Autor Wątek: M 390 Volt vs. BM 755  (Przeczytany 6025 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline LesterSteppen

  • FT Member
  • Opinii: (219)
  • *****
  • Wiadomości: 213
M 390 Volt vs. BM 755
« dnia: 06-07-2010, 02:33:18 »
Naszło mnie na nóż z M 390, szczególnie gdy doczytałem się że jest to europejski odpowiednik Duratech 20 CV. Stal którą szanuję i lubię używać. Rozsławił ją Rick Hinderer swym hitowym XM-18. Ale poniważ 20 CV to bardzo wysokiej klasy stal łożyskowa a tajemnicę jej produkcji dość troskliwie strzeże Latrobe Timken (ci od BG-42), zaś przytoczona informacja o ananlogu pochodzi jedynie z blade forum, traktuję ją z dużą nieufnością i powątpiewaniem czy Bohler ma takie możliwości.
Ale do rzeczy, rozważałem kupno jednego z dwóch noży: Kershaw 3600 Volt  lub Benchmade 755 Sibert. Pytanie który, nurtowało mnie do tego stopnia że nabyłem oba. Noże mają pewne cechy wspólne, stal M390 to oczywiste, ale także to że w obu przypadkach postawiono na produkcję wypróbowanych już i wylansowanych modeli custom  cieszących się dużą popularnością w środowisku.
Zacznijmy od Kershaw`a – w 2007 roku nóż Q-36 zdobył na „Blade Show” nagrodę „best taktical folder”, na głowni sygnowany był RJ Martin. Co oznacza ni mniej ni więcej tylko Randall James Martin – projektant i producent nagrodzonego foldera.




Żeby rozjaśnić sylwetkę tego knivesmakera warto dodać że jego inne noże zdobywały ten tytuł przez następne trzy kolejne lata. Swoje pierwsze komercyjne zamówienie zrealizował już w 1976 roku, z wykształcenia inżynier loltniczy pracował jako konstruktor i projektant śmigłowców  (między innymi w Sikorsky AirCraft), zaś cały wolny czas poświęcał swej pasji którą oczywiści były noże. Aż w końcu od 2001 roku, zajmuje się wyłącznie knivemakingiem – specjalność noże taktyczne w technice kombinacyjnej (3D CNC – hand made).  Z doświadczeń lotniczych przysposobił do knivesmakingu najnowsze technologie i materiały. Jak sam powiada, wydał grube tysiące dolarów na 3D-CNC i systemy obróbki cieplnej sterowane cyfrowo. Choć jego noże wykańczane są ręcznie podejrzewam że wyłącznie po to by zachować  status niezależnego knivesmakera i klasyfikację produkcji jako hand made – custom. Podjęta współpraca z Kershawem zaowocowała między innymi nożem 3600 Volt



Jest to remake  wspomnianego na początu Q-36, te same wymiary i prawie identyczny kształt, inne zaś materiały. Kershaw korzysta ile może ze swej unikalnej technologii łączenia metali  (raczej prędzej niż później inni także wdrożą to rozwiązanie) w przypadku Volta są to CPM D2 i M390, więc raczej topowe. Jaki jest sens i powód łączenia tak drogich w końcowym efekcie materiałów (?)  zastanawia się wielu fanów KAI. Od hipotez takich jak dobry kontrast trawionego D2 do bardziej rozsądnych powołujących się na  niezbędną kompatybilność, a te dwie stale wykazują zgodność w procesie łączenia.
W parze z materiałami z górnej półki idzie perfekcyjne wykonanie. Rękojeść wykorzystuje tytan i G-10, wykończenie tego mariażu to dosłownie micronowy majstersztyk. Nie ma szans na dostrzeżenie czy wyczucie pod palcami miejsc łączenia.



Tu na myśl przychodzi mi rękojeść Rukusa, gdzie G-10 z ponad milimerową szparą przechodzi w odcinek micarty, postęp technologii ogromny.
Przy blokadzie frame lock zastosowano podobnie jak w niektórych Striderach cz  Z.T. – Hinderer stop-lock.



Tytan jest frezowany w lekkie prążki, zaś frezy zachodząc częściowo na krawędzie okładzin dają dodatkowo atrakcyjny efekt wizualny, szczególnie wobec braku back-spacera.







Płetwa flippera jest gładka i smukła, dzięki odpowiedniej długości wygodna zarówno przy otwieraniu jak i w roli dolnego jelca po rozłożeniu. Znajduje się tu numer egzemplarza.



Z serii limitowanej do 349 sztuk  pełnowartościowych noży w zależności od źródeł jest 278 lub 275, reszta poległa pod rygorem kontroli jakości, choć i te „cofki” znalazły się w sprzedaży jako że posiadają jedynie błędy estetyczne nie zagrażające bezpieczeństwu użytkowników. Oznaczone są jednak dodatkowo jako XXX. Na rękojeści znajdujemy lanyard hole, tuż obok krótkiego, kontrowersyjnego klipsa. Spełnia on swe zadanie  dość mocno trzymając krawędzie materiału ale dysonans w długości klip – rękojeść budzi owe kontrowersje. Rzecz jasna można go zdementować ale należy liczyć się z tym że zostanie po nim wyfrezowany prostokąt z otworkiem stabilizującym i drugim gwintowanym na śrubkę mocującą.



 Sam zresztą używam pochewki skórzanej więc klips mam odkręcony. Rękojeść jest raczej długa 12,5 cm   dla posiadaczy średnich i większych dłoni powinna być komfortowa. Ergonomia bez zarzutu, wspomagana przez finger groove, karbowaną rampą czy dolny jelc (odwrócony flipper).



Mechanika idealna, Martin nie poszedł w prostotę swego projektu, wykorzystał wzdłużne łożyska walcowe oraz pewny porcelanowy detend ball o blokadzie frame nie muszę pisać.
Nóż otwiera się bardzo płynnie i lekko, oczywiście dla efektu taktyczności (szpanerstwa ?) można wykonać minimalny ruch nadgarstka.
Głownia ma długość ( w / g moich pomiarów) 9,9 cm i jest kształtu spear point, podobnie jak na rękojeści materiały spasowane precyzyjnie i niezwykle  starannie.



 Grubość na grzbiecie przy  rampie 4 mm  zaś przy czubku 1 mm. Wymiary odpowiadające niejednemu fixedowi i takie jest odczucie użytkownika, pewność i zaufanie do klingi w czasie pracy.

O Benchmade 755 nie będę pisał zbyt dużo, jedynie ogólne wrażenia, albowiem kolega z Funduszu Testerów i tak nawiasem ziomek z jednego miasta (pozdrawiam łuki ), będzie
testował nóż właśnie dla F.T. i po pierwsze opisze nóż z pewnością lepiej, po drugie musi mieć szansę na dobry tekst a nie powtórki i wreszcie będą to próby bardziej ciekawe i miarodajne albowiem na granicy prac extremalnych i bliskie nadużycia. Czego ja ze swoim nożem robić nie chcę, a poza tym nie mam takiego zwyczaju w ogóle jeśli chodzi o EDC.
Shine Sibert – knivemaker z Oregonu, spod jego ręki wyszedł Sibert knife MPR (Mini Pocket Rocket) powstaje w wersji folder i fixed.



Współpracuje z  Tad Gear,  dla  których  wykonuje krótkie   (np.10 szt.) i niepowtarzalne serie noży fixed, sygnowane oczywiście znakiem Tad Gear . Oraz z Knives TOPS czy American Tomahawk, a co nas tu głównie interesuje to ostatnio z Benchmade (inna sprawa że Asis daleko nie szukał współpracownika ). Benchmade 755 to właśnie MPR folder Siberta.
Nóż który albo bardzo się podoba albo wywołuje zdecydowanie negatywne wrażenia. Trudno go jednak nie zapamiętać jak setki innych, nijakich noży. Sibert wykonuje kilka folderów rocznie, na realizację zamówienia trzeba czekać ponad rok, a i tak ma opóźnienia i od jakiegoś czasu nie przyjmuje zleceń w ogóle. Jego produkcje ,głównie fixedy charakteryzują się cechami rozpoznawczymi: zbrocza, przelotowe piny tytanowe i pionowo żłobione linie na okładzinach.
Benchmade 755, stal M390 – pierwszą rzeczą jaką należy wykonać po otrzymaniu noża to przeprofilowanie na mniejszy kąt krawędzi tnącej, niestety fabryczne 25 stopni na stronę tnie po prostu słabo i  wykorzystuje potencjał tej dobrej przecież stali w minimalnym stopniu. Oczywiście można to też zrobić dobrze, tzn. back bevel 15 stopni i dopiero wtedy krawędź tnąca na 20. Pamiętajmy że nóż ma szlif wklęsły, po takim przygotowaniu tnie  doskonale. Zastanawiałem się dlaczego fabrycznie nadano mu te niecodzienne 25 stopni, nie  znalazłem
rozsądnego wytłumaczenia – nie chodzi tu o  kruchość stali, bo przecież sprawdiłem to empirycznie, żadnych wykruszeń, poza tym po co zwężać 4mm grzbiet głowni tak bardzo i robić wklęsły skoro istnieje obawa wyszczerbień.
Wyznam od razu, nóż podoba mi się bardzo i pewnie to będzie rzutować podświadomie na moją opinię. Rękojeść fantastyczna, jak na takie gabaryty (grubość 15,4 mm  /  długość  ok.10cm) ergonomia doskonała. Dla prawo i lewo ręcznych, choć większą wygodę operowania noż oferuje tym którzy trzymają go w lewej ręce. Klips może kontrowersyjny (mnie się podoba) jest przemyślany i umieszczony w jedynym możliwym miejscu, w którym gdy lewa dłoń trzymająca nóż, nie ma z nim kontaktu. Podobnie jest z prawą ręką, klipa się nie czuje.









Który lepszy (?) wiem tyle co przed zakupem . Oba są wyjątkowe w swoich zakresach, o ile BM na pewno sprawdzi się jako miejskie EDC, tak Volta można spokojnie brać w teren nie
trocząc dodatkowo fixeda. Powstawały też z innych powodów, Martin to właściwie manufaktura stąd pewnie znikoma liczba wypuszczonych egzemplarzy, obustronne podparcie
reputacji, a te trochę sztuk Kershawa w hitowej wersji (orginał S 30V) może podnieść jeszcze zainteresowanie protoplastą, szczególnie wśród tych dla których nie starczyło Voltów. Sibert
należy do „młodych wilków” wśród konivesmakerów, współpraca z Benchmade to doskonała
pozycja w C.V. i po prostu świetna rekomendacja w środowisku. A z produkcją i tak się nie wyrabia okrutnie.
Ktoś może czeka na kwestię trzymania ostrości więc sprawa wygląda tak: na rzetelne porównania nie miałem możliwości fizycznej, inne głownie ewentualnych noży porównawczych, inne szlify, krawędzie tnące czy długości. Ponieważ zakładałem że M390 to stal wysokiej klasy do porównań wybrałem noże z S 90V, BG-42, SG-2 i Duratech 20 CV. Wybierając się ze znajomymi na trzydniowy lrśny wypad, rozdałem kolegom te noże prosząc by używali je często i do wszystkiego przez ten okres. Sam posługiwałem się Kershawem i Benchmade, tnąc sporo tam gdzie była taka potrzeba, a także bez potrzeby. Po powrocie próby ostrości wykazały tylko tyle że dla ostrzy z tych stali trzydniowe normalne użytkowanie to za mało by je stępić zauważalnie. Nie mówię tu o goleniu ale o płynnym cięciu kartek papieru. Podsumowując stwierdzam że oba noże warte są swej ceny, przy czym
Benchmade zaskoczył mnie pozytywnie bardzo rozważnym podejściem do tematu „jak zrobić
by małe okazało się wielkim”. O ile 755 MPR jest modelem produkcyjnym o tyle mała (w dodatku okrojona) edycja Volta może być wkrótce trudna do kupienia.












« Ostatnia zmiana: 06-07-2010, 03:23:08 wysłana przez LesterSteppen »

Offline Vince

  • Moku Addict
  • Opinii: (57)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 722
  • Płeć: Mężczyzna
  • May thy knife chip and shatter
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #1 dnia: 06-07-2010, 10:51:54 »
Bardzo fajny opis, podoba mi się ten Kershaw jak żaden. Świetnie designowo rozwiązali całość. Dzięki za opis i zdjęcia.

Gdyby się kiedyś jakieś spotkanie szykowało, chętnie obmacam nóż na żywo.
« Ostatnia zmiana: 06-07-2010, 10:56:18 wysłana przez Vince »
Maverick Translations - Biuro tłumaczeń specjalistycznych

Where the fear has gone there will be nothing. Only I will remain

Offline ordo

  • Opinii: (106)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5829
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #2 dnia: 06-07-2010, 11:29:12 »
aaampeeer! Już masz fotki ;P
Ja się w sumie już o obu nożach wypowiedziałem.

Co do stali w Volcie - można by znaleźć pewnie inne kompatybilne stale kontrastowe - wystarczy przejrzeć "kompozyty" Kershawa - które stale z którymi są kompatybilne i jakie różnice otrzymujemy. Ale robiąc nóż wysokiej klasy po prostu trzeba było użyć rzadziej spotykanej/drożej/bardziej lanserskiej stali. To krótka edycja, tutaj kwestia oszczędności nie była pierwszoplanowa.
Poza tym szczerze mówiąc w Volcie mam wrażenie, że otrzymuję więcej.
Swoją drogą frame'a przyjemniej odblokowało się w MPR.

Offline Wyca

  • Opinii: (35)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 1452
  • Płeć: Mężczyzna
  • Omerta
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #3 dnia: 06-07-2010, 12:08:53 »
Świetny tekst, Kershaw pikny :)

Offline PrzemoBK

  • Opinii: (31)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 2740
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #4 dnia: 06-07-2010, 12:27:32 »
Dobrze się czytało, dzięki  :). Volt fajniejszy  :D.

Offline Szymon602

  • Opinii: (79)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 531
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #5 dnia: 06-07-2010, 16:30:56 »
Bardzo fajne porównanie, ja wolę Volta, tylko ten klips fatalny. Pomysł aby odkręcić klipsa i nożyka nosić w pochewce wydaje mi się wyśmienity. :)

Offline melonmelon

  • Niezlot PGK 2019
  • Opinii: (152)
  • *
  • Wiadomości: 5814
  • Płeć: Mężczyzna
    • moje narządy :)
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #6 dnia: 06-07-2010, 17:27:32 »
"oraz pewny porcelanowy detend ball o blokadzie frame nie muszę pisać."
czy diabeł może go pożyczyć na 2 tygodnie?
się zna na porcelanie :)

pozdro
Nie ma mnie, w Łodzi siedzę.
Zapraszam na blog o obróbce cieplnej http://blog.melontools.com/obrobka_cieplna/

trochu stali na noże?
https://forum.knives.pl/index.php?topic=184641.

kluczyki robię, gitarki, mogę skrzypce

DORADZTWO W ZAGADNIENIACH OBRÓBKI CIEPLNEJ STALI I NIE TYLKO

Offline joah

  • knifemaker
  • Opinii: (20)
  • *
  • Wiadomości: 1186
  • Płeć: Mężczyzna
    • JoahKnives
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #7 dnia: 06-07-2010, 18:02:52 »
E no, spokojnie  :D  Jako detend ball porcelana Diabełkowi nie podpadła.
Pikny Kershaw, pikny...

Offline jaciek

  • Opinii: (127)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Mężczyzna
  • Prezes Hurtowni
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #8 dnia: 06-07-2010, 20:12:01 »
zaczynam żałować że sprzedałem rakietę ;P ale widzę że poszła w dobre ręce :D fajny texcik no i oczywiście 755 górą!!!! 8D

Offline Szabas

  • Opinii: (107)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 3932
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sympathy for knives.
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #9 dnia: 07-07-2010, 01:04:30 »
Ech ten Martin, otarty o geniusz...
Dzięki Lester za kolejną ciekawą lekturkę tego kończącego się już wieczoru. ;)
Dylu dylu na winylu...

>El Solo Lobo<

Offline LesterSteppen

  • FT Member
  • Opinii: (219)
  • *****
  • Wiadomości: 213
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #10 dnia: 07-07-2010, 01:48:52 »
Bardzo fajne porównanie, ja wolę Volta, tylko ten klips fatalny. Pomysł aby odkręcić klipsa i nożyka nosić w pochewce wydaje mi się wyśmienity. :)

Sposób jest wygodny rzeczywiście, szczególnie że Volt jest dość duży i trochę przeszkadza w kieszeni, poza tym w pochewce nie rysuje się tytan od innych metalowych przedmiotów. W krótkich spodenkach można nawet pływać z nożem przy pasku. Na tej fotce akurt się suszy po takiej kompieli.



Offline domnes

  • Opinii: (5)
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #11 dnia: 07-07-2010, 14:30:47 »
Mnie po zbóju pasuje BM-ka, w łódzkim Alercie mieli kilka sztuk i tam pomacałem. Do miasta i do pracy (a pracauję
głównie w samochodzie) powinna być bardzo wygodna, jest tak kompaktowa że w zasadzie  100% noża w nożu.
Do zadań jakie wykonuję w zupełności wystarczyłaby. Wychodzi na to że w realu może dużo więcej niż wynika to z foto. 

Offline Mikko

  • Opinii: (32)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 14303
  • Płeć: Mężczyzna
  • Oregońsko-Radykalny obóz fosforobrązowców
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #12 dnia: 01-08-2010, 04:04:18 »
A mnie by pasował ten MPR w wersji fixed.  :grin:

Noże tego makera coraz bardziej mnie się podobają. Dzięki za tekst.

Offline Kagemusha

  • Moderator
  • Opinii: (132)
  • *
  • Wiadomości: 1961
  • Płeć: Mężczyzna
  • tak, ten maniak od Gamer'ów to ja ;)
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #13 dnia: 01-08-2010, 16:52:50 »
Dzięki za porówanie tych noży, Volt całkiem apetyczny się wydaje  :slini:
slice of life
Obecne EDC: MT Scarab, Camillus CQB1, LM Surge, Olight i3 EOS, Victorinox Compact

Offline grisza

  • Opinii: (67)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 693
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #14 dnia: 02-08-2010, 21:31:32 »

Dzięki za tekst  :)
volt cudo  8D a BM
Cytuj
Nóż który albo bardzo się podoba albo wywołuje zdecydowanie negatywne wrażenia. Trudno go jednak nie zapamiętać
+1 ale moje są zdecydowanie negatywne- nie podoba mi się i już
"Cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i patrz końca! "
                     Owidiusz

          9/19

Offline mathu

  • Opinii: (28)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 5649
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #15 dnia: 03-08-2010, 00:44:08 »
Co do tych 25 stopni to niestsety jest to norma w BM :dead:

Nawet gripy są tak ostrzone.

Offline leopold stawski

  • Opinii: (0)
  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #16 dnia: 03-08-2010, 09:29:51 »
dzięki za opis, dobrze się czyta ale folder jak folder, tylko materiały topowe

Offline rybak

  • bedzie dobrze...
  • rybak
  • Opinii: (52)
  • *
  • Wiadomości: 20624
  • Płeć: Mężczyzna
  • sapere aude
    • Ostre miejsce w sieci
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #17 dnia: 03-08-2010, 16:58:55 »
Cytat: mathu
Co do tych 25 stopni to niestsety jest to norma w BM :dead:

Nawet gripy są tak ostrzone.

To ciekawe co piszesz, bo z moich ... n-BMek, ktore mialem to by sie znalazlo pewnie kilka, co mialo wiecej niz 20 na strone.

Chyba, ze w ostatnich 2 latach kompletnie zmienili katy.


PS. nadal mam Gripa 550 i 943 od Osborna, HD Night Shifta 13500  - w tym momencie sprawdzilem je na trianglu, ze wzsystkich zbiera sam koniuszek krawedzi.
« Ostatnia zmiana: 03-08-2010, 17:05:10 wysłana przez rybak »
Jakigos mje Ponie Buoze stwuozył, takigo mje mos... ن

Offline ArtP

  • Opinii: (35)
  • Użytkownik knives.pl
  • ***
  • Wiadomości: 337
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: M 390 Volt vs. BM 755
« Odpowiedź #18 dnia: 03-08-2010, 18:49:27 »
Dorzucę dwa grosze:

Z moich jedynych dwóch BM-ek z Rukus był fabrycznie pojechany raczej na około 15 stopni na stronę (na pewno mniej niż na 20), Monochrome na 20.

No ale to tylko dwa egzemplarze - więcej nie miałem/nie macałem.