - na stronie kerszoła MSRP wynosi 40$ bez
pięciu centów a model ten produkowany jest w jedynie słusznym kraju masowo wytwarzającym dobra
wszelakie. Mając więc na względzie kraj pochodzenia i niską cenę jestem w stanie wybaczyć
niewielkie niedociągnięcia w posiadanym egzemplażu, o ile nie wpływają one na wygodę czy
bezpieczeństwo używania. I o tym pamiętajcie widząc każde "jednak", "aczkolwiek" itp. następujące
po opisaniu jakiejś marginalnej wady. OK? No to jedziemy.

Pierwsze wrażenia i obserwacje.

KLIK! Oso Sweet otwiera się z przyjemnym kopnięciem. Zaskoczyło mnie, jak na niewielki w sumie
nożyk (bez problemów mieszczący się w "kondonówce" jeansów), całkiem niezłe upakowanie ostrza w
rękojeści! Mamy do dyspozycji 82mm KT (85mm mierząc po łuku), plain. Sama klinga ma 3mm grubości,
kształt drop point. Szlif częściowy płaski mniej-więcej w połowie długości ostrza przechodzi w
pełny płaski. Ostrze również mniej więcej od połowy zwęża się ku czubkowi by osiągnąć 1mm. Jak na
tej wielkości folder daje to poczucie niezłego zapasu mocy, ale o tym za chwilę. Rzecz następna,
czyli wspomaganie otwarcia. Oso sweet odpalamy za pomocą flippera wspomaganego sprężyną. Kwestią
otwartą pozostaje brak blokady tegoż wspomagania. W moim odczuciu flipper stawia akurat taki opór
jaki trzeba. Na tyle słaby, że nie trzeba się z nim siłować, ale jednocześnie nie ma obawy o
przypadkowe odpalenie noża, zwłaszcza po umieszczeniu go w wyżej wspomnianej kondonówce. Po
otwarciu klingę w pozycji otwartej utrzymuje liner lock grubości 1mm. W posiadanym przeze mnie
egzemplażu blokada zapada na 2/3 grubości głowni i trzyma pewnie. Pionowego blejd-pleja nie
stwierdziłem, poziomy... Tu gorsza sprawa, gdyż mocniejsze skręcenie śruby osi głównej skutecznie
utrudnia życie wspomaganiu otwarcia. Jestem w stanie żyć z minimalnym poziomym BP, więc niech
będzie.

Właśnie - śrubki. Srubek mamy thorxów sztuk sześć. Na osi thorx nr10, reszta nr8. Trzy
śrubki trzymają w kupie okładziny, linersy i plasticzany, karbowany back-spacer, kolejne dwie
mają za zadanie przytrzymywanie klipsa. Tu wypada napisać o trzech sprawach.

Po pierwsze - okładziny. Nie są gładkie, mają całkiem przyjemny  wzorek a'la łuski, zwiększający
przyczepność mokrej czy zabrudzonej ręki, ale nie na tyle agresywny żeby masakrować kieszenie.
Ponadto okładziny obejmują linersy, więc dłoń nie ma styczności z metalem. Na mrozie sprawia to,
że cieplej myśli się o tym nożyku. IMHO - dwa spore plusy dla projektu.

Po drugie - back-spacer. Usztywnia konstrukcję, utrudnia nieco czyszczenie i jest karbowany.
Karbowanie jest bardzo drobne a każdy karb jest zaokrąglony, tak więc jest to kolejny element
zwiększający tarcie rękojeść-dłoń, ale nie masakrujący kieszeni.

Po trzecie - klips... Jest, ok. Jest dwupozycyjny, prawo-tip-up i prawo-tip-down, ok. Buja się -
nie ok, kurrr...! Otwory na śrubki mają średnicę większą od samych śrubek, co powoduje, że jak
mocno się klipsa nie przykręci, to porusza się on trąc po rękojeści.
Aha, byłbym zapomniał - "otwór Lajnjarda" obowiązkowo jest, przechodzi przez linery i przez
plastik, więc nie ma obaw, że podczas rąbania nóż nam z ręki ucieknie.

Przechodząc zaś do klingi - AUS 6A wykończone na satin, dobrze maskuje pomniejsze ryski powstałe
przy pracy. Notch na początku KT ułatwia ostrzenie. Szlify całkiem przyzwoite (cena, ChRL,
pamiętacie? ;) ), jedynie przy czubku widać, że nieco asymetryczne. Ostrość "z pudełka" też nie
daje powodów do nażekania, papier tnie i nawet goli. Grzbiet ostrza - nie sfazowany, ale na 3mm
stali da się całkiem wygonie oprzeć palec. Ostrze śmiga na podkładkach rudawego koloru, więc
zapewne z fosforobrązu czy brązu wykonanych.
 
Trochę wniosków z EDCowania.

Nożyk znika w kieszeni. Przyzwyczajony jestem do nieco cięższych i większych modeli pokroju ZT
0301, Skirmiś czy nawet SOCOM, więc bywały momenty, w których myślałem że Oso Sweet gdzieś
uciekł. Mimo bujającego się klipsa siedzi jednak pewnie w kieszeni. Mając do dyspozycji nieco
ponad 80mm KT spokojnie da się zrobić kanapki, aczkolwiek trzeba kroić do okoła. Ogólnie w
zastosowaniach kuchennych to nożyk ten ma jedną wadę, mianowicie... mały jest. Gdyby dodać mu ten
centymetr ostrza byłby po prostu świetny. Otwieranie kopert, cięcie sznurków, cięcie papieru z
nudów, wyciąganie zszywek z kserokopii... Nóż nie poległ, nie był też rewelacyjny, ot, przeciętny
zawodnik. Radzi sobie dobrze, nie rdzewieje ani nie tępi się od patrzenia.

W ramach testowania odporności na stępnienie pociąłem sweet'em parę butelek PET 1.5l na
serpentyny, pomęczyłem korki od tychże butelek. Tutaj bez niespodzianek - wbijanie bez problemów,
cięcie plastiku bez oporów, jedynie zmiana geometrii szlifu z częściowego na pełny płaski około
połowy długości ostrza momentami powodowała lekkie klinowanie się noża w ciętym materiale.
Następnie zmasakrowanych zostało kilka puszek aluminiowych. Scianki pociąłem, uprzednio
zabawiwszy się wbijaniem kerszoła w denka tychże puszek. Tutaj również bez niespodzianek, ostrze
nieco przybrudziło się aluminium, ale wyszło bez poważnego stępniena (znaczy się - nie goli, ale
papier da się ciąć). Na koniec więc otworzyłem sobie barę konserw, używając sweet'a zamiast
victorinoxa i jego otwieracza. Poszło gładko, ale nie obeszło się już bez ostrzenia, podczas
którego okazało się, że fabryczny czubek przy wbijaniu w puszkę wziął się i zagiął. Zagięcie było
na tyle małe, że w podczas testowania zdolności tego nożyka do prucia konserw nie zauważyłem go.
Jednak pod palcem było wyraźnie wyczuwalne. Dosłownie minuta pracy ze zwykłą osełką
gruboziarnistą w celu usunięcia zadziora i czubek po ostrzeniu całości KT - jak nowy. Test z
pruciem konserw powtórzyłem, tym razem tylko spadek ostrości, brak wykruszeń i uszkodzeń czubka.

Z ciekawości wydobyłem z plecaka krzesiwo z blokiem magnezjowym. Struganie magnezji KT nie było
najlepszym pomysłem, opornie szło. Zmiana podejścia - mamy do dyspozyci grzbiet o niesfazowanych
krawędziach. Tak, to jest to. Dużo ładnych długich wiórków magnezji uzyskanych w rekordowym jak
na mnie czasie. Również krawędzią grzbietu świetnie krzesze się iskry, nie narażając się przy tym
na stępnienie noża. Po doświadczeniach z RAT-1 jestem skłonny spekulować, że i rybkę dało by się
krawędzią grzbietu oskrobać z łusek, ale niestety nie miałem możliwości zweryfikowania tej tezy.

Ostrzenie? AUS 6A mistrzynią w trzymaniu ostrości nie jest, ale ostrzy się szybciej niż tępi. Kilkanaście
pociągnięć na osełce do ostrzenia kos kupionej na kilka złotych, wygładzić na ceramice i znowu
można bez problemów ciąć papier. Poziom golenia, wiadomo, cięższa sprawa, ale da się - pasek
skórzany i polerka dają radę.

Na zakończenie...
Nożyk ponosiłem przez nieco ponad miesiąc. Przez ten czas robił za zwykłe EDC, bez cackania się
ale też bez abuse'owania. I sprawdził się zdumiewająco dobrze. W mojej opinii może to także być
ciekawa propozycja na niewielki folder do leśnych wędrówek czy survivalu. Dlaczego? Do cięższych
prac spory fixed lub siekierka, a to waży sporo. Natomiast do precyzyjnych prac -
leciutki Oso sweet. Wygodnie leży w dłoni, łatwo w razie czego przywrócić mu ostrość kieszonkową
osełką czy choćby kamieniem z rzeki. I przede wszystkim - nie żal go używać czy ryzykować
zgubienie, bo cena naprawdę przystępna. Gdyby kiedyś firma Kershaw wpadła na pomysł zmajstrowania
większego braciszka dla Oso Sweet, to na pewno bym go nabył, bo jedyne, co dyskwalifikuje ten
model w roli EDC dla mnie, to niestety długość ostrza, nie mogę przeboleć braku tego centymetra
czy nawet dwóch. Również rękojeść nieco by wtedy urosła, co ułatwiło by używanie Sweet'a w
rękawicach czy przez osoby o większych niż przeciętne dłoniach.

Jeżeli miałbym podsumować Oso Sweet jednym zdaniem to byłoby to coś w tym stylu:
"Mały, lekki i przyzwoicie wykonany tani folder o zdumiewająco dużym potencjale!"

Dla przejżystego podsumowania, obiektynie na ile jestem w stanie:
+ cena!
+ okładziny izolujące dłoń od linersów
+ wspomaganie otwarcia (dla tych, którzy je lubią)
+ łatwa do ostrzenia i trudna do zardzewienia stal
+ Grzbiet ostrza kompatybilny z krzesiwem
+ dwukierunkowy klips
+ niewielki rozmiar i masa

- bujający się klips
- brak bezpiecznika sprężyny (dla tych, co wspomagania nie lubią)
- Aus 6A mistrzynią w trzymaniu ostrości nie jest
- niewielki poziomy BP

Pytania i uwagi - mile widziane  :D
 



porównanie z ZT 0301 i BM 710




konserwa przed i po



kiełbadron przed i po


rozebrany

PS. Fotki poszatkowanych butelek i puszek jutro, jak mnie imageshack znowu polubi... sorry  :frown:
« Ostatnia zmiana: 29-01-2010, 23:36:37 wysłana przez Kagemusha »
slice of life
Obecne EDC: MT Scarab, Camillus CQB1, LM Surge, Olight i3 EOS, Victorinox Compact

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #1 dnia: 29-01-2010, 23:16:49 »
Ciekawy opis czekam na foty . ( Zrób jakieś akapity i złącz linie w jednotematyczne ,bo oczopląsu mało nie dostałem próbując czytać normalnie po kilka linijek na raz. )

Offline Kagemusha

  • Moderator
  • Opinii: (132)
  • *
  • Wiadomości: 1961
  • Płeć: Mężczyzna
  • tak, ten maniak od Gamer'ów to ja ;)
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #2 dnia: 29-01-2010, 23:39:33 »
Poprawione. Przepraszam, kopiowałem tekst z edytora i tak mi linijki rozstrzeliło   :special:
slice of life
Obecne EDC: MT Scarab, Camillus CQB1, LM Surge, Olight i3 EOS, Victorinox Compact

Offline kangoo

  • ~sługa psa swego~
  • Opinii: (84)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 9521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Venit summa dies et ineluctabile fatum
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #3 dnia: 29-01-2010, 23:43:53 »
Milutki ten Oso Sweet ,jakoś mi umknął wcześniej .

Offline rotpin

  • Szef działu
  • Opinii: (129)
  • *
  • Wiadomości: 2568
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #4 dnia: 30-01-2010, 09:49:39 »
Dzięki za reckę  :) . To chyba pierwszy u nas opis niskobudżetowego Kershawa robionego w Chinach. IMO wypadł całkiem nieźle. Projekt noża podoba mi się ale odstręczała mnie stal, jednak od tego roku już nie będzie z AUS6 a z 8Cr13MoV co myślę wyjdzie na dobre. No i satin a nie jak w większości produkcji z USA piaskowanie.

Offline kabaddon

  • de la Autostradon
  • Opinii: (16)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 615
  • Warmaster ov Chaos
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #5 dnia: 30-01-2010, 12:18:46 »
Dzięki, miła recka, kershaw daje radę puszkom niczym sanremu :) Czy nie ma problemu z ponownym skręceniem śrubek, ostatnio mam alergię na różne gwinty zrobione z plasteliny  :/
Well Long Tall Sally she's built for speed, she's got everything that Uncle John need

Offline slawol

  • sheathmakers
  • Opinii: (114)
  • *****
  • Wiadomości: 3633
  • Płeć: Mężczyzna
  • If you only knew the power of the Dark Side !
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #6 dnia: 30-01-2010, 12:52:53 »
Ciekawa recka, dobrze się czytało.
Dzięki  :)

Mam ten sympatyczny nożyk od czasu jakiegoś - uwag moich kilka:

- drażnił mnie lekki pionowy blejdplej więc dokręciłem śrubę główną.Przedobrzyłem i przekręciłem kontrę śruby osadzoną w plastikowej rękojeści a nie kręciłem wcale mocno :D Mam teraz nierozbieralny nóż :rotfl:
- jak na tak mały nożyk krawędź jest dość gruba, można by ją trochę pocienić
Zupę swojej kobiety chwal zawsze,choćby przesolona lub przypalona była.Gdy dwakroć zupę taką pochwalisz,piwo dostaniesz i pokój będzie z Tobą :-)

Offline Kagemusha

  • Moderator
  • Opinii: (132)
  • *
  • Wiadomości: 1961
  • Płeć: Mężczyzna
  • tak, ten maniak od Gamer'ów to ja ;)
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #7 dnia: 30-01-2010, 16:54:03 »
Odpowiadając na pytania - rozkręcałem całość słownie 1 raz, ale śrubki przetrwały bez problemów. Zastrzegam, że mam dla bezpieczeństwa używam chińskich thorxów, wolę zniszczyć śrubokręt niż nóż.
Pionowego BP w moim egzemplażu nie ma i nie było... ale że kontra śruby głównej blokuje się o plasticzaną okładzinę - fakt, można przekręcić  ;)
slice of life
Obecne EDC: MT Scarab, Camillus CQB1, LM Surge, Olight i3 EOS, Victorinox Compact

Offline tomtomek

  • Opinii: (14)
  • Użytkownik knives.pl
  • **
  • Wiadomości: 119
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #8 dnia: 31-01-2010, 08:12:18 »
Dopisuję się jako użytkownik w/w.
Fajny mały folderek za niewielkie pieniądze.
Pionowych luzów nie zauważyłem, poziome były - dokręciłem i nima  ;)
Ostrzenie przyjemne (ostrzę z ręki ostrzałką Victorinox i wykańczam na takiej małej pierdółkowatej ostrzałce "V" Lanskiego)

W planach wymiana okładek na G10, dwa kolory, z każdej inny (orange i niebiesko-zielony).

Pozdrawiam
T.
"(...)A kurwom wędrowniczkom popioły, zgliszcza, pył i gruz (...) "

Offline radar1977

  • Opinii: (7)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1771
  • SAS - SURVIVAL ALBO ŚMIERĆ
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #9 dnia: 04-02-2010, 20:59:07 »
Następnym razem jak sie spotkamy muszę go pomacać-maleństwo wygląda ciekawie.

Offline gadzeciarz

  • Niezlot PGK 2019
  • Opinii: (34)
  • *
  • Wiadomości: 2499
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #10 dnia: 13-09-2010, 17:38:25 »
Miałem ten nożyk dziś na grzybach,i choć z początku podchodziłem do niego bardzo sceptycznie ze względu na jego nie duży rozmiar to muszę przyznać że spisał się bardzo dobrze.
Fakt jest taki że mi osobiście też w długości tego nożyka brakuje tych dwóch lub trzech centymetrów,ale po krótkim czasie dłoń przyzwyczaja się do trzymania a wręcz daje się polubić za dość zręczne manipulowanie nim w ręku.
Fajnie się go otwiera,szybki jest bo fajnie to wspomaganie działa  :D ,i tak jak w recce napisał kolega do różnych drobnych prac sprawdza się bardzo dobrze.

Fotka telefoniczna

« Ostatnia zmiana: 16-09-2010, 20:47:48 wysłana przez gadzeciarz »
"wiec żyj na huśtawce życia,żyj!!! Bo tylko raz dany nam czas"

Offline WojaK

  • Opinii: (61)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3802
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.extreme-survival.pl
    • Zapraszam do obejrzenia mojego nowego programu "Zapomniane miejsca" W którym będę zapoznawał was z historią różnych opuszczonych miejsc
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #11 dnia: 14-09-2010, 01:17:31 »
no fajna recka i fajny nożyk czekamy na więcej fotek :D
W imieniu wytwórni filmowej "Wild Mountain"i"Wieczorek Expeditions Team" zapraszam do oglądania filmów i seriali o tematyce Survivalowej, Turystycznej i Ekspedycyjnej.
Wszystkie nasze filmy znajdziecie na www.wildmountain.republika.pl oraz www.extreme-survival.pl Posiadamy kanały na "FB" i "YT"

Offline roko

  • Opinii: (12)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 561
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #12 dnia: 18-04-2012, 00:37:10 »
Mam pytanie co do tego wspomagania. Jak jest z jego trwałością i czy jeśli wymontuję tą sprężynkę, albo sama pęknie, to czy wtedy da się używać jak normalnego foldera?
A co do tej stali AUS6A, jakoś mało jest informacji na jej temat. Istotne jest dla mnie, czy trzymanie ostrości jest lepsze niż w Victorinoxach? Bo jeżeli takie same, to raczej lipa, a nie nóż, a byłoby szkoda, bo nożyk bardzo ładny.
« Ostatnia zmiana: 18-04-2012, 00:39:00 wysłana przez roko »

Offline Vick

  • sheathmakers
  • Opinii: (66)
  • *****
  • Wiadomości: 3760
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #13 dnia: 18-04-2012, 09:16:53 »
Mam pytanie co do tego wspomagania. Jak jest z jego trwałością i czy jeśli wymontuję tą sprężynkę, albo sama pęknie, to czy wtedy da się używać jak normalnego foldera?
Używam kilku Kershawów ze speedsafe i jeszcze sprężynka mi nie pękła.
Z tym że ja nie siedzę przed telewizorem i nie klikam dla sportu. Otwieram nóż jak potrzebuję.
Nie wyjmowałem speed safe z Oso Sweeta, ale widzę że ma detent ball i otwór w głowni, więc na 99% będzie działał bez wspomagania jak normalny folder.

A co do tej stali AUS6A, jakoś mało jest informacji na jej temat. Istotne jest dla mnie, czy trzymanie ostrości jest lepsze niż w Victorinoxach? Bo jeżeli takie same, to raczej lipa, a nie nóż, a byłoby szkoda, bo nożyk bardzo ładny.

Mniej więcej podobne jak w Victorinoxach.

Offline MikeOl_PL

  • Opinii: (30)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 391
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #14 dnia: 11-07-2015, 23:55:20 »
Sorry ze odkopuje ale pojawiła się nowsza wersja tego nożyka z 8cr13mov i na forum nie widziałem niczego na ten temat...
Wracając do noża oprócz stali głowni zmieniło się też kilka szczegółów w samej konstrukcji; głownia dostała szlif wklesły a jej grubość to teraz 2,8mm, linery juz nie są schowane przez okladki. Z filmu dowiecie się wiecej..


W samej recenzji temat wielkości noża nie daje mi spokoju, wg mnie (choć też jak autor jestem zwolennikiem większych folderów) oso sweet ma wręcz idealne gabaryty i doskonale leży w mojej średniej wielkości  dłoni(22cm w najszerszym miejscu razem z kciukiem).
   
Wszystkie palce spokojnie spoczywają na uchwycie bez popierania kciuka na grzbiecie głowni czy to w chwycie normalnym czy odwrotnym.
Klips jest nieruchomy choć nic w nim nie kręciłem i stanowi dodatkowe oparcie dla palca wskazującego/małego -zależnie od chwytu.
Duże zaskoczenie wywołał widok głowni, bo biorąc do ręki zamknięty nóż z "takimi sobie" okladkami nie przypuszczałem ze kryje takie ostrze.. Geometria klingi(to trzeba samemu pomacać) tworzą razem z resztą kieszonkowego potworka, który siedzi mi w kielni od 3 miesięcy i nie daje się z niej wygonic ani tenkowi, ani ratowi czy jakiemuś motylkowi..

Podobnie jak autor topica nawiąże do srm710, których z braku laku musiałem być użytkownikiem (za mały-często czytamy za brak mu 1cm, nie wygodny-mały palec bez podparcia, kolek, kruchy czubek,jednopozycyjny Klips itd, itp.) byłem bardzo rozczarowany nożami w tych gabarytach aż do momentu oso sweet -flipera ze wspomaganiem.

Jeśli macie gdzie sprawdzić to polecam bo nożyk jest fpyte ;-)
« Ostatnia zmiana: 12-07-2015, 15:09:22 wysłana przez MikeOl_PL »

Offline muunek

  • Opinii: (1)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #15 dnia: 29-07-2015, 23:33:09 »
niestety z moich pomiarów wynika,że ostrze może i ma 8,5cm, ale tylko i wyłącznie, gdy z przymróżeniem oka przyłożymy liniał mierząc od osi do czubka ostrza.
W moim UŻYTECZNA dłoguść klingi wynosi 76mm.
Czy producent może nas tak okłamywać? A może jest kilka wersji wielkości cebulki?

Offline drophead90

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #16 dnia: 10-09-2016, 21:46:23 »
Na wstępie sorry za odkopanie  :?

Poszedł mi w nim klips, szukam, szukam i znaleźć nie mogę. Pękł zaraz za mocowaniem na fali. Ma ktoś może na to jakiś patent?

Pozdrawiam

Offline depravedsouls

  • Opinii: (39)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 4961
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jest OK, bycie białym.
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #17 dnia: 10-09-2016, 23:22:56 »
Patent jest jeden-serwis.Zrób zdjęcia wyślij na mejla lub wypełnij formularz ze strony,poczekaj ze 3 tygodnie i gotowe.
Czasy inne - pomidorka nie tnie , oj a 500 stów dałem . Tam się żyło nożem i nikt nie biadolił . Orcanus

Offline buczus1991

  • Opinii: (10)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 202
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #18 dnia: 02-01-2017, 07:30:17 »
A nie przeszkadza wam w tym modelu bardzo delikatnie zapadająca blokada?? Czy tylko ja mam taki problem, z nim?? Czasem boję się, że nóż zamknie mi się na palce...
 :?
"Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters..."

Offline Testral

  • Opinii: (51)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2525
Odp: Oso Sweet (1830) - recka ze szczyptą testowania
« Odpowiedź #19 dnia: 02-01-2017, 08:27:59 »
Ale, że listek zapada płytko? To dobrze, na pewno trochę się wyrobi, ale wczesna blokada to dobra blokada.
Rise and rise again, until lambs become lions.
ZT 0770CF - nóż idealny!