Autor Wątek: Kershaw Vapor proudly made in China vs SRM 939  (Przeczytany 5912 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kabaddon

  • de la Autostradon
  • Opinii: (16)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • Warmaster ov Chaos
Kershaw Vapor proudly made in China vs SRM 939
« dnia: 14-07-2010, 22:36:38 »
Dzień dobry  :-*

Celem nabicia sobie posta w ulubionym dziale pozwoliłem sobie wykonać kilka słabych fotek ostatnich nabytków, czyniąc zadość chwalebnym tradycjom forum chwalenia się nowymi zabawkami  :grin: Oto więc Kershaw  Vapor projektu Kena Oniona, a niżej Folderek o wdzięcznej nazwie 963 znanej i lubianej firmy San Ren Mu. Recki niestety nie będzie z uwagi na przytrafiające się cały czas tzw "życie", ale parę słów odnośnie wrażeń z klikania przed telewizorem postaram sie przekazać  :shy:



Kershaw znany i lubiany jaki jest każdy widzi, full metal szkieletor, backspacery - tulejki, wszystko wykonane dość ładnie, choć nie tak ładnie jak Kershawy z USA ( w amerykańskich IMHO ładniejszy kolorek po piaskowaniu, wszelako to kwestia gustu)



Blokada, klasyczny frame lock, zapada ładnie do połowy, chcociaż czasami ma pewne problemy z przeskoczeniem przez detent ball i zdarza się że nie zaskakuje wcale   :/ Nieładnie. W nożyku od nówk występuje delikatny BP w poziomie, który można zlikwidować dokręcając śrubę osi głównej, ale wtedy nóż się już nie zamyka  ;) Ogólnie BP jest mały da radę z tym żyć.







Dalej mamy dumny napis CHINA na głowni, wypasiony zestaw wszelkich możliwych śrubek od krzyżaków przez imbuso-torxy do torxa na osi głównej, oraz trochę niedorobiony kołek, będący imho najsłabszym elementem noża. Do otwierania nadaje się słabo, można nim trenować odporność na ból i doprowadzić do zrogowacenia skóry na kciuku.  ;)



Nożyk dumnie nosi nazwisko projektanta na głowni



Karbowana rękojęści w porządku, nie ranią ręki. O ostrości na koniec - po wyjęciu z pudełka nie odbiega od produkcji amerykańskich, jest bardzo straszna  8D

A oto druga zabawka, SRM 939:



Nie ukrywam, że zakupiłem go sobie z chęci poznania legendarnej jakości wykonania marki Sanrenmu, mam nadzieję że dzięki temu wyjaśnieniu ciężar mojej winy będzie mniejszy  :shades:

Nożyk mimo często padających w kierunku SRM zarzutów o kopiowanie designu nie jest (chyba) ewidentną kopią jakiegoś drogiego modelu amerykańskiego, jest lepiej nawet, śmiało czerpie z projektu Oniona (ten wyżej co o nim pisałem - rękojeść) oraz jak ktoś wcześniej zauważył głownie podłapał ze Spyderco Rock Lobster. Dzięki temu za 60 PLN możemy już pomacać 2 znanych makerów w jednym nożu  :shades: Człowiek który połączył Jensa Anso z Kenem Onionem podpisał się chyba na głowni 939, ale uczynił to symbolami których nie jestem w stanie przeczytać  :)




Nożyk o dziwo nigdzie nie ma dumnego napisu China, znajdziemy go tylko na blistrze wraz z dumną informacją że producent udziela 3 miesięcznej (słownie trzy) gwarancji na produkt  :shades:



Śrubki to raczej standardowe imbusy, fajna sprawa że os głowni ma gniazda z obu stron, nie powino byc problemu ze zblokowanie przy rozkręcaniu.









Zamiast kołka mamy pinezkę tapicerską, działa to bardzo dobrze, zero problemów z otwarciem, przy odrobinie wprawy głownia wylatuje jak ze wspomaganiem. Po otwarciu mamy bladeplay poziomy nie większy niż w Kerszole. Ne próbowałem regulować żeby nie popsuć efektu płynnego otwierania. Nożyk mam dwie podkładki, jedną z czegoś żółtego (brąz?) , druga chyba biały teflon.





Wykonanie w przypadku SRM nie odbiega, a nawet nieco przewyższa Kerszoła, w którym przez całą rękojeść leci taki rowek, jakby wiertło obsunęło się przy wierceniu dziurek. Klips w Kerszole raczej wygrywa, San ren Mu prezentuje jak dla mnie zbyt kontrowersyjny design ;p

Na koniec parę fotek w łapce i porównanie wielkości:













A na sam koniec luźne podsumowanie:

Na pierwszy rzut oka wydaje się że oba noże wyszły z tej samej fabryki, za zbliżoną ( ja za każdy z noży dałem po 60 PLN) cenę otrzymujemy z jednej strony ciekawy design Oniona + dożywotnią gwarancję, z drugiej kawał całkiem fajnego noża z możliwością podyskutowania na forum o moralnych aspektach zakupu chińskich produktów  :shades: Skoro nie widzę różnicy to po co przepłacać ???  :P

Dobranoc  :-*

Well Long Tall Sally she's built for speed, she's got everything that Uncle John need

Offline rotpin

  • Szef działu
  • Opinii: (131)
  • *
  • Wiadomości: 2579
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kershaw Vapor proudly made in China vs SRM 939
« Odpowiedź #1 dnia: 15-07-2010, 10:59:48 »
Dzięki za Vapora. Miło będzie jeśli z czasem dopiszesz coś więcej na jego temat.
Skoro to Twój "ulubiony dział" :) to resztę pominę ;P
Nie zgadzam się jedynie z końcowym podsumowaniem. Po co kupować podróbkę jak za te same pieniądze możesz kupić oryginał.

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (100)
  • *
  • Wiadomości: 15022
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kershaw Vapor proudly made in China vs SRM 939
« Odpowiedź #2 dnia: 15-07-2010, 11:14:37 »
Ostatni akapit nie ma żadnego sensu - "skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać"? Przecież zdanie wcześniej jest napisane, że kosztują tyle samo :rotfl:
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7090
Odp: Kershaw Vapor proudly made in China vs SRM 939
« Odpowiedź #3 dnia: 15-07-2010, 11:23:39 »
POwitoł
Ostatni akapit nie ma żadnego sensu - "skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać"? Przecież zdanie wcześniej jest napisane, że kosztują tyle samo :rotfl:
Ale vapor jest mniejszy, więc kupując chińca dostajesz więcej ;)

Ode mnie: dziurki w rękojeści 939 są tak sobie w środku obrobione.
Poza tym w przypadku tego chińca akurat nie widzę moralnego problemu poza pośrednim wykorzystywaniem niewolniczej siły roboczej chińskich rączek ;) Więcej w oddzielnym wątku który się pisze i pisze, i pisze, i ...

Offline kali

  • edgy
  • Szef
  • Opinii: (100)
  • *
  • Wiadomości: 15022
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kershaw Vapor proudly made in China vs SRM 939
« Odpowiedź #4 dnia: 15-07-2010, 11:34:24 »
Cytat: porcelain
POwitołAle vapor jest mniejszy, więc kupując chińca dostajesz więcej ;)
Pozwolę sobie zwrócić uwagę na to, że autor jednak nie widzi różnicy (wielkości) :D
There are no tactical knives, only tactical minds
FP

Offline porcelanowy

  • Opinii: (132)
  • Mieszkaniec knives.pl
  • *****
  • Wiadomości: 7090
Odp: Kershaw Vapor proudly made in China vs SRM 939
« Odpowiedź #5 dnia: 15-07-2010, 12:33:17 »
POwitoł
A to była moja interpretacja. Co miał na myśli poeta to pewnie dopowie ;)
Dla mnie jeśli chodzi o wielkość to różne klasy i nie chodzi mi tu nawet o ostrze tylko o rękojeść. W KAI mi brakuje, a 939 jest na wszystkie palce.

@kabaddon: możesz sprawdzić jakie numery imbusów pasują do śrubek?
Ja niestety nie posiadam takich małych.

Offline kabaddon

  • de la Autostradon
  • Opinii: (16)
  • Użytkownik knives.pl
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • Warmaster ov Chaos
Odp: Kershaw Vapor proudly made in China vs SRM 939
« Odpowiedź #6 dnia: 15-07-2010, 16:13:25 »
Ostatni akapit nie ma żadnego sensu - "skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać"? Przecież zdanie wcześniej jest napisane, że kosztują tyle samo :rotfl:

NIe z tej mańki czytać zacząłeś  :) Skoro za tyle samo kupujemy nóż markowy od znanego projektanta, a za tyle samo składaka o wątpliwym pochodzeniu to dla mnie jeden z nich jest przepłacony, drugi nie  :shades: I to właśnie miał poeta na myśli w podsumowanie, że woli zapłacić za niepotrzebne logo niż w tej samej cenie mieć centymetr oszcza więcej ;p, co nie znaczy że ktoś inny nie może mieć swojego zdania i nie mieć racji  :shades:

@Porcelain - najbliższe imbusy jakie wydają się pasować dośrubek to 1,5 i 2 (tak mam opisane, chyba w mm) ale mają trochę luzu (obawiam się że rozwalą gniazda, nie próbowałem więc kręcić), obawaim się że potrzebne będą jakieś calowe



Well Long Tall Sally she's built for speed, she's got everything that Uncle John need